[quote name='Julia84'] (...)
PS. Cioteczki nie zapominajcie też o innych psiakach :-([/QUOTE]
Śledze historię Kubusia od kilku dni i trzymam kciuki za jego zdrówko. Mam nadzieję, że ta historia zakończy się fantastycznym happy end-em a więc znalezieniem domu. Droga daleka -leczenie, rehabilitacja itd... sami wiecie.
Myślę też o innych psach, które cierpią w ukryciu, bez medialnego szumu wokół ich życia. Może by tak "przy okazji" (wiem... fatalne określenie) wykorzystać historię Kuby dla nagłośnienia: cierpienia, niskich kar za znęcanie się nad zwierzętami, głodu i złych warunków w niektórych schroniskach i nie tylko bo w wielu domach nie jest lepiej. Można osobom, ktore chętnie zaangażowały się w "akcję dla Kuby", podsunąć inne psiaki potrzebujące pomocy....
Naprawdę mam nadzieję że cierpienie Kuby nie pójdzie na marne, że coś zmieni, ludzie przejrzą na oczy i przede wszystkim nie zapomną o nim, jak Kubuś już będzie zdrowy- chcę w to wierzyć.