Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. [quote name='agnieszka32']Matko... a już miałam taką nadzieję, że będzie tylko lepiej... :-(:-(:-( Co się z nim dzieje???[/QUOTE] nie wiem, nie wiem co się dzieje z moim misiuniem :( weterynarz też nie wie, mówi że wymioty moga być przez przeziębienie ale nie taka utrata masy...
  2. [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B] jest mi smutno, jest mi źle :roll: nie mam na nic ochoty...masakra :shake: na dodatek coś mi mówi że w najbliższym czasie będzie jeszcze gorzej :roll: dupa dupa dupa.... [/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] :placz::placz::placz: dokładnie tak się czuję ale nie za sprawą ludzi, tylko z powodu bezsilności:placz:
  3. spokojnie. nie ma wymiotów ale też misio nic nie jadł, pił tylko kilka łyków. martwi mnie, że od wczorajszego popołudnia nie zrobił siku. rano wyszedł powolutku na spacer ale nie chciał zrobić. leży słabiutki, jestem dziś z nim w domu, po południu pojedziemy na kroplówke.
  4. [quote name='Tengusia']przepraszam nie to mialam na mysli chodzilo mi o to ze bardzo sie martwie jego zdrowiem wiem tengusiu...wiem :(
  5. może jakies nowe fotki? jakieś nowe wieści czy sunia robi postępy, jak się zachowuje...?
  6. nie kracz mi tutaj!!!:mad: mój lecterek wyzdrowieje...a przynajmniej na pewno wkrótce poczuje się lepiej! nie ma innej opcji!:shake:
  7. [quote name='Kana']Biedactwo... czy coś go boli?[/QUOTE] teraz mam nadzieję że nie. wcześniej na pewno brzuszek bolał :( trochę się wyciszył, oddycha spokojniej ale leży przy uchylonych drzwiach tarasowych. cholera, mogłam nie jechać do tego wrocławia! to wtedy się wszystko zaczęło, po tym wyjeździe!!!:placz:po nowych lekach...
  8. [quote name='Asior']a co z wetem?? był???[/QUOTE] był, dał jedynie zastrzyk p. bólowy i rozkurczowy. powiedział ze nic więcej nie może pomóc. jutro na kroplówke, głodówka i tyle :(
  9. misio leży, bardzo szybko i głośno oddycha ciągle. bardzo się o niego martwię :( dajemy mu pić, otwieramy balkon. nie wiem co jeszcze robić...
  10. [quote name='Vectra']a robiliście mu RTG wnętrzności ? bo wiesz , mój dobek miał tysiące guzów na ciele .... też nagle zaczął chudnąć , wymiotował , dusił się .... RTG ukazało , czemu :( guzy były też w środku .... one go zabiły[/QUOTE] tak, miał rtg klatki piersiowej, usg brzuszka i serca. nic nie znaleźli...
  11. misio wymiotuje, przewraca się, "leje się" przez ręce:placz: bardzo ciężko oddycha, zrobił kupę na leżąco... za jakąś godzinę przyjeżdża weterynarz. uchyliłam balkon, przykryłam go kocem i tak leży, głowy nie ma siły podnieść:placz: qrwa! powinno przecież być lepiej po kroplówce:placz::placz:
  12. [url]http://img38.imageshack.us/img38/6006/img3080b.jpg[/url] sama niewinność;) cudne ma umaszczenie.
  13. rano, jak wrócił ze spaceru, (mąż go nie pilnował i misio pił tą zimną wodę), położył się w posłanku i tak bardzo się trząsł. owinęłam go w kocyki, ogrzewałam termoforem, dopiero po ponad pół godziny ta trzęsawka mu odpuściła :( wyszłam do pracy, zostawiając go takiego opatulonego, z termoforkiem. taki był biduś... [IMG]http://i45.tinypic.com/28w13eg.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/fved01.jpg[/IMG]
  14. [quote name='pinkmoon']Z niebieskiego: [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]natalia_aa[/B] [B]Pepsi miała zostać jutro uśpiona... [/B]pracownicy i kierownictwo schroniska nie radzą sobie z nią, niestety nikt nie zna specyfiki tej rasy, z suką nikt nic nie robi, siedzi cały dzień w kojcu, potem wypuszczana jest na godzinę na wybieg, biega samopas i wraca do kojca. Problem pojawił się, kiedy to przez kraty złapała rączkę od wiadra, kiedy podczas sprzątania chwyta ściągaczkę, kiedy skoczyła na jednego z pracowników łapami, kiedy to rozerwała na strzępy powieszone na jej boksie karty no i kiedy puszczona na wybieg na 1h przemieliła na wiór drzewo i krzesło... Ludzie się jej boją, nikt z nią nic nie robi i robić nie będzie. Po rozmowie z Jolą, w której powiedziałam, co myślę o zaistniałej sytuacji, rozmawiałyśmy długo i ustaliłam, że suka [COLOR=#ff0000][B]MA TYDZIEŃ[/B].[/COLOR] Jeśli w tym czasie nie znajdzie się żaden pomysł pomocy dla niej, żadna osoba, która podejmie się pracy z nią, będę zmuszona zadzwonić i powiedzieć : "Uśpijcie ją, bo nie ma odpowiedzialnych osób, potrafiących i chcących pracować z tego typu psami, uśpijcie ją, nie dając jej jakiejkolwiek szansy". Jestem załamana... [B] Czy ktoś ma jakikolwiek pomysł na pomoc dla tej suki? Dlaczego kolejny pies musi umrzeć, nie otrzymawszy jakiejkolwiek szansy![/B] [/QUOTE] chyba jedyne wyjście dla tej suni, to szybkie deklaracje i "wysyłka" na szkolenie do marka z bogatyni lub magdy(?)z radomia, tyle, że u niej drożej...czarno to widzę, ostatnio tak wiele psiaków w potrzebie... :(
  15. wczoraj wieczorem misio znów zaczął wymiotować. dziś rano znalazłam 3 kałuże, po pracy kolejne 3, na dworze wymiotował 2 razy. właśnie wróciliśmy od weterynarza. znów dostał kroplówkę z glukozą i aminokwasami oraz ketoprofen. gardło ma nadal tkliwe. według tego weta-naszego miejscowego, wymioty mogą się brać z tego, że pies jest przeziębiony. niepokoi go jednak bardzo szybka utrata masy ciała, która rozpoczęła się jeszcze przed problemami z brzuszkiem. [B]MISIO WAŻY NIECAŁE 31 KG!!![/B]:placz: równo 2 tygodnie temu ważył[B] 41kg[/B] dziś misio ma głodówkę, jeśli jutro nie będzie wymiotował, mam mu dać trochę ryżu rozwodnionego. jesli będzie zwracał, jedziemy na kroplówką. muszę go bardzo pilnować by nie pił wody z oczka wodnego, bo jest lodowata a on ją pije litrami-tak samo namiętnie jak lizał śnieg.chyba czymś trzeba to oczko przykryć...jakąś folią???pierwsze co robi lecterek po wyjściu do ogrodu, to pije tą na wpół zamarzniętą wodę :shake: aha, mało nie spaliłam domu, bo wstawiłam w małym garnku ryż z filetem z kurczaka i się gotował na małym gazie bez pokrywki. zapomniałam wyłączyć i pojechałam do weta. dopiero podczas wizyty mi się przypomniałao i zadzwoniłąm do karola by jechał natychmiast sporawdzić-i całe szczęście, bo w domu smród niesamowity, garnek i większość zawartości spalona. dobrze, że nie wybuchł pożar, dobrze, że etnusia się nie zaczadziła!:oops:
  16. jak dawno gadziny nie było:loveu:
  17. [quote name='Enigma79']Czy moglybyscie napisac numer konta i dane do przelewu ? (przepraszam, jesli byly juz w ktoryms poscie)[/QUOTE] wysyłam ci pw :)
  18. Tak w ogóle to można by w końcu wątek do innego działu przenieść :)
  19. wychodzić jak najczęściej na dwór, jak nasika to cieszyć się bardzo "teatralnie"-przesadziście ;) co do podgryzania to ja bym przykiem chyba próbowała. głośne krótkie "FE!" i koniec zainteresowania jak podgryza, ale nie mam doświadczenia w tej kwestii-tak tylko intuicyjnie.
×
×
  • Create New...