Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. Lazy, nie wiedziałam, że są u Twojego synka jakieś kłopoty z serduszkiem, trzymam mocno kciuki, by wszystko było OK. Ja do Węgrzynowskiego idę za 2 tygodnie i też się boję, bo moja lekarka na ostatnim USG trochę się sercem zaniepokoiła, ale nic nie chciała mi powiedzieć, stwierdziła tylko, że nie jest ekspertem i że kolejne USG u Węgrzynowskiego wszystko wykaże. Mam nadzieję, że to nic groźnego i że kobieta faktycznie się nie zna. Co do Gryfina, to wiele moich znajomych tam rodziło i same negatywne opinie zebrałam (ani jednego pozytywa!). Moja koleżanka z liceum (z jednej klasy), była tam położnikiem i no cóż... jak tylko mogła, znalazła sobie inną pracę.
  2. [quote name='Rycher']Co tak nagle zniknęło zainteresowanie Aresem?Czy to forum jest tylko do plotek,do krytykowania właścicieli ,gdzie te wszystkie osoby które miały tyle do powiedzenia na temat sytuacji tego psiaka.Żenada dobrze że ten pies tego nie widzi,miłośnicy sensacji:shake:ręce opadają[/QUOTE] A Ty się dobrze czujesz?
  3. [B]Lazy [/B]- ja będę rodzić w Policach - nie tylko pracuje tam moja lekarka, to jeszcze jest to świetny oddział z najlepszymi w regionie lekarzami i co ważne przy cesarce (a też będę takową miała) - wykonują mnóstwo tych zabiegów ;). Gryfino odradzam - znam doskonale ten szpital i personel i oby najdalej od takich, szczególnie jak musisz mieć cc (mieszkałam w Gryfinie przez 25 lat i nadal sporo mnie z tym miastem łączy ;)). A ja się cieszę z cesarki - gdybym jej mieć nie musiała i tak poprosiłabym o rodzenie w ten sposób. Taki zabieg mi niestraszny - przeszłam już jakieś kilkanaście operacji, wycięto mi już to i owo :evil_lol:, znieczulenie w kręgosłup miałam 3 razy, więc ta cesarka to dla mnie pikuś w porównaniu z naturalnym porodem :diabloti:
  4. [quote name='Romka']Ale widziałam Cię chyba na tym wątku?Dobrze pamiętam?[/QUOTE] Bardzo dobrze ;)
  5. "Łysy onek..." jest chyba w Szczecinku, nie w Szczecinie :lol:. Szczecińskie schronisko to... szkoda słów :shake: A ja tu jestem z powodu tej ślicznej suni, bullowate to moja miłość ;) No i przypomina mi moją zaginioną Sarę :(
  6. Romka - ja wiem, że Wy wiecie ;)
  7. Piękna jest, cudowna! Aten wyciek ... może to ropomacicze? A jeśli ma cieczkę i błąkała się po mieście, to trzeba ją w trybie szybkim wysterylizować, bo może być w ciąży :(
  8. Ale fajny kociak! :loveu: Świetnie, że moja klatka się na coś przydaje :) U mnie tylko przeszkadzała :evil_lol:
  9. Marta, z Konina jest[URL="http://www.dogomania.members/68098-Karolcia_ko5"][B] Karolcia_ko5[/B][/URL] Co prawda, jest o ile wiem, niepełnoletnia, ale zajmuje się w schronisku w Koninie astami, więc może znalazłaby kogoś godnego polecenia do wizyty dla Bandziorka?
  10. Pięknie wygląda! Jakie mięśnie :crazyeye: [URL="http://imageshack.us"] [/URL]
  11. Dzielna malutka :loveu: I Wy też - mała miała wielkie szczęście, że do Was trafiła :lol:
  12. Tatankas - tylko błagam, nie piszcie nigdzie w żadnych ogłoszeniach, że ten psiak może być stróżem w domku jednorodzinnym - co też temu chłopakowi do głowy strzeliło? Jeśli to mix asta, to w żadnym wypadku się do tego nie nadaje. I może by chłopaka też jakoś uświadomić, żeby go czasem nie oddał gdzieś do budy. ;) Biedny wielki pies :( A tu mamy szczeciniankę szukającą szczeniaka dla znajomych - oczywiście, nie widzi nic złego w oddawaniu do adopcji niekastrowanych psów i w żadnym wypadku nie wolno zmuszać przyszłych adoptujących do kastracji, bo po co??? Skąd ta dziewczyna się urwała? :shake: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/207616-Szczeniak-wi%C4%99kszej-rasy-zachodnipomorskie?p=16871804#post16871804[/URL]
  13. [quote name='tu_ania_tu']skasowała mi się:evil_lol:[/QUOTE] Dobra dobra :eviltong: Da się to załatwić :diabloti:
  14. Piękny i błyszczący :loveu: [URL]http://i064.radikal.ru/1105/61/8beee326e007.jpg[/URL] Widać, że Alfredowi podobał się wypad nad morze - a jeszcze bardziej to, co zostawia człowiek w pobliskim lasku :diabloti: :evil_lol: (szkoda, że nie ma fotki szczęśliwego Alfreda całego w.... :evil_lol:).
  15. Nużyca na szczęście nie jest zaraźliwa, tylko kłopotliwa i długotrwała w leczeniu. Obawiam się jednak, że po kastracji może nastąpić spadek odporności psa i nawrót choroby - oby nie. Rozumiem Asię, że chce dać mu szansę. Widocznie psiak może wyjść na prostą. Teraz trzeba trzymać kciuki, no i gromadzić finanse...
  16. Przepięknie Mamba wygląda! Ale jaki Twój synek już duuuuży, szok!:crazyeye:
  17. A jest wykastrowany? Bo u Marka nie ma możliwości kastracji.
  18. Jeśli miałaby trafić do Szczecinka, to koszt pobytu razem z wyżywieniem 200 zł miesięcznie. Dodatkowo oczywiście leczenie.
  19. Każdemu psu trzeba dać szansę. Jego młody wiek, to duży atut. Ja pocieszam się tym, że gdyby faktycznie nic nie dało się z nim zrobić, Asia wyraziłaby to wprost - że pies nie ma szans, że jest nieadopcyjny. Ciągle o nim myślę...
  20. [quote name='agaga21']ostatnio zadzwonił do mnie krzysztof z informacją, że odezwał się do niego właściciel bogusia prosząc o pomoc w znalezieniu psu nowego domu :( powód? mają nieogrodzoną posesję z której boguś wychodzi i odwiedza sąsiadów, którzy sobie tego nie życzą czy jest szansa na nowy dom dla bogusia? :cry: :cry:[/QUOTE] To niech ogrodzą część posesji i tam trzymają psa! Co za ludzie...
  21. To właśnie miałam na myśli. ;) Dziwne to, że pies rzuca się na swoich opiekunów. Mój Fiodor pogryzłby intruza bez wahania (Marusia też nie przepada za obcymi), ale nigdy nie pokazał zębów domownikom. Kurczę, jak bardzo Mailo musiał zostać skrzywdzony, taki młody pies... Edit: Marta, a jaka jest ocena Asi? Wina tkwi aż tak bardzo w tych ludziach?
  22. Niestety, ale się zgadzam z agagą21. :( Marek nie jest behawiorystą, może psiaka co najwyżej nauczyć ładnego chodzenia na smyczy, siadania, zostawania samego, ale pamiętajmy, że są to warunki kojcowe, nie domowe. Tak naprawdę, to pracę z psem zawsze muszą odrobić właściciele, nie szkoleniowiec. Ja bym nie podjęła takiej decyzji, nie oddałabym takiego psa do adopcji. Dosyć już nieszczęść. Ale oczywiście, to jest moje osobiste zdanie, odczucie. Nie znam psa, nic nie wiem o nim, więc mogę się mylić. P.S. Nawet nasz Baron nigdy nie zaatakował człowieka...
×
×
  • Create New...