Jump to content
Dogomania

__Lara

Members
  • Posts

    35214
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by __Lara

  1. [quote name='BoUnTy']Kmardz dałam ;> Juz nawet wplate dostałam, za co serdecznie dzuiękuję ;* W sumie na koncie psiaczków znajduje się 270 zł.[/QUOTE] [U][B]To ile jeszcze nam brakuje???[/B][/U]
  2. Weszłam tutaj. Czy psiak ma jakieś ogłoszenia???
  3. Znacie jakieś szczegóły? żeby znowu nie wrócił....
  4. [quote name='Temida']Dzisiaj byli Państwo, ale z jakiś względów zdecydowali się na szczeniaczka przerzuconego przez płot jakiś czas temu. Ogłoszenia mają już troszkę, trzeba będzie po odświeżać. Jutro będę jeszcze rozmawiać z kierownikiem.[/QUOTE] Szkoda :( :( :( taki piękny pies....
  5. http://img705.imageshack.us/img705/6822/zdjcie4136.jpg Choćby Morusek i Antoniuszek..... Bardzo się cieszę, że Opalik wycisza się :D tak trzymać!
  6. Myrkurze, to ok, rozdysponuj te pieniądze, ufam Ci, przekaż na jakiegoś psiaka jakiego masz w potrzebie na oku :)
  7. Wydaje mi się, że już sama świadomość, że Misia nie ma konkretnego miejsca na ziemi daje p[B]oczucie niepewności co do przyszłości.[/B] Teraz jest kopalnia, nie wiemy czy tak będzie zawsze. P. Adam pisze, że ktoś ją weźmie, P. Krzysztof jakby co. Ale życia nie znamy, może się wiele zmienić, w tym w życiu P. Krzysztofa, który jej nie będzie mógł wziąć. Poza tym[B] obecnie kogo jest teraz tak naprawdę Misia?[/B] [B]Kogo by była gdyby wróciła na teren kopalni?[/B] [U][B]Kto weźmie za nią dosłownie odpowiedzialność?[/B][/U] Jeśli się pisze: "a, będzie na kopalni, zajmiemy się nią" to tak naprawdę [U]rozmywa się poczucie odpowiedzialności za psa[/U]. Bo kto to jest to MY? zauważcie, że to co wspólne, np. państwowe, mniej się ceni i o to dba niż własne, prywatne. Tak samo ma się to do Miśki. Nie ma konkretnej osoby, podmiotu odpowiedzialnego za Miśkę jak wróci na teren kopalni. Będzie bliżej nieokreślone "My". Rozumiem, że za tym My stoją pewne osoby, lecz mimo wszystko uważam, że ich poczucie odpowiedzialności za tego psa jest i będzie inne niż to, jakie ma każdy indywidualny właściciel za swojego psa. Tak jak napisała zerduszko, [B]psu potrzebna jest uwaga[/B]. Przyjdzie jeden Pan, powie:" o , Misia, leżysz sobie. Ktoś się z Tobą na pewno pobawi". Przyjdzie kolejny i powie to samo. Po prostu rozmywa się w grupie poczucie odpowiedzialności, zawsze tą odpowiedzialność można "zwalić" na kogoś innego, który niekoniecznie się z niej wywiąże. Myślę, że rozumiecie o co mi chodzi. [U]I nie chodzi mi o robienie zarzutu Panom na kopalni[/U], tak jesteśmy skonstruowani, tak działa nasza świadomość i podświadomość. [B]Dlatego ja jestem za tym, aby w życiu Misi był jeden, konkretny właściciel. Który weźmie za nią pełnie odpowiedzialności, nie dzieląc jej z nikim. [/B] Poza tym uważam, że [B]Jasza będzie bardziej cierpieć rozstając[/B] się z Misią i ciągle myśląc czy jest aby bezpieczna niż Panowie na kopalni, którzy będą mieli świadomość, że Misia jest w ciepłym domu. [B]Waga bezpieczeństwa wychodzi dodatkowo więc na korzyść Jaszy.[/B] Chciałam jeszcze jedno zauważyć. [B]Jasza zna może i Miśkę od miesiąca, ale jej pojawienie się jak wiele zmian wprowadziło w życie Misi! [/B]Wcześniej, mimo długiego okresu czasu, Misia pozostawała niewysterylizowana, z ciągłym zagrożeniem ciążą. To Jasza była pierwszą, która wzięła za to odpowiedzialność. I choćby w tym przypadku widać, że indywidualna odpowiedzialność zdała egzamin, grupowa już nie. Wcześniej z tego co czytałam Misia była bojaźliwa, a jaka jest teraz? Dlatego to, ze Jasza zna 1 miesiąc Misię w niczym jej nie umniejsza. A wręcz odwrotnie. Dodatkowo przekonuje, że Jasza jak najbardziej nadaje się na jedynego właściciela Misi. Każdy pies potrzebuje jednego, jedynego przewodnika. W Panach na kopalni Miśka go nie miała. Znalazła dopiero w Jaszy. [B]Jasza pokochała Misię, zżyła się z nią.[/B] Jeśli Misia nie zostanie u niej to Jasza nie przestanie o niej automatycznie myśleć. Wręcz odwrotnie. To tak jakby mieć własnego psa, po czym mieć świadomość, że pies nocą chodzi sobie sam po dworze... nie zazdroszczę tego uczucia, ja bym chyba nie wytrzymała z nerwów. [B]Dla Panów to aż tak bolesna strata nie będzie. Bo nawet jeśli będzie to chwilowa i zrekompensowana świadomością, że Misia jest bezpieczna. Jasza dozna bólu rozłąki, a na dodatek ciągłego strachu o Misię. To nie fair. [/B] [U][B]Myślę, że Panowie są dżentelmenami i mając na uwadze kruchość kobiecej psychiki ułatwią Jaszy wybór i wesprą ją :) Ja na to bardzo liczę.[/B][/U] [B] Jaszo, czy można Ci jakoś pomóc? [/B][U]Pamiętaj, że masz nas. Nawet ja jak będę mogła to mogę wziąć Misię na przechowanie jak gdzieś pojedziecie :) od czego ma się znajomych/ przyjaciół/ etc. :)[/U]
  8. Bardzo się cieszę, że już po sterylce i wszystko się udało :D
  9. Ślicznie dziękuję! :D Ja cioteczko też składam Ci życzonka w tym naszym kobiecym dniu :D A Ogusia proszę wyściskać ode mnie :D :D :D
  10. [quote name='BoUnTy']Komu numer? Bico już przeslałam... ;>[/QUOTE] Jeszcze kmurdz chciała.
  11. łobuziątko, bardzo mi przykro z powodu Twojej choroby :( Trzymaj się mocno! Musisz być dzielna, uda się, zobaczysz! To może ja szybko Mantrze allegro wystawię? Są jej jakieś aktualne zdjęcia?
  12. Trzymamy kciuki za dwóch harcowników :D :cool3: :razz:
  13. Myrkurze, to gdzie się można po nie zgłosić? :cool3: chcę żeby to poszło na jakiś konkretny cel. Do Madalleny?
  14. [quote name='Avilia']Dziewczyny właśnie otrzymałam wpłatę na konto-[B]50 zł[/B] na sterylizację Hany od Pani z którą mailowałam. Jednak są jeszcze dobre duszyczki na tym świecie;) Pani przegląda czasem wątek anonimowo. Bardzo dziękujemy Pani Barbaro!!!!!! Na dzień dzisiejszy mamy [B]125 zł[/B] na sterylkę Hany!Już niewiele nam brakuje![/QUOTE] To świetnie! :D
  15. [quote name='kikou']lekarka mowi, że to może być takie od tych zmian w mózgu, ponieważ nie ma żadnych realnych stresów, uczulenie też załagodzone...a poza tym on zawsze tylko w jedną strone sie skręca i tylko jedną nóżke obgryza sobie...[/QUOTE] Pewnie tak... a jak to zmiany w mózgu to nic nie poradzimy na to :(
  16. [quote name='Jasza']_Laro - ależ Cię zdublowało!!!!!!! Tirano - i jak tam?[/QUOTE] Szkoda gadać, tak działa dogo....
  17. [quote name='Jasza']Do góry... Nie mogę niestety pomóc finansowo...to chociaż podnoszę wątek....:oops: Zawsze to coś ;) Bounty, nr konta!!!!
  18. [quote name='agusiazet']Nie mam już kasy na tymczasy, ale bardzo żal mi Filonka, zadeklaruję skromną dziesiątkę i obiecuję, że jak dostanę zwrot podatku wspomogę małego konkretniej, choć powinien już wtedy być we własnym domku!!![/QUOTE] To może zmieńcie tytuł?
  19. [quote name='AlfaLS']I może zabrać męża na taki spacer jak dzisiaj - żeby zobaczył że i Ty i Reksio jesteście po prostu szczęśliwi jak ona jest z Wami ;).[/QUOTE] Właśnie o to mi chodzi :) wziąć go tak od serca ;)
  20. [quote name='Kisiaraf']Tak tak chodzi o zaaklimatyzowanie. Rozmawiałam z Panią Basią Esterek rozkręca się :) Biega za piłeczką jak rzuca mu córcia Pani Basi. Każdy taki telefon to balsam dla moich uszu :) Jedyne co to Esterek boi się sam wyjść z domku,zawsze musi mu towarzyszyć ktoś. Tak czy siak pozdrawia swoich wielbicieli :)[/QUOTE] Super :D :D :D
  21. Ja zrobię allegro na dniach.
  22. [quote name='maciaszek']Martwi mnie ta cisza :(.[/QUOTE] Mnie też :(
×
×
  • Create New...