jak przybył do nas Gacek (widzący), to po pierwszych kilku dniach kiedy bał się nawet oddychać, nabrał manii darcia pościeli, ciuchów, wszystkiego, co mu w pyszczek wpadło :mad: nie wiem zupełnie dlaczego sobie pościel i ciuchy upodobał, ale wręcz polował na wszystko, co było z materiału (nawet koszule mojego TZ wiszące na suszarce), trzymał łapkami, a ząbkami darł z tego takie pasy :-o
na szczęście po jakis 2 miesiącach mu przeszło
do dziś nie wiem, o co mu chodziło :???: