Ależ Leonek miał szczęście, że w porę przyszła pomoc. Wyczytałam, że chauwa nie przyjmuje psiaków, które nie tolerują innych psów. A Leonek zdaje się jest jedynakiem :(
Tak mi przykro, że Leonkowi się to przytrafiło. To bardzo poważna operacja. Z domem tymczasowym może być tak bardzo trudno. Jak dobrze, Leonku, dobrze że czujesz się lepiej. Kurcze, gdzie szukać domu tymczasowego? Napiszę do chauwy.
Rozmawiałam z osobą do wizyty PA i zgodziła się na wizytę na os.Przyjaźni i jak będzie trzeba, to też w drugiej miejscowości "I". Przesłałam jej wszystkie dane tej pani oraz wątek. Jeszcze zaraz zadzwonię do niej powiem, żeby zajrzała na dogo i odczytała wiadomość z danymi.
No to kolejny problem załatwiony. Fajnie. Teraz czekamy na datę transportu, bazarek z rzeczami Agmarek i prosimy o rozsyłanie wątku na pw lub innych watkach z prośbą o deklaracje i wpłaty, choćby jednorazowe.
Anett, jeśli Reks nie nadaje się do tego domku i będziesz wiedzieć o tym na 100 %, a domek godny uwagi, to pamiętaj o innych onkach. Zresztą na pewno to robisz.
To bardzo dobre wiadomości. Cieszę się niezmiernie. Tak sobie myślę o Aresie, o was i tak się cieszę, że Ares spotkał was na swojej drodze. Krucho by z nim było, gdyby nie... Także wspaniale, że jesteście jego rodziną.
A co Igorek ma w tych uszach? Może włączyć leki firmy Sanum? Póki co na gronkowca, paciorkowca i pałeczkę ropy błękitnej przetestowałam na swoich psiakach i fajnie wspomogło klasyczne leczenie.