Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. jak nie chce surowych to daj mu te gotowane jesli je zjada. Możesz stopniowo dodawać do nich surowych, albo wątróbke jeśli lubi (albo jakieś coś na zachętę - olej z puszek z ryby - taki zapach, że każdego powali) A na barfie długo pies? Bo moze organizm jeszcze nie przystosował sie do zmian - ten łupież właśnie (chyba że się pojawil na barfie - wtedy należy szukac w tym przyczyny)
  2. jestem tu w końcu :) Poczytam sobie :) Pozdrawiamy tego małego czarnulka :)
  3. a ja zaraz odwiedzę Murzynka :)
  4. [quote name='Soko']Łał.. "Filmy od 16 lat" "Skonsultuj się z farmaceutą" "Nie pij, nie pal, nie ćpaj" "Nie uprawiaj seksu przed ślubem" "Nie przeklinaj" Serio? Myślisz, że ludzie akurat do tego, zeby płacić 120zł za spotkanie z behawiorystą, się dostosują? Jaka to jest naiwność.. ;)[/QUOTE] to trochę nie tak. My po prostu jesteśmy tak przez ostatnie wieki wychowani, że wierzymy samym sobie i najlepsze jest to co sami zrobimy. Do tego dochodzi jeszcze prozaiczny brak kasy.... Że nas po prostu nie stać na takie wydatki. A do tego ten nasz typowo polski zwyczaj "z szabelką", czyli "no co - ja, ja nie dam rady?????" - i sie zaczyna.... że każdy z nas jest najlepszy, ze nie ma drugiego takiego jak my. Nawet jak idziemy do lekarza czy weta - przeciez wiemy lepiej wszystko od niego :cool3: taka mamy polską dumę i dziwną mentalność - nasz skarb narodowy :) a co do poczatku cytatu - też wychodzi na jaw nasz kolejny skarb narodowy - "no co - ja nie mogę???" na tym właśnie dawno temu bo w XX wieku pewien słynny reżyser teatralny Jerzy Grotowski w małej wiosce Brzezinka założył komunę teatralną gdzie na dzień dobry wszyscy dostawali "regulamin" zero sexu, zero papierosów, zero alkoholu. I co myslicie, ze ktoś tego przestrzegał? Pewnie jakiś "ktoś" tak, ale to wyjątek od reguły, zabronione to nalezy łamać. :p
  5. no jeszcze nie przeczytałam wszystkiego, mam niedlugo kontrole z urzędu w firmie i musze sie do tego poważnie przygotować. też nie lubię nikogo do niczego zmuszac - pracuję z wolontariuszami to wiem troszke coś o tym. i zgadzam się z tym, ze metodę dobieramy do psa, człowieka i sytuacji oraz możliwości. (ja tylko jestem negatywnie nastawiona do wychowania bezstresowego w odniesieniu do dzieci)
  6. no to kciuki dalej trzymamy :) z tymi robalami to będziesz musiała walczyć jeszcze długo, niestety. Ale jak już zaczęte - musi się udać :)
  7. [quote name='gerta']Właśnie, właśnie. Pies na wystawie to nie to samo co pies pracujący ;) No chyba, że jest wystawiany w klasie użytkowej :lol:[/QUOTE] ale czy w klasie open czy uzytkowej - na wystawie wszystkie psy tak samo idą/biegna po ringu
  8. [quote name='Donvitow']Z dużą przyjemnością oglądam Milana. Staram się wychwycić pozytywy i obserwować jego podejście do zwierząt. To że się zmienia fakt ewidentny. Dla mnie jest w pełni wiarygodny. I praktycznie w schronisku podobnie postępujemy.I w stosunku do psiaków domowych swoich . Oczywiście bez szarpania i nadmiernych korekt/ które w Jego programach są na potrzeby widza- by je zauważył/ Ze stałego i dorosłego wolontariatu w naszym schronie ma raczej samych sympatyków. No i / ale to już prywata/ lubi TTB[/QUOTE] no cóż - aby cos zrozumiec trzeba mieć choć trochę zdrowego rozsądku, a jesli ludzie traktuja tv jak prawdę to co się dziwic, że dają na msze za Hanke Mostowiak :stupid: [quote name='wilczek4']Soko chyba jestes w duzym błędzie, wiesz jak telewizje pracują? Podpisujesz umowe i potem nie ma zmiłuj, wycinają to co im pasuje, a puszczają to co bedzie przyciągało ludzi. Poza tym to jest jego praca, on w ten sposób zarabia na zycie, i na pewno nie kosztem zwierząt, bo mimo opinii tutaj panujących on nie robi zwierzakom krzywdy. A mysle ze poza kilkoma takimi opiniami negatywnymi, ma jednak więcej fanów, niż przeciwników.[/QUOTE] ja mialam to szczęście (?) że trochę pracowałam dla tv -zarówno tej regionalnej jak i warszawskiej. Czary-mary. :) jedno moge Wam tu powiedzieć - tv moze wszystko - no prawie - ale musi miec kamery do tego - kiedyś jechaliśmy na jakiś program w plener i dopiero an miejscu okazało się, że bez kamer....:cool3:
  9. dzieki za miotły :) Pomogły. wrócilam z wawy - ale w jednym z pks (z mojej wichury do Lublina) było zimniej niz w zamrażalniku w którym trzymam psom mięso.... koszmar. Dobrze, że przynajmniej okna były zamknięte :) Bo by jeszcze wiało na dodatek. to kiedy robimy ten sabat urodzinowy?
  10. [quote name='wilczek4']dokładnie o to tu chodzi, myślę, że więcej tu show niż prawdziwych rad, stąd te opisy podczas emisji o nie stosowaniu podobnych zasad bez nadzoru. Aczkolwiek uważam gościa, za świetnego behawiorystę. I żałuję, że nie można zobaczyć całego procesu szkolenia psa, a nie 5 min urywki gdzie prawdopodobnie widać 1/100 tego co wykonuje w pracy z psem. Także zgadzam się z Panbazylem, nie ma co wylewać na niego wiader z pomyjami. Za pewne nie ma on wpływu na to które części nagrania pokażą się do końca w telewizji.[/QUOTE] no ja też żałuję że nie mam mozliwości być te kilka dni zdjęciwcy tam i obejrzeć bez posrednictwa kamer, tak na żywo. Nie stawiam sobie CM na ołtarzyku - tak samo i innych tam nie ma, ale dzięki tym programom mój chłop w koncu załapał jedną ważną tezę - że z psami TRZEBA pracować i powinni to robic wszyscy w rodzinie a nawet obcy ludzie którzy nas odwiedzają, licza sę zasady (on nie mial nigdy psa w domu, a ja od zawsze meszkalam z psami - więc jak dla mnie to krok milowy). A jakie to będą zasady - to zależy juz od nas. a co do sposobu porozumiewania sie z psem bez słów - bardzo to lubię, często jeżdżę za granice do znajomych gdzie psy nie znaja mojego języka a ja niezbyt jezyk kraju w którym mieszkają - i jakoś dajemy sobie radę z tym :)
  11. co prawda mam labradora a nawet 3 ale zaznaczam temat ten tydzień i nastepny mam wyrwany z życiorysu (kontrola projektów) ale potem poczytam. Uprzedzam - jestem zwolenniczką Teorii Eklektycznej - zarówno w sztuce, np w teatrze (vide Teatr "Gardzienice"), ale lubię znać i inne metody. :)
  12. a mówcie i piszcie co chcecie, ale najpierw obejrzyjcie jakieś odcinki z sezonu z 2010 roku, chyba to najnowsze, nie wiem. Facet tam ewoluuje, stosuje techniki rodem od pozytywistów (czy pozytywów??). Smaczki, nagrody. Nadal stosuje swoje zasady ale wzbogaca je o kolejne detale. Już nie wylewajmy na niego wiader z pomyjami - dostosował sie do cywilizacji pozytywnej. A że to nadal show - no niestety. Prawa rynku.
  13. a ja dziś bylam ..... w Wawie. W życiu tak nie zmarzłam. rano pks nie mial ogrzewania - taki pzred 6 rano, jak ciemno jest - prawie godzinę do Lublina w temperaturze niższej niż mam w zamrażalniku..... Dobrze, ze miałam termos z herbatą. Marzeniem wszystkich co byli w tym pks bylo, aby pani prezes lubelskiego pks sobie tak pojechała do pracy. Potem juz busem do wawy takim lux ogrzewanym. W stolicy zimno jak i na prowincji. szybki bieg spod mariota na Tamkę do Ministerstwa Pracy i powrót na lubelska prowincję. Moje psy w tym czasie grzały dooopki w domu, miały zapewnioną nianię do wypuszczenia ich i nakarmienia. A ja marzłam jak sopel lodu. Nie lubię zimy!!!!! Nawet nie sprawdze ile jest na termometrze, bo sie boję, ze skali zabrakło.
  14. Witaj! Tylko na FB Cie ostatnio "spotykałam". U nas dzieci mają ferie - syberyjskie ferie. A ja dziś jak ostatnia wariatka pojechalam do Wawy (mocno ponad 200 km) pks oczywiście :) I niby ok, bo kursowaly nawet z mojego zadooopia te o 5 rano - ale cos tam w autobusie zamarzło i jechal to fakt - ale cieplej mam w lodówce niz bylo w tym autobusie. I tak do Lublina się doturlałam, potem już busem ogrzewanym do równie mroźnej stolicy, szybki bieg do Ministerstwa Pracy podpisać umowę dotacyjną i szybki powrót do domu busami i znów tym samym pks z tym samym kierowca co rano - ale już było cieplo :)
  15. [quote name='sacred PIRANHA']moj bez rodo wazy 2,5 a suka z rodo 2,7.....szaleństwo !!! hihi:-)[/QUOTE] nie chce "wychwalać" hodowli w eterze, ale to przegięcie....
  16. panbazyl

    Barf

    [quote name='gryf80']panbazyl-to moje jest zadupie na maxa-jest dobrze zaopatrzony sklep w mięso 7 km ode mnie i ceny jak z kosmosu,jedynie korpusy z kuraka sa w rozsądnej cenie.mięso tylko wieprzowe i kurczaki,no i żeby cokolwiek kupić w większej ilości to trzeba tak z rana.o ogonach,kościach czy żwaczach -zapomnij.każdy chyba wychodzi z założenia że wiejskie burki jedza konserwy teo i zlewki poobiednie[/QUOTE] wiesz, u mnie nawet spozywczego we wsi nie ma :) najbliższy ze 2 km jest - taki wiejski na maxa :) do wiekszej "cywilizacji" z 8 km - ale tam mam różne fajne rzeczy i co tydzień - w środe - targ gdzie przywożone są bardzo fajne rózności takie typowo barfowe. A takie gnaty duże sa po 80 gr za kg :) [quote name='deer_1987'][url]http://ekozwierzak.pl/search/fell/K9-Natural-Liofilizowana-wolowina-500g.html[/url] ale tez te sa dobre [url]http://ekozwierzak.pl/search/ziwi/[/url][/QUOTE] o tak to to własnie. dzieki
  17. [quote name='gops']ciekawa jestem czy onki od zawsze miały takie niskie zady ? może ktoś widział stare zdjęcie .[/QUOTE] no co Ty - wyglądały tak jak teraz u pseuduchów tak mniej więcej (o zgrozo, ze coś udalo im sie utrzymać....) - pamiętasz szarika z "czterech pancernych"? to tak jakoś.
  18. a ja jutro do Warsaw musze jechać.... więc poszalejcie na mietłach same :)
  19. [quote name='sacred PIRANHA']ojjj ruskie dobki, to moja wielka niespełniona miłość :-) ja lubie duże i masywne psy...i mam dwa yorki hahahahahaahahha[/QUOTE] hahahaha!!!! Ale znam jedna yorczycę z rodo - co najmniej 5 kg :)
  20. no Zuz podobna :) a mnie się ten labcio niezbyt podoba - za chude nogi, ja lubię masywne łapy
  21. [quote name='Beatrx']to już wiem, czemu krąży plotka, ze psy karmione surowym mięsem są agresywne:evil_lol:[/QUOTE] to mam mega popaprane psy..... chyba się za nie wezme i poczytam im jak powinny się zachowywać. :cool3: Są na barfie, jeden nawet od urodzenia. I nigdy, ale to przenigdy nie burczały przy misce z żarciem na siebie czy ludzi. Dostają jeść obok siebie - tak max do metra odległośc, jedzą wspólnie na komendę moją (wcześniej czekają koło jedzenia i nie mogą go ruszyć - fajny trick - nawet 5 letnie dziecko potrafi tak "zaczarować" psa, zawsze tym powalam na kolana róznych psiarzy co nas odwiedzają :evil_lol: )
  22. tak, u mnie dośc blisko jest jeden nawet czynny - na wode, ale nie z kołem a na turbinę. I nadal czynny. Wiatrak tez jeden byl blisko, ale nie wiem czy jest nadal. Najkoszmarniej wspominam jedno miejsce gdzie trafilismy juz na rozłożony wiatrak na ziemi i częściowo wywieziony na podwórko, bo właśnie ktoś go na opał sobie kupił.... a bardzo dużo młynów wodnych jest na Bystrzycy w górę od Zalewu - jest na co popatrzeć :) (albo było, bo dawno nie byłam tam - na pewno w Prawiednikach juz młyna nie ma)
  23. mówcie co chcecie, ale ruskie mają sliczne psy :) To im sie udało :)
  24. [quote name='filodendron']Jaka szkoda, że znika taka rzeczywistość :([/QUOTE] ano - ja mialam kiedys "odjazd" na młyny/wiatraki. znałam praktycznie wszystkie w województwie oraz nad Bugiem. Mieszkalam w tych młynach/wiatrakach w wakacje, czasem ktoś pogonił, że niby "od podatków znowu nasylają cholery ...." ale zazwyczaj było sympatycznie. mam dośc duża dokumentację, planuje kiedyś wydac książkę o tym, nawet w TV miałam swoje 5 minut w dwóch odcinkach "Rodowody. Młyny, wiatraki". Ale to daaawno było.
  25. [quote name='chi23']A ja oglądałam "Wszystko o psach" niedawno no i był odcinek o labach, który de facto leci co drugi dzień. Pokazali tam takiego drobniutkiego pieska, myślałam że to jakiś mieszaniec ale powiedzieli że to lab. Perfekcyjny pies rodzinny, do dzieci! Tak samo te ich rottki - one wyglądają jak połowa takiego naszego:-o Nie wiem czemu, może po prostu trafiam na takie programy:lol:[/QUOTE] ja N geografic lub TV Religia (!!!!!) oglądam (serio na religii są calkiem do rzeczy programy, czasem nawet o zwierzakch i ich duszy i o tym, ze ida do nieba!!!!! u Hołowni to slyszałam w programie) Tiaa laby do dzieci - tzn u mnie tak było - nie zaprzeczę, ale znam rase dośc dobrze, i wiem, ze wiek psa w okolicach 2 lat jest czasem krytycznym - cos w stylu gimnazjum - pies dorasta sexualnie i świruje na maxa i trzeba bardzo uważać. Tak samo popatrzcie na film "Marley i ja" - tam grają jak dla mnie niezbyt rozbudowane psy, ja wole takie "męskie" :diabloti:
×
×
  • Create New...