Łzy pokazały się w oczach , wspomniałam moją kochaną Funię [*] ...też spędziła sporo czasu w schronie ,było trudno na początku ale za to ile potem dała mi radości a tak naprawdę to ja więcej dostałam od niej niż jej dałam. Jej bezwarunkowa miłość była bezcenna.
Niestety są też ludzie powaleni, pamiętam uwagę jednego z sąsiadów " takiego brzydkiego i starego psa pani przygarnęła". Ludzie nie rozumieją ,że psiak wyciągnięty ze schroniska nie wygląda tak jakby wyszedł z psiego salonu. Później było tylko uznanie dla jej urody a ja z dumą za każdym razem powtarzałam ,że pozory mylą a tak ładnych psiaków jest pełno w schroniskach ,wystarczy tylko tam pójść