-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by piechcia15
-
no właśnie oni chca malucha, zakochali się w nich po uszy jak im pokazałam :) no tylko ze jak macie chętnych to może lepiej sie opłaca wydać je u was, a my tu znajdziemy jakąś bidę bliżej. Już nawet znalazłam jakieś maluchy w lesie znalezione w Tomaszowie i facet by nam przywiózł malucha do Pabianic :p tylko musze im je pokazac
-
Maluchy w nowych domkach , wszystkie bardzo szczęśliwe :)
piechcia15 replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
dziewczyny powiedzcie mi proszę ile one teraz mają, same chłopaki są?ten łaciaty jest uroczy,to pies? chciałabym wybrać najspokojniejszego dla tych ludzi, czy już pokazują jaki który jest z charakteru?jak ze zdrowiem? Czy już są do wydania czy chcecie je najpierw odchować? w sumie na zdjęciach wyglądają jak małe niedźwiadki :D i na małe psiaki wcale ale to wcale nie wyglądają :D -
trzeba by pogadać z tym wetem i powiedzieć na co ma zwracać uwagę. czyli co macie chętnych na wszystkie dziewczyny? a czy takie wielgaśne robale mogą być groźne dla takich maluchów i jeszcze zadecydować o ich zdrowiu? muszę zadzwonić do pozostałych ludzi aby zwrócili uwagę tez na ich kupy:( a czy takie maluszki już się szczepi na coś?czy później? no to nie wiem co robić z tą moją adopcją.Czy czekać aż u nas się trafi jakieś nieszczęście?
-
a więc tak...:p mamuśka ma na imię... Sunia (bardzo egzotycznie):eviltong: Już po trzecim dniu chodziła bez smyczy. Nie stara się uciekać, pilnuje się, łazi sobie po polach i całym ranczo i przychodzi na gwizdanie :p w boksie spać nie chce, upatrzyła sobie jedną choinkę i tam śpi. Zbudują jej ocieplana budę i najwyżej tam będzie spała. Jej wybór, na siłę się nie uszczęśliwi. Była jedną noc w domu, grzeczna była ale chyba niespecjalnie szczęśliwa. Tylko ze po schodach zupełnie chodzić nie umie i musiał ją wnosić i znosić. Rozgoniła całe podwórkowe towarzystwo...koty, kaczki :p chodzi i obserwuje jednego konia, z którym starałyśmy się ją zapoznać pierwszego dnia. Pan nas serdecznie zapraszał, więc trzeba będzie któregoś dnia to wykorzystać :loveu: aha Sunia znalazła sobie kumpla przez siatkę i razem sobie łażą po okolicy:) tzn. wariują po ranczo :)
-
ostatnie słabe chwile miał w weekend, ale to przespał dwa dni i nic nie jadł ale juz zaczął jeść i jakby się unormowało, ale wiadomo że z nim lepiej już nie będzie. I tak dużo osiągnął jak na niego i te wszystkie przeżycia i dolegliwości. Poprostu trzeba go JUŻ umieścić w tym ostatecznym miescu zanim jego stan zupełnie się nie pogorszy!! Teraz nie był u wata, bo to był akurat weekend a potem mu przeszło, ale lekarze i tak sie dziwią że nieźle się trzyma jak na niego.
-
Ma chyba 20 lat... Porzucona starowinka! Ma dom w Zgierzu!
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
ja też czekam... i się chyba nie doczekam ;/:angryy: -
ale ci z Mławy chcą jedną tak? czy wszystkie :p bo ja jeśli już to rezerwuję tą najspokojniejszą co cały czas śpi. Przynajmniej przy mnie taka była.Dwie rozrabiały a ona spała:) dom sprawdzony i cudowny bankowo. Młode małżeństwo po 30-stce, córcia ma 4 lata i jest fajowym mądrym dzieckiem :)mały mózg :) pieski kocha, każdego zaczepia na ulicy, ale to na szczęście zdrowa miłość :) umowę mogę podpisać,a jakie koszta? Powiedz mi halbinko czy dziewczynki różnią się czymś od siebie?czy to loteria :p bo ja nic nie zauważyłam specjalnego, prucz tego że jedna jest spokojniejsza:p kurcze tylko znowu jest problem z transportem. Oni mogą przyjąć ją od przyszłego pt. No chyba że do tego czasu u nas w schronie się cos trafi to problemu z transportem nie będzie. powiedzcie mi jedno, najważniejsze. Myślicie że można je już rozdzielić??:-( wiem że to dla szczeniaków bardzo wazne być jak najdłużej w stadzie i będą płakały.Co wy na to?
-
Magda ta "twoja" pani była dziś w schronie i chyba od razu była nastawiona na to że nie znajdzie tu psa. Skwitowała tylko że "nie macie tu wyboru" :-( zabolało to:( takiego psa jak ona "zaprojektowała" jeszcze u nas nie było. Poskładała cechy z 5 psów w jednego, a takiego u nas nie ma:( Mały ale nie za mały, sierść nie długa i nie krótka, maść szarobura, i ma być suczka bo pies będzie jej tuje obsikiwał i sucha karmą karmić nie będzie bo ma tylko 500zł renty :-( wyszła z oburzeniem :( ale byłam miła...obiecuje :loveu:
-
a to Merdaczek czyli ich brat w "nowym życiu" [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/8260/dsc04194.jpg[/IMG] [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/7449/dsc04274i.jpg[/IMG] a tu na szkolnej ławce ze swoimi paniami "tymczasową" i "stałą" :) [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/6038/dsc04273.jpg[/IMG] a to jeszcze z DT i jego przyjaciele:) Ogonek: [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/5982/dsc04185p.jpg[/IMG] i Jureczek:[IMG]http://img97.imageshack.us/img97/424/dsc04173z.jpg[/IMG] aha prawdopodobnie rezerwuję jedną "dziewczynkę" i będę mieszkała z nia przez ścianę :) ale to jeszcze nic na 100% więc dam znać. Szkoda tylko ze transport trzeba by było organizować:p
-
czy można prosić o więcej fotek??bo poszukuje szczeniaka małej rasy dla moich sąsiadów :)
-
Maluchy w nowych domkach , wszystkie bardzo szczęśliwe :)
piechcia15 replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
czy domyślacie się do jakiej wielkości mogą urosnąć te szkraby??bo moi sąsiedzi chcą malucha ale takiego który pozostanie mały. -
tzn że co?? w końcu nie ma miejsca dla niego?? ja zaraz zwariuję. Miśka stan się nie polepszy to w takim razie wogóle nikt go nie weźmie tak?? przecież miało być miejsce u tej wolontariuszki bez względu na wszystko. Miśka trzeba właśnie jak najszybciej zabrać bo lepiej już nie będzie! i tak podróż musi być ostrożna i z przerwami na spacer i tak, ale nie że odwoływać. Pies dziś czuje się lepiej, najwidoczniej była to chwilowa niedyspozycja. Dlaczego musi mieć osobny DT? tu ma dwa inne psy i jakoś żyje. jak mu dokuczają to on im oddaje i idzie dalej, nie rozumiem o co chodzi. O kojcu nie ma nawet mowy bo Misiek musi mieć nieograniczone pole do chodzenia, inaczej się denerwuje
-
kiedyś dwa razy złapał dość mocno za rękę pracownice gdy chciała zapiąć mu smycz. Poprostu pies chyba nie zdaje sobie sprawy ze swojej siły i jej nie kontroluje. Rozmawiałam z jednym treserem od psów policyjnych. Zgodził się przyjść i zobaczyć psa i ocenić sytuację. Zobaczymy co z tego wyniknie. Może dziś przyjdzie ale nie obiecywał, że znajdzie czas.
-
wczoraj dogo nie działało więc nie mogłam wam oznajmić cudownej wieści :) Loluś jest już w nowym domku :) Mieszka dom dalej niż był w DT u pani S. Gdy sąsiadka ją odwiedziła, zakochała się w Lolku, a że jej pies tydzień temu zdechł :-( prawdopodobnie na zawał :-( no i Loluś zajął jego miejsce. Obecnie mają czyjegoś boksera na "hoteliku". Wiedzą o wszystkich przypadłościach Lolka i bedą z tym CIERPLIWIE walczyć. To domek sezonowy, więc na zimę wracają w bloki do Łodzi, więc mamy pewność że nie będzie w budzie :D Są gotowi nawet dłużej zostać na wsi gdyby długo szła nauka sikania na dworze :) Myślę że to dobry domek. Trzeba tylko pojechać do nich, spisac umowę i już :) a wogóle w DT szalał z innymi psami jak szalony, tylko kurz za nimi było widać:) siku robił oczywiście w domu po spacerze:) a kupe do kociej kuwety:) czyli głupi nie jest :cool3::cool3: czyli AKCJA ZAKOŃCZONA POZYTYWNIE :)