[quote name='mari23']Kasia przyniosła Dropsikowi piłeczkę, którą zgodnie z napisanym przez nią listem Mikołaj dostarczył jej pod poduszkę...
dawała mu ją z taką czułością, opowiadała, że jest różowa, a on - jakby rozumiejąc wziął piłeczkę w łapki, potem w ząbki, znów w łapki....w swojej bydce oczywiście (otoczonej wianuszkiem innych "chętnych" )
Kasia tak się cieszyła, że Dropsik się bawi piłeczką od Mikołaja..... chwilkę zajęła się innymi pieskami, patrzę..... a piłeczki już tylko pół zostało.... Dropsik pogryzł....
szybko schowałam, żeby Kasia nie zauważyła....
teraz myślę, co jutro powiem dziecku, jak zajrzy do Dropsika i o piłkę zapyta....
a to niewdzięcznik Dropsik....[/QUOTE]
... że tak mu się baaardzo podobała, bawił się i bawił, nawet nie spał, bo nie mógł się od niej oderwać. I od tej dłuuuugiej, wspaniałej zabawy się zużyła. Na szczęście babcia zauważyła, że Dropsik nie śpi, tylko się bawi, piłeczkę zabrała i Dropsik poszedł spać :D