hej, jestem już w domu :)
ja szczeniaka Tytusa wydałam do domu z 4 letnim dzieckiem, siedziałam godzinę i obserwowałam, jak chłopiec się bawi z psiakiem,
potem byłam po tygodniu i znowu siedziałam godzinę i widziałam, że jest ok. Brykali razem aż miło. Mama ciągle chłopcu powtarza, że nie wolno ciągnąć za łapki, ogon, itd. A chłopczyk nie robi krzywdy Tytusowi.