Missy, ja sobie tak myślę, że niech koleżanka skontaktuje się z Karoliną. Jak sunia trochę dojdzie do siebie, to jak najbardziej może na nią czekać kochający, przygotowany domek. Wizyta PA będzie na pewno, żeby była jasność i jakby była pozytywna, to przecież byłoby super, gdyby mała pojechała po wygojeniu do domku. Tego jej wszyscy życzymy. Nie chcemy jej do końca życia trzymać po hotelikach.