-
Posts
19512 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agaga21
-
[quote name='agnieszka32']Jejku, z trwogą tu zaglądałam, ale odetchnęłam... ważne, że jest choć troszeczkę lepiej i Misio coś z chęcią zjadł...[/QUOTE] dziś o 4 w nocy mąż wstał bo etna szczekała więc poszedł sprawdzić. długo nie wracał, więc się wystraszyłam...rano też bałam się, co zastanę na dole.
-
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
agaga21 replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[url]http://img21.imageshack.us/img21/1701/hpim3678.jpg[/url] tragedia! :( -
[quote name='chita'] nie spotkalam sie jeszcze z takimi reakcjami na encorton ale mam nadzieje ze odstawienie go przywroci Misia do normy...[/QUOTE] no ja nie wiem czy to na pewno reakcja na encorton ale chyba wszystko na to wskazuje. misio jest specyficznym psem - jeśli coś zadziała źle na jednego psa na milion, to na pewno tym jednym będzie lecterek. :( jeśli po odstawieniu lub zmniejszeniu dawki, jego stan się znacZnie poprawi to chyba będzie wszystko jasne. tak się jeszcze zastanawiam-gdyby się rzeczywiście przeziębił, to czy nie miał by wysokiej gorączki a nie za niskiej?
-
[quote name='fioneczka']a może zadzwoń do Hildebranda ... powiedz co się dzieje[/QUOTE]dzwoniłam. kazał zmniejszać dawke ale zostawić co 2 dzień. [quote name='fioneczka']ja myślę że stan zapalny nie jest wynikiem zalegających leków ... zastanawiam się czy to nie coś w rodzaju anginy po tym lizaniu śniegu ... ale to tylko moje przemyślenia[/QUOTE]być może masz rację-przynajmniej częściowo. może boli go gardło z tego powodu ale skąd te wymioty? to są wymioty z przełyku-bez odruchów wymiotnych. pies stoi i nagle z pyska mu hlusta woda/jedzenie. nie kaszle. [quote name='fioneczka']Misiek od 15 do 22 brał encorton po 30 mg rano i wieczorem od 23 zmniejszyłaś na 20 2 mg x dziennie ?[/QUOTE]od 16. wczoraj jednak dostał już tylko 1 tabletkę a dziś już wcale. zastanawiam się czy jutro podawać. nasz miejscowy wet powiedział, że jesli tak krótko trwało podawanie encortonu to można przerwać od razu...podał mu w zastrzyku ketonal i jakiś "narkotyczny" środek p. bólowy(cholera, tak nabazgrał w książeczxce, że się nie doczytam!) a także kroplówke z glukozy i....(niepamiętam nazwy)czegoś wzmacniającego-żółty płyn. misio ma temperaturę 36,7. poczuł się trochę lepiej, zjadł odrobinę jak wróciliśmy. jesli dziś nie będzie już wymiotował to jutro dostaniemy p.bólowe w tabletkach a jeśli będzie to pojedziemy na zastrzyk. rano byłam w rozpaczy, teraz mam małą nadzieję, że odstawimy encorton i misio wydobrzeje.... dziś leżał chwilę na słoneczku ale położył sie na zimnej ziemi więc za chwilę go zgarnęłam do domu. jesli jutro będzie taka pogoda jak dziś, to wystawię mu w południe na tarasie posłanko, opatulę w kocyk i niech się opala-bardzo to lubi.
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
agaga21 replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka32']Gdzie jesteście? Gdzie??? Ogromnie za Wami tęsknię :placz: Niech to się już wreszcie skończy ... :-( [/QUOTE]:placz: :placz: :placz: -
misio ma prawdopodobnie też zapalenie przełyku od tych tabletek, które musiały mu tam zalegać :( strasznie go boli jak mu szyję dotykam, jach chcę mu unieść mordkę by dać mu odrobinę wody w strzykawce. wczoraj wieczorem zjadł nawet ładną porcję mięska na 4 razy. trochę go potrzymałam w pozycji pionowej, położył się, zjadł leki....w nocy wszystko zwrócił![IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/heul.gif[/IMG] jest taki słabiutki! ja nie rozumiem, dlaczego tak nagle osłabł![IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/heul.gif[/IMG]jeszcze kilka dni temu-w niedzielę było tak dobrze, poszedł na spacer, patyka obgryzał a teraz....![IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/heul.gif[/IMG]to wrak psa. pojedziemy dziś do naszego miejscowego weta, poda mu glukoze, coś p. bólowego. encortonu dziś nie podam, dostanie jutro rano. etnusia jest taka kochana, widać, że wie, że dzieje się coś niedobrego. na kazdy pisk lecterka natychmiast przybiega i liże mu mordeczke :(
-
[img]http://lh4.ggpht.com/_vevza-r8kkc/s4so6b-ypbi/aaaaaaaabbk/g4v2vgokohs/s640/wenka.jpg[/img] sunia jest przepiękna! [img]http://lh6.ggpht.com/_vevza-r8kkc/s4so63oa1_i/aaaaaaaabbo/qcqqkqtppto/s640/wenka%201.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_vevza-r8kkc/s4so7bo_i_i/aaaaaaaabbs/qoozbbr8bek/s640/wenka%202.jpg[/img]
-
podałam...podniosłam go trochę żeby mu się n ie cofnęło, żeby spłynęło z przełyku do zołądka i chwile go tak potrzymałam. tak delikatnie a on nagle strasznie głośno zapiszczał, jakby np. ktoś psu łape nadepnął! nie wiem co go zabolało, na pewno nigdzie go nie scisnęłam. etna przybiegła, zaczęła go lizać, terazx lezy obok niego a ja ryczę:placz::placz::placz:
-
byłam u morrisa. wieści dobrych nie mam. pies ma dysplazję stawów. czekają go 2 operacje gdy trochę odzyska formę :( w odstępach 6 miesięcy. u naszego zaprzyjaźnionego, zaufanego weta jest to koszt ok.350zł za jedną operację. będzie miał podobny zabieg jak moja etna-usunięcie panewki(?) kości udowej. psiak jest wspaniały. widziałam go jeszcze lekko przyśpionego, był w klateczce po narkozie, przytulał się do rąk, bardzo cieszy się na widok człowieka. jest CUDNY! jest rozbrajający, chwyta za serce. jest niesamowicie piękny!
-
pojechaliśmy z samego rana do kliniki bo lecterek ledwo trzymał się na nogach, wymiotował, nie chciał jeść. jest przeraźliwie słaby, ma duszności. zwraca małe ilości za każdym razem gdy wstaje lub zrobi kilka kroków. po osłuchaniu go okazało się, że ma obrzęk płuc. wymioty są z przełyku, gdyż przez ten obrzęk, przełyk został ściśnięty i pokarm nie trafia do żołądka. misio schudł...10 dni temu ważył 41 kg, teraz 33,5 kg! wystaje mu kręgosłup, wygląda jak kupka nieszczęścia :( powinnam go karmić na stojąco, na tylnych łapach-np. żeby opierał się o stół przednimi łapkami ale to nierealne bo misio nawet nie chce patrzeć na jedzenie!!! nie przekonuje go ani gotowane mięsko ani animonda z puszki ani polędwica :( odwraca głowę.... doktor ciborowski powiedział, bym przemyślała, czy nie zrezygnować z encortonu. guzy pięknie się wchłonęły, są bardzo małe ale pies się czuje fatalnie. powiedział, że w tej sytuacji nie sądzi by długo tak dał radę wytrzymać:placz: jeśli po odstawieniu leków guzy zaczną znów rosnąć ale stan ogólny się poprawi to mógłby sobie pożyć z tymi guzami....serduszko będziemy nadal wspomagać, będzie dostawał leki p.obrzękowe...sama nie wiem co robić!!!:placz::placz::placz::placz::placz: :placz: misio dostał zastrzyki p. obrzękowy i jakiś wspomagający, po którym miał odzyskać apetyt ale gdy wróciliśmy do domu i wypuściłam psy z auta, lecterek nie chciał wejść do domu, tylko lizał śnieg...przez dobre 15 minut stał na tych swoich trzęsących się łapkach i lizał śnieg. w końcu po niego poszłam, w domu nawet nie spojrzał na miski. położył się taki smutny :( wcisnęłam mu ranigast i trochę wody strzykawką. właśnie zwymiotował....na posłanko, wypuściłam go do ogródka, pił wode, jadł śnieg. poszłam po niego po 20 minutach, zwymiotował chyba z litr wody:placz::placz::placz: :placz: jest tragicznie!!!
-
P-ń - schorowany Champion już w domu z marzeń!
agaga21 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
pewnie niedługo zobaczymy fotki kompletnie odmienionego champa :) -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
agaga21 replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
:( pieseczki........gdzie jesteście? -
no niestety...baron musi znaleźć dom. marek i łukasz nie mogą jednak adoptować baronka :( łukasz się powoli wycofuje, pracę nad baronem przejmuje marek i ponoć są jakieś rezultaty. baronek musi trafić do prawdziwego miłośnika rasy, takiego, który zechce przyjechać kilka razy, by psa poznać pod okiem marka a nie łukasza(przy łukaszu baron w ogóle nie chce mieć kontaktu z nikim innym). niestety...liczyłyśmy na to, że będzie inaczej, tak się jednak nie stało. pan marek weźmie na siebie odpowiedzialność za adopcję jeśli do niej dojdzie. jednak to na nas spoczywa utrzymywanie barona i podsyłanie ewentualnych odpowiednich kandydatów do marka. czarno to widzę. baron jest równie pięknym, jak trudnym psem. są o niego telefony ale niestety nic konkretnego. najczęściej dzwonią młodzi napaleńcy, którzy chcą takiego pięknego pieska mieć.
-
dziś był w odwiedzinach u morriska kajetan. jest nim zachwycony! stwierdził jednak, że według niego pies ma ok. 30% niedowagi. pomalutku zaczyna się już otwierać, dopomina się pieszczot, cieszy się na widok ludzi-nawet pani wetki agnieszki ;) wyników badań jeszcze nie ma, mają być prawdopodobnie jutro. a pojutrze ciocia agaga pojedzie odwiedzić chłopczyka:loveu::loveu::loveu::loveu: (pewnie pojedzie i zakocha się "na zabój", jak większość osób, które mają z nim kontakt:evil_lol: )