-
Posts
19512 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agaga21
-
[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B] jest mi smutno, jest mi źle :roll: nie mam na nic ochoty...masakra :shake: na dodatek coś mi mówi że w najbliższym czasie będzie jeszcze gorzej :roll: dupa dupa dupa.... [/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] :placz::placz::placz: dokładnie tak się czuję ale nie za sprawą ludzi, tylko z powodu bezsilności:placz:
-
powodzenia gameto!
-
[quote name='Kana']Biedactwo... czy coś go boli?[/QUOTE] teraz mam nadzieję że nie. wcześniej na pewno brzuszek bolał :( trochę się wyciszył, oddycha spokojniej ale leży przy uchylonych drzwiach tarasowych. cholera, mogłam nie jechać do tego wrocławia! to wtedy się wszystko zaczęło, po tym wyjeździe!!!:placz:po nowych lekach...
-
[quote name='Vectra']a robiliście mu RTG wnętrzności ? bo wiesz , mój dobek miał tysiące guzów na ciele .... też nagle zaczął chudnąć , wymiotował , dusił się .... RTG ukazało , czemu :( guzy były też w środku .... one go zabiły[/QUOTE] tak, miał rtg klatki piersiowej, usg brzuszka i serca. nic nie znaleźli...
-
rano, jak wrócił ze spaceru, (mąż go nie pilnował i misio pił tą zimną wodę), położył się w posłanku i tak bardzo się trząsł. owinęłam go w kocyki, ogrzewałam termoforem, dopiero po ponad pół godziny ta trzęsawka mu odpuściła :( wyszłam do pracy, zostawiając go takiego opatulonego, z termoforkiem. taki był biduś... [IMG]http://i45.tinypic.com/28w13eg.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/fved01.jpg[/IMG]
-
[quote name='pinkmoon']Z niebieskiego: [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]natalia_aa[/B] [B]Pepsi miała zostać jutro uśpiona... [/B]pracownicy i kierownictwo schroniska nie radzą sobie z nią, niestety nikt nie zna specyfiki tej rasy, z suką nikt nic nie robi, siedzi cały dzień w kojcu, potem wypuszczana jest na godzinę na wybieg, biega samopas i wraca do kojca. Problem pojawił się, kiedy to przez kraty złapała rączkę od wiadra, kiedy podczas sprzątania chwyta ściągaczkę, kiedy skoczyła na jednego z pracowników łapami, kiedy to rozerwała na strzępy powieszone na jej boksie karty no i kiedy puszczona na wybieg na 1h przemieliła na wiór drzewo i krzesło... Ludzie się jej boją, nikt z nią nic nie robi i robić nie będzie. Po rozmowie z Jolą, w której powiedziałam, co myślę o zaistniałej sytuacji, rozmawiałyśmy długo i ustaliłam, że suka [COLOR=#ff0000][B]MA TYDZIEŃ[/B].[/COLOR] Jeśli w tym czasie nie znajdzie się żaden pomysł pomocy dla niej, żadna osoba, która podejmie się pracy z nią, będę zmuszona zadzwonić i powiedzieć : "Uśpijcie ją, bo nie ma odpowiedzialnych osób, potrafiących i chcących pracować z tego typu psami, uśpijcie ją, nie dając jej jakiejkolwiek szansy". Jestem załamana... [B] Czy ktoś ma jakikolwiek pomysł na pomoc dla tej suki? Dlaczego kolejny pies musi umrzeć, nie otrzymawszy jakiejkolwiek szansy![/B] [/QUOTE] chyba jedyne wyjście dla tej suni, to szybkie deklaracje i "wysyłka" na szkolenie do marka z bogatyni lub magdy(?)z radomia, tyle, że u niej drożej...czarno to widzę, ostatnio tak wiele psiaków w potrzebie... :(
-
wczoraj wieczorem misio znów zaczął wymiotować. dziś rano znalazłam 3 kałuże, po pracy kolejne 3, na dworze wymiotował 2 razy. właśnie wróciliśmy od weterynarza. znów dostał kroplówkę z glukozą i aminokwasami oraz ketoprofen. gardło ma nadal tkliwe. według tego weta-naszego miejscowego, wymioty mogą się brać z tego, że pies jest przeziębiony. niepokoi go jednak bardzo szybka utrata masy ciała, która rozpoczęła się jeszcze przed problemami z brzuszkiem. [B]MISIO WAŻY NIECAŁE 31 KG!!![/B]:placz: równo 2 tygodnie temu ważył[B] 41kg[/B] dziś misio ma głodówkę, jeśli jutro nie będzie wymiotował, mam mu dać trochę ryżu rozwodnionego. jesli będzie zwracał, jedziemy na kroplówką. muszę go bardzo pilnować by nie pił wody z oczka wodnego, bo jest lodowata a on ją pije litrami-tak samo namiętnie jak lizał śnieg.chyba czymś trzeba to oczko przykryć...jakąś folią???pierwsze co robi lecterek po wyjściu do ogrodu, to pije tą na wpół zamarzniętą wodę :shake: aha, mało nie spaliłam domu, bo wstawiłam w małym garnku ryż z filetem z kurczaka i się gotował na małym gazie bez pokrywki. zapomniałam wyłączyć i pojechałam do weta. dopiero podczas wizyty mi się przypomniałao i zadzwoniłąm do karola by jechał natychmiast sporawdzić-i całe szczęście, bo w domu smród niesamowity, garnek i większość zawartości spalona. dobrze, że nie wybuchł pożar, dobrze, że etnusia się nie zaczadziła!:oops:
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
agaga21 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
jak dawno gadziny nie było:loveu: -
amstaffka z drożdżycą-kto dorzuci PLN na hotel i leczenie
agaga21 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Enigma79']Czy moglybyscie napisac numer konta i dane do przelewu ? (przepraszam, jesli byly juz w ktoryms poscie)[/QUOTE] wysyłam ci pw :)