Nawet nie zakładałam inaczej bo zamiana schroniska na takie miejsce byłaby tylko dodatkowym stresem. W schronie ma przynajmniej swoje "stadko" przyjaciół z wybiegu.
Nie wiem czemu ale cały czas chodzi mi po głowie taka myśl, że może on nie potrzebuje niczego innego, że może chcąc go uszczęśliwić możemy popełnić jakiś błąd:roll:
Chciałabym jednak żeby miał możliwość poznać człowieka od tej dobrej strony...