Gacek na trzecim zdjęciu rzeczywiście się śmieje, przed chwilą szalał z piłeczką, złapałam go w ostatniej chwili jak był taki rozbawiony - dosyć rzadko się to zdarza, on się boi aparatu, jak zobaczy, że trzymam w ręku aparat to Gacio zamiera
Hexi była już bardzo śpiąca, a ja jej błyskałam lampą w oczy ;)
ona uwielbia być taka zawinięta w kołdrę, jak się kołdra z niej zsunie w nocy, to trąca mnie łapką, żebym ją przykryła :D