Martika, ponownie bardzo dziękuję za lek. Mam dług wdzięczności. Barunia oprócz leczenia standardowego ma akupunkturę. Jak zaczynaliśmy, to był to eksperyment. Teraz widzę wyraźnie, że mu pomaga. Boję się pisać, że idzie ku lepszemu, bo zaraz coś się stanie odwrotnego i nie będę wiedziała, jak to napisać. Bela doskonale wie, o czym piszę, gdyż jest ze mną w kontakcie telefonicznym i zamęczam ją naszymi wzlotami i upadkami, co mam nadzieję,nie nadwyręży jej cierpliwości. Dzisiaj kolejny przełom w funkcjonowaniu. Dużo lepiej się porusza i nie krzywi główki na lewą stronę a szczeka z płuc, a nie jak pudelek. Także trzymajcie dalej kciuki, idzie (chyba) ku lepszemu.