Kciuki trzymamy , prosimy o odmeldowanie , że już OK .
Cacola gryzę w tyłek .
Buziale dla całego stada .
( O godź 7,30 pan B. zrobił jazgot , chyba o mnie mu szło )
Oneczko rozpieszczasz nas ksieciuniem .
Wycałuj moooocno ksieciunia w kwiatka .
Nożesz ta gadzina jest do zeżarcia , dobrze , że tu dzisiaj przyszłam .
Brrr , ciarki mnie przeszły na samą myśl o Bingo spacerującym luzem .
Bisiek jeszcze na małym plusie ale Sylwia wklei rozliczenie za ostatnie badania i zrobi się cienko finansowo .
Hmmm , aluzje pojęłam .
Myślę , że nie tylko dla mnie informacja wbrew pozorom błaha o ładnej kupce , świadczy o tym , że pies się czuje dobrze w nowym domu , nie jest zestresowany , ma apetyt i czuje się dobrze ze swoim pańciostwem .
Tak sobie myślę , żeby z Bingo oczkami nie eksperymentować coby nie przedobrzyć .
Bingo ma swoje lata , z narkozą lepiej nie ryzykować jeśli nie ma konieczności ratowania życia .
A gdyby jednak trzeba było do okulisty to jestem za dr Garncarzem .
Jadun abolutnie masz zakaz takich myśli , że śmiejemy się z Ciebie .
To nam odbija korba ze szczęścia .
Mimo , że Bisio w hoteliku i w kojcu to zeszło z nas powietrze .
A na zgodę poprosimy o relacje z szyszkowania .
No oczywiście , że umowa będzie . Tylko czy przejdę przez kontrolę adopcyjną bo obawiam się , że będzie więcej chetnych .
No i wedle Jaduna będzie wreszcie okazja sie spotkać .