Jump to content
Dogomania

sunshine

Members
  • Posts

    5152
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sunshine

  1. Suczki od wczoraj w oficjalnym DT u Kamila, Candy ma szanse już na domek;) Relacja od Rotki: "Cynthia, chodzić chodzi, tylko boi się miejskiego gwaru - w sumie paradoksalnie tylko karetki, przynajmniej na odległość, jej wiszą. Biega truchtem, do "galopu" jej nie doprowadziłam. Próbuje przeciskać się przez dziury w płotku wokół trawnika, ale nie próbuje go przeskoczyć. Przekazałam informacje i będę przypominała obecnemu opiekunowi, żeby zwrócił na te nogi uwagę. No właśnie... Bo niunie pojechały. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_cry2.gif[/IMG] Miały być dzień-dwa, były prawie tydzień - i się głupia przywiązałam, oczywiście skończyło się wielkim płaczem. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/cry.jpg[/IMG] Dzisiaj jeszcze u mnie rozrabiały. Rano się tłukły, mała wydostała się z pokoju przy okazji spaceru matki i zrobiła ze dwie kupy. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Jak tata odkurzał dywan, to znalazł kolejną. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_wall.gif[/IMG] Później kotłowały się, mała kombinowała, odkryła, że pod szafą fajnie się śpi. Tata zastanawiał się, gdzie się podział pies, bo w pokoju widział tylko mamuśkę. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_lol2.gif[/IMG] Nawet udało mi się zdrzemnąć godzinkę w ciągu dnia, jak i one spały. Spacery z małymi sukcesami, Sweety za Żabą poszła nawet do Marszałkowskiej i nie próbowała zwiać. Spotkała suczkę i bawiła się z nią, ale już samców się boi - albo nie lubi. Z mixem doga obwąchała się, sama się cieszyła, ale błyskawicznie mina jej zrzedła i jak on ją obwąchiwał, to już ogon trzymała sztywno i pilnowałam, żeby w odpowiednim momencie zareagować, bo zgodnie z przewidywaniami kłapnęła na niego. Na podwórku bawiła się z dziećmi. Dzieci przyleciały na widok husky z piskiem i we trójkę ją miziały, oczywiście była zachwycona. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG] A wieczorem, przed wyjściem na imprezę fundacyjną, dostałam telefon, że jeszcze dziś pojadą. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Podsuwałam niedzielę, z cichą nadzieją na dłuższe pożegnanie, ale stanęło na sobocie - i pojechały. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_cry2.gif[/IMG] Czułam się trochę jakbym swoje psy oddawała. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_cry2.gif[/IMG] Jak mi Piranię zabierali, to trochę za gardło ścisnęło... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Sweety jakby coś czuła, na smyczy się zapierała i nie chciała odejść za furtkę. Po długim proszeniu i wabieniu trzeba ją było pociągnąć, bo odmówiła "spaceru". Mała na rękach poszła spać i ogólnie miała sprawę gdzieś. No i pojechały... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_cry2.gif[/IMG] Trochę się uspokoiłam, bo rozmawiałam później z chłopakiem przez tel. i z opowieści wynika, że wszystko na razie ładnie się układa. Sweety na dzień dobry poskromiła buldożka-dominanta (cóż, przeliczył się), a z suczką się zakolegowała. Mała z suczką się bawi, a w stosunku do samca matka zachowuje ostrożność i kontakty nadzoruje. Jak rozmawialiśmy, słychać je było w tle - gadającą mamuśkę i ujadającą Mendę. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_devil.gif[/IMG] Jeśli dobrze pójdzie, to mała może już jutro będzie miała nowy dom, po zmarłej niedawno bokserce. Pusto bez nich i smutno i w ogóle... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_cry2.gif[/IMG] Jak chłopak dzwonił po 23, to przyznam, że miałam cichą nadzieję, że coś jest nie tak i chce, żebym je przyjęła z powrotem. (Nie)stety, wszystko jest ok., chciał tylko zdać relację. Czuję się spokojniejsza, ale i tak kto będzie bardziej kochał Piranię niż mamusia-Agusia? [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] heh. Plus taki, że wracam do pracy opisowej. I biorę się za przygotowywanie domu pod dożka. Czekam jeszcze na wyniki badań Sweety, żeby dowiedzieć się, co z tą skórą..."
  2. to straszne jak szybko ludzie uczą się wykorzystywać...:(
  3. w samym schronie nie umiem powiedzieć, kastrowali ostatnio psy. Na bank można zrobić tak że ją zabiore ze schronu do weta i on ją wytnie a stamtąd zabiorą ją właściciele.
  4. anusia dotarły pieniążki:D dziękuję:)
  5. [B]Piesek[/B] Największy i najsilniejszy, kocha się lelać z człowiekiem, zawsze pierwszy pod ręką :diabloti: Pastwi się nad siostrami i potrafi wleźć wszędzie:eviltong: [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/8662/p1040512p.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/5761/p1040504e.jpg[/IMG] [B]Czarna suczka[/B] Podejrzewam że najbardziej wdała się w ojca, bardzo kontaktowa. Całuje i całuje bez przerwy, po za tym mała pirania...gryzie wszystko i wszędzie :evil_lol: Jest najposłuszniejsza i najszybciej rearguje na głos człowieka. jest też najbardziej uległa. [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/2108/p1040502y.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/8837/p1040509k.jpg[/IMG] Wszystkie szczyle mają coś koło 3 mieszków do tego wielkie brzuszki (robale) i żebra na wierzchu...
  6. [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/8344/p1040450k.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/511/p1040442qm.jpg[/IMG] [B]A teraz szczyle. Niebieskooka suczka[/B] Wycofana, ciekawią ją ludzie ale trzyma się z daleka, po chwili podchodzi się przywitać ale raczej stroni od ludzi za to chętnie leje się z rodzeństwem :evil_lol: Ludzi się boi...nie bardzo wie co o nich sądzić:( [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/694/p1040493c.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/7538/p1040496r.jpg[/IMG] [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/8641/p1040507j.jpg[/IMG]
  7. Więc tak: suczka siedzi jeszcze tydzień, jeśli nie zgłosi się po nią właściciel (oby nie). [B]Fizycznie:[/B] Jest maleńka coś koło 40 cm w kłębie, delikatna i lekka na łapach. Chuda jak patyk, nawet na zdjęciach widać żebra... Pkieł nie ma na szczęście. Po szczeniakach już niemal nie ma śladu bo jak na moje oko one mają już coś pod 3 miesiące :-o. Jak się uczyć anatomii psa to tylko na niej:( [B]Psychicznie:[/B] Weszłam do boksu po nią i spontanicznie chciałam założyć obrożę. Cofneła się i "namarotała" mi na rękę. Nie chciała ugryźć ale się wystraszyła i skuliła. Postanowiłam spróbować "od dołu" suńka ze spokojem pozwoliła na zakładanie i dopasowywanie obroży. Była wystraszona, jak wyszłyśmy z boksu chodziła jak pająk po ziemi, bała się szczekania psów. Na wybiegu odżyła, widać że całe życie spędziła w kojcu... biegała po wybiegu "w kółko" jak w kojcu...bez przerwy, aż sama kręćka dostałam. Boi się biegnięcia w jej kierunku, błyskawicznie kładzie się na ziemię i brzuchem do góry. Moim zdaniem była po prostu łapana gdy uciekała i bita za to. A teraz dobre jej strony:) To co wcześniej opisałam to rzeczy do wyeliminowania. Mała ma typowo haszczy charakter. Jak usiadłam i wołałam aż dwa razy:evil_lol: przybiegła do mnie i się lelała całowała i śpiewała mi pięknie :diabloti:. Jest bardzo czujna i dosłownie chłonie świat za ogrodzeniem, nie potrafi chodzić na smyczy, aczkolwiek obroża nie jest jej obca. Wygląda na to że ona dopiero poznaje świat... aż się boję pomyśleć gdzie ją trzymano. Suńka chętnie dotrzymuje kroku podczas biegania, interesowała się piłeczką. W boksie z psami jest spokojna, nie interesują ją zaczepki. Można jej oglądać uszy zęby przednie łapy... wisi jej to ale ogon i tylne łapki są nietykalne. Nie szczerzy kłów ani nie warczy ale "gada" do rąk i ucieka przed dotykiem. Gwałtowne ruchy od góry z zaskoczenia też ją dezorientują. Po za tym to mała indywidualistka, dominantka która wlezie na głowę jeśli się jej na to pozwoli. Przez pierwsze chwile wyraźnie badała mnie i "próbowała" później nie podskakiwała :evil_lol: Czyli zdobyła zaufanie;) zdjęcia i filmik: [IMG]http://www.youtube.com/watch?v=AYaUkePE1rs[/IMG][video=youtube;AYaUkePE1rs]http://www.youtube.com/watch?v=AYaUkePE1rs[/video] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg822/scaled.php?server=822&filename=p1040461i.jpg&xsize=640&ysize=640[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg101/scaled.php?server=101&filename=p1040443z.jpg&xsize=640&ysize=640[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/9895/p1040460ub.jpg[/IMG] [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/766/p1040455l.jpg[/IMG] [IMG]http://img857.imageshack.us/img857/9792/p1040454.jpg[/IMG]
  8. Normalnie tak mnie sczyle wymemłały że szok:P Najpierw dyndały mi na zmianę na kapturze potem wszystkie razem, potem mnie przeżuwały potem lizały a na końcu miałam wszędzie łapki na oczach ustach i w ustach...:P
  9. Boże pomysłowość ludzi mnie co raz bardziej zaskakuje :/
  10. dalmatynke w sobotę zgarniają SOS dalmatyńczyki:D Dziękujemy!:D
  11. Tak, z Panem Irkiem da radę się dogadać tak jak z pelą gadałam, jeśli na milion procent w połowie tygodia będzie dom i ją zabiorą to załatwie to dzisiaj, mogę też ją umówić na sterylkę u zaprzyjaźnionego weta. Koszt ok 220 zł. Tak było z Lenką, była wycięta i po nią przyjechali po zabiegu;)
  12. Dziękuję Aniu :* A tu kolejny esej od Rottki z wiad. dotyczącymi wterynarii: No więc tak. Wczoraj byłyśmy u weta, jak już pisałam. Spacerek pół godzinki, przebiegł bez problemów. Sweety szła grzecznie, czasem lekko strzygąc uszami przy jezdni, ale szła. Wybrałyśmy drogę przez park, więc sobie powęszyła radośnie. Wszystkie mijane psy z daleka oglądała, miała chęć podejść. Na smyczy szła grzecznie, bez problemów, rzadko ciągnąc, a i to do opanowania. Przed wetem jest skrzyżowanie, tam wymagała uspokojenia, ale poszła koniec końców za mną i mamą. Wetkę poznała, drugiej od razu uwaliła łeb na kolanach, została z nimi bez mrugnięcia okiem. Nawet się za mną nie obejrzała. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Pobieranie zeskrobin zniosła grzecznie, żadnych protestów. Wetka zauroczona. Śluz z pochwy to podobno rzecz do przyjęcia, dopóki nie jest ropny. Trzeba ją obserwować i jeśli coś by się działo, wtedy na USG - chwilowo nic się nie dzieje. Wyniki zeskrobin (z placka na tylnej łapie, zza ucha i z grzbietu, plus kilka włosów) będą po weekendzie. Zostawiłyśmy ją do prania. Wszystko poszło dobrze. Z wanny zwiać nie chciała, próbowała co prawda wyjść, ale panie poradziły sobie bez problemu. Wyszczotkowały ją i teraz futerko ma ślicznie świecące, bez tych paskudnych liniejących kłaczków. Widać, że miejscami brakuje podszerstka, są przerzedzenia, a sama skóra mocno zaniedbana. Albo alergia po pchłach, albo coś w tym stylu. Włosy się przetłuszczały i gdyby to się powtarzało, to trzeba by ją wykąpać jeszcze parę razy - w ogóle dobrze by było min. raz w tygodniu. Teraz lista zaleceń wetki na tą chwilę: - Kąpiele przynajmniej raz w tygodniu w szamponie dezynfekującym. Oni ją wyprali w K-hex i Sebo Zero, jeśli dobrze odczytuję. Kazała szukać czegoś z Hyd...cośtam w składzie. Poza tym mam zapisaną propozycję szamponu Sciella(?) z dziegciem i czymś na b... (nie mogę odczytać). - Potraktowała i ją, i obrożę Effipro sprayem. Powtórne odpchlenie za 2 tyg., po wynikach badań skórnych. - Szczepienie po odstawieniu mendy, ale w razie konieczności można i na dniach. - No i to USG w razie konieczności. - Do jedzenia można dodawać olej lniany(?), na futro. LINIMER do kupienia w ziołowych sklepikach, w tabletkach, 3x dziennie. W Hali Mirowskiej podobno jest, koszt ok. 7zł. - Na swędzenie można podawać coś dla ludzi, przeciwalergicznego - nie pomoże tak do końca, ale może złagodzić świąd. Na razie się wstrzymuję z takimi eksperymentami. Jest zdecydowana poprawa z drapaniem, już się tak nie męczy, chociaż idealnie też nie jest. Czyli tak naprawdę poza włączeniem do diety tego oleju/kapsułek i kąpielach nie robimy nic - czekamy na wyniki i ew. obserwujemy tę wydzielinę. Na paragonie mam 160zł wybite za wizytę. Menda, jeśli będzie miała nadal biegunkę, za parę dni do badania kału. Na razie biegunka raczej jest - może już nie taka wodnista, ale niestety nie jest to ok. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_smile3.gif[/IMG] Jak do po-weekendu nie będzie dobrze, to na pewno trzeba dla spokoju ją sprawdzić. Badanie pod kątem różnych robali, które mogła wyhodować, a które mogą być odporne na zwyczajne tabletki. Brzuszek jej chyba zmalał, ale jest nadal zaokrąglony, a w kale nie widać żadnych dziwnych rzeczy poza tymi kropkami, które widziałam tam wcześniej. Spacery z Mendą na razie WYKLUCZONE. Trzeba doszczepić, bo to szczepienie g...o warte. Za tydzień-dwa można zacząć wychodzić może, teoretycznie odstawiona od matki może być teraz, jeśli to konieczne, ale ja bym chyba wolała nie, skoro jeszcze ciągnie cyca i nigdy sama tak naprawę nie była. Małymi kroczkami proszę, nie denerwować mojej wredoty. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Powrót od weta już nie taki fajny. Sweety się zaparła i w ogóle nie chciała wracać. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_woot_gif.gif[/IMG] Wabienie na parówki nic nie dało, do autobusu nie chciałam jej wnosić, bo zatłoczony, a piechotą omijała wszystkie ruchliwe ulice. Przejdźcie z psem w Warszawie omijając ulice, to zobaczycie, w czym problem... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_wall.gif[/IMG] Pozwoliłam jej wybierać trasę, bo inaczej się nie dało. Dopóki chciała iść w dobrym kierunku, choćby i slalomem, niech jej będzie. Zwiedziłyśmy fajny park z ładnym widokiem i ciekawy mostek nad Tamką dzięki temu. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Sweety spotkała chyba HH-owców, kręcących teledysk, stanęła przy nich i mieli ubaw, bo nie chciała iść. Śmiali się, że ma parcie na szkło i chce występować - oglądajcie teledyski, bo jeśli to byli jacyś znani HH, to może zobaczycie ją na MTV czy innej Vivie. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Szczęśliwie dotarłyśmy do Śródmieścia, przy Nowym Świecie, nawet jezdnię przeszła grzecznie, ale dalej znów problem. Stawała przy ludziach, chowała się za ich nogi i trzeba było prosić, żeby szła z nami. Ciekawe, co oni o nas myśleli... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Kurczę, jakby ktoś wezwał TOZ, to chociaż do domu by nas może podrzucili. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Pod Smykiem stanęła i koniec podróży. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_wall.gif[/IMG] Kto zna Warszawę, ten wie, że byłyśmy w kropce. Skrzyżowanie nie do przejścia w żadną stronę, więc wymyśliłam, że cofniemy się do Chmielnej i uliczką pójdziemy do ścisłego Centrum tam podziemiami i tak dostaniemy się na właściwą stronę. Ale nawet ta uliczka okazała się zbyt stresująca. Stanęłyśmy pod bankomatem i w żadną stronę... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_eek.gif[/IMG] Sweety oglądała sobie ludzi pobierających pieniądze, oni mieli rozrywkę, a ja już się przymierzałam, żeby te 27kg przenieść na rękach do domu... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_eek.gif[/IMG] Szczęśliwie rzecz się działa na postoju taksówek, więc zaczepiłam pana z Mercedesa i złośliwy los ustąpił - Pan zgodził się zabrać psa. Sweety radośnie wpakowała się do przodu i całą drogę (czyli jedno skrzyżowanie [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] ) próbowała położyć Panu łeb na kolanach albo dźwigni zmiany biegów. Pogadaliśmy o pieskach, adopcjach, kotkach etc. - Pan prozwierzęcy był. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Za przejażdżkę pod naszą bramę wyszło 9zł, a panna wcale wyjść nie chciała. Ja z Mercedesa - ona do pana na kolana... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_woot_gif.gif[/IMG] Trzeba było wysadzać. Później już zrobiła mi awanturę pod blokiem, bo sąsiadka nas zaczepiła, a jej się paliło do dziecka. To był najbardziej intensywny spacer w moim życiu... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Wieczorem zsikała mi się chyba w domu (kałuża za duża na Mendę...), ale na usprawiedliwienie mam, że wyczuła siuśki Mendy... Na spacer iść nie bardzo chciała, dziś zresztą też nie. Siostra z koleżanką ją zabrały, to kusiły głaskaniem, żeby przeszła się dookoła podwórka... Nie wiem, co jej zaczęło odbijać, ale boi się nagle spacerów - albo porzucenia, albo ruchu ulicznego (koło nas akurat duży nie jest...). Menda za to bardzo chce wyjść gdziekolwiek, wszędzie się pcha, a najchętniej do kuchni. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Żre tak, że mało się nie udławi, matce włazi do miski albo płacze, kiedy ta na nią warczy. Obie kochają moje szynszyle. Dla odmiany mamuśka robi się diablęciem wcielonym, a mała tylko patrzy. Mój Szymon pyszczy ile wlezie i dzielnie stawia opór wrogowi. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] Tak na wesoło. Mała głupia nie jest, sygnalizuje ładnie potrzebę. Przynajmniej tą poważniejszą. Jak płacze pod drzwiami, to znaczy, że zaraz będzie sprzątanie. Sika za to gdzie jej się podoba, zawsze gdzie indziej. Ale nie leje prawie w pokoju, gdzie siedzi.
  13. [INDENT] [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/3933/p1040438.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/7789/p1040435l.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/9035/p1040434g.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/3811/p1040433.jpg[/IMG] Suczynkę krótko widziałam dzieci w ogóle bo były gdzieś indziej. Sunia słodka, liże po rękach, młodziutka. Pewnie jej pierwsza cieczka to była.... Strasznie męczy się w zamknięciu, chodzi w kółko i płacze...tyle na razie wiem. Acha i od soboty idzie do adopcji...:/ więc gdyby coś działać to do soboty mamy na nią rezerwę! Czego potrzeba? Potrzeba DT...pomocy:( [/INDENT]
  14. Cieszę się że wam się podobają:D To teraz kto przygarnie na DT haska?:>
  15. Żyję, żyję... net mi szwankował, a już nie miałam siły z nim walczyć. Odkąd są u mnie te panie padam na pysk o 24 i zasypiam jak niemowlak... Nie powiem, to zmiana na plus. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Pannice obecnie rwą gazety na strzępy, gryzą się, tarzają w rozsypanej karmie. Dog przez 9 lat nie zrobił takiego bałaganu, jak one przez tych kilka dni... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_woot_gif.gif[/IMG] Odkryłam, dlaczego toleruję małą. bo jest z matką! [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] jak sobie pomyślę, że mogłaby swoją energię wyładowywać na mnie, zamiast na rodzicielce... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_pale.gif[/IMG] W takim układzie jest ok, niech się nad nią znęca. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_devil.gif[/IMG] Była u nas właśnie koleżanka siostry i strasznie się przeraziła, że mała tak katuje matkę, a matka na nią warczy i się rzuca. Nadziwić się nie mogła, że nie interweniuję. [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_lol2.gif[/IMG] Zaraz postaram się wrzucić zdjęcia i ten zaległy opis z wczoraj. Szkoda będzie się z nimi rozstawać, mimo że upierdliwe i plany mi pokrzyżowały... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Mam nadzieję, że idą w dobre ręce, nie zostaną rozdzielone już w tym momencie, że chłopak wie, że małej nie wolno wyprowadzać i że będzie miał czas na mizianie Sweety. Jak nie, to się mocno zirytuję... [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] I foto ;) [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/3136/dsc02747v.jpg[/IMG] A tu reszta fotosów ;): [URL="http://img819.imageshack.us/slideshow/webplayer.php?id=dsc02732u.jpg"]http://img819.imageshack....d=dsc02732u.jpg[/URL]
  16. [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/3933/p1040438.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/7789/p1040435l.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/9035/p1040434g.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/3811/p1040433.jpg[/IMG] Suczynkę krótko widziałam dzieci w ogóle bo były gdzieś indziej. Sunia słodka, liże po rękach, młodziutka. Pewnie jej pierwsza cieczka to była.... Strasznie męczy się w zamknięciu, chodzi w kółko i płacze...tyle na razie wiem. Acha i od soboty idzie do adopcji...:/ więc gdyby coś działać to do soboty mamy na nią rezerwę!
  17. rośnie ta puchata kulka:D
  18. dzięki:D a tutaj filmik z dziś i wczoraj;) [video=youtube;0lVJJgak7Ls]http://www.youtube.com/watch?v=0lVJJgak7Ls[/video]
  19. co tam u drania naszego, na co szczekał?:)
  20. to ja w takich momentach wszystkie pokoje zamykam i swój też, jak łazi to niech łazi ale za drzwiami i mi się nie pokazuje...:P No i znów po nocach musiałam to czytać...ech:(
  21. jak można takie urocze dziecko skrzywdzić?! jestem wściekła...
×
×
  • Create New...