Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. [quote name='baster&lusi']To nie czas i pora,ale nie wiem za co mnie nie lubisz i ciągle się czepiasz?[/QUOTE] [quote name='agnieszka32']Pani Grażynko kochana, Alicja się Pani nie czepia, po prostu dwa razy wyskoczył JEJ POST (dogomania ostatnio nawala), dlatego jeden swój post edytowała i napisała "dubel" - to dotyczyło jej postu, nie Pani ;)[/QUOTE] [quote name='Alicja'][FONT=Arial][B]Agatko znajdziesz Mnie na GG i Skypie :calus:tutaj już nie będę pisała :shake: [/B][/FONT][/QUOTE] proszę was! przecież to nieporozumienie - jak napisała agnieszka32. ostatnie zdjęcia z 3 marca:placz: położyliśmy mu posłanko zaraz przy drzwiach tarasowych, by nie musiał dalej iść gdy wracał ze spacerów. był taki zmęczony!!! :( gdy przyspieszał mu się oddech, otwieraliśmy drzwi, by lepiej mu się oddychało....uspokajał się i zasypiał pod kocykiem :( [IMG]http://i47.tinypic.com/b46fc6.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/10zz1xe.jpg[/IMG]
  2. [quote name='Alicja']Agatko , Asia ma rację .... Etna nie wie co się dzieje może myśleć że to przez nią zniknął Lecter....ona napewno też go szuka , za nim tęskni .....przytul ją ... popłacz w futerko , ale nie zostawiaj jej ... masz w Etnusi cząstkę Miśka ...Ona go pokochała , lizała mu pysio[/QUOTE]ale ja ją przytulam! to jedyna mordka która mi pozostała :( :( :( bardzo ją kocham. ona jest zaniepokojona. widzi że ciagle płaczemy. :( :(
  3. [quote name='Alicja']wiem , że to strasznie boli ...takie przebudzenie się z pieknego snu ......ale uwierz że miałaś ogromne szczęście ze przyśnił Ci się Misio tak prędko ....ja czekalam kilka tygodni na Harleye we śnie .... on chyba nie umiał trafić do Mnie ....albo to że nie umiałam pogodzić się z jego śmiercią blokowało drogę do Mnie .... żyć trzeba , ale to wcale nie jest tak że czas leczy rany , że jest lżej .... może jestem nienormalna ...ale minęło 5 i pół roku a ja nadal mam łzy w oczach jak wspominam Harleya ... i jedno co ci mogę Agatko powiedzieć .....nie powstrzymuj łez ... tylko kochaj mocno Etnusię niech ona w tobie a ty w niej ma oparcie[/QUOTE] już pierwszej nocy miałam takie sny-majaki. co chwilę widziałam lecterka chwiejacego się na łapkach, leżącego bez sił na posłanku, mdlejacego na podłodze w lecznicy:placz: co chwilę miałam takie chwile świadomości, że przecież [B]on już nie żyje..........![/B] łez nie jestem w stanie powstrzymywać, każda chwila jest udręką...a etnusia schodzi nam z drogi-tak jakby jej w domu nie było. pewnie nie wie co się dzieje.:-(:-(:-(
  4. dziś takie piekne słońce...wystawiłabym misiowi posłanko na taras, otuliłabym go kocykiem...tak chciałam, by wiosny doczekał, by mógł sie poopalać na słońcu-bardzo to lubił:placz: przecież miał żyć jeszcze "od kilku do kilkunastu miesięcy":placz:a nie niecałe 3 tygodnie!:placz:
  5. śniło mi się dziś w nocy, że misio przyszedł do sypialni i polizał mnie po dłoni i się obudziłam:placz: nie ma mojego psiątka:placz:
  6. [quote name='Ania+Milva i Ulver'][B]Wpływy:[/B] +20zł Agaga21 II I III +30ZŁ Joanna M. +40zł Monika z Katowic [B]Wydatki:[/B] encorton- większe opakowanie -12zł imaverol -20zł [COLOR=Green][B]Jest +354,60zł[/B][/COLOR] Zawiozłam dzis kupe Ibisa na test trzustkowy- wyniki zapewne w poniedziałek.[/QUOTE] encorton zabił mojego psa :( róbcie ibisowi często badanie krwi pod kątem nerek jesli dajecie encorton.......
  7. MISIO!!!!!!!!!!!!:placz: [video=youtube;3jQpfgekHls]http://www.youtube.com/watch?v=3jQpfgekHls[/video]
  8. to są badania z 15 lutego [IMG]http://i47.tinypic.com/6z66f7.jpg[/IMG] a te wczorajsze: [IMG]http://i50.tinypic.com/24zgehv.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2n6c7sj.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2qwl7xk.jpg[/IMG] MISIO, CI, KTÓRZY MIELI CI POMÓC, ZABILI CIĘ!!!:placz:
  9. wczoraj z porannego spaceru mąż musiał przynieść misia do domu, bo położył się na ziemi i nie miał siły wstać. pojechałam do weterynarza, do śremu. tam od razu pobrano mu krew i czekaliśmy na wyniki. misio był tak słaby, że musieliśmy go nosić, nawet nie miał siły podnosić głowy. pierwsze wyniki przyszły szybko, okazało się, że misio ma bardzo rozrzedzoną krew-te kroplówki mu bardzo zaszkodziły, jeszcze bardziej ją rozrzedziły i serduszko już nie dźwigało 500ml płynów-stąd omdlenie po kroplówce. jedyny ratunek-transfuzja krwi. pani dr agnieszka miała w lecznicy przypadkiem swojego psa, bo chciała go tego dnia wykąpać i właśnie on ogar polski-pyza miał być dawcą. mieliśmy poczekać na resztę wyników ale w międzyczasie misio jeszcze gorzej się poczuł. miał kołatanie serca, szybki oddech, krwiste wymioty. ..lekarze postanowili, że nie będą czekać. miał dostać minimum 220ml krwi. dostał 130 i musieliśmy zrobić przerwę, gdyż z pyzy już nie chciało lecieć. w tym czasie przyszły wyniki....:placz: okazało się, że misia nerki są w opłakanym stanie. przez 20 dni, wyniki drastycznie się pogorszyły. nerki praktycznie w 10% sprawne.:placz: dr ciborowski powiedział, że misia serduszko nie udźwignie płukania, że będą wymioty, będzie cierpiał. codziennie musiałby dostawać 3 razy dziennie po 1,5-2 litry płynów kroplówką a jego serce 0,5 już nie wytrzymywało! powiedział, że gdyby to był jego pies, nie męczyłby go dłużej, bo nie widzi dla niego szans na poprawę, ale decyzja jest nasza. zawiozłam mojego misia do domu...zadzwoniliśmy po tego "weta" naszego miejscowego......przyjechał i zakończył jego cierpienia:placz::placz::placz: misio umarł na swoim posłanku, otulony w swój kocyk, z główką na moich kolanach. nie chciałam by odchodził w lecznicy. boze, nie mogę w to uwierzyć! nie ma mojego skarbeńka:placz:za wcześnie odszedł, kompletnie nie byliśmy na to gotowi. tak nagle mu się pogorszyło po tych sterydach, tak bardzo przez ostatnie dni cierpiał!:placz:DLACZEGO???????????:placz: [IMG]http://i45.tinypic.com/2v8fwnc.jpg[/IMG]
  10. FIONUSIU, ZAOPIEKUJ SIĘ MOIM MISIEM...........on właśnie po tęczowym moście przeszedł, poprowadź go maleńka :( :( :( :( :( :( :(
  11. MOJE SŁOŃCE ZGASŁO DZIŚ O 19.45, Z GŁOWĄ NA MOICH KOLANACH........pomogliśmy mu odejść. nie mogę w to uwierzyć, nie mogę!:placz:NIE MOGĘ!
  12. noc minęła spokojnie. wieczorem było siku, dziś też. niestety z porannego spaceru mąż musiał przynieść lecterka na rękach. zaraz jedziemy do kliniki, pewnie zostaniemy tam cały dzień, bo rano pobierają krew do badań a dopiero za kilka godzin będą szczegółowe wyniki i dr ciborowski będzie od 15. wcześniej będzie dr agnieszka, która się misiem zajmie. misio pije ale nie je. pije sporo, co chwilę podaję mu miskę i pewnie by pił aż się woda nie skończy ale mu zabieram, bo się boję, że na raz jak wypije za dużo to zwróci.
  13. byliśmy na siku, zrobił, wrócil, napił się i leży sobie. może jestem naiwna, może wierze w cuda ale mam jeszcze nadzieję, że z tego wyjdziemy, że misio poczuje się lepiej po wizycie w śremie, że odzyska siły, będzie jadł normalnie, będzie jeszcze wygrzewał się na słoneczku-tak bardzo to lubi. gotuje siemie.
  14. no właśnie chyba go nie zostawie. w nocy i tak pewnie nikogo tam nie będzie, chyba wole jechać w piątek znowu. a jutro będę tam od rana, tak długo jak go będą chcieli trzymać. nie moge go zostawić, pomyśli, że w takiej chwili go opuściłam...:(
  15. bidulka, tyle już przecierpiała w życiu i teraz jeszcze taka operacja! :( trzymam kciuki, za to, by było dobrze.
  16. ciesze sie ze salsa lepiej sie czuje. [SIZE=1] oddałabym wszystko, żeby mój misio mógł się lepiej poczuć.....[/SIZE]:(
  17. kabel od laptopa mi sie zepsuł i nie pobiera prądu więc chyba bede bez kompa. własnie wet ze śremu mnie opieprzył, że zgodziłam się psu podac steryd i kroplówke, że to przez to jest tak źle!:placz:że serduszko nie daje rady!:placz: misio słabnie w oczach. po kroplówce czarna smolista, krwawa biegunka w małej ilości, potem jak wstał, to zemdlał. dostał wczesniej steryd i antybiotyk, potem lek przeciwwstrząsowy. potem nie miał sił wstać, po 15 min.wstał, kilka kroków i krwawe wymioty w duzej ilości. nie miał sily iść. jutro z samego rana jedziemy do śremu.dr ciborowski sugeruje by go u niego zostawić na dzień czy dwa ale ja się boję, że on tam umrze sam, beze mnie:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: miejscowy wet rozkłada ręce...mówi że więcej nie jest w stanie zrobić
  18. znowu byliśmy i znowu nic. misio powłóczy nogami, jak za karę. nie chce iść. połozyłam go na tarasie w posłanku, opatuliłam i śpi na słońcu. etna siedzi przy nim. za 2 godziny do weta, bo od 14 przyjmuje. asiu, pije trochę, co jakiś czas podstawiam mu miche i chłepta troche. myśle że 1 siku to na pewno powinno być.
  19. siku nadal nie ma. czy to już jest niepokojące? ostatnie było ok 16 wczoraj.
  20. to kupimy, zobaczę jak na misia podziała. ide zaraz z psiakami na dwór, może się zalatwi
  21. powodzenia na wizycie
  22. asia, czy to siemie lniane nie sprowokuje u niego wymiotów?
  23. teraz to w ogóle ,żadnych leków doustnie nie dostaje. ponoć te leki na serce nie powodują takiego stanu, powinien się lepiej czuć po nich. najpierw dostawał prilacton 2 x dziennie, potem vetmedine 2 x dziennie, a ostatnio oba ale rano prilacton a wieczorem vetmedin. od kilku dni nie dostaje nic, bo zwraca.
×
×
  • Create New...