Jump to content
Dogomania

sunshine

Members
  • Posts

    5152
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sunshine

  1. wieści od weta: To ja powiem, co mi wetka powiedziała, tak dla uspokojenia. Wydzielina nie jest ropna, więc tak jak mówi Kuna, to podobno w normie. Kazała obserwować, czy będzie się coś wydzielać dalej i gdyby było to niepokojące, wtedy na USG. Na razie nie ma w tym niczego niepokojącego. Więcej napiszę później, bo zdycham, plecy mi wysiadają. Przez ponad półtorej godziny wracałyśmy trasą, którą rano zrobiłyśmy w 30min. Sweety postanowiła nie tolerować ruchu ulicznego, tak bez zapowiedzi, więc zwiedziłam wszystkie boczne uliczki na Powiślu i w okolicy Centrum... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_woot_gif.gif[/IMG] A ostatnie skrzyżowanie musiałyśmy... przebyć taksówką... Z jednej strony duża ulica dzielona na dwa, z drugiej niewiele mniejsza ale drugą dużą trzeba by przejść za chwilę, z trzeciej niezbyt ruchliwa uliczka do Centrum i plany przejścia podziemiem. Ale Sweety stanęła na środku (pod bankomatem zresztą, ku uciesze ludzi) i odmówiła współpracy. Dobrze, że miałyśmy postój taksówek pod nosem i taksówkarz akurat lubił zwierzęta, pośmiał się z tego kursu przez skrzyżowanie, pogadaliśmy o zwierzątkach - zapłaciłyśmy 9zł. A Sweety nie chciała wcale wysiadać. W sumie to rozumiem - Mercedes. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Teraz ona śpi, mała się wścieka, a ja jeszcze muszę lecieć na pocztę... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_yyk.gif[/IMG] Wetka skasowała nas na 150zł, udało się ze zniżką. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG]
  2. pobrał zeskrobinę wyniki mają być za pare dni, nie wiem jak to się tam u nich odbywa. Ale wet powiedział że na grzybicze to nie wygląda, bardziej na uczulenie po pchłach. Mi też się dziwne wydawało że mała się nie zaraziła i że dookoła placka sierść nie wypadała a przy świerzbie tak to wygląda. (może nie zawsze, przy tych co ja widziałam:P) Ale osobiście się ciesze że nie planują świerzbu:P Bo leczenie jest długie i kosztowne... a my nieciekawie stoimy;)
  3. tego się właśnie obawiamy ale Kuna z shusky (mądra kobita:)) powiedziała że jeśli wydzieliny są małe i nie ropne to po prostu oczyszcza się macica po porodzie i powinno wszystko być dobrze... ale i tak wet bedzie o to pytany;) Czyli po tych zabiegach zostanie nam: zaszczepienie Candy zaszczepienie Sweety powtórka na pchły leczenie "placka" i sterylka Sweety... ojć
  4. ooo to wspaniale:D to Norbertowi pogratulujemy później:> A teraz dziękujemy Pani Iwonce :D Relacje od Rottki i z pobytu od weta: Fajny bazarek, sama zajrzę, jak nie zapomnę przez te futra. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_devil.gif[/IMG] Dzisiaj próbowałam położyć się na godzinkę, z budzikiem w ręku, w ciągu dnia. W tym czasie mała próbowała: zjeść biblioteczkę, poszarpać karton z pismami, wywrócić stojak na płyty, zjeść wagę łazienkową szklaną, zjeść kapcie-koty wyciągnięte gdzieś z półki, zjeść deski na półki, zjeść pokrętło od kaloryfera, zjeść narzutę z fotela, zjeść fotel, zjeść szczeble drabinki od antresoli. O jedzeniu matki nie wspominam... Koniec końców, zamiast spać szukałam dla niej miśka do gryzienia - nawet chwilę się nim interesowała. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Po Smec...eee... jak to odmienić? [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] załatwiła się już nawet prawie sensownie, ale znów wróciła szybko do biegunki... Na razie jej odpuszczę, ale o tym dalej. Uwielbia buty, i kozaki większe od niej, i kapcie, i wyjściowe pantofle. Za ojcem jeździła uczepiona nogawki, a chwilę po tym, jak zrobił mi awanturę o wyświnione mieszkanie - załatwiła się centralnie przed jego nosem. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_wall.gif[/IMG] Jak zeszłam ze Sweety, to mała odstawiła taki koncert, że przez cały czas słychać ją było na dole. Głosik ma baardzo donośny. Dzięki uprzejmości kolegi (warto pozwalać ludziom zaciągać u siebie długi wdzięczności [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_devil.gif[/IMG] ) mogłyśmy pojechać do weterynarza. I tu klops, bo moja pani wet pojechała na interwencję, więc pocałowałyśmy klamkę. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_wall.gif[/IMG] Sweety podróżuje grzecznie, ale za pierwszym razem do auta weszła dopiero, kiedy ja wsiadłam - wcześniej się zapierała. Przy okazji - ignoruje rowerzystów, inne psy chce zaczepiać do zabawy, a ludzi wybiórczo - albo ignoruje, albo chce się miziać. Nie jakoś nachalnie, tylko podchodzi, staje obok i uważa, że sami się domyślą, o co jej chodzi. Zaczepiła nas jakaś pani, nawet wzięła kontakt, bo bardzo się nią zainteresowała. Przekieruję ją do osoby, która będzie prowadziła adopcję. [B]Teraz info "medyczne".[/B] Bo w końcu dotarliśmy do weta, z polecenia jakiejś znajomej mamy.) U weta bardzo grzecznie. Pozwoliła zrobić ze sobą wszystko i nie protestowała, później w ogóle nie chciała wyjść, położyła się i leżała. Mała za to płakała, kiedy wsadzono jej termometr w tyłek. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Sweety prawdop. nie ma świerzba ani niczego poważnego z listy zaraźliwych, ale jest to już "wtórne" czy jakoś tak - w sensie, że problem się rozwijał i to już kolejny etap tych skórnych dolegliwości. Na pewno do leczenia. Wetka wyczuła zapach drożdży(?). Zrobiłyśmy tak. Ponieważ odpchlenie uniemożliwiłoby kąpiel, a to podstawa w tej chwili, więc jutro rano panna idzie do weta na pranie futra. Futro przetłuszczone, łój się wydziela, wiadomo - syf, kiła i mogiła. Jak ją wypiorą i wysuszą, to mama po pracy odbierze, przy okazji już odpchloną. Ale zabieg odpchlania będzie do powtórki oczywiście. Pobiorą też rano zeskrobinę, wyniki za kilka dni. Dostała tabletki na robale. O USG nie pytałam, myślałam, że już miała robione w schronisku. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_redface.gif[/IMG] Wetka obmacała brzuch i nic nie mówiła w sumie, ale z nią jutro pogadam. Chyba wszystko...? [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_scratch.gif[/IMG] O kulenie pytałam, ale w końcu nie pociągnęłyśmy tematu, umknął przy tych skórnych. Poproszę, żeby popatrzyli jutro jak z nią będą siedzieć. Waży 27,4 kg. A. Miejscami nie ma podszerstka, skóra ma jakieś odczyny czy coś takiego, jest ogólnie w nie najlepszym stanie, tak to ujmijmy. Mała nie ma futra w takim opłakanym stanie, ogólnie nie jest źle. te końcówki uszu tylko zasyfione, jak mówiłam. Dostała tabletki na robale i penicylinę, żeby się nimi nie dławiła? Mam pilnować przez noc. Poza tym jest natarta na pchły. Kąpiel za kilka dni, jak te środki podziałają. Wetka nie kazała jej stawiać ani wyjmować z torby, ze względu na to, co mówiła mi Kuna - zarazki. Wszystko robione było ostrożnie. A mała waży 5kg mniej więcej - z torbą 5 z kawałkiem. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Matka ma ok. 2 lat, bo zęby praktycznie niestarte, małe nie więcej niż tych 5 tygodni. Wetka zdziwiła się szczepieniom, uważa, że też trzeba by pomyśleć w swoim czasie o powtórce, bo nie mają te sensu. Za jakiś tydzień, dwa można ją odłączyć od matki. Zeskrobina, mycie, odpchlanie, odrobaczanie - całokształt wyjdzie ok. 150-170zł. Dziś się nie liczyłyśmy, jutro wrzuci wszystko na paragon. Sama zeskrobina pod kątem grzyba to 70zł. Mam nadzieję, że nic nie pominęłam... Wszystko jest w książeczce, informacje wynotuję i przekażę dalej, razem z adresem weta. Oficjalny tymczas sam zdecyduje, czy będzie tam się pokazywał, czy gdzieś u siebie. Zaraz postaram się zrzucić zdjęcia z dziś. Kurdę, nie lubię szczeniaków, ale przyzwyczajam się do tej parki... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Jakby nie ojciec, Żaba, dog etc. to bym je sobie na DT przynajmniej zostawiła, pal sześć te kupy. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Ale Żaba się złości w izolacji, ojciec szału dostaje, no i dog w perspektywie. edit: Co do mieszanki - ja się nad TTB zastanawiam - tyle ich miksów po świecie chodzi, że nietrudno nawet na wiosce jakiegoś znaleźć. Może to coś w ten deseń...? [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Mała po wizycie u weta padła i chociaż trochę porozrabiała, to śpi głównie jak zabita. Z moją siostrą się przywitała, ale jakoś jej nie napastuje - poczekam do jutra, aż siły jej wrócą. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_devil.gif[/IMG] Mamuśka też sobie śpi, trochę się poprzytulała, wywlekłam ją przed chwilą na spacer, wcześniej zjadła swoją porcję i trochę skorzystała z mojego braku apetytu, w drodze wyjątku od niedokarmiania. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Trochę mi się nie podoba, że taka całkiem nieruchawa się zrobiła, ale siostra twierdzi, że Żaba po odrobaczaniu też taka dziwna była. Co mnie niepokoi - z pochwy wydziela się taki czerwonawy śluz... Czasem gdzieś się pojawi pojedyncza kropka na podłodze albo futrze, nie kapie z niej, ale nie wiem, czy tak może być kilka tyg. po ciąży? Czyli wzrok mnie nie mylił, dobrze widziałam, że brudzi - muszę wetki zapytać jutro, o co chodzi i czy to powód do niepokoju... Jeszcze taka rzecz - zupełnie nie skacze - płotek do wysokości trochę ponad moje kolana obchodzi albo przechodzi pod spodem, jeśli się przeciśnie, inaczej woli szukać wyjścia na drugim końcu trawnika niż przeskoczyć. Zdjęcia będą chyba jutro, bo dziś już padam na twarz, a rano muszę zdążyć do weta i na uczelnię na pół dnia... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Trochę się martwię o małą - zostanie pierwszy raz w życiu sama na kilka godzin. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_smile3.gif[/IMG] Matka do weta, wróci dopiero z mamą ok. 16, ja na uczelnię, siostry nie ma, ojca też... Ale będzie jazgot... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_eek.gif[/IMG] Już mi jej żal trochę. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG]
  5. boziu, jak wspaniale... też trzymam kciuki... Bądź dzielna mała:)
  6. a zaznaczasz obrazek? Tak łatwiej, zaznacz obrazek tak jak byś zaznaczała tekst do skopiowania. Następnie wklej bezpośrednio w pole tekstowe i gotowe:)
  7. Z tego co wypytywałam: Suchy Bór koło Opola 300 zł + karma duży dom, opieka spacery oraz weterynaryjna... podstawy szkolenia itp.
  8. Użytkownik na dogo o nicu : karmelcia pisał do mnie że może zaoferować płatny DT, może warto się skontaktować? Suchy bór koło Opola
  9. więc wstępnie czwartek:) Jutro mam rozmowę o pracę :> trzymajcie kciuki :)
  10. w pierwszym poście umieściłam tekst do ogłoszeń o bazarku;) działamy...
  11. salo ucałuj kolegę Norberta ode mnie :D Doszły 40 zł:)
  12. Moje kosze też dostawały tylko przegotowaną, jednak pies pije kranówę i kałuże:P Jako szczeniak przegotowaną dostawała.
  13. haha szarńcza super:P 85 różnych różności dla dwóch nietypowych słodkości!:loveu: Dla człowieka, dla psa, dla ucznia i dla dziecka, dla dorosłego...nowe i używane... łatwiej by było wymieniać czego tam nie ma!:evil_lol: Bazarek na rzecz suczki husky i jej dziecka. Zostały wyciągnięte ze schroniska. Żebra i kości policzy się im bez problemu. Rany po pchłach nie dają spokoju a niezidentyfikowany łysy plac za uchem Sweety wygląda na zainfekowany. Do tego jej ogromny brzuch...trzeba zrobić USG i trzeba je leczyć! Na to jednak potrzeba pieniędzy. Dziewczyny mają bezpieczny dom tymczasowy, teraz muszą wyjść na prostą! Zajrzyj do Sweety i Candy, błagamy o pomoc:loveu: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/204260-BAZAREK-RUSZA-21.03-%28poniedzia%C5%82ek%29"][U][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/9775/sweety.jpg[/IMG][/U][/URL]
  14. Cześć! Nasza Wrześnianka potrzebuje pomocy, wpadnijcie;) 85 różnych różności dla dwóch nietypowych słodkości!:loveu: Dla człowieka, dla psa, dla ucznia i dla dziecka, dla dorosłego...nowe i używane... łatwiej by było wymieniać czego tam nie ma!:evil_lol: Bazarek na rzecz suczki husky i jej dziecka. Zostały wyciągnięte ze schroniska. Żebra i kości policzy się im bez problemu. Rany po pchłach nie dają spokoju a niezidentyfikowany łysy plac za uchem Sweety wygląda na zainfekowany. Do tego jej ogromny brzuch...trzeba zrobić USG i trzeba je leczyć! Na to jednak potrzeba pieniędzy. Dziewczyny mają bezpieczny dom tymczasowy, teraz muszą wyjść na prostą! Zajrzyj do Sweety i Candy, błagamy o pomoc:loveu: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/204260-BAZAREK-RUSZA-21.03-%28poniedzia%C5%82ek%29"][U][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/9775/sweety.jpg[/IMG][/U][/URL]
  15. W ramach rekonwalestencji wpadnij proszę:> 85 różnych różności dla dwóch nietypowych słodkości!:loveu: Dla człowieka, dla psa, dla ucznia i dla dziecka, dla dorosłego...nowe i używane... łatwiej by było wymieniać czego tam nie ma!:evil_lol: Bazarek na rzecz suczki husky i jej dziecka. Zostały wyciągnięte ze schroniska. Żebra i kości policzy się im bez problemu. Rany po pchłach nie dają spokoju a niezidentyfikowany łysy plac za uchem Sweety wygląda na zainfekowany. Do tego jej ogromny brzuch...trzeba zrobić USG i trzeba je leczyć! Na to jednak potrzeba pieniędzy. Dziewczyny mają bezpieczny dom tymczasowy, teraz muszą wyjść na prostą! Zajrzyj do Sweety i Candy, błagamy o pomoc:loveu: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/204260-BAZAREK-RUSZA-21.03-%28poniedzia%C5%82ek%29"][U][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/9775/sweety.jpg[/IMG][/U][/URL]
  16. ale w ogłaszaniu bazarku:P Czyli wysyłaniu wiadomości do ludzi, którzy mogli by pomóc:) Nie mam kasy a leczenie się zaczyna kurza nóżka... Przez to że dogo wymaga 30 sekund pomiędzy wiad. to to dosyć wydłuża powiadamianie i o wiele mniej osób dostaje wiad. A im więcej ludzi tym lepiej
  17. Cześć Boogisie, wpadłam powiedzieć że Sweety i mała są już w Wawie u rottki:) No i zaprosić na bazarek, jesteśmy bez grosza a tu zaczyna się leczenie...
  18. Proszę o pomoc w ogłoszeniach:(
  19. Może go od razu wykąpać i doprowadzić do ładnego stanu, (wyczesać) wiele ludzkich oczu szuka czystego psa. Może i na DT by miał większe szanse...
  20. Marysiu, mamy Sweety na utrzymaniu:( ech...żeby mieć pieniążki i dom to sama bym cię zabrała:( 85 różnych różności dla dwóch nietypowych słodkości!:loveu: Dla człowieka, dla psa, dla ucznia i dla dziecka, dla dorosłego...nowe i używane... łatwiej by było wymieniać czego tam nie ma!:evil_lol: Bazarek na rzecz suczki husky i jej dziecka. Zostały wyciągnięte ze schroniska. Żebra i kości policzy się im bez problemu. Rany po pchłach nie dają spokoju a niezidentyfikowany łysy plac za uchem Sweety wygląda na zainfekowany. Do tego jej ogromny brzuch...trzeba zrobić USG i trzeba je leczyć! Na to jednak potrzeba pieniędzy. Dziewczyny mają bezpieczny dom tymczasowy, teraz muszą wyjść na prostą! Zajrzyj do Sweety i Candy, błagamy o pomoc:loveu:
  21. Relacja: "Wizytę u weterynarza zakończyłyśmy... na przystanku autobusowym. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Miałam nadzieję, że Sweety wejdzie do autobusu niskopodłogowego, skoro do samochodu wsiadła, ale bardzo jej się nie spodobał i dała nogę do domu. Mama wsiadła pierwsza i... pojechała sobie ze szczeniakiem w torbie przystanek dalej. Ludzie musieli mieć ciekawe widowisko. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_tongue.gif[/IMG] Nikogo z autem jak na złość nie miałam dziś pod ręką. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] Jutro spróbuję zdzwonić się z Kamilem i jeśli zabierze psy już jutro, to mogę z nim podjechać do naszego weta, jeśli nie ma lepszego na oku. Jeśli miałby je zabrać w środę, to podzwonię po znajomych, ktoś musi mieć czas i samochód, żeby się z nami przejechać... W ostateczności pójdę do najbliższej lecznicy, chociaż koszta będą pewnie wyższe - na samo wejście krzyczą sobie 50zł za wizytę, o wszelkich preparatach, prochach, zeskrobinach etc. nie wspominając już... No ale jak nie uda się taniej, to lepiej drożej chyba, niż z tym czekać... Rozwolnienie Sweety jest na w miarę dopuszczalnym poziomie, tj. nie leje się z niej, ale ma luźny stolec. Za to mała "sika"... Do jedzenia ma tylko mleko matki i chrupki, które jej kradnie, bo ze względu na te sensacje mama obawiała się ją dokarmiać, skoro jutro/pojutrze znów miałaby przejść na inny pokarm. Czyli zakładam, że je to samo mniej więcej, co w schronisku. Do picia ma też wodę - nieprzegotowana, ale trzymana w butelkach aż trochę się tego syfu "ulotni". Zmienię im na przegotowaną. Czy na tą biegunkę coś można jej podać (Smecta, węgiel?), czekać aż sama przejdzie (mała pije w kółko i leje, więc teoret. odwodnienie jej nie grozi), czy poczekać do rozmowy z lekarzem?" Jutro jadą ponownie;)
  22. Ja też zaproszę na bazar dla Sweety... [url]http://www.dogomania.pl/threads/204260-Sweety-i-jej-dziecko-maj%C4%85-DT-NIE-MAJ%C4%84-PIENI%C4%98DZY-NA-LECZENIE[/url]!
  23. jestem i zapisuję sobie... skąd tyś sie wziął? Może komuś zwiał?
×
×
  • Create New...