-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LILUtosi
-
Demi i Cynia już w nowych, wspaniałych domkach!! DZIĘKUJEMY!!
LILUtosi replied to natalijo's topic in Już w nowym domu
Mam wrażenie że Cynia ma dłuższe uszy ;-) -
I jeszcze parę. [CENTER][IMG]http://lh3.ggpht.com/_rXwW3QSX9vs/S1o35LWEZ3I/AAAAAAAABQI/95k6TRd_cxk/IMG_2572.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]http://lh4.ggpht.com/_rXwW3QSX9vs/S1o4Usb_EOI/AAAAAAAABQY/TL28Nn_xbIQ/IMG_2568.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]http://lh6.ggpht.com/_rXwW3QSX9vs/S1o2L3lo7ZI/AAAAAAAABPI/b7GcM3YyLNw/s512/IMG_2597.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]http://lh5.ggpht.com/_rXwW3QSX9vs/S1o1WeV5ixI/AAAAAAAABOo/YEV9pZjyi98/s512/IMG_2612.JPG[/IMG][/CENTER] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER]
-
Psiaczki są coraz zabawniejsze. Od przedwczoraj wieczór namaczam im suchą karmę i kupa się stabilizuje. Wcinają tą karmę a mleka już prawie wcale nie chcą. Nagrałam filmik z maluchami i czekam na mojego tz oby go obrobił. [CENTER][IMG]http://lh6.ggpht.com/_rXwW3QSX9vs/S1o1vTZ-SaI/AAAAAAAABO8/AVqz8rvg4Y8/s512/IMG_2601.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]http://lh4.ggpht.com/_rXwW3QSX9vs/S1o1ykHf-9I/AAAAAAAABPA/hWoGi2cDSAY/s512/IMG_2600.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]http://lh5.ggpht.com/_rXwW3QSX9vs/S1o2jPXmkRI/AAAAAAAABPY/JRUfm596uVc/IMG_2588.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]http://lh3.ggpht.com/_rXwW3QSX9vs/S1o2oSyXS3I/AAAAAAAABPc/uhwFEj0bdhU/s512/IMG_2586.JPG[/IMG][/CENTER] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER]
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
LILUtosi replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Wpisuje się. Nic nie wiedziałam o zaginięciu Twoich psów. Dopiero dzisiaj Fionka wysłała mi linka. Co za strata. Kiedyś jak mieszkałam na takim zadupiu, gdzie dookoła lasy i pola, często moim psom udawało się czmychnąć w różnych okolicznościach. Któregoś razu za hasky pobiegła moja onka, było to w dzień a wieczorem spadł deszcz, zmył większość śladów. Hasky szybko wrócił a onki nie było. Było to pierwszy raz kiedy zrobiła coś takiego. Szukałam jej w deszcz, chodziłam, wołałam, moi rodzice przyjechali też szukali. I nic. Po 8 dniach,w sobotę, był słoneczny dzień - pamiętam to jak dziś - mój tz rąbał drzewo na opał i tak mówi do siebie, chyba ze zmęczenia mam zwidy, a że też wzrok kiepski to patrzył i nie wierzył. Onka stała, ale dość daleko, bo bała się że dostanie wciry za ucieczkę. Zawołał ją z niedowierzaniem a ona szczęśliwa przybiegła. Oczywiście nie było mowy o żadnym karceniu. Jak ją puścił do domu, też nie mogłam uwierzyć. To była jedna z najszczęśliwszych chwil w moim życiu. Onka tak jak wcześniej miała nadwagę tak wtedy chuda, tylko kości i skóra. Od tego czasu już nigdy nie straciła nas z oczu, nigdy nie pobiegła za sarną i znowu jest tłusta. Wiele bym dała, aby prześledzić jej losy w tych 8 dniach. Prawdopodobnie krążyła koła bez wytchnienia, aż znalazła trop. Tobie także życzę takiej szczęśliwej chwili jaką wtedy przeżyłam. -
TRAGEDIA!! Sunia z urwaną łapką!! JUŻ W DOMU STAŁYM! :)
LILUtosi replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Bidulka, dobrze że trafiła w dobre ręce, bo inaczej oddałaby ostatni oddech sama na tym zimnie. -
Demi i Cynia już w nowych, wspaniałych domkach!! DZIĘKUJEMY!!
LILUtosi replied to natalijo's topic in Już w nowym domu
Cynia ma się bardzo dobrze. Jeszcze żadna suka po sterylce u mnie nie dochodziła tak szybko do formy. Dzisiaj właściwie tak jakby zabiegu nie było. Rana też się goi super. Żadnych podrażnień. Dzisiaj było u nas trochę gości, biesiadowaliśmy długo a Cynia położyła się pod stołem i sobie spała. -
Chora łapa+silny charakter=eutanazja. BENIU ZNALAZŁ DOM
LILUtosi replied to LILUtosi's topic in Już w nowym domu
[quote name='sandrusia6666']U Benia wszystko dobrze jest bardzo kochany ale martwi nas to że Beniu bardzo mało je. Dajemy mu suchą karmę puszki mięsne gotowane ale i tak je jakby był jamnikiem a nie bernardynem. Czekamy na rade, a zdjęcia wrzucimy później :)[/QUOTE] Nie przejmujcie się. U nas Beniu w pierwszym tygodniu też jadł w kratkę. Raz zjadł, raz nie. Generalnie więcej moja Nikita 10 kilowa jadła więcej. Później jednak się rozkręcił i jadł już jak na wielkopsa przystało, czyli nieograniczone możliwości. Cieszę się że Wam się podoba nasza kochana morda. ;-) -
Dziękuje zuzlik, i żałuje że nie udało mi się wczoraj podjechać, ale miałam wczoraj sterylkę Cyni i już nie chciałam jej wozić w aucie. Ale przynajmniej rokowania są super. Na razie jest poprawa, jeśli sytuacja się powtórzy to podjadę do weta. Ale wydaje mi się że wizyta w schronie może ich tylko narazić. Tam tyle psów, jeszcze się czymś zarażą. Na razie czekamy. W końcu niemowlaki też mają rozwolnienia, a w końcu jak maluchy zostały nagle odstawione od cyca, to ich dieta diametralnie się zmieniła. Matka w mleku daje im naturalną osłonę, czego ani w mleku sztucznym nie ma, ani na pewno w kaszce dla dzieci.
-
Tak, ta pierwsza pucha się skończyła, a były głodne za nim tz przyjechał. Dała im wtedy kaszkę, a później żeby trochę na tym mleku zaoszczędzić mieszałam pół na pół. Jeden miał od początku rozwolnienie, ale reszta robiła kiełbaski, wczoraj wszystkie robiły wodą. Odstawiłam kaszkę i podałam ten lek i dzisiaj już zaczyna kupka się wiązać. Jest lepiej i nie wiem czy to nie była winna tej kaszki. Po za tym wariują a jak miały by - tfu,tfu - parwo, to nie wariowałyby tak, tylko były osowiałe. Jak wchodzę do nich do pokoju, to wszystkie od razu wyskakują z kojca, najpierw jedzą a później robią miejsce w brzuszku, po czym jak szarańcza oblegają moje nogi, wskakują na kolanka i tam się przytulają, rozrabiają i oczywiście szukają cyca. Jestem ich mamusią i chcą być jak najbliżej.
-
Śliczne banerki, dziękuje bardzo. Proszę się częstować. A ja zaczynam się poważnie bać o maluchy. Wszystkie zamiast kupy robią wodą. Nie podoba mi się to. Jednocześnie nie są smutne i apatyczne. Warczą na siebie, podgryzają się, kłócą się ze sobą i bawią. Pocieszam się że gdyby to było coś poważniejszego to chyba nie miałyby takiej werwy. Nie wiem, może zacząć im moczyć karmę suchą a nie tylko mleko.
-
Wińsko to daleko od sobótki chyba. Wiecie już może coś o psie?
-
Małe mają rozwolnienie, ale jest to raczej spowodowane zmianą diety. Po za tym są żwawe, żarłoczne.....i wszystkie chcą do mamy. Dostałam dzisiaj jakiś proszek od weta na to rozwolnienie i kupiłam taką ligninę w rolce (właściwie ręczniki papierowe) . Będę im tym słać, bo nie nadążam nie tyle co prać, a suszyć. A tu zwijam i do kosza.
-
Demi i Cynia już w nowych, wspaniałych domkach!! DZIĘKUJEMY!!
LILUtosi replied to natalijo's topic in Już w nowym domu
Zapraszam, zapraszam. Bo tak ciągle się wymiguję. ;-) Też żałuje że kawki nie było, a kupiłam specjalnie dobrą. Można podawać moje namiary do ogłoszeń. Cyni śpi tak jak zresztą wszyscy, czyli ja z psami. Oj pospało mi się pospało. -
Demi i Cynia już w nowych, wspaniałych domkach!! DZIĘKUJEMY!!
LILUtosi replied to natalijo's topic in Już w nowym domu
Cynia po zabiegu, nawet całkiem nieźle się zachowuje. Od razu wyszła z auta i poszła się załatwić. Teraz sobie leży. Oczywiście w samochodzie zwracała, także masz szczęście Lucyna, bo tz długo prał auto. Sterylkę udało się załatwić bez kosztów, czyli za darmo. Szwy są rozpuszczalne, do wewnątrz. Kupiłam jej w razie czego kołnierz, ale na razie nie gmera tam za bardzo. Później zrobię fotę ranki. -
[quote name='ulvhedinn']TERAZ to piszesz? było wołac przez TZa!!!![/QUOTE] Pomyślałam że Ty to dopiero potrzebujesz. Co do Lumpeksów to raz że mam do najbliższego jakieś 37 kilosów, dwa że moje doświadczenie jest takie że za byle jakie koce chcą jak za nowe. Swojego czasu obeszłam paręnaście i dałam sobie spokój.
-
Demi i Cynia już w nowych, wspaniałych domkach!! DZIĘKUJEMY!!
LILUtosi replied to natalijo's topic in Już w nowym domu
Nie spadamy, fotki Cyni oglądamy a na Demi po 5 złoty zbieramy. Z Beniem: [CENTER][IMG]http://lh6.ggpht.com/_rXwW3QSX9vs/S1ILDk7hdDI/AAAAAAAAAxw/TbuVQ_g9Cjo/s720/IMG_2358.JPG[/IMG] Z Lilusią [CENTER][IMG]http://lh3.ggpht.com/_rXwW3QSX9vs/S1IJuxRp7fI/AAAAAAAAAww/zdCnKfm7LTw/s720/IMG_2320.JPG[/IMG][/CENTER] Na haszczaku [CENTER][IMG]http://lh4.ggpht.com/_rXwW3QSX9vs/S1IJBchokmI/AAAAAAAAAwM/8wta2rtJ8cw/s720/IMG_2311.JPG[/IMG][/CENTER] [/CENTER]