Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. Wszystkie ogłoszenia, zgłoszenia, smsy, telefonu, w których ktoś deklaruje, że chce wziąć cały miot, są zawsze mocno podejrzane. Asty, pity są nagminnie skupowane hurtowo, a potem samce szkolone do walk, suki idą na rozmnażanie, albo jako mięso armatnie. Szczeniaki innych ras niestety, kończą u takich typów tragicznie :( Koniecznie umieśćcie numer telefonu tego człowieka (ale bez jednej cyfry) na tym wątku, opisując krótko sytuację. [url]http://www.dogomania.pl/threads/183865-W-trakcie-tworzenia-prosze-naazie-nie-pisac-post%C3%B3w[/url]
  2. Brak słów normalnie!:angryy: Miesiąc po adopcji spuszczana ze smyczy w centrum miasta!, adresówki oczywiście nie miała - pomimo wielokrotnych uwag ageralion co do konieczności chodzenia z nią wyłącznie na smyczy i założenia adresówki. No ale ludzie oczywiście wiedzą wszystko lepiej :shake:
  3. [quote name='Basia&Safi']dla mnie to by był juz wystarczajacy argument na nie, tam za przeproszeniem pies nie ma sie gdzie sie wystarc :/[/QUOTE] Otóż to ;) [quote name='ageralion']No to faktycznie dom kompletnie odpada :([/QUOTE] No właśnie... Trochę żałuję, że tak od razu skreśliłam to małżeństwo z wielkim ogrodem z Płoni, no ale ten biedny kundelek... Nawet gdyby na początku było OK (bo pewnie byłoby, Marusia nie jest potworem, u nas też nie atakuje Figi z zamiarem zabicia jej, ale jak już dojdzie do bójki, z różnych przyczyn, ani Figa, ani ten kundelek, nie miałby z nia żadnych szans). Wytłumaczyłam panu, że może coś takiego mieć miejsca i czy pan byłby w stanie dalej trzymać u siebie psa, który zagryzłby tego schroniskowego biedaka - pan od razu zrezygnował. Gdybym go nie straszyła, pewnie Marusia miałaby dobry dom, ale nie chcę mieć żadnego psa na sumieniu, zwłaszcza, że wiem iż taka sytuacja z dużym prawdopodobieństwem może mieć miejsce. :( Kilka słów o Marusi, gdy nie ma Figi: Wczoraj była zdezorientowana, całe popołudnie latała i szukała Figi, pod wieczór się uspokoiła. Jest nadal trochę zdezorientowana, ale wyjątkowo spokojna. Pięknie się bawi z nami zabawkami, z mniejszą zajadłością reaguje na przechodzących pod ogrodzeniem ludzi, jedynie na psy reakcja taka sama - pogonić gdzie pieprz rośnie, zaszczekać i zapluć na śmierć :diabloti: Nie wyładowuje swojej agresji na niczym/nikim. Mogę stać obok, kiedy z tym swoim obłędem w oczach przegania obcego psa i nawet się do mnie nie zbliży. Mogę bez problemu podejść do niej, chwycić za obrożę, zapiąć na smycz - uspokaja się jak zawsze. To dopiero drugi dzień bez Figi, ale widzę ogromną zmianę w zachowaniu Marusi, zmianę na duży plus. Jej nie jest do szczęścia potrzebny drugi pies, to psiak, który potrzebuje jedynie swojego człowieka, zainteresowania, zabawy (może jakiś sport?), no i dużego terenu do biegania. Wtedy to będzie anioł, nie pies. Co do mojej kochanej Figuni, to cały czas piszczy za nami, tęskni na pewno (ale bardziej my za nią :(). W mieszkaniu zachowuje czystość (a trochę się tego bałam), pięknie załatwia się na spacerkach. W nocy szczekała na każdy odgłos na klatce schodowej (Konrad zdziwiony, bo pierwszy raz słyszał, jak Figa szczeka :evil_lol:), ale daje się uspokoić. Leży oczywiście tylko na kanapie, legowisko ma gdzieś, spała w nocy w łóżku (a tak się Konrad zarzekał, że do łóżka jej nie wpuści ;)). Niunia jest bardzo zestresowana, nerwowo chodzi, wącha i zagląda do okna. Cieszą ją jedynie spacerki. Po nich pada jak zabita (zwłaszcza, że musi jeszcze wejść na 4 piętro). Nie chce jeść, ale to jest akurat normalne w nowym miejscu. Tak bardzo to przeżywamy, że mąż chciał po nią jechać już dziś rano. Ja też z resztą ciągle płaczę, bardzo mi jej brakuje. Ja dzwonię co 2 godziny, by się dowiedzieć, czy wszystko jest OK, wiem że panikuję, ale pewnie po jakimś czasie mi to przejdzie... Jutro ją odwiedzimy, bo jedziemy do weta na zdjęcie szwów. Jeśli będzie musiała być usypiana, to noc spędzi u nas w domu (po narkozie dużo pije i dużo sika, wygodniej jej będzie się załatwiać u nas), ale rano znów ją odwieziemy do Konrada.
  4. [quote name='YxNinaxY']Mnie też strasznie leży na serduchu, szczególnie teraz kiedy Go widziałam "na żywo" na prawdę jest świetny.. Najgorsze jest to, że teraz są wakacje, ludzie wyjeżdżają i bardzo ciężko znaleźć jakikolwiek kącik dla psiaka.. Na prawdę jestem bardzo wdzięczna za pomoc. Edit: Koksiu ma szansę na DT :D Wczoraj do cioci dzwoniła jakaś kobieta, która była zainteresowana. Dziś dowiem się więcej szczegółów ;)[/QUOTE] Mocno, mocno trzymam kciuki! Oby się udało...
  5. [quote name='GoniaP']No i wreszcie do Stewarta uśmiechnął się los. Wczoraj pojechał po nowe życie do pana adwokata ze Szczecina :) Agnieszko, jeszcze raz dziękuję Ci po stokroć za polecenie naszego chłopaka tak fajnym ludziom! Nie mam wątpliwości, że Stew będzie już tylko wiódł książece życie :-D[/QUOTE] Goniu, to naprawdę drobiazg :) Ja jestem przekonana, że Stewart będzie rozpieszczany bardziej, niż niejedno dziecko. Za kilka dni będą foteczki ;)
  6. Kolejne ogłoszenia Marusi (z bazarku): [URL]http://www.adin.pl/ogloszenia/152628.html[/URL] [URL="http://szczecin.olx.pl/item_page.php?Id=225407436&ts=1310232785"]http://szczecin.olx.pl/item_page.php...&ts=1310232785[/URL] [URL="http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=5736407&cid=1558"]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/sho...36407&cid=1558[/URL] [URL="http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,36114,Lw==.html"]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...6114,Lw==.html[/URL] [URL="http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?id=24855&n=Marusia,-przepiekna-pit-bulla-red-nose-szuka-domu"]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/og...ose-szuka-domu[/URL] [URL]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=81668[/URL] [URL="http://www.psy.pl/ogloszenia-psy/art21786,marusia-przepiekna-pit-bulla-red-nose-szuka-domu-.html"]http://www.psy.pl/ogloszenia-psy/art...uka-domu-.html[/URL] [URL="http://www.morusek.pl/edytuj_ogloszenie/?id_ogloszenia=64478"]http://www.morusek.pl/edytuj_oglosze...loszenia=64478[/URL] [URL="http://szczecin.cwirek.pl/oddam-przyjme-zamienie/marusia-przepiekna-w-typie-pit-bulla-red-nose,idcd3704g91e7ea.html"]http://szczecin.cwirek.pl/oddam-przy...04g91e7ea.html[/URL] [URL="http://animalia.pl/ogloszenia.php?module=7f&id=39392&status=1"]http://animalia.pl/ogloszenia.php?mo...39392&status=1[/URL] [URL="http://www.pupilek.net.pl/index.php?option=com_sobi2&catid=0&Itemid=22"]http://www.pupilek.net.pl/index.php?...id=0&Itemid=22[/URL] [URL="http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Marusia-przepiekna-pit-bulla-red-nose-szuka-domu,43428"]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/...uka-domu,43428[/URL] [URL]http://www.sprzedasz.pl/dodaj.html97796969[/URL] [URL]http://www.neeon.pl/dodaj_ogloszenie.php776857557[/URL] [URL]http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=112687[/URL] [URL]http://www.tusprzedaj.pl/32434235325[/URL] [URL="http://www.eoferty.com.pl/marusia_przepiekna_pit_bulla_red_nose_szuka_domu_254934.html"]http://www.eoferty.com.pl/marusia_pr...mu_254934.html[/URL] [URL="http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/177603-marusia-przepiekna-pit-bulla-red-nose-szuka-domu--oferta/"]http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/...-domu--oferta/[/URL] [URL="http://www.oglosze.pl/oferta44204_marusia_przepiekna_pit_bulla_red_nose_szuka_domu.html"]http://www.oglosze.pl/oferta44204_ma...zuka_domu.html[/URL] [URL="http://sloniu.pl/74/darmowe-ogloszenia/15/108/13918.html"]http://sloniu.pl/74/darmowe-ogloszen...108/13918.html[/URL] [URL="http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/marusia-przepiekna-pit-bulla-red-nose-szuka-domu/33720"]http://www.petworld.pl/ogloszenie/ps...uka-domu/33720[/URL] [URL]http://www.pineska.pl/?id=94512[/URL] [URL="http://www.pajeczyna.pl/edit/?uid=48f615ad40f940096069d54f0"]http://www.pajeczyna.pl/edit/?uid=48...940096069d54f0[/URL] [URL]http://petsy.pl/ogloszenia/11/1/34/16832.html[/URL] [URL="http://www.ojej.pl/aktywacja_ogloszenia.html/kod=dae1a068daa2eac497b546160d8d4bc6"]http://www.ojej.pl/aktywacja_oglosze...b546160d8d4bc6[/URL] [URL="http://szczecin.cwirek.pl/oddam-przyjme-zamienie/marusia-przepiekna-w-typie-pit-bulla-red-nose,idcd3704g91e7ea.html"]http://szczecin.cwirek.pl/oddam-przy...04g91e7ea.html[/URL] [URL="http://owi.pl/ogloszenie/Marusia_przepiekna_pit_bulla_red_nose_szuka_domu.,391755"]http://owi.pl/ogloszenie/Marusia_prz...a_domu.,391755[/URL] [URL]http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/31416.html[/URL] [URL="http://tablica.pl/oferta/marusia-przepiekna-pit-bulla-red-nose-szuka-domu-IDbKrl.html"]http://tablica.pl/oferta/marusia-prz...mu-IDbKrl.html[/URL] [URL="http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/25301/marusia_-przepiekna-pit-bulla-red-nose-szuka-domu_/"]http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/2...e-szuka-domu_/[/URL] [URL="http://zachodniopomorskie.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Marusia-przepiekna-pit-bulla-red-nose-szuka-domu-W0QQAdIdZ296713264"]http://zachodniopomorskie.gumtree.pl...AdIdZ296713264[/URL]
  7. [quote name='Kajusza']Agnieszka - nie oddałas Figi do schroniska, jak piszesz pomieszka u przyjaciół, jej przyjaciół ... to tak jakby pojechała na wakacje :-) tak o tym pomyśl :-) W Waszej sytuacji nie ma co dokładac sobie stresa, tak gdzie można tego oszczędzić. Piczka nie jest w obcym, strasznym miejscu - krzywda jej sie nie dzieje. A że trudno zostawić swojego pupila i wrócić do domu bez niego ... no cóż, nieraz nie ma wyjścia.[/QUOTE] [quote name='dagmara86']Agnieszko!! przecież pisałaś że Figa uwielbia obecnych opiekunów nie ma co płakać i się nad sobą rozczulać, wiesz przecież, że teraz jest bezpieczna i nic jej nie grozi! Trzymam kciuki i nie zamartwiaj się tyle w końcu dziecko też czuje nastroje mamy więc głowa do góry ;)[/QUOTE] Ja wiem, że krzywda się jej nie dzieje, ale ona bardzo tęskni, cały czas za nami piszczy :( Na pewno się przyzwyczai w końcu do mieszkania, bo przecież przez 1,5 roku mieszkała w domku, gdzie zawsze mogła sobie wyjść do ogródka na siku czy kupkę, nie musiała wstrzymywać, zawsze mogła sobie obejść ogród, obwąchać, poobserwować... Teraz siedzi w małej kawalerce na 4 piętrze, to na pewno duża zmiana dla niej :( Marusia jest bardzo smutna, cały czas szuka Figi, obwąchuje wszystkie kąty, nie chce się z nami bawić, jest nieswoja... [quote name='ageralion']Jaka bys nie podjela decyzje, zawsze bedzie cholernie ciezko :( Mysle, ze krotkie wakacje Figi byly bardzo dobrym pomyslem, chyba najrozsadniejszym ze wszystkich jakie do tej pory padly. Tak sie zastanawiam, ze ten dom z panem pracujacym w domu moze nie byl by taki zly? Moze Marusia powoli poznajac nowego opiekuna, w koncu by sie do niego przekonala? Nie chcesz sprobowac chociaz? Nie wiem jak wygladala reszta rozmowy, moze cos jeszcze bylo nie do konca tak, moze intuicja podpowiadala, ze jednak to nie to?[/QUOTE] Marta, ten dom nie pasował mi pod wieloma względami: 1) kamienica w Katowicach - to zbyt daleko, żeby po prostu próbować 2) mieszkanie należy do mamy pana, który do mnie dzwonił, na moje pytanie, czy mama się zgadza na psa, pan odpowiedział, że na pewno się zgodzi, bo ona jest taka śliczna :roll: 3) zero doświadczenia z bullami, a Marusia jest trudnym psem, wymagającym chociażby podstawowej wiedzy (pan miał tylko jednego psa - doga niemieckiego) 4) w mieszkaniu jest jeszcze dwójka dzieci, chłopcy w wieku 12-13 lat, nie chcę jej oddawać do domu, gdzie mieszkają dzieci, dzieciaki potrafią nieźle psiakowi dokuczyć, nie tylko te małe, a Marusia sobie na to albo nie pozwoli i będzie jakieś nieszczęście, albo będzie cały czas sparaliżowana strachem. Jest naprawdę ciężko z domem dla niej - idealny byłby taki z ogrodem, gdzie mogłaby sobie przebywać podczas nieobecności domowników. Odpadłby problem niszczenia, no i miałaby jakieś zajęcie w postaci pilnowania posesji. Nawet w zimie nic by się jej nie stało, gdyby miała dobrą ocieploną budę pełną siana (czy słomy, nigdy nie wiem, co powinno być w budzie ;)). Coraz bardziej się skłaniam ku pobycie jej w hotelu ze szkoleniowcem, gdyby szukanie jej domu się przedłużyło. Może pobyt w różnych miejscach, sytuacjach, z różnymi ludźmi, by jej pomógł?
  8. Odwiozłam Figę do nowego tymczasowego domku. Nie mogę się pozbierać :( Niunia kochana, tak bardzo chciała z nami iść :placz::placz::placz: Nigdy nie rozumiem ludzi, którzy oddają swoje psiaki do schronisk, przywiązują do drzew, porzucają. Trzeba naprawdę nie mieć odrobiny sumienia. Ja dzisiaj siebie nienawidzę za to, co zrobiłam, muszę zrobić wszystko, by szybko do nas wróciła.
  9. [quote name='Vectra']Ja jestem ZA , jeśli idzie o hotel - oczywiście rozumiem względy finansowe :) nie obraź się , ale nie jesteś dobrym opiekunem dla Marusi - nie w Twoim stanie ;) Jesteś zbyt wrażliwa , zbyt ckliwa i Marusia łapie od Ciebie te stany :) Ja rozumiem , że Ty ją kochasz , chcesz dobrze .. tylko to trzeba dyplomacji , dużo samozaparcia , pożegnania uczuć ... albo myślimy o psie , albo myślimy o sobie ... myślisz uczuciami , ale swoimi :) Nie dyskredytuje Cię , bo ja rozumiem Twoje myślenie , postępowanie - nie robisz nic złego ... tylko temu psu , by wyszedł na prostą , potrzeba mocnej osoby , nie płaczącej po nocach - to tak w skrócie .. Odczulanie na facetów , odczulanie na strach - to jest to co Marusia potrzebuje - jeśli masz taką szanse , daj ją Marusi .. to fajna suczka , to pitbull ... pies który by funkcjonował w społeczeństwie , musi być pewny siebie .. Moja Lala była bardzo katowana przez swojego pana :) bała się facetów jak diabła .. za płotem każdy facet jest do zabicia .. ale w domu lubi , da się głaskać ,da się bawić .... funkcjonuje normalnie - uwierz , Marusi lęki przy Lali to pryszcz ... z tego co piszesz .... ale ja wsadziłam w nią kilka lat życia .... ona nauczyła mnie bardzo dyplomatycznie podchodzić do spraw psów .. Niech ktoś Marusi pokaże , że świat jest fajny , że nie trzeba się bać - to będzie jej pierwszy wstęp do nowego życia ... oddając ją komuś niedoświadczonemu , można jej zrobić większą krzywdę - użalaniem się nad nią chociażby nie odczytuj moich postów wrogo , ja bardzo jestem wyrozumiała do ludzi , rozumiem ich zachowania .... tylko one nieraz są dalekie od tego czego potrzebuje lękliwy pies , z taką psychiką jak pit[/QUOTE] Vectra, ja Twoich postów nie odczytuję wrogo, czytam je bardzo uważnie i biorę sobie wszystko do serca ;) Edit - względy finansowe nie mają żadnego znaczenia, ważne by był to dobry hotel z domowymi warunkami, w których mogłaby się uczyć zachowania w mieszkaniu, no i naprawdę dobry szkoleniowiec, który się nią zajmie, a nie wsadzi do kojca i będzie miał gdzieś. [quote name='agaga21']aga, w radomiu mieszka magda-szkoleniowiec z sos bulterier, jeśli chcesz to poproszę kasię lub piotrka o kontakt do niej[/QUOTE] Agatka, zaraz wyślę Ci PW ;)
  10. No nie czytają... Ale trochę chyba zmodyfikuję treść - jak ograniczyłam do okolic Szczecina, to może to ludzi odstraszać. Rozmawiałam przed chwilą z Asią (bull-gang), radziła mi, bym przemyślała możliwość oddania Marusi do hotelu prowadzonego przez dobrego szkoleniowca, ale takiego, który naprawdę by z nią pracował, np. nad odwrażliwianiem na mężczyzn, czy ruch miejski/uliczny. Bo w obecnym stanie Marusi tylko taki dom jak nasz, może być rozwiązaniem. A znaleźć taki może być niezmiernie trudno, a nawet może to być niemożliwe. Ale ja tak bardzo bym chciała, by poszła bezpośrednio ode mnie do nowego domu, nie chcę jej fundować stresów dodatkowych, itd... Sama nie wiem, ale jak długo nie będzie domku na horyzoncie, przemyślę to. P.S. Pani z Radomia nadal jest bardzo zainteresowana adopcją Marusi. Niestety, pracuje (nie wiem, dlaczego poprzednio zrozumiałam, że nie pracuje) i boi się Marusię pozostawiać na 8 godzin, by nie niszczyła. Jedynym wyjściem jest klatka (bo pani myślała o zakładaniu jej kagańca na ten czas). Czy ktoś z Radomia mógłby zrobić wizytę przedadopcyjną? Przychodzi Wam ktoś taki do głowy? Ale musi się znać na bullkach i mieć doświadczenie. Pani wydaje się przez telefon OK, ale kilka jej wypowiedzi mnie zaniepokoiło... np. czy Marusia będzie ją w stanie obronić, jak ją ktoś zaatakuje...
  11. [quote name='agaga21']aguś, trzymajcie się....wiem, że dziś będzie wam bardzo ciężko :( :(:glaszcze: pamiętaj, że u konrada figunia będzie bezpieczna.:calus:[/QUOTE] Chyba jednak jutro będzie nam ciężko, bo Konrad dzisiaj pojechał jeszcze do pracy za mojego męża i późno wróci (jeszcze pracuje). Wobec tego dzisiaj jeszcze Figę zostawimy u siebie, bo nie ma sensu na noc ją ciągnąć, bo chcemy pójść z nią na długi spacer, żeby zwiedziła okolice, gdzie będzie chodzić na spacerki, no i mieszkanko też. Ostatnią noc dzisiaj spędza z nami. Znów będę ryczeć jak bóbr przez calusieńką noc :( Wiem, że nie będzie miała źle, dziewczyna Konrada już się nie może doczekać, kiedy Figa przyjedzie (Figa też ją uwielbia, nawet Marusia ostatnio nie odstępowała Natalii na krok). Dla nas będzie to pewnie znacznie trudniejsze, niż dla Figi. Ale dzisiaj miałam po południu jeszcze dwa telefony o Marusię, wszystkie dość sensowne, ale żaden nie dla niej - znów w jednym dzieciaki, a w drugim miałby się nią zajmować pan, który pracuje w domu - to niestety odpada całkowicie. Marusia nawet mojemu mężowi nie ufa w 100%, na spacer muszę ich odprowadzać za posesję, bo inaczej paraliż i nigdzie nie pójdzie, a na każdy gwałtowniejszy ruch Tadzia kuli się i sika pod siebie :( A w tym domu miałaby mieszkać w mieszkaniu z mężczyzną. Boże, co ona musiała w życiu przejść... Dzisiaj Figa całe popołudnie warczała na Marusię, z byle powodu, dopiero przed chwilą spasowała. Teraz to ona szuka zaczepki, a Marusia jest spokojna. Co za durne suki :shake:
  12. Pół zacisk, żeby był skuteczny (no i nie spadł ani się pies z niego nie wydostał) musi być prawidłowo założony - czyli jeśli pies nie jest na smyczy, musi ciasno przylegać do szyi psiaka, tak jak normalna obroża. Przy ciągnięciu na smyczy zaciska się mocniej i pies na pewno z niego nie wyjdzie ;) Moja behawiorystka mi to pokazała - jak prawidłowo go zakładać i używać.
  13. [quote name='ageralion']W poniedzialek bedzie ankieta, zobaczymy ;)[/QUOTE] OK :) Z Warszawy to Vectra zaproponowała swoją pomoc, a i IN_ z niebieskiego forum też by pewnie nie odmówiła. Obie mają duże doświadczenie i wiedzę.
  14. [quote name='Tiga84']Dzwoniła do mnie babeczka, sama ma bullowatego, a ma koleżankę, której bardzo się spodobał nasz Majorek i jest to świadoma i przemyślana decyzja. Pani ma dom z dużym ogrodem do biegania dla psiaka, oczywiście pies mieszka w domu :) Problem tkwi w tym, że pani jest z Warszawy, oczywiście można poprosić kogoś z Wawy o zrobienie wizyty przedadopcyjnej, ja też wyślę ankietę naszą, ale problem największy byłby z transportem. Ale szansa na domek dla Majorka jest :)[/QUOTE] A może też moja Marusia pani się spodoba, gdyby Major trafił do tego drugiego domku? Tylko w domku nie może być innych zwierzaków i dzieci...
  15. Moja Marusia też tak reaguje na mopa (a na szczotkę do zamiatania nie). U mnie akurat wpada w panikę i ucieka, jak tylko widzi mopa w ręku, ale wzięło się to stąd, że kiedy pani, która u nas sprzątała, upuściła przy niej mopa z wielkim hukiem. Więc nie koniecznie Lukę ktoś mopem lać, może z innych powodów go nie lubić ;)
  16. [quote name='YxNinaxY']Agnieszko dziękuję za chęć pomocy i trafne podpowiedzi. Ogłoszenie na infoludku już jest a ofertę adopcyjną do TOZu właśnie wysłałam. Postaram się jeszcze gdzieś umieścić ogłoszenia.[/QUOTE] Tak mi żal tego psiaka, że ciągle o nim myślę :( Super, że ma infoludka i znajdzie się na stronie TOZu. Oby go ktoś wypatrzył. Myślałam, że może znalazłby się dla niego DT u mojej koleżanki z pracy, ale chyba nic z tego :( [quote name='yunona']Tak to może subtelna różnica.OK.:lol:[/QUOTE] ;)
  17. Miałam kolejny fajny telefon o Marusię. Pani dzwoniła spod Nowej Soli - niestety, domek nie dla Marusi - dwoje małych dzieci 5 i 7 lat, mieszkanie duże, ale w kamienicy. Kilka tygodni temu państwo pożegnali swoją 8 letnią red noskę (była bardzo chora) i bardzo im psiaka w domu brakuje. Dzieciaki obeznane z obchodzeniem się z psem, ale pani np. mówiła, że synek kładł się na poprzedniej suni, a ona była mega spokojna. No niestety, Marusia by tego nie zniosła ;) Zaproponowałam pani inne psiaki, które będą pasowały do jej rodziny. Pani porozmawia z mężem (który bardzo chciałby jednak szczeniaka asta lub pita, ale na Marusię by się zgodził ;)) i napisze mi maila, bym mogła jej podesłać parę psiaków "do przejrzenia". Edit: I kolejny telefon - państwo mieszkają w Płoni, bez dzieci, mają dom z wielkim ogrodem (pół hektara), ale posiadają małego kundelka ze schroniska. Niestety, ale boję się, że Marusia może go atakować, zwłaszcza, że na początku będzie OK (nowe miejsce, dużo strachu, stresu), ale po jakimś czasie stanie się pewna siebie i psiak może zginąć. :shake:
  18. Podstawą są ogłoszenia, a pies ich nie ma właściwie wcale. Jeszcze raz pytam - jak ma znaleźć dom, skoro nikt nie wiem, że tego domu szuka? Jamniki dość szybko znajdują fajne domki, a już szczególnie te zgłoszone do TOZu, ale to trzeba zrobić, a nie liczyć na cud. Gdy wrócę z pracy, wyślę jego ofertę adopcyjną do TOZu i umieszczę ogł. na infoludku - jeśli ma szybko trafić do domu, to może mu to bardzo pomóc. Nic nie da tylko założenie wątku i liczenie na cud, że jakaś dogomaniaczka się ulituje i weźmie psa do siebie. Większość z nas/Was ma już w domu po kilka psów, trzeba dotrzeć z ogłoszeniami do większej ilości ludzi! I to miałam na myśli - że NA DOGOMANII (a nie PRZEZ DOGOMANIĘ) psiak domu nie znajdzie.
  19. W końcu jakieś dobre wiadomości! Tak się cieszę, Aniu :)
  20. Nina, nie chodziło mi o napisanie do TOZu, ale o umieszczenie jego oferty adopcyjnej na stronie TOZu w dziale Poczekalnia [url]http://toz.szczecin.pl/?id=poczekalnia_new_psy_pv&query=&page=5[/url] Jak on ma znaleźć dom, skoro nikt o tym psiaku nie wie? Na infoludku założenie konta to przecież moment. Jest gdzieś tekst do ogłoszenia? Umieszczę go na tym nieszczęsnym infoludku.
  21. Wspaniały, piękny psiak! Nina, powiedz cioci, że w schronisku nie przyjmują psów zrzeczonych przez właścicieli. Koniecznie poróbcie chociaż ogłoszenia na infoludku i dajcie ofertę do TOZu! Na dogo domu nie znajdzie :(
  22. Znowu nowa laska? :cool3: [URL]http://img193.imageshack.us/img193/5725/asty247.jpg[/URL]
  23. [quote name='terierfanka']podczytuję wątek, bardzo współczuję konieczności podjęcia takiej decyzji... w ogóle najpierw Sara i Fiodor, teraz to... ech :(... [B]Vectra[/B] - czytam twoje posty jak poradnik jakiś, bardzo mądre rzeczy wypisujesz :) jeszcze mały offik taki, bo wiem, że tu tematy niemowlęce "chodzą" - dziś kończymy [URL="http://www.dogomania.pl/threads/209978-Ciuszki-niemowl%C4%99ce-TYLKO-DO-DZISIAJ-DO-22.00-na-tymczasy-i-d%C5%82ugi-ULV"]bazarek z ciuszkami niemowlęcymi[/URL], zapraszam[/QUOTE] Tym bardziej jest mi ciężko, bo Figa jest naprawdę wyjątkową suką, zero kłopotów, zniszczeń, wymagań. No i pojawiła się krótko po zaginięciu Sary i Fiodora, dała nam tyle szczęścia :( Przepłakałam cały dzień, pewnie tak też minie noc. To jest sen jakiś :placz: [quote name='Vectra']Aga , teraz - obserwuj skrupulatnie , jak Marusia odreagowuje stres zza płotowy , gdy nie ma drugiego psa i tym samym , nie ma komu zada skopać ... to może być ważne . Ja mam kilka przypuszczeń , ale chcę być to Ty obserwowała ...[/QUOTE] No właśnie, taki mam zamiar - obserwować ją i jej reakcję, gdy jest sama, bez drugiego psa ;)
  24. [quote name='Helga&Ares']tak :):):)[/QUOTE] Dziękuję ;)
  25. Goniu, do mnie też się zgłosił domek chętny do adopcji Fuksa. Dom ze Szczecina, pan jest adwokatem (z resztą to mój dobry znajomy, człowiek o wielkim serduchu :)), domek bez innych psów, bez kotków ;) Poprosiłam, by się z Wami skontaktował - pod jaki numer ma zadzwonić? Ten 661 955 880?
×
×
  • Create New...