-
Posts
5537 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by haliza
-
Młody PEKIŃCZYK TOMIK już w kochającym domku u halizy!!!
haliza replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Jutro się odezwiemy, oby to były dobre wieści :p -
[quote name='Bgra']tak to jest z białaskami:) muszą poskarżyć się na Alesia:evil_lol:Aleś to łobuz,drań i obwieś:evil_lol: od jakiegoś czasu,jak zje już swoje gryzaki a nie dam mu więcej...to ostentacyjnie wywala butelki z wodą mineralną,po prostu napiera na nie bokiem i za chwilę wraca sprawdzić czy leżą:evil_lol: a do tego nauczył się zwalać moje radio z zegarem,celowo!tak długo krąży aż spadnie,sprawdzi łajza mała i odchodzi a potem siada i ma dziwnie wysoko łebek podniesiony,jakby chciał powiedzieć z dumą...a masz babo jedna! no przez niego kiedyś nie pójdę do roboty:diabloti: a taki niby aniołek:evil_lol: moja mądrala:loveu:[/QUOTE] A to jaki złośliwiec :evil_lol:, chce przejąć kontrolę i pokazuje kto tu rządzi :diabloti: - zabezpieczyła bym jednak drugie budzenie :lol:
-
Młody PEKIŃCZYK TOMIK już w kochającym domku u halizy!!!
haliza replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bgra']dobra wiadomość,lżej mi od razu walcz Asik,walcz,kochany kotecku:loveu:trzymam nieustannie kciuki![/QUOTE] Jutro wyniki, martwię się bo to jednak się przeciąga...... i nowa porcja leków krwiotwórczych....trzymajcie kciuki, bardzo się przydadzą. -
Znalazłam chwilkę i zaglądam .......
-
Młody PEKIŃCZYK TOMIK już w kochającym domku u halizy!!!
haliza replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bgra']niepokoję się mam nadzieję na wyrost[/QUOTE] Witamy, Asik jest stabilny, wyniki ciut się poprawiły ale nadal się pompujemy. Dzisiaj miał mieć wymieniony venflon ale niestety na wszystkich łapkach żyłki popękały :-( i nie dało się wkłuć.....podłączam mu płyny podskórnie i dlatego mogłam siąść przy kompie......na oko Asik jest lepszy, interesuje się co dzieje się dookoła, myje futerko i dzisiaj przyszedł do mnie do łóżka :p, ale wyniki krwi nie koniecznie :shake: -
Zaglądamy d o Was na chwilkę, Ami brudna po 2 dniach a na Tomiku nie widać :diabloti:
-
Młody PEKIŃCZYK TOMIK już w kochającym domku u halizy!!!
haliza replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bgra']wcześniej chorował na nerki?nerki zdradliwe są,nie bolą a w 50 % objawiają się ostrą niewydolnością nie mówię tu o kamieniach nerkowch:razz:[/QUOTE] Nigdy nie chorował, pojawiło się nagle i myślę, że narkoza mu w tym nie pomogła :shake:, ale i tak nie było wyjścia :shake: -
Młody PEKIŃCZYK TOMIK już w kochającym domku u halizy!!!
haliza replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bgra']to,że czuje się lepiej niż powinien,to może i wydobrzeć,widać chłopak się nie poddaje:) i ja wierzę,że będzie dobrze:loveu:[/QUOTE] Jedyny warunek, nerki muszą podjąć pracę bo na razie nie filtrują...sii przezroczyste jakby ktoś wylał wodę ze szklanki.....maluszek jest dzielny, stara się... -
Fajnie kiedy zwierzątka uczestniczą w naszym życiu :loveu:, jakie by było smutne i szare bez nich :p. Ja byłam dzisiaj 12 godz w pracy i po prostu padam :roll:....Mufka mruczeniem umila mi wieczór :loveu:, reszta śpi ;)
-
[quote name='Bgra']brakuje mi jej:placz: tak jakoś to jest,nikt nie zastąpi jej miejsca,każdy następny zajmuje inny kawałek przeznaczony dla niego:loveu: wymiziane:)[/QUOTE] Tak właśnie pomyślałam.....u mnie odszedł pierwszy Puszek biały kundelek, Cezarek Junior ze schroniska, Cezar 2, Stinki, Karuś, Fafik, Finusia :-(......ciężkie i smutne te pożegnania, wielka tęsknota .....ale i radość bo oto są przy nas kolejne serduszka :loveu:które potrzebują nas a my ich jeszcze bardziej :loveu:
-
Młody PEKIŃCZYK TOMIK już w kochającym domku u halizy!!!
haliza replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bgra']przykro mi bardzo,nawet nie wiem co napisać Halizko dbaj też o siebie,bo nawet krótkotrwały stres...po co ja to gadam,sama wiesz miejmy nadzieję,że będzie dobrze kusiole dla ogonków i najserdeczniejsze mizianka dla Asika[/QUOTE] Kusiole przekazane, Aresik miziany też..... łazi taka bida z venflonem w łapce, wedle wyników powinien leżeć a on snuje się po domu, jedzenie też na siłę......tak szybko ten czas leci......ale musi być dobrze, bardzo w to wierzę. -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
haliza replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Zaglądam a tu niestety bez zmian :shake:, oby się znalazł... -
Młody PEKIŃCZYK TOMIK już w kochającym domku u halizy!!!
haliza replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bgra']pogoda dobra,ma być lepsza,nic tylko spacerować i strzelać aparatem:evil_lol: Halizko jak się czuje Asik?wszystko już dobrze?[/QUOTE] Niestety nie jest dobrze :shake:, Asik ma niewydolność nerek :-( i po prostu nie mam siły zaglądać ......musi być płukany i zobaczymy czy podda się leczeniu....jestem przestraszona i zmęczona......a tu wreszcie chyba będziemy mieć wiosnę :p -
O, wspominki o dziewczynce, są zawsze najcudowniejsze i najukochańsze :loveu:, ale mimo to serce się dzieli na kawałki i starcza dla wszystkich :p. Każdy futrzak ma swoje miejsce w naszych sercach.....i dobrze, że tak jest :loveu:. Myzianka dla maluszków :loveu:
-
U nas też było dzisiaj cieplutko, chyba fryzurki czas zmieniać ;)
-
Fajnie widzieć taką sielankę :lol:
-
Troszkę trudno z adopcjami, a zwierzaczków ciągle przybywa :shake:
-
Uzbierało się ich trochę :shake: - zaznaczę..
-
Hawaneczko pozdrawiam serdecznie :loveu:, tak mi brakowało pisankowego bazarku :p
-
Młody PEKIŃCZYK TOMIK już w kochającym domku u halizy!!!
haliza replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Wiem, wiem ...ale najgorsze to to, że do końca nie wiadomo dlaczego tak się stało, ale lek pamiętam... -
Młody PEKIŃCZYK TOMIK już w kochającym domku u halizy!!!
haliza replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bgra']zganiam,zganiam,to właśnie wiosna mnie tak załatwiła:diabloti: Halizko a co Asikowi się stało?[/QUOTE] Miał wielkie pragnienie przez pewien czas i porobiłam mu jakiś czas temu badania, były ok, ale nie zauważyłam, że podchodzi do miski i nie je, bo zawsze leciał z apetytem (jedzenie znikało ...) ale w tamtym tygodniu przedświątecznym zorientowałam się, że do miski biegnie ale nie je, pojechaliśmy do veta i okazało się, że ma zapalenie jamy ustnej, ale nie pozwolił obejrzeć, dostał leki i za kilka dni miało być czyszczenie......na leki zareagował bardzo źle ......dostał jakby porażenia, myślałam, że nie dojedziemy do lecznicy, dostał kroplówkę z lekami czekaliśmy....na szczęście święta przetrwaliśmy bez niespodzianek. W środę narkoza i zabieg....co ja przeżyłam, tak strasznie się bałam usypiania a później wybudzenia....ale się udało, był taki osłabiony,że na drugi dzień wyjście z kuwety było takim wysiłkiem, że kładł się obok i odpoczywał...(miał taki kamień po prawej stronie, że zrobił otwartą ranę na dziąśle i nie było mowy o zaciśnięciu zębów) ale zaczął jeść pomalutku i z każdym dniem jest silniejszy, musi być dobrze..