-
Posts
13273 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mmd
-
Amik, staruszek który ma tylko karton do spania, ma DS !!!
mmd replied to margo001's topic in Już w nowym domu
Biedny pies... trochę się wyperfumował, a zaraz jakimiś szamponami zasmrodziła ciotka :) -
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
mmd replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Jakby mnie zamknęli w klatce dla królika na 6 lat to też bym była agresywna;) -
[quote name='Lu_Gosiak']nowe allegro Luckiego..dodalam najnowsze zdjecia:) http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1038017466 Wielkie dzięki:)
-
Straszna bestia, rzeczywiście. Ja jadę z kolei Kielce-Łódź, ale dopiero 2 albo 3 czerwca (bo i taka opcja może się zdarzyć)
-
Już jest u mnie w podpisie i w gg:)
-
[quote name='Ra_dunia'] A nikt z Was nie wybiera się przez przypadek w trasę Kraków - Gdańsk? Transporciku dla TadeUszka szukamy...:razz:[/QUOTE] We fragment Kielce - Piaseczno mogę siostrę wrobić, jeśli nie zostanie skonsumowana podczas jazdy:) W weekendy jeżdżą z TZ-tem.
-
Ale super:) [video=youtube;Yg6Gx0fMn-E]http://www.youtube.com/watch?v=Yg6Gx0fMn-E#[/video]
-
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
mmd replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Na szczęście suczek z cieczką w okolicy nie ma, ale te jęki i konieczność wychodzenia co godzinę niby na siusiu świadczą, że gdzieś coś się dzieje. Mój poprzedni pies tak wył, leżał pod drzwiami i wył, jęczał i świrował. Kiedyś poszedł na tydzień do swojego znajomego hoteliku i gdzieś była suka... Dobrze, że to zaprzyjaźniony hotel był - panie włączały na dzień radio, a w nocy starały się jakoś spać.:evil_lol: Po odjajczeniu oczywiście zapanował święty spokój. Myślę jak Ty - to znęcanie się nad psem, a są tacy, co uważają, że kastracja to straszna krzywda. Na tym tle panowie maja bzika właśnie, to niech sami sobie wstrzemięźliwie żyją 10 lat. -
[quote name='Ra_dunia']a gdzie moja kaWunia z chilli?? :placz: Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, nawet ptaki na mnie srać nie chcą... :-([/QUOTE] Ale masz fazę;) My Cię kochamy :*
-
[quote name='Kizia1']Super, zaczynam robić ogłoszenia, proszę Lutę 4 o podanie nr-u telefonu na PW.[/QUOTE] I jakbyś mogła wstawić stronki, gdzie zrobiłaś to by było wiadomo, gdzie dorabiać, żeby nie dublować.
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem przeszczęśliwa, że zajmujesz się Czuczkiem:) -
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
mmd replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ra_dunia'][B]Zatrważa mnie również, że poglądy o "przynajmniej jednym miocie" i komplikacjach/chorobach związanych z kastracją wcale nie są rozpowszechniane przez zwykłych ludzi, a wręcz często przez lekarzy weterynarii... w taki sposób to się w życiu niczego nie osiągnie. Tolkuś - no wreszcie się możesz swobodnie wybiegać! Na pewno jest ogromnie szczęśliwy. Gosiak - a będą jakieś zdjęcia? Wiosna takie cudne robi...[/QUOTE] Mój wet mi opowiadał jak mu ludzki ginekolog udowadniał szkodliwość sterylek u suk:) A ta głupota bierze się stąd, że po zabiegu pies zostaje zapasiony jak prosiak i kłopoty gotowe. Dobrze, że Tolek biega, jak pierwsze pół roku minie i nie zmieni się w tucznika to już tak zostanie. A skoro w tym temacie to z moim nie zdzierżę chyba - 19 maja kończy rok i zachowuje się jak królik, posuwa wszystkie poduszki po całych dniach z przerwami na jęki, bo mu kiepsko idzie:D Miałam dotrwać do lipca, nie wiem, czy wytrzymam. -
Już się cieszymy:)
-
Lakuś jest wnętrem jednostronnym, więc w jego przypadku kastracja to konieczność, czy tak czy siak. Cholera, na porobionych przeze mnie ogłoszeniach jest bardzo wiele wejść, a napisał do mnie tylko jeden facet i sie chyba wycofał, bo milczy od środy... Wczoraj wyróżniłam alegratkę tak, zeby Lucky był na 1 stronie, jak się wchodzi w dział psy i dodatkowo zrobiłam w dziale oddam, przygarnę Gumtree idzie wyróżnione na W-wę i udało mi sie przemycić na Kraków na razie bez wyróżnień, żeby się komuś w oczy nie rzuciło, wyróżnię 14-go, bo wtedy kończy się warszawskie wyróżnienie. Każda forma reklamy Lakusia jest potrzebna, a z tym specjalnym traktowaniem nie ma co demonizować, on naprawde doszedł do siebie, a poza tym mało to psów z dyskopatią jest? Żyją bez szaleństw, ale i bez nadzwyczajnych ograniczeń. Lucky naprawdę nieźle fika i nawet prawa tylna łapa wróciła do normalności, a było ryzyko, że tak nie będzie.
-
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
mmd replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Wysłałam. Lakusiowe też niedługo sie chyba skończy, więc poszło x 2 z uprzejmą prośbą ;) -
Amik, staruszek który ma tylko karton do spania, ma DS !!!
mmd replied to margo001's topic in Już w nowym domu
Nieszczęścia chodzą parami a kłopoty stadami... jak rozumiem zagrożenia życia już nie ma, a skoro tak, to reszta minie Amik pewnie "czaruje", żeby nikt nie dzwonił, bo dobrze mu, co widać na załączonym obrazku:) -
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
mmd replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lu_Gosiak']Tolek ma ogłoszenia zrobione przez Pauline Mickey - chyba na 57 stronach...allegro już mu sie skończyło niestety...mogę wznowić ale potrzeba 14,60[/QUOTE] Rób, rób... Tyle wyskrobię z dna szkatuły:) A może mu zrób za 20? To jakies dodatkowe bajery, a żaden majątek... -
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
mmd replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Odwiedzam i witam wieczornie. Nie wiem, dlaczego tak cudny pies nie ma domu, ale cieszmy się z tego co jest, bo nawet gdyby miał się "hotelować" do końca życia, to dla niego to nowe i odzyskane prawdziwe życie. -
Wunia jest w kiepskiej formie, mamy obie zawirowania, ona zdrowotne, ja rodzinne i obie mamy również końcówkę studiów. Prosimy więc, aby goście czuli się jak u siebie, rozsiedli się wygodnie i gaworzyli dużo i miło nawet o najpaskudniejszych robakach, kawę robili, i nie marudzili:evil_lol:
-
Musi znaleźć się ktoś, kto będzie odpowiadał za Luckiego. Ja się tego nie podejmę, moge wspierać go ogłoszeniowo, bazarkowo, finansowo, ale nie stać mnie w obecnej sytuacji przede wszystkim czasowo i psychicznie na czuwanie nad wszystkim. Napiszę wprost - miesiąc temu zginęła w wypadku moja mama, jeżdżę do ojca na zmianę z rodzeństwem, muszę napisać brakującą część pracy dyplomowej, zdać końcowy egzamin i już nie wyrabiam. W domu mam zaoranego na max męża, któremu muszę organizować życie, żeby mógł spokojnie pracować. Nie podejmę się czegoś, co mogę zawalić.