Twoja księżniczka wczoraj miała znów odrobaczonko, a z tego co zdążyłam zobaczyć, zanim CC zwinęła mi kupalka sprzed nosa, to nic tam się nie uwijało. Pupą jednak saneczkowała, więc jakieś ostatki-niedobitki musiały być.
Za 6 dni sama będziesz grzebać w kupie patyczkiem :diabloti:
A poza tym - jak mówiłam przez telefon - dziewczynka jest prawdziwym skarbem. Macha ogonkiem, umie slicznie prosić, siedzenie na kolankach ma opanowane do perfekcji, nie awanturuje się. Nic tylko kochać :)