Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. [url]http://images8.fotosik.pl/2305/f977481743bcbf5a.jpg[/url] Świetne zdjęcie! Mała diablica jest cudowna :)
  2. [quote name='tu_ania_tu']Tragedia w tragedii - poszukiwanie psa bez posiłków. Oby nigdy nie były potrzebne, ale oby były gdy jednak będą niezbędne[/QUOTE] Wtedy jeszcze się z dziewczynami nie znałyśmy, ageralion została świeżo upieczoną mamą i tak naprawdę, na początku nie było nikogo z dogo, kto mógłby nam pomóc :(. Amiśka była raz z nami i wiem, że LAZY sama od siebie jeździła i szukała naszych psiaków. Potem dołączyły Marta666, fergilka i inne kochane dziewczyny - od razu było lepiej :) - pomagały nam szukać w miejscach wskazanych przez wróżkę, plakatowały Szczecin. No i później to już całe dogo prawie dołączyło się, powiadamiając różne schroniska, sprawdzając przytuliska, przeglądając ogłoszenia, dając informację na różne fora - to było wspaniałe! Ale sam początek, gdy najważniejszy jest, przypadł akurat na święta Bożego Narodzenia. Myślałam, że rodzina pomoże, ale stało się inaczej ... :(
  3. [quote name='Freya73']I co, zlapalyscie Bube? Co z nia? Zaangazowanie w akcje ogromne.[/QUOTE] Podobno została odwieziona do schroniska, jutro się wszystko wyjaśni, bo dzisiaj stróż nie był w stanie nic powiedzieć.
  4. Zgadnijcie, kto mnie dzisiaj odwiedził w kancelarii??? :cool3::cool3: Nie mogłam się napatrzeć na tego pięknisia - jest cudowny! I w dodatku taki... spokojny, opanowany :loveu: Jego nowy opiekun nie może się go nachwalić, jaki Stewart jest fantastyczny, grzeczny i zupełnie niekłopotliwy :loveu: No i dostał nowe ceramiczne miseczki, bo kolega gdzieś wyczytał, że metalowe, które kupił jako pierwsze, są beee :evil_lol: Ma zabaweczek mnóstwo, ale jak na razie nie jest nimi zainteresowany :evil_lol: U mnie w pracy został wygłaskany i wycałowany przez wszystkie ciocie (były achy, ochy, tiu tiu itd :diabloti:), ale Stewart się ostentacyjnie wyłożył na podłodze i generalnie miał ciocie gdzieś :evil_lol: I muszę przyznać, że bardzo kolorystycznie mi do kancelarii pasuje, bo "zlewa" się z białymi ścianami, podłogą, meblami itd :evil_lol: - chyba go kiedyś ukradnę, będzie przyciągał klientów :diabloti::diabloti:
  5. Dziewczyny, jesteście wspaniałe! Gdybym miała takie wsparcie i pomoc, gdy zaginęły moje psy, to kto wie? Może ta moja osobista tragedia skończyłaby się inaczej? (ja i mąż szukaliśmy ich sami, dzień i noc, bez wytchnienia, bez pomocy...)
  6. Lazy - możliwe, że jest tak, jak myślisz (jednak wcześniej to się nie działo, a ciąża trochę już trwa ;)), ale po urodzeniu dziecka może być jeszcze gorzej - Figa już teraz odgania zębami Marusię ode mnie, pokoiku, łóżeczka itd. Z pewnością będzie bronić dziecka przed Marusią, zwłaszcza przy swojej urojonej ciąży. To była od razu obawa naszej Asi - behawiorystki. Zalecała izolację suk przy dziecku. Poza tym, połączenie obu suk znowu w jedno stado będzie wymagało zdwojonej uwagi, pracy i cierpliwości - co przy noworodku jest niemożliwe. Nie będę ryzykować jednak zdrowia i życia malutkiej, nigdy nie przedłożę życia dziecka nad psem. Upilnowanie obu suk nie wchodzi już w grę, zęby, warczenie, zaczepki są każdego dnia, czego wcześniej nie było. Ich relacje się dość mocno popsuły i to w bardzo krótkim czasie :-( Widziałam dzisiaj Figę - zawieźliśmy jej gotowane jedzonko i wiecie co? Ona niespecjalnie się ucieszyła z naszego widoku! :mad: Bardziej zaaferowana była psem i kotem, których spotkała na spacerku, no i ogromnie wpatrzona jest w Konrada. No ale co się dziwić? Rozpieszcza ją chyba bardziej jeszcze, niż my - śpi z nim w łóżku, chrapie na kanapie, ma kilka spacerków dziennie, w tym jeden przynajmniej godzinny, wszędzie ją ze sobą zabiera, a ona uwielbia jazdę samochodem :lol:. Podbudowało mnie to trochę, humor mi się troszkę poprawił - jak widać, psy zupełnie inaczej reagują na rozłąkę z właścicielami, to my przeżywamy to bardziej, niż one. Jestem naprawdę zaskoczona! I trochę też mi z tego powodu smutno ;)
  7. [quote name='Hitoshi']I co odzywał się ktoś jeszcze? Może na nowo powywieszać ogłoszenia i pozaglądać po wsiach? Może jednak ktoś ich złapał i gdzieś trzyma :([/QUOTE] Przykro mi, ale poszukiwania już zostały zakończone. Minęło półtora roku od zaginięcia psów i tylko jakiś cud może sprawić, by się odnalazły. Rozwieszanie ogłoszeń nic już nie da, wisiały dostatecznie długo, akcja poszukiwawcza była naprawdę dość szeroko zakrojona ;) Poza tym, w moim obecnym stanie żadne poszukiwania już nie wchodzą w grę - jestem w 37 tygodniu ciąży i lada moment poród.
  8. Koniecznie! Najlepiej taką wygrawerowaną. Dobrze, że tak się ta przygoda skończyła, współczuję nerwów.
  9. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Ja dzisiaj też u gina byłam....usg pokazało , że w brzucholu siedzi chłopak;) Wszystko nie po mojej myśli-nici z różowych sukienek:diabloti: 1 sierpnia połówkowe , ciekawe czy płeć się potwierdzi, dzisiaj się mały strasznie zasłaniał i w ostatniej chwili gin zobaczył co zobaczył;) Ja to w ogóle jak zaczynam myśleć o tym wszystkim to nie ogarniam nic ,a nic, co to będzie jak się już urodzi:-o[/QUOTE] Gratuluję synka :loveu: A różowy jest niemodny już :diabloti: Moja niunia ma niewiele różowych ciuszków, większość to unisex :evil_lol: [quote name='kacha_wawa']Dziewczyny dacie radę :-) Też na początku jak się Młody urodził nie wiedziałam jak się za niego zabrać, tylko przyglądałam mu się z każdej strony i myślałam sobie, że przecież dopiero toto siedziało u mnie w brzuchu ;-) [B]A najlepsze było jak zrobił smółkę i myślałam, że widocznie położne go czymś wysmarowały, więc przez kilka godzin go nie przewijałam[/B] :cool3: Dopiero za jakiś czas zajarzyłam, że to qpa jest i go przebrałam :eviltong: Niestety tyłeczek zdążył się odparzyć :roll: [B]Aniu[/B] też mi się kiedyś córcia marzyła, a teraz zdecydowanie jak dla mnie chłopcy są łatwiejsi w obsłudze i spokojniejsi ;-)[/QUOTE] No nie mogę, ubawiłam się do łez :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  10. [quote name='ageralion']Wlasnie dzwonila kolezanka, ze Buba byla prawdopodobnie widziana na Gdanskiej, na wysokosci starej Baltony. Leciala w strone Slonecznego, srodkiem po trawie! Oby to byla ona! Some juz awiadomiona, bedzie soe rozgladala po drodze do domu, kobieta ktora ja widziala, leci ja sprobowac zlapac.[/QUOTE] Boże, oby to była ona... Aż zadrżałam!
  11. [quote name='ageralion']Zrobilam malej plakat, nie moge czekac bezczynnie na dzialania wlascicieli. Gdyby ktos mogl pomoc w oklejaniu miasta piszcie prosze, podesle na maila. Jesli cos sie stanie Bubie, nie daruje sobie tego :placz:[/QUOTE] Marta, przestań się winić!!! Wiesz doskonale, jak to jest z ludźmi - na wizycie wszystko cacy, ankieta piękna, a później wychodzą takie kwiatki :angryy::angryy::angryy: Znajdziemy ją, zaginęła w Szczecinie, musiał ją ktoś widzieć, coś wiedzieć, to dopiero drugi dzień - musi być dobrze!
  12. Nie jest łatwo o potwierdzenie nużycy - pasożyta ciężko jest znaleźć w zeskrobinach, nawet jeśli faktycznie zaatakował ;) Oby nowa terapia szybko zadziałała :)
  13. [quote name='kacha_wawa']Ja mam termin na 11 września, ale jak mała dalej będzie poprzecznie leżała to pewnie pod koniec sierpnia będzie cesarka :roll:[/QUOTE] To jeszcze trochę przed Tobą :diabloti: [quote name='LAZY']Melduję się:) Jeszcze w dwupaku. Postanowiłam Małego nosić najdłużej jak się da! Cesarka musi być zrobiona ze względów zdrowotnych i nieco obawiam sie, ze zacznę rodzić naturalnie i nie zdążę na porodówkę, wiec trochę ryzykuję ale cóż. Póki co o ile wszystko będzie nadal w porządku to do szpitala zamierzam udać się 20 lipca, więc powinnam być rozpakowana przed Agnieszką:) Ustawiłam numer agnieszki32 w telefonie do powiadomienia o urodzeniu Olusia, więc jak już Mały przyjdzie na świat to będziecie mogły się o tym dowiedzieć. Trzymajcie za nas kciuki a głównie za Małego, bo ja to jakoś będę musiała dać sobie radę. Chociaż nie ukrywam, ze nieco się boję tej życiowej zmiany. Nawet bardzo się boję!!! Czy Wyście się nie bały??? Taka odpowiedzialność...normalnie zaczynam świrować.[/QUOTE] Dziękuję, że będę miała tą przyjemność powiadomić na forum o narodzinach Olusia :loveu: Ja też będę czekać jak najdłużej na cesarkę (planowana jest na tydzień przed terminem, więc poród równie dobrze może rozpocząć się wcześniej), ale z tego co wiem, nawet jeśli zaczną się już skurcze, jest wystarczająco dużo czasu na przeprowadzenie zabiegu. Mojej wspólniczce 3 tygodnie przed terminem (a dwa przed wyznaczonym cc) o 3 rano odeszły wody, do szpitala pojechała o 6 rano, a na zabieg musiała jeszcze trochę poczekać, bo był jakiś pilniejszy przypadek i cesarkę miała zrobioną dopiero ok 10. Więc się LAZY nie martw, tylko spokojniutko sobie czekaj ;) A wybrałaś już szpital? P.S. Ja też się okropnie boję, wszystko się przewróci do góry nogami, całe moje poukładane do tej pory życie ;)
  14. Dziękuję Ci, LAZY. Chyba żadne rozwiązanie nie będzie dla mnie zadowalające - takie byłoby jedynie wtedy, gdyby wszystko zostało "po staremu", ale już się powoli godzę z tym, że to nie jest możliwe :( Będę w miarę spokojna, gdy Marusię ktoś pokocha równie mocno jak ja i będzie się równie mocno o nią troszczył. Tłumaczę sobie tylko, że może właśnie tak miało być? Że wszystko się sypnęło tuż przed porodem być może z jakiegoś powodu? Dziewczyny przecież żyły razem przez rok, a problemy zaczęły się zaostrzać w ostatnich tygodniach. Gdyby były wcześniej, miałabym więcej czasu na sensowne rozwiązanie, a tak... Za bardzo kocham swoje psy, uczłowieczam je, ale nic na to nie poradzę, nie zmienię się. Muszę dać sobie radę, bo inaczej zwariuję. Dużo ostatnio zwaliło mi się na głowę - niespodziewane dziecko, walki psów, nowa praca... I to wszystko na raz. Ale co nas nie zabije, to nas wzmocni ;)
  15. [quote name='ageralion']Plakaty maja byc dzisiaj, jak nie bedzie to osobiscie ich udusze! Dostalam smsa w srodku nocy, ze wczoraj ok 14 byla prawdopodobnie widziana w okolicach Turzynu...[/QUOTE] Przejechałam przez pl. Kościuszki dwa razy w każdą stronę i z samochodu nie zauważyłam ani jednego plakatu...
  16. To jest niesamowite, nie mogę własnym oczom uwierzyć! Nie sądziłam, że kiedykolwiek Malwinka będzie tak pięknie chodzić na wszystkich swoich łapkach. A to zasługa wspaniałego domku, w którym przebywa :)
  17. [quote name='agaga21'][url]http://allegro.onet.pl/show_item.php?item=1712086538[/url] aga, poprawione, wyróżnione. tak jak chciałaś :)[/QUOTE] Dzięki!!! :)
  18. Ja też się cieszę, że w tym niewielkim stopniu mogłam się przyczynić do zamieszkania małego przystojniaka w nowym domku :) Właśnie jadę do kancelarii, to się dowiem, jak tam Stew spędził swoje pierwsze dni z nowym panem ;) Atomówka - dziękuję :)
  19. Też jestem ciekawa :) Ja mam termin porodu wyznaczony na 1 sierpnia, ktoś przede mną? :cool3: Na pewno LAZY, a może już jest "zdekompletowana"?:diabloti: P.S. Jukutek - śliczności :loveu:
  20. O nie, nie pójdzie Wam tak łatwo :eviltong: - do każdego postu "bazarkowego" trzeba dołączyć zdjęcie maluszka :diabloti::evil_lol:
  21. [quote name='ageralion']Weterynarz go nie widzial? To moze byc przepuklina albo woda w brzuchu. Musi go obejrzec lekarz :([/QUOTE] Koniecznie! Poza tym, chory pies, nie tylko że cierpi, to jeszcze ma marną szansę na adopcję :(
  22. [quote name='Akrum']jedni sobie chwalą szczerość, wytykanie błędów - ponieważ można coś zmienić, nie popełniać tych samych błędów dzięki temu, inni niestety zachowują się jak rozpieszczone dzieci, które obrażają się za zabranie zabawki... jeśli mi ktoś zwróci uwagę, że coś źle robię, to się cieszę, ponieważ mogę to zmienić i na przyszłość uniknąć takich sytuacji... jednak nie każdy potrafi dopuścić do siebie również krytykę...[/QUOTE] Rozumiem... ktoś się obraził, bo ktoś inny stwierdził, że jest w błędzie...:shake::angryy: Bardzo mi przykro, że tak się stało, szkoda, że ten ktoś sprawił, że ucierpią na tym jedynie psy :(
  23. [quote name='ageralion']Plakaty maja byc dzisiaj, jak nie bedzie to osobiscie ich udusze! Dostalam smsa w srodku nocy, ze wczoraj ok 14 byla prawdopodobnie widziana w okolicach Turzynu...[/QUOTE] To może kręci się gdzieś biedulka? Ja zaraz muszę skoczyć na chwilę do pracy, będę przejeżdżać przez centrum, to zobaczę czy są jakieś plakaty gdziekolwiek... Kuźwa, ja rozwiesiłam ogłoszenia w godzinę po zaginięciu moich psów i to w Wigilię. Każda godzina jest ważna, a co dopiero cały dzień :(
  24. [quote name='aldira']rozszarpal? przeciez bylo podane ze ugryzl , a jesli chodzi o jego zachiwanie to wlasciciel powinien przewidziec ... nie mozna winic psa za jego obronne zachowanie kazdy pies moze ocenic dziecko jako wtargniecie na jego tern dlatego zaatakowal... moze zamiescie dokladne zdjecie i opisa ktore policja stwierdzila po obdukcji dziecka . bo mowic mozna wiele ale licza sie dowody .... ja wam opisze podobna sytuacjie.. mianowicie pewna mloda rodzina posiadala [B]rodwailera [/B]byl pies bardzo wierny ale ciagle atakowal ludzi jak i psy za zagrodzenia... kiedy pewnego razu mial starcie z psem obok bylo dziecko okolo 5 lat pies juz bil piane ze zlosci dziecko bralo go za szyje i szarpalo psa aby przestal szczekac i atakowac... pies ani raz nie ruszyl w strone dziecka zachowywal sie bardzo dobrze i rozwanie owszem zwracal lekko uwage na to ze go szarpie za szyje ale ani razu nie zwrocil sie atakujac dziecko... teraz pomyslmy w jakim stanie bylo by dziecko kiedy by rotek zaatakowal? zagryzl go na miejscu . tez bylo bez opieki domownikow .. ale pies atakowal psa dziecko choc z nimi nie mieszkalo na codzien bronil do tego stopnia ze psa by rozszarpal w obronie dziecka ktore sporadycznie przebywalo w tym domu............ ja sadze bo nie mam pewnosci ze wlasciciel Kodiego byl nie odpowiedzialny maja takiego psa powinen zajasc sie szkoleniem psa a jezeli wiedzial ze pies mocno zaznacza teren i jego obecnosc kolo siebie ze dla amstafa najwazniejsze jest dobro jego powinien raz uwazac aby nie zatakowal dwa isc z nim do szkoly psy sie szybko ucza ,a tak wlasciciel psa zachowanie zignorowal pies teraz siedzi w schronosku a wlasciwie powinien wlasciciel psa poniesc konsekwencje tego wypadku.....[/QUOTE] Matko, Aldira - ile Ty masz lat? :crazyeye: Większych głupot nie czytałam od dawna. Błagam, daj sobie spokój z tym skakaniem z wątku na wątek, hopkaniem i pisaniem bzdur.:roll: P.S. Czytaj wątek od początku, cały, wraz z podanymi w nim linkami, zanim zaczniesz wypisywać te swoje mądrości.
×
×
  • Create New...