-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by panbazyl
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']Bież psy na smycz i niech Cię ciągną ;)[/QUOTE] one by chciały - mam szelki nawet do tego, ale ja hamulców nie mam w nartach..... a Pirania jak włączy pierwszą kosmiczną to chwila i w kosmos lecimy..... -
[quote name='zaginiona sara'] Ja sama jestem zdania, że jak człowiek, źle wybrał psa czy kota, nie ma dla niego czasu, zwierzę się męczy, człowiek o niego nie dba bo mu się nie chce to należy zwierzę oddać a nie trzymać na siłę, ale proceder z oddawaniem psów poprodukcyjnych mi się nie podoba.[/QUOTE] żeby było o chamstwie psiarzy to bedzie. Owszem - źle dobrany zwierzak - póki jest szansa i czas (czyli w bardzo krótkim czasie od adopcji) nalezy się z tego wycofać, bo potem może byc tylko gorzej, choć niekoniecznie. Ale dlaczego hodowcy (hodowle) maja sie pozbywac psów/kotów poprodukcyjnych? Bo nie przynoszą dochodu? To dla mnie zakrawa na tytul wątku. Bo jak masz hodowle to na dobre i złe - nie tylko same championy produkujące co roku miot kolejnych przyszlych championów ale i te nieudane - albo nalezy je oddać jak nawcześniej za darmo ludziom którzy przyjmą takie zwierze, a jak zwierzak już nie może byc matką/ojcem z jakis powodów to należy mu sie godne życie, a nie oddawanie, bo nie przynosi dochodów. A jeśli hodowla nie potrafi zapewnic takiego godnego miejsca to nie zasluguje na uwagę, bo to kolejna mnożalnia tylko ze w imieniu prawa. To jest chamskie traktowanie psów. Tylko nie piszcie, ze hodowle sa po to aby podnosic poziom kynologi - bo zwierze nie jest rzeczą - jest żywe i każdemu życiu należy się szacunek - równiez temu co juz nie moze z jakiś względów dawać życia innym. Może w ten sposób zmniejszyla by się ilość psów również w hodowlach - bo po co i tam tyle produkować?
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
a myslisz że ja to jeżdże na tych nartach? ja sie ślizgam jak dziecko z podstawowki :diabloti: musi to wygladać dość komicznie, ale co tam. Plaskiego tu niewiele, więc nie mam za bardzo gdzie poszalec. Bo z górki to ja zjeżdżać nie będę. :eviltong: -
i to całkiem spore, nawet własną na ogrodzie - całkiem stromą...
-
Felerny Feler, czyli niskopodwoziowy labrador ;)
panbazyl replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
dobrze, ze wyciągnięty z tego schronu :) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
oj to byście kota do adopcji nie dostaly (ostatnio jestem cięta na te kocie faszystki z adopcji), bo kwiatki sa na oknie - zero adopcji w tym miejscu - a jak jeszcze firanki - tym wieksze zero.... (a moj kot [*] nie siadał na parapetach, firanki go nie obchodziły, on tylko zatykał przeciągi samym sobą.... ale coż panie od adopcji wiedzą wszystko najlepiej...) ja dzis na nartach "jeździłam" hehehe - po płaskim oczywiście. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']dlatego jednak dobrze mieć psy niejadki wybredne i obrzydliwe. .[/QUOTE] moje to labradory - więc teoretycznie wszystkożerne. I takie są. Tylko ja głupia nauczylam je posluszenstwa w dośc dużym stopniu i sie muszą mnie słuchac (z michy mogą ruszyć dopiero jak uslyszą "proszę", inaczej nie wolno....) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel'] Może w nocy przebiega przez Lublin stado dzików :evil_lol: :[/QUOTE] może nie dzików, ale łosie byly - jeden na stacji PKP - na Głównym sobie biegał po torach - mój osobisty wujo sie z nim spotkał..... a dwa nastepne wybraly się przeciez na zakupy do Leclerka na Turystyczną.... -
[quote name='sabusia']robilam i tak i tak surowego saba nie lubi wcale probowalam.........tamte lubia kosci surowe mieso .nie zbyt[/QUOTE] to nie daj jej jeść dzien to spokojnie, a nawet i dwa dni - tylko dużo wody. taki post nie zaszkodzi a po poście daj coś pożywnego, byle nie te tanie marktowe syfy (RC jest też juz pod sztandarami pedigri - tzn ta firma go wykupila...)
-
a ja dziś wyciągnęłam jakieś narty (zjazdowe) i po płaskim jeździłam na tym (jeździlam to zbyt wielkie słowo....) :diabloti:
-
a ja tak samowolke tu zrobie. tu link do naszego klubowego www - tam info o najnowszym projekcie (bardzo skrótowe), ale może ktoś sie zainteresuje - zapraszam :) [url]http://www.klubunesco.com/aktu.html[/url]
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
moje futra tez potrafią cos capnąć "na wsi", ale one sa tak durne, ze jak wrzasne FEEEEE to od razu z pyska wypuszczają.... Żadnej samowolki. :diabloti: -
[quote name='zaginiona sara'] To samo dotyczy suk poprodukcyjnych "zasłużyła na dobry dom", nie lepiej bezpośrednio nie mnoży się więc nie będę utrzymywać darmozjada? To nie jest chamstwo jesli wyeksploatujemy psa i po tylu latach go oddajemy? To jest produkcja a nie posiadanie pieska.[/QUOTE] właśnie - ostatnio sie nad tym zastanawiałam, bo dośc dużo wiedzalam styron adopcyjnych - i mnie zaczyna zastanawiac mocno taki proceder - zwierzaki (psy czy koty) rodowodowe sa oddawane za free - z hodowli oczywiście. czyżby były juz "poprodukcyjne"? Przyznam się, ze nie dzwoniłam sie dowiedzieć dlaczego chcą oddać takie zwierze, ale sporo takich ogłoszeń (zwłaszcza na stronach hodowli)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
a u mnie pada śnieg..... -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
tak, ten nowy Nowy rok jest o wiele lepszy. Tylko sniegu sporo, ale to nic :) Ech - trzymajmy się dziołchy :) -
[quote name='zaginiona sara']Mi wczoraj zmarzło sporo pięknych dyniek, bo wyszły na balkon... Prawie same :angryy: Z takich to już pewnie po nasionach co? Szkoda się pewnie bawić.[/QUOTE] a nie, ja często wyrzucam na tzw kompost, albo w pole pod jakieś drzewo - na wiosne same wyrastają i dają śliczne owoce :) testowałam to na tych małych żoltawych oraz z olbrzymim i pozytywnym skutkiem na tureckich turbanach.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
chcesz troche sniegu? mam tu za dużo a jeszcze pada dziadostwo..... Fajne foty :) -
Felerny Feler, czyli niskopodwoziowy labrador ;)
panbazyl replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Drzagodha']W takim razie wiecie, że wszystko dobrze ;) Za krótki, żeby rozrabiać :diabloti:[/QUOTE] gorzej, jak coś na podloge spadnie - wtedy bez problemu dostanie -
w Lbl masz jeszcze starą 'weterynarię" na Drodze Męczenników Majdanka - czyli na wjeździe od naszej strony. dokladnie jest ona przed Lidlem. Kiedyś tam wszystkie swoje psy leczyłam.
-
[quote name='daguerrotype']Mogę trochę z innej beczki? Panbazylkowa gdzie jeździcie do weta? do Lublina? A czy w Piaskach jest jakiś porządny wet? Mam kicię do sterylizacji, a w Bychawie coś sporo mi zaśpiewali... [/QUOTE] ja omijam wetów jak się tylko da :) jak musze coś ważnego to na Stefczyka w Lbn, jak jakąs glupotę to w Piaskach. Kota kastrował mi kumpel wet w moim domu. A może popytaj w Fajsławicach - tam swego czasu dobzre o wetach mówili (na telefon nawet do domu przyjeżdżali (może o wizycie domowej pomyśl?). W fajslawicach pracuje parwdopodobnie moja koleżanka, ale wieki się z nią nie widziałam.... W plastyku razem bylyśmy.
-
moje mieszkają w swoich sklepowych doniczkach - nie przesadzam ich - tylko calośc pakuje do oslonki. I stoja na oknie poludniowym i poludniowo-zachodnim a buraczkowy i łaciaty stoja w kuchni.....
-
a dzis spotkalam sąsiada ze wsi (taki od dawien dawna tu zamieszkały) - jechał na jarmark po .... mrożone kostki mięsno-kostne dla swoich podwórkowych psów. Szok :) daj im je oczywiście surowe :) Nie spodziewała bym sie czegos takiego tu. :)
-
jak dla mnie też bardziej atrakcyjna. Przypuszczałam, ze Cypr bedzie, ale że Azerowie to juz nie. Pewnie Bulgarzy tez coś planuja wystrzałowego jak sie tu nie pojawiaja.
-
jakie cudne to dendrobium, tfu tfu - no piękne. jak sie zrobi mocno cieplej to sie rozejrzę po marketach za jakimś podobnym. Ja większość swoich storczyków mam z marketów właśnie - oprócz dwóch - takiego buraczkowego i tego w łatki - kupilam je na wiejskim targu w Piaskach. Przyjechał jakis facet i mial chyba mocno ponad 100 doniczek ze storczykami w dość rozsądnych cenach i cudniastych kolorach. Storczyki sa na prawdę łatwe w uprawie (moje nie maja wilgotno, a wręcz nawet powiedziala bym, ze suchawo, bardziej po kaktusowemu je uprawiam). nasiona tykwy się suszą. Bedą. Spokojnie :) dla tych opornych do storczyków - jak Wam pzrekwitnie to nie ścinajcie tego badylka co pozostanie (chyba, ze juz będzie ewidentnie suchy) bo ten właśnie badyle wypuszcza jeszcze kolejne kwiatostany. Poza tym nawet jak uschnie juz na amen to moze slużyc za podporkę dla kolejnych kwiatów. Chyba musze zrobić u siebie jakieś warsztaty z braku pielęgnacji w stosunku do storczyków, bo ich na prawde się nie pilelęgnuje. Za to rosliny w stylu bluszcze, asparagusy, paprocie są nie dla mnie - usychaja z suszy spowodowanej brakiem podlewania oraz z powodu ogólnej suszy w domu. Tylko moze to, ze mam tu wode niechlorowana, ale twarda jak wszedzie na Lubleszczyźnie - same makrominerały (co jakiś czas muszę czyścić filtry w piecu gazowym w miejscu gdzie przeplywa woda, bo te makroelelenty zapychają filtry...). czajnik na wode to co 2 tyg koniecznie musi byc czyszczony, bo obrasta kamieniem.
-
no nie spiesze się, pogoda mnie dobija. Moze jeszcze dosusze jakies nasiona dyń/tykw do tego czasu