zaginiona sara
Members-
Posts
3462 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zaginiona sara
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
zaginiona sara replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Szkoda, że trochę daleko bo bym się do pracy zgłosiła jakby schronisko powstało. -
Bo wiesz kto by chętnie na sankach za psami pojechał :)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja psy kąpie latem jak jest wysoka temperatura i wycieram i się dosuszają na dworze. Rzadko kąpie psy. -
Jaki ciężar mogą maksymalnie ciągnąć :).
-
Chciałabym mieć takiego psa, który by mnie na sankach ciągnął :)
-
Ja czytałam, że mogą jeśli stwarza zagrożenie czyli teoretycznie każdy stwarza. W praktyce jest jak jest.
-
Teraz Misiek musi być wzorowym obywatelem Lublina :)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Moje też biegają jak szalone przy wycieraniu ale jakoś dajemy radę. Moje są mikruski, więc mniejsza skala namoczeń :) -
[quote name='ladySwallow']Usuwają wszystkie aukcje - trzeba pamiętać, że prawo obowiązuje wszystkich, a zakazana jest sprzedaż psów bez rodowodów, natomiast Allegro nie umożliwia zaznaczenia opcji "za darmo", bo to serwis aukcyjny ;)[/QUOTE] Kurcze niedźwiedzia przysługa dla bezdomniaków... Jak to obejść.
-
Ja się boję przy lesie, oczytałam się o zastrzeleniu psów nawet kiedy były blisko właściciela i właściciel mógł oberwać... Niedługo idziemy, jak psy w śniegu nie zatoną to na dłuższy spacer.
-
Też tak myślę, nawet jeśli warunki nie są super idealne to nie trzeba od razu skreslać. Ja się obawiałam jak Misio w Lublinie się odnajdzie a on po cichutku spał całą noc, nie szczekał i teraz w domku mieszka,ma mieszkać w budce, tak żył więc przystałam na to. Widać jak państwo dbają o niego, głaskali go, on lizał po rękach. Przypadli sobie do gustu :) To jak tylko pan się odezwie albo sama zadzwonię to mu powiem co i jak i zapoznają się.
-
Misiek cichutko przespał noc na dywaniku bo materiałowa budka nie pasowała, później odśnieżał podwórko czyli skakał na odsunięty już śnieg a teraz poszedł na spacer :).
-
Misio taki światowy nie jest, trochę wypłoszony. Napisałam jak minęła noc, nie chcę być natrętna ale jestem ciekawa. Moje psy też wieśniaki, ja półwieśniak duszą.
-
Uważaj Panbazyl bo myśliwi czasem się mylą...
-
Kto jest z Lublina i porozmawiałby z panem i pokazał mu zdjęcia?
-
Pan, który chciał Misia jak Misio zostanie w nowym domu na stałe (przystosuje się do miasta) a na to wygląda, dostał propozycję, że znajdę mu pieska. Wymagania pies młody do lat 2, do bloku, pies lub suczka, 5-10 kg. Kastrowana najlepiej. Mam numer do pana i on zadzwoni za kilka dni zapytać. Miał wcześniej suczkę kastrowaną tyle wiem.
-
Świetne zdjęcia, ja się myśliwych boję jakby mi psy odstrzelili jak przy lesie spacerujemy. Moja krótkonożna płaskoryjka za tropem raz pobiegła sarny, bo widziałam wcześniej sarnę i wołałam aż przyszła za chwilę, znaczy przybiegła. Po kastracji tak sobie pozwala zażywać biegania. Miała adresówkę ale i tak się zmartwiłam chociaż to chwilę tylko trwało a ona daleko pobiec nie może. Najpierw poszedł kundelek tropem a zaraz ona za nim. On wrócił ona się toczyła baryłka ale widziałam ją za chwilę bo to droga leśna była.
-
Pan do mnie dzwonił, że jak się rozmyślą jest chętny. Nie rozklejaj się, proponowałam go ;). Założyłam watek na przygarnę i zaproponuję coś z niewielkich psów, obawiam się właśnie zbytniej inwigilacji. Mnie państwo zapraszają kiedy tylko będę chciała i oni będą, bo powiedziałam, że przyjadę obciąć pazurki. Oby Misiak się przystosował :) do miasta.
-
U nas też tak jest. Zmarzłam jak trochę na dworze pobyłam w Misiowej sprawie.
-
Nawet w budce będzie mu dobrze, teraz jakiś czas w domu mieszka :) Na pewno będą go wygłaskiwać i wreszcie będzie miał swoich ludzi. Podlizuj się młody, bardzo go polubili a on ich. Całkiem inaczej zareagował niż na tamtych co mówili, że za duży do łóżka.
-
Dziękuje za dobre słowa, mają duży kojec dla niego taki wybieg. Misio ładnie szedł na smyczy i jak już się przyzwyczai to będą spacerki :). Drugi pan dzwonił jakby się rozmyślili to on chce. Zakładam wątek szukamy psa dla pana, bo państwo pisali, że Misio wącha wszystkie kąty i ciągle się do nich łasi. Może zostanie w domu jak tak się będzie dobrze podlizywał ;). Widać było, że mają serce do zwierząt. Podrzucę im tylko tabletkę od robaków jeszcze i przytnę mu pazurki jak będzie trzeba. Wspaniałe aż ciężko uwierzyć.
-
Uwaga :) Misio pojechał, państwo powiedzieli że na próbę, bo zobaczą jak się będą dogadywać. Jak popatrzyłam jak się zachowują w stosunku do niego to raczej już na stałe :). Pojechaliśmy zaszczepiliśmy go od wścieklizny, ale chcieli sami płacić, bo miałam z bazarkowych przyszłych pieniędzy już zaszczepić. Początkowo Misio będzie w domu, ma duży kojec, ale na początek będzie w domu. Misio podchodził do nich, lizał po rękach, trochę się bał, ale odrobinę, do wcześniejszych nie chciał podejść, a z nimi się bawił. Ma swój kocyk (elektryczny nawet :) ). Zapraszają kiedy tylko będę mogła a oni będą w domu. Podpisaliśmy umowę. Poprzedni pies żył 17 lat. Misia głaskali, przytulali, pani miała nawet kawałeczki kiełbasy dla niego i podobało się im że surowe kości je. Jeśli tylko Misio się dostosuje do miasta to będzie dobrze, już mniej się bał w aucie, pani z nim siedziała z tyłu.
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
zaginiona sara replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Pani Renata nie musi prowadzić schroniska. Chętnie zostanę kierownikiem ;), tak na poważnie na pewno jest ktoś kto się zna na papierach. Pomysł świetny.