[quote name='Mysia_']Mam nadzieje, że jakoś to się ułoży i ten problem zniknie :roll:
Jeśli chodzi o weta to najlepiej by było jakbyś przyjechała z nią do schroniska w czwartek tak między 10-13, w tych godzinach będzie nasza Pani doktor. Tylko Ty pewnie bedziesz w pracy? :oops:[/QUOTE]
Będę Mysiu, ale to nic - wybraliśmy się wczoraj do weta i okazało się, że Megi ma zapalenie oskrzeli. Dostała antybiotyk, w czwartek musimy powtórzyć zastrzyk. Teraz wychodzi na krótkie spacerki, niestety, nie jest zadowolona. Ona już w sobotę tak charczała jak oddychała. Nie ma za bardzo apetytu, bo ma gardło zainfekowane jak przy anginie - staram się jej drobić jedzonko i podawać ciepłe, choć Megi i tak wybrzydza :roll:
Panna zaczyna uczyć się komend - coraz ładniej wychodzi jej "siad" i skupianie uwagi :)
Wczoraj została sama na dłuższy czas i otworzyła sobie drzwi do pokoju gdzie siedzi królas, łobuz jeden.
Postaram się wkleić jej zdjęcia wieczorem.
Pociecha z niej tylko trzeba ją trochę "zreformować" :)