Kajka, z ciężkim sercem to przeczytałam. Tym bardziej, że moja 13 letnia sunia onka zaczyna mi się mocno chwiać na tylnych łapkach, przechyla się i jest coraz gorzej. U Sabinki też czytam, że ma coraz większy problem z poruszaniem się. Wiemy czym się kończy niemożność chodzenia przez psiaka. Myślę o Was cieplutko, cieszę się, że daliście Sabince wspaniały dom, opiekę i miłość. Niby człowiek wie, że wszystko kiedyś się kończy, że istoty żyjące nie robią się młodsze, tylko starsze, ale mimo to, wszystko co dobre, chciałoby się zatrzymać na długo, ile się da. Kajka, moc pozdrowień i serdeczności. Ukochaj Sabinkę ode mnie, tak mocno i wyjątkowo........