-
Posts
9747 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marysia55
-
Starszy pies leży na chodniku Wawa. MA DOM!!!!
marysia55 replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lulka']ogromnie dziekuje jesli ktos moze jeszcze sie dorzucic bede bardzo bardzo bardzo wdzieczna :loveu:[/QUOTE] ja dorzucę nastepne 1/3 kwoty na dentystę , to juz będzie 100,- do kupy razem z Bico kto jeszcze wspólczując temu psu dorzuci chociaż piątaka :cool3::cool3: -
Kraków-Nie Widze Ale Ufam-Aniolek nas opuscil:([*]
marysia55 replied to karusiap's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='agamika'] nasza kochana bida sie przypomina,jak długo jeszcze ???? -
ślepy Puko w hoteliku u leny szuka domu...Puko ma dom
marysia55 replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']Jestem i ja..i kompletnie bezradna....a jak patrzę na te bidy staruszki- to serce peka....MAleńki....trzymaj się dzielnie...musimy znaleźć jakąs radę dla Ciebie...:roll:[/QUOTE] jak zwykle w jedności siła !!!! -
[quote name='dana']Sołtys , który powinien świecić przykładem... no , to poświecił - brakiem współczucia i brakiem klasy :shake::shake: Całe społeczeństwo naszego wspaniałego kraju , to w większości katolicy , ale to jak widać , nie przeszkadza zupełnie , w popełnianiu niegodnych katolika czynów :shake::shake: Myślenie ludzi jest takie - przecież to TYLKO pies :angryy::angryy: dla tych wszystkich co tak myślą : [SIZE="3"]To tylko pies, Tak mówisz ? Tylko pies... A ja ci powiem... że pies, to często więcej niż człowiek. On nie ma duszy mówisz ? Popatrz jeszcze raz! Psia dusza większa jest od psa, I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie.
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
marysia55 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Irenka jak zwykle znaduje czas dla każdego psiaka. Dziekujemy i będziemy spokojnie czekać do poniedziałku. A na dobranoc lecimy Albercik na pierwszą stronę kochaniutki :loveu: -
KRAKÓW - Azyl swoją tułaczkę już zakończył - w nowym domu ...
marysia55 replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Ank@2'][IMG]http://zwierzakiwkrakowie.blox.pl/resource/DSC03729.JPG[/IMG][/QUOTE] [COLOR="Navy"]nie mogłam sobie odmówic tej przyjemności wklejenia zdjęcia Azyla, niech wszyscy widzą jaki świetny z niego psiak :loveu:[/COLOR] -
ślepy Puko w hoteliku u leny szuka domu...Puko ma dom
marysia55 replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
jestem Asiu :loveu: wątek króciutki więc zdążyłam go przeczytać. Na zdjęciach i tym krótkim filmie faktynie ma się wrażenie, że to widzący pies. Wiem , że z daleka może to wyglądać na wymądrzanie się ale czy jesteście pewne że on całkowicie nie widzi ?? był diagnozowany przez weta?? Może jednak rozróżnia chociaż światło i cień. To zwieksza szanse na adopcje gdy pisze sie, że pies trochę widzi -
Kraków - Zbieg po ponad 5 latach czekania MA DOM!!
marysia55 replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
no staruszku , leć na pierwszą stronę , miłość zagląda nam w oczy w każdym wieku. Może właśnie teraz jest pora dla ciebie :loveu: -
missiaa :loveu::loveu: za taką decycje powinno się ciebie ozłocić i wpisać na listę najlepszych ludzi wśród narodów całego świata. Dzieki ci wielkie i ukłony do samej ziemi ode mnie i pewnie od wszystkim , którzy byli zainteresowani losem tego psa :mdleje::mdleje::mdleje: życzę wiele wspólnych chwil .... w łóżku :lol::lol:
-
KRAKÓW - piękny amstaff Borys NARESZCIE SIĘ DOCZEKAŁ!!! MA DOMEK!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']eetam ja nie zapomniałam :) co weekend go odwiedzam :)[/QUOTE] oooo to dobrze, nikt nie chce takiego przystojnego faceta???? czy chcą tylko ty nie chcesz oddać bo są do d**y :evil_lol: -
KRAKÓW - piękny amstaff Borys NARESZCIE SIĘ DOCZEKAŁ!!! MA DOMEK!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
o Borysku to juz chyba wszyscy zapomnieli, :crazyeye: taka cisza na wątku ze aż przykro. Na prawde nie nowych wiadomości o naszym księciuniu :loveu::loveu: -
Kraków-duzy,niewidomy i SZCZESLIWY w swoim raju na ziemi!!!!!
marysia55 replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Apollo pozwol mi prosze , abym te ciotki wirtualne tochę :mad::mad: bo się normalnie pierdzielają ze spacerkami , a przeciez to tez ważne:lol: -
KRAKÓW - Skrzat, STARUSZEK w typie ratlerka MA DOM
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']no wywaliło, ten sam co wtedy, ale nie zdążyłam na wszystkie wątki zdjęć poprzeklejać.... postaram się pouzupełniać[/QUOTE] zdjęcia juz sa ,baaardzo dziekujemy :loveu::loveu: -
MISIU mieszka na przystanku, kto go przygarnie? Częstochowa
marysia55 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='black_sheep']Planów to ja mam sto, ale gdzieś nie wychodzą;/ w każdym razie może za jakiś czas znowu odwiedzę Misia, zobaczymy co u niego[/QUOTE] może chociaz dalej jest u tego państwa w ogródku :loveu: -
[B][COLOR="Blue"][CENTER]To tylko pies, Tak mówisz ? Tylko pies... A ja ci powiem... że pies, to często więcej niż człowiek. On nie ma duszy mówisz ? Popatrz jeszcze raz! Psia dusza większa jest od psa, I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie. [/CENTER][/COLOR][/B] Czy można doprowadzić owczarka, dumnego psa, wiernego towarzysza człowieka, stróża i obrońcę, do ruiny???? Historia Okami jest tego namacalnym przykładem. Dostała piękne , oryginale imię … ale jej dotychczasowe życie wcale nie było piękne. 2 letnia Okami miała kiedyś dom i swoją rodzinę. Była dla nich oczkiem w głowie i powodem do dumy. Któż nie lubi się pochwalić członkiem swojej rodziny . Pan planował długie wspólne życie pod jednym dachem i Okami mu wierzyła, wierzyła w każde słowo wypowiedziane przez Boga jakim wydawał się jej Pan. Niestety człowiek nie dorósł do roli Boga chociaż sobie czasami taką sobie przypisuje. Życie nie oszczędza nikogo, a choroba nie wybiera ani czasu ani istoty, którą zaatakuje. Gdy u Okami zaczęły się problemy ze zdrowiem, pojawiły się guzy na sutkach i podbrzuszu, Pan zapomniał o swoich obietnicach, zapomniał że to członek jego rodziny. Pomyślał - po co leczyć po co wydawać pieniądze. Łatwiej, dużo łatwiej przynajmniej dla niego było wyrzucenie psa na ulicę i skazał swojego wiernego towarzysza na niepewność, poniewierkę i wszelkie niebezpieczeństwa jakie niesie ze sobą ulica. Okami została wyrzucona . Niejeden człowiek zapewne ją widział jak błąkała się długo po ulicach miasta wychudzona i przerażona, odtrącona i zbędna. Nie wiedziała co z sobą począć. My ludzie mamy wybór , Okami go nie miała!!! Musiała sama jedna walczyć o siebie, nie mogła na nikogo liczyć. Każde zbliżenie się do człowieka było dla niej kolejnym zadanym ciosem. Zaniedbana, głodna, mająca problemy ze zdrowiem, przemykała jak cień, byle nie wejść w drogę tym, którzy rozdają karty jej życia. Najgorszym świadectwem kontaktów z człowiekiem jest jej reakcja na człowieka. Wysunięta ręka przyprawia ją o drżenie i strach. Przerażenie powoduje że stoi na przygiętych nogach i spod kurczonym pod siebie ogonem. Jak widać nie jest sztuką zniszczyć swojego pupila, który zaufał i ofiarował całego siebie. Wystarczy wyrzucić z domu i pozostawić samemu sobie. Pan Bóg chyba nie zdawał sobie sprawy , że daje człowiekowi władzę na, którą sobie nie zasłużył i z której nie będzie umiał korzystać. Sunię znaleźli i zaopiekowali się wolontariusze. Pomogli uwierzyć, że człowiek to nie tylko ból. Podjęli się trudu jej wyleczenie. Zebrani fundusze na potrzebny zabieg operacyjny. Mamy nadzieję, że wkrótce zdarzy się cud i ktoś wyciągnie do niej rękę, rękę która już nie skrzywdzi jej nigdy. Wierzymy, pragniemy wierzyć, że los okaże jej łaskawość, a czyjeś litościwe serce pomoże w napisaniu szczęśliwego zakończenia opowieści.
-
[quote name='IKA & SONIA']Ja nic nie obcinałam. Brałam tekst z jakiegoś ogłoszenia ... Gotowca nie dostałam :shake:[/QUOTE] no to jestes wytłumaczona , zaraz wrzucę na wątek jeszcze raz gotowca, możecie go sobie obcinac do woli ale nie aż w takim stopniu :mad::mad: tylko tak troszeczkę :diabloti::diabloti: w koncu w ten tekst włożyłam całe swoje serce :loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='szajbus']Domku, psinka czeka na ciebie![/QUOTE] czeka na domek w Polsce, ale cóz jak nikt go nie będzie chciał , zostaje mu emigracja :shake:
-
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
marysia55 replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
[quote name='anovip1'][URL="http://img27.imageshack.us/img27/8641/dsc07869y.jpg"][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/8641/dsc07869y.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] piękny i mądry pies , a ciągle bez domu, na prawde nie znajdzie sie nikt o wrażliwym sercu aby podarowac Stefankowi kawałek podłogi -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
marysia55 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='taks']to tak pro domo sua ;) co oczywiście nie umniejsza w żadnym stopniu zasług irenaka:lol: która tę moją sugestię zrealizowała w praktyce Szkoda tylko, że nie ma dalszych wieści ze schroniska- choćby o tym jakiego typu ma być ta operacja. Zabiegi na kręgosłupie u tak sędziwego psa ( mam nadzieję, że nie w warunkach schroniskowego gabinetu) mają widocznie bardzo nietypowe w tym wypadku wskazania skoro coś takiego w ogóle jest brane pod uwagę... Rozważę niewątpliwie pomoc finansowa z mojej strony ale niestety dopiero po uzyskaniu jakichkolwiek jasnych inf. co psu dolega i na co konkretnie zbierane są pieniądze i przynajmniej szacunkowych prognoz o jakich wydatkach przewidzianych w najbliższym czasie mówimy oczywiście napisałaś o możliwości kontaktu telefonicznego ze schroniskiem , ale nikt nie skorzystał z twoich sugestii i nikt tego telefonu nie wykonał, tylko irenaka. Każdy na tym wątku doradza 15-sto letniej wolontariuszce co ma robic ale tak naprawde nikt jej w tym nie pomógł . Stąd mój post, że czasami aby pomóc trzeba troche więcej niż mądre posty na wątku, ale oczywiście dzieki ci za namiary na schronisko :lol: Oczywiście czekamy wszystkie na odpowiedź ze schroniska, która na pewno wyjaśni wiele wątpliwości odnośnie zdrowia pieska -
kobiety i dziewczęta anuluje swój post nr 1659 przez własne niedopatrzenie wprowadziłam wszystkich w bląd :oops::oops: nie możemy w tym miesiącu głosowac na missieek ponieważ nie ona wygrała ankiete na krakwecie, bardzo wszystkim przepraszam i mocno bije sie w piersi ( mam nadzieję , że to słyszycie) za swoja pomyłkę .Prosze o wybaczenie :modla::modla:
-
[quote name='gonia66']Jestem- melduję się..:lol::lol:Kaska od Negri 30 zł wypełniła już skarpetę -dziękujemy bardzo:loveu::loveu::loveu: A ja faktycznie jakaś ostatnio dziwnie "zastała" jestem...chyba odpoczywam po świętach:eviltong: No ale dopiero co usiadłam, [B]a mój TZ już mi siedzi na głowie,[/B] bo coś od 3 godzin wysyła do Anglii- jakieś pliki i co...chyba dziś nie poszaleję:cool3::cool3::cool3:A taka fajna godzina jeszcze...:razz::razz::razz:[/QUOTE] jak to siedzi na głowie, mimo że mam wyobraźnie przestrzenna dość mocno rozbudowaną ( jako księgowa muszę) jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić :diabloti::diabloti: gonia narysuj mi to :evil_lol::evil_lol::evil_lol: