-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by panbazyl
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
a u mnie nie :) :) :) większośc tego co była już przeszla do historii :) ale pewnie nie na długo.... -
[quote name='zaginiona sara']Niestety ale pan weźmie kolejnego pieska, jak nauczy się łapać kury to będzie nowy piesek, dotąd aż któryś ich nie będzie ruszał. Wieś ma swoje prawa niestety.[/QUOTE] no to tez sposob na "hodowlę" eliminacyjną - ewolucja szybciej niz za czasów Darwina
-
[quote name='malagos']Mieszkam na wsi dość długi i widziałam niejedno. Najgorsze są momenty, jak chłopina przywleka do gabinetu wet. wiejskiego burka na sznurku i mówi "pan mi uśpi tego psa, zagryza kury, a kołkiem go nie mam sumienia zabić". A lekarz musi odpowiedzieć "tego psa nie mogę uśpić, musi pan poszukać mu innego domu" itp. Chłopina wybiera kołek, bo wiadomo, ze jak powziął decyzję i uśmierceniu psa, to wykona to. Tylko szkoda, ze w ten sposób. Lekarze powinni mieć większą swobodę w podejmowaniu decyzji o uśpieniu psa. Nie byłoby wywalonych w lesie, utopionych, przejechanych, zamęczonych. Ludzie na wsi lubią się chwalić, w jaki sposób udało im się w miarę szybko zabić psa - ten sposób poleca jedn drugiemu, bo "jak poszłem do doktora, to nie chciał uspić".[/QUOTE] co więcej - na wsi są znani ci co "pomagają" przejśc zwierzakom na drugą stronę tęczy... wies ma inne prawa, jakieś dziwne koszmarnie.
-
[quote name='krzysio']Dziękuje Panbazyl. Tak to jest jak pies kable lubi jeść.[/QUOTE] polecam sie na przyszlośc :) (pod warunkiem, ze mnie psy nie pożrą kabli.... bo wszystko mozliwe przecież)
-
[quote name='krzysio']Jak zwykle masz rację:) .... z tymi Bułgarami, ale na razie nic nie mogę mówić, ani pisać bo się zapeszy. Wydaje mi się ,że w Europie jeszcze tego championatu nikt nie robił...:)[/QUOTE] no no :) ciekawe. a na maila mi odpisz w sprawie wyjazdu.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']Dobrze Wam tak :eviltong::diabloti: Dobijaliście mnie śniegiem, to teraz cierpcie tak jak ja muszę cierpieć :evil_lol: No ja mam nadzieję, że Pirania obfocona, ale nie tylko od dooopy strony :evil_lol:[/QUOTE] wiesz co - na pewno ogon sie gdzieś załapał :) Ona ma bardzo fotogeniczny ogon. -
ja domyslam się co to za firma, bo tu niewiele zajmujaych się takimi niszowymi tematami.
-
a to nie nam, bo my księgową od niedawna mamy.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
ja tez wczoraj poszalałam z fotami w śniegu. Pewnie kolo soboty coś wrzucę (Pirania jest obfocona - tak tylko uprzedzam pytania). za to teraz co chwila z wielkim hałasem spada mi snieg z dachu (mam dość stromy dach).... Na szczęście tu bezludzie, to moze tak sobie spadać. -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
ech te mądrości ludowe. pewnie, że tak. tylko kota żal.... -
oj takich opowieści to podczas Ekspedycji zebraliśmy na kilogramy i tony. Odjazd mieliśmy, to fakt :) teraz też, tylko ciut inny. Nawet odwiedzil nas kiedyś prof Buzek na jakiejś naszej terenowej akcji (zaprosiliśmy i przyjechał!), tak samo jak rzecznik praw obywatelskich (byl nim wtedy Zoll). na pewno nudno nie było.
-
a odwiedzaj - nawet z suczą - labków mi przeca nie pożre. ten fim jest nawet gdzies w przepastnych archiwach TVLbn, ale raczej nie do onalezienia - potem nagrywaliśmy jeszcze drugą część (a wszystko podczas Ekspedycji Bug - plywaliśmy sobie co roku po odcinku granicznym) o tym jak sie sprzedaje odpusty po wsiach :diabloti:
-
co jeśl po zakupie u szczeniaka wyszły wady genetyczne
panbazyl replied to pepino's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='sachma']oj tam oj tam.. ja chciałam z papierami, po przebadanych rodzicach, ale nie na wystawy... odwidziało mi się i już po urodzeniu się szczeniąt powiedziałam o tym hodowcy i dostałam propozycję jedynego wolnego szczenięcia, które na 100% będzie przerostem - hodowczyni uprzedziła, że to nie będzie miniaturka, że w rasie jest możliwość przepisania (pewnie nawet gdyby nie było takiej możliwości to bym go wzięła :P i po prostu odpuściła sobie z wystawami ;) ) ale że będzie konieczność zrobienia przeglądu itd i że na początku nie ma co szaleć z wystawami, bo może kiepsko na nich wypadać ;) Lenny powinien mieć max 35cm w kłębie :P ma 41 ;)[/QUOTE] oj tam oj tam - a nie pisalam wczesniej :cool3: Mój jeden szczylek poszedl do ludzi którzy nie mieli wcześniej psa - no ryzyko z obydwu stron. I to byla dobra moja decyzja. Bo ci ludzie tak się przejęli psem, ze tyeraz pies jest dyplomowanym dogoterapeutą - jeździli z nim daleko aż do Wawy na kursy. Bardzo się zaangażowali w tego psa - warto jest czasem ryzykować :) nic jakoś zalozyciel watku nie pisze o diecie psa - czym byl karmiony. I skąd wiedza, ze to wady genetyczne? -
[quote name='andegawenka']Na fotce dwie Madzie?[/QUOTE] nie, to stare zdjęcie z Kryłowa - nad Bugiem, ja robilam ta fotę - robilismy dość fajną (naszym zdaniem) imprezę w całości nagrywana przez TVP Lublin. A chodzilo tam o to, ze w Krylowie przy cudownym źródełku stała i stoi równie cudowna figura św Mikolaja ze św wilkiem (to jedyny święty wilk jakiego znam). I wilk ten miał (a moze i ma nadal) wielkie moce - w noc należało się bezdzietnym pannom czy mężatkom rozdziac do naga, wykąpać w źródełku i pokiziac z figurą wilka. I niby nic wielkiego, ale obok stała skarbonka - i tu sie zaczynało juz dziać wiele ciekawego - bo do tego śwętego miejsca rościly sobie w dawnych czasach prawa zarówno parafie kaltolickie jak i prawosławne z okolicy (chodzilo o wplywy ze skarbony). I odbywaly sie tam procesje do owego świetego wilka ze św Mikolajem - i jedna taka procesja zakonczzyla się dośc solidną bijatyka między wiernymi obydwu wyznań.... Leciały w drzazgi feretrony, chorągwie, kadzielnice, baby się za włosy tarmosiły - czyli bitwa na calego. a dzialo się to podczas zaborów - ten teren byl pod zaborem rosyjskim, więc armia carska od razu awanturnikow na Sybir. I my na kanwie tego zdarzenia (prawdziwego z resztą) zrobiliśmy happening - też były dwie procesje, chorągwie, śpiewy, kola gospodyn wiejskich, miejscowe władze, kupa luda. Tylko nasze procesje doszły ze wspolnymi śpiewami do cudownego źródełka, tu odegraliśmy spotkanie sprzed lat, potem "rannych" cudownie uzdrawiała woda ze źródła, wspolnie zaśpiewaliśmy piekna pieśń O chto chto Mykołaja lubyt' o chto chto Mykołaju służyt' Tomu swiatyj Mykołaj na wsjakyj czas pomahaj Mykołaj i wspólnie wróciliśmy do Kryłowa na wyspe na Bugu do ruin zamku (historia tej wyspy tez jest nieziemska, bo ona wcześniej należała do ZSRR - jako że granica idzie głównym nurtem rzeki, więc miejscowi w nocy nazwozili ziemi, kamieni itp i z wyspy zrobili półwysep, nurt rzeki opłynął teraz z drugiej strony wyspę-półwysep i tak oto dawna wyspa z ruinami zamku wrócila z wygnania)
-
no to rodzina z Goldapi pojedzie z moim psem do Kalinka :) a ja w tym czasie popilnuje im mieszkania :)
-
[quote name='mychaaaaa']Bo oddział sopocki ma umowę z Kaliningradem z tego co słyszałam ;)[/QUOTE] ale to że maja umowy nie zwalnia z obowiązku wizowego
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
dlaczego nawet najmniejszy stwór potrafi zająć całe łózko????? -
co jeśl po zakupie u szczeniaka wyszły wady genetyczne
panbazyl replied to pepino's topic in Zakup psa rasowego
ja tego nie zakladam - zapewne też bylo tak - chce z papierami psa, ale najlepiej za darmo, i tak wystawiać nie będę, a potem wolta o 180 stopni, bo coś sie odwidzialo i pies na wystawy ma jeździć. I dlatego powinno sie pisać umowy w których takie klauzule jak pies wystawowy czy nie powinno sie zawierac (tez robi sie wtedy adnotacje - jeśli nie ma być wystawowy - na metryczce) -
co jeśl po zakupie u szczeniaka wyszły wady genetyczne
panbazyl replied to pepino's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='ladySwallow']No chwila, ale skąd wiadomo, że "hodowca nie daje odpowiedzi i nie szuka przyczyny wady"? Może najpierw - czy był kontakt z hodowcą?[/QUOTE] jakby dawał odpowiedzi i szukal przyczyny to by pytanie z pierwszego postu się tu nie pojawilo -
co jeśl po zakupie u szczeniaka wyszły wady genetyczne
panbazyl replied to pepino's topic in Zakup psa rasowego
najprawdopodobniej nic nie zrobisz. Ale nie tak do konca. jest jeden wredny sposób na hodowcę który nie chce współpracować - ciągaj tego psa po wszelkich wystawach i sie wręcz chwal z jakiej to hodowli masz tak "pięknego" psa. Wiem, ze to wredne, ale czy nie jest wredne to, że hodowca nie daje odpowiedzi i nie szuka przyczyny wady? -
na sam początek - do weta z suczą, bo mogła nie urodzić wszystkich i jakies moze być wewnątrz, co się konczy smieracią obydwojga. to na początek - szybko z suką do weta. A ja wrócisz to reszta potem.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='sacred PIRANHA']a Ciebie chcą w ogole w kociele?? szok:) mnie powiedziano, ze jak nie mam koscielnego, jestem grzesznica i nie mam po co w kościele się pojawiać! hihi[/QUOTE] wiesz, tu na zadooopiu każdy grosz sie przyda klesze, nie? Co prawda za chrzest pleban nie weźmie, ale kościelny owszem - chyba 150 zł to było, nie pamietam. dalismy 100 (i tak uważam, ze sporo za dużo). Potem sie przeciez dziela tym miedzy sobą. Pieniadze nie śmierdzą. Nawet od niegodnych katolików. Ja mam stosunek dość sprecyzowany do tego zjawiska. Przynzam się, ze wolę bardziej jeździć i sie wyciszac u prawosławnych gdzies po klasztorach w Rumunii, niz tu na pokaz klepać zdrowaśki. A jak mam jakies dylematy moralno-biblijne to mam kolege pastora (kiedys niezły punkrokowiec) i on mi pomaga w wielu kwestiach. No i jeszcze spowiedź - cos czego nie rozumiem z natury. Dlaczego wraz z rozłamem chrześcijanstwa katolicy nie wzieli ze soba takich fajnych spraw jak spowiedź powszechna a konfesjonały.... Tyle tylko, że wtedy liczyli na ziemie i jak najwięcej dusz.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
no to oby takich info jak najwięcej :) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
my tez bez koscielnego, dzieci co prawda ochrzczone, w kościele bywam niezbyt często, bo pleban pierniczy takie smuty, ze szok a msza sie składa z wyliczenia co, kto, ile i na co dał - koszmar po prostu! Razu pewnego pomylił sobie pleban imiona sąsiadek z kwotami jakie dały - wiecie ile na wsi bylo afer! doszło do tego, ze pewnie podmienila jakas kopretę z datkiem, albo cos w tym stylu.... Poobrażaly się na siebie, no kosmos. A tu sie plebanowi jak czytał tylko imiona przestwiły.... -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
kurza morda - witaj w klubie - ja też "niegodna katoliczka". Ale mam kleche w mojej pojemnej (system nie powoli mi napisac tego slowa). ja tez tu ze swoim się nie szczypię. Hipokryzja mnie mierzi na całej linii. Mialam ostatnio spięcie z jakąś osobą z legionów Maryji, ale splawilam ją i jej wiedzę rozmową o odpustach i cudach, padła na temacie całunu turyńskiego i tego, ze do tej pory kościól nie uznał jego autentyczności, ale nie zakazał oddawania czci (a co za tym idzie - dawania kasy). Rok temu zafundowalam sobie dwie "pielgrzymki" (lubie bywać w takich miejscach z wielu powodów)- jedną do Santiago de Compostella (ale wedle własnych zasad), druga do Ziemi Świetej. Powiem tyle - kupczenie świetymi i uświęconymi miejscami. same miejsca robią wielkie wrażenie, ale i obrzydzenie z powodu tego kupczenia. A co do katolicyzmu, to jeszcze wyprawy krzyżowe - samo sedno pojęcia "chrześcijańskiej dobroci".... a w podlubelskich parafiach jeszcze za czasów jak żył biskup Życinski (wielki człowiek) - biskup lubelski przecież, to miejscowi plebani potrafili sie z ambony modlic o "nawrócenie" biskupa (to znaczy - po jaką cholerę musimy się rozliczać z kasy????)