-
Posts
8957 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka32
-
Buba znowu straciła dom - wróciła do Szczecinka
agnieszka32 replied to agnieszka32's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']no tak... a ty idź spać bo chora jesteś ;)[/QUOTE] Nafaszerowałam się lekami i jakoś się trzymam. Poza tym, strasznie kaszlę i tak nie zasnę ;) -
Buba znowu straciła dom - wróciła do Szczecinka
agnieszka32 replied to agnieszka32's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']dziewczyny, czy wizyta się odbędzie/odbyła? może jesli nie macie czasu to ktoś inny by sie wybrał? szkoda by było stracić domek jesli jest dobry.[/QUOTE] Pan się nie odezwał, nie odbiera telefonu, nie odpowiada na smsy... -
[quote name='mariamc']Dziwne ,że nikt się nie doczytał ,że Baster miał miejsce w hoteliku , w Szczecinku. W kwietniu , za 200 zeta , boks ogrodzony na 2,5 metra , zakończony ogniomurkiem. Na pewno by się nie wydostał z niego. 26.04. Sandra napisała ,że nie uważa tego za dobra rozwiązanie. MIejsce od razu zostało zajęte. We wrześniu , przywożąc psy do mnie od Myszy1, Sandra prosiła o rezerwację. Niestety, za względu na to , że każdy taki wybieg jest połączony z ogrzewanym kojcem , mam długą kolejkę bullowatych.[/QUOTE] Historia miejsca w hoteliku w Szczecinku dla Bastera :shake: Wzmianki o hotelu pojawiły się na przestrzeni wielu tygodni, nie dni - można było się nad tym zastanowić, ale po co... [quote name='Cudak']Czy ktoś już pytał [B]mariimc [/B]o miejsce w hoteliku?[/QUOTE] [quote name='Greven']Miejsca w Szczecinku nie ma, ale on się nie nadaje do hotelu, on musi pracować, bo wariuje :([/QUOTE] [quote name='fergilka'] Może schronisko w Szczecinku u Pani Danusi to byłoby na szybko jakieś rozwiązanie? Tam przynajmniej normalne warunki, nie to co w Szczecinie- tam zginie wśród psów, pogryzie się z którymś i źle to się skończy.[/QUOTE] [quote name='Cudak'] Pytałam już Panią Danusię o miejsce w hoteliku. Na razie brak, ale w połowie przyszłego tygodnia może się zwolnić. Nie jest to jeszcze pewne na 100% i Pani Danusia nie może nic obiecać, [COLOR=Black][B]ale do tego czasu trzeba by uzbierać 200 zł, żeby w ogóle mógł zostać przyjęty[/B] [/COLOR](i potem stałe deklaracje, bazarki...). Czy ktoś może coś zadeklarować, pomóc rozsyłać wątek..? Mamy już deklarację od Dory 10 zł, więc brakuje 190 zł. To dla niego jedyna szansa... Szkoda, że Greven się tu nie udziela, ale mam nadzieję, że nie będzie robiła problemów...[/QUOTE] [quote name='Cudak']Hotelik to w tej chwili najlepsze wyjście... W dodatku nie jet drogi (200 zł miesięcznie), a warunki są super. Zobacz np u Miśka są zdjęcia: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/180368-Wro%C5%9Bni%C4%99ty-%C5%82a%C5%84cuch-pi%C4%99kny-pot%C4%99%C5%BCny-pies-w-typie-landseera-%28%21%21%29-PROLUDZKI-Szczecinek/page18?p=14542971#post14542971"]http://www.dogomania.pl/threads/180368-Wro%C5%9Bni%C4%99ty-%C5%82a%C5%84cuch-pi%C4%99kny-pot%C4%99%C5%BCny-pies-w-typie-landseera-%28!!%29-PROLUDZKI-Szczecinek/page18?p=14542971#post14542971[/URL] Psy są zadbane, wychodzą na spacery z wolontariuszami, sa puszczane na ogrodzony wybieg.. Oby tylko udało się uzbierać deklaracje.[/QUOTE] [quote name='Greven'] [COLOR=Red][B] Hotelu w Szczecinku nie uważam za dobre rozwiązanie.[/B][/COLOR] [/QUOTE] Fakt, znacznie lepszym rozwiązaniem jest zabicie psa :shake: [quote name='Cudak'] Powodzenia w szukaniu lepszego rozwiązania i sponsorów, bo z tym może być niestety ciężko. [/QUOTE] [quote name='Cudak'] No pewnie, łatwiej jest napisać magiczne słowo EUTANAZJA i czekac na wpłaty, niż uczciwie przedstawić sytuację i rozesłać masę privów/maili z prośbami o pomoc... za dużo roboty przy tym. No i ty wolisz żądać niż prosić... Po co się wysilać, skoro jest tylu naiwnych Ludzi... [/QUOTE] [quote name='LAZY']Jakiś czas temu Danusia proponowała miejsce dla niego w Szczecinku, ale nie skorzystaliśmy z tej opcji nie wiedzieć dlaczego wybierając droższy tymczas w Szczecinie (30 zł dziennie plus jedzenie to jakaś masakra! - może dziwi mnie to tymbardziejm, ze u mnie Ritka siedzi totalnie za free, a jakby nawet miało się to zmienić to poza karmą grosza bym nie wzięła). Może teraz Danusia ma miejsce dla Bastera?[/QUOTE] [quote name='Greven'] Chyba już tłumaczyłam, dlaczego hotel nie jest dobrym rozwiązaniem dla Bastera. On potrzebuje ruchu, pracy - inaczej jest smutny, zirytowany i kłopotliwy. Boks nawet w najpiękniejszym hotelu i sporadyczny spacer to nie dla niego, taki tryb utrzymania spowoduje eskalację problemów. Baster niszczy wszystko, co ma w zasięgu zębów (ewentualnie łap), potrafi ugryźć gdy mu się coś nie spodoba, niepilnowany znaczy moczem w domu, szczeka i wyje. Odstawiony do hotelowego kojca doszczętnie zdziczeje. [/QUOTE] No faktycznie, niezwykle domowy pieszczoch się z niego zrobił :shake: Całe szczęście, że nie pojechał do tego strasznego hotelu :shake: LAZY to już właściwie PROSIŁA, by Baster pojechał do Szczecinka: [quote name='LAZY']Sandra ja rozumiem, ze on potrzebuje ruchu, ale ciasna klatka kennelowa na pewno nie jest lepsza od boksu hotelowego... [/QUOTE] [quote name='LAZY']Przecież Greven nie zgodziła się na hotel, bo on się do niego podobno nie nadaje....Jest zmiana decyzji, czy to tylko takie nasze pobożne życzenie?[/QUOTE] [quote name='Cudak'] (...) a była wtedy szansa (i deklaracje) na hotelik w Szczecinku, za 200zł/mies i może Baster już dawno znalazłby DS...a na pewno zostałby do tej pory wykastrowany, na co obecnie nie ma warunków. [/QUOTE] [quote name='LAZY']Swego czasu była szansa na hotel u Danusi...przepadła, bo Sandra się na to nie zgodziła. A to było najlepsze i najtańsze wyjście. [/QUOTE] To tyle. Nadmienię tylko, że w Szczecinku przebywają psy o większych problemach behawioralnych, czy brakach wychowawczych, niż Baster i świetnie sobie pracownicy z nimi radzą. Więc chyba jednak jakieś propozycje pomocy na wątku się pojawiły, o propozycji pomocy w budowie kojca dla Bastera już nie wspomnę (o karmie też, bo to pikuś ;)). Czytajcie ze zrozumieniem i dokładnie. To piszę ja - jedna z "cioteczek dobra rada" :diabloti:, albo "cioteczek zasrana rada", jak pisze tsu na forum PE: [QUOTE] niech te wszyskie [B]"ciotki zasrana rada" [/B]z dogomanii przygarną puchatego PIESIA - niech raz jedna, raz druga, raz trzecia weźmie go do domu, przedstawi domownikom, spotka się z psiapsiółką z yorkiem, którego puchata kulka połknie w mgieniu oka i może wtedy zamkną gęby, bo łatwo jest szczekać zza krat. są już takie zwierzęta, jak ludzie, że mają poprzestawianą psychikę. czasem doświadczony opiekun może zwierzaka naprostować, ale jeśli to jest choroba psychiczna, to nawet psychotropy tu nie pomogą. imo możesz poczekać, jeśli ten facet tego chce, ale [B]wyznacz sobie deadline i jeśli do tego czasu nie znajdzie się nikt konkretny, czyt. doświadczony trener, a do tego zdarzy się kolejna tragedia to nie zastanawiaj się dłużej, poddaj psa eutanazji.[/B][/QUOTE] Tsu - czy wiesz, że namawiasz Greven do popełnienia przestępstwa, co również jest przestępstwem? I gdzie jest rozliczenie na wątku? Kilka osób już o to prosiło, chyba będzie musiał poprosić moderator.
-
Myślicie, że pies jest bullowaty? Zdjęcie jak zwykle - rewelacyjne :shake::angryy: [IMG]http://szczecin.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/61115.jpg[/IMG] [QUOTE] [B]1559/10[/B] [B]płeć:[/B] pies [B]wiek:[/B] 3 lata [B]rasa:[/B] mieszaniec [B]boks:[/B] K-26 [B]numer:[/B] 1559/10 [B]miasto:[/B] Szczecin [B]sterylizacja:[/B] nie [B]szczepienia:[/B] nie [B]odrobaczenie:[/B] nie [B]charakter i opis: [/B] Pies trafił do nazego 18.11.2010, został znaleziony przy ul.Niemcewicza i do nas doprowadzony.[/QUOTE]
-
[quote name='ania z poznania']Aga, jak tę ustawę rozumiesz, to przepis też :diabloti:! Chita, moją koleżankę, programistkę komputerową, przerasta nawet to ciasteczko z kartonika :evil_lol:[/QUOTE] Aniu, ustawy to dla mnie pikuś :diabloti:, ale ciasta, zupy i inne kuchenne sprawy mnie po prostu ... odrzucają :roll: A ciasto z kartonika nie zawsze wychodzi - no, chyba że sernik na zimno - ale nawet to umiem schrzanić - zalałam je ciepłą galaretką :evil_lol:
-
[quote name='chita']Cos ty Agus, ja te "1" pieke az dym leci...:diabloti:kupujesz taki fajny kartonik w sklepie, mieszasz z jajkiem i szklanka mleka i voila:evil_lol: domowy kuch jak sie patrzy:diabloti:[/QUOTE] [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]A ja potrafię zrobić wiele ciast w następujący sposób. Zazwyczaj idę na korytarz, ubieram buty ewentualnie kurtkę (zależy od pory roku) po czym udaję się do najbliższej cukierni. Tam spędzam chwilę na rozmyślaniu jakie ciasto tego dnia zrobię, po czym wyjmuję pieniądze z kieszeni i je robię. Następnie wracam do domu z gotowym i pysznym ciastem :loveu: Zazwyczaj zajmuje mi to ok. 15/20 minut. Umiem w ten sposób upiec niemalże wszystko :cool3:[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Buahahahahaaha, dziewczyny, błagam, nie wytrzymam ze śmiechu :roflt::roflt::roflt:
-
[quote name='Alicja']Aga , pieczenie nie takie trudne ;) . Ja pierwsze ciasto upiekłam w wieku 23 lat chyba .... wcześniej tylko z babcią pierniczki i ciasteczka maslane tworzyłam[/QUOTE] Alicja, ja kiedyś piekłam codziennie inne ciasto, kiedy jeszcze mieszkałam u rodziców - miałam wtedy ok 16 lat i pieczenie było moją pasją! Każdy, nawet najtrudniejszy wypiek mi wychodził, do dziś zachowałam mój zeszyt z przepisami. Później mi się coś namieszało i jak pomyślę o pieczeniu, gotowaniu, garach, sprzątaniu, to... wsiadam do samochodu, jadę do restauracji, a po drodze do cukierni "U Sowy":diabloti::evil_lol:
-
[quote name='ania z poznania']O, Grażynko, to muszę zrobić! A moje jest takie: 4jajka ubić z 1szkl. brązowego cukru, dodać pół szkl. oliwy, 2szkl. mąki zmieszanej z 1 łyżeczką proszku do pieczenia i 1 łyżeczką sody. Dodać 6 średnich pokrojonych jabłek, 2 szkl. posiekanych orzechów i 1 szkl. rodzynek (można pół szkl. rodzynek i pół fig, daktyli). Piec 45 minut.[/QUOTE] Noooo, z tym to może i dałabym radę :cool3: A jabłka jak trzeba pokroić, na talarki, czy drobniej? A można nie dawać rodzynek? A w jakiej temperaturze piec? Piekarnik ma być nagrzany?
-
[quote name='baster i lusi']oj żałuje ze tak daleko mieszkam bo bym was rozpieszczała moimi ciachami.w skali trudnosci wykonania 1-5 to 2[/QUOTE] Jak dla mnie w skali 1-5 to 10 :diabloti: A tak naprawdę, to czy 1, czy 5, albo 10 - to dla mnie nie ma znaczenia, tak samo nie potrafiłabym upiec 1, jak i 5 :evil_lol:
-
[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]dogo zrzesza właścicieli porąbanych psów :stupid:[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Albo porąbanych właścicieli psów :diabloti::evil_lol:
-
SZKODNIKI-czyli doceń zwierza swego, bo mogłaś mieć gorszego
agnieszka32 replied to agaga21's topic in Off Topic
[quote name='gonia66']CO za wątek!!!!Zapisuje, bo czytam od początku...jeszcze bardziej kocham moja Salmunie(a myslalam, ze bardziej nie mozna:D)...ona to na 100% psi Anioł...:):)[/QUOTE] No i po to powstał ten wątek - ku pokrzepieniu serc :diabloti::evil_lol: -
[quote name='baster i lusi']często piekę takie ciasto:0,5 kg maki,5 żółtek,15 dkg cukru pudru,3-4 łyżki kwaśnej śmietany,łyżeczka proszku dopieczenia i na czubek noża amoniaku.zagnieśc ciasto podzielic na dwie częsci.Blaszkę prostokatną wyłożyc ciastem ,posmarowac powidłem a na to wyłożyc ubitą z 5 białek .białka ubic na sztywno pod koniec dodac 3/4 szkl.cukru kryształu.wyłozyc na ciasto i posypac siakanymi orzechami włoskimi.tak samo upiec drugi placek.KREM:2 szklanki mleka zagotowac z 3/4 szkl.cukru .1szkl.mleka 5 żółtek i 2 łyżki mąki ziemniaczanej ,2 łyzki mąki pszennej i cukier waniliowy dobrze wymieszac i dodac do gotujacego się mleka ugotowac budyń.utrzrec mikserem kostkę masła i dodawac po łyzce zimnego budyniu.pezełożyc placki budyniem .pyszne szczególnie na drugi dzień[/QUOTE] Baster i lusi - chyba żartujesz? Ja jak tylko to czytam, to ciary mnie przechodzą, a jak bym miała to robić, to... już chyba wolałabym spędzić cały dzień z bach..., tzn dzieciakami :diabloti: w przedszkolu :roll:. Ten przepis jest bardziej skomplikowany, niż ustawa o podatku od towarów i usług :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Promocja będzie przepiękna, jak troszkę zrzuci :) [url]http://i52.tinypic.com/2jaas1t.jpg[/url] Jak pięknie łapkę podaje - niunia kochana! Tak sobie pomyślałam, jakie szczęście miały te zwierzaki, że trafiły na kochaną furciaczkową - co by się z nimi stało, gdyby nieruchomość kupił ktoś inny? Ktoś, komu los psa i kotów byłby obojętny? Aż strach pomyśleć...
-
Kolejny szkieletor bullowaty liczy na cud-MA SWÓJ WŁASNY DOM!!!
agnieszka32 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Agnieszko, dziękujemy za takie wspaniałe wiadomości - nawet kłopoty zdrowotne Boryska w Twoich słowach na takie straszne nie wyglądają - widać, jak bardzo go kochasz i dbasz o niego :loveu: Życzymy zdrówka! I czekam na zdjęcia - wyślij mi na maila, to natychmiast je wstawię ;) -
[quote name='Romka']Dziewczyny dostałam bardzo poważne zapytanie w sprawie naszego Pepe.Pan z okolic Mławy,zna rasę,zajmuje się psami od 1991r.Potrzebuje psa do biegania przy rowerze.W tej chwili w domu jest jeden pies suka rasy amstaff około11 letnia.Suńka nie może już biegać przy rowerze,jest zbyt stara i słaba,ostatnio zaczęła chorować.Pan zgadza się na wizytę przedadopcyjną i kastarcję psa.Pies będzie w kojcu ale w ocieplanej budzie.Pan nie trzyma psów w domu,jak jest zimno psiaki mogą być w kotłowni.W domu jest także kot.Kiedyś w domu były zawsze 2 albo 3 psy tej rasy,[COLOR=Red][B]teraz pan chce psa tylko rekreacyjnie[/B][/COLOR][B].Powiedzcie,co o tym sądzicie.[/B] Wysłałam wątek,pan wie,że Pepe nie lubi innych zwierząt.Teren wokół domu ogrodzony.[/QUOTE] Rekreacyjnie to on sobie może kajak kupić, albo domek letniskowy, a nie adoptować psa. :angryy: Jak może być najważniejszą motywacją w kupnie/adopcji psa chęć jeżdżenia z psem przy rowerze??? O budzie i kojcu to już nawet nie wspomnę... :shake: Amstaffy nie nadają się do życia w kojcu, w budzie - to psy wyjątkowo proludzkie, muszą być PRZY CZŁOWIEKU, nie obok człowieka, inaczej "głupieją", "dziczeją", jak to określiła moja znajoma behawiorystka i szkoleniowiec bullowatych.
-
KRAKÓW - przeurocza amstafka Viki MA DOM, NARESZCIE
agnieszka32 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']Wika ma dom, ponoć bardzo fajny facet, Paulina sprawdzała domek.[/QUOTE] Bardzo się cieszę, powodzenia! :) -
[quote name='fioneczka']hehe na pewno najłatwiej będzie go po konsumpcji oczyścić :diabloti: już widzę jak dziewczynki szyjki indycze tam wcinają :diabloti:[/QUOTE] [quote name='Alicja']:loveu: cudny to będzie widok :grins:[/QUOTE] O nie! Nic z tego, żadnych indyczych szyi, ani innych :diabloti: części ciała na moim dywaniku, ja nawet mężowi nie pozwalam po nim chodzić, musi go dookoła obchodzić :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Niestety, w Szczecinku u mariamc nie ma nawet pół miejsca, psy muszą już spać na korytarzach... W ostatnim okresie przybyło mnóstwo psów z interwencji, a adopcji nie ma żadnych.
-
Annn - kup suni taką długą 15-20 metrową linkę - pobiega sobie, a będzie pod kontrolą. Wyślę Ci pieniądze, podaj tylko konto na PW ;) Albo zamówię taką linkę i za nią zapłacę - wówczas poproszę na PW adres do wysyłki.
-
[quote name='ania z poznania']Agatko, a macie go może w kremowym kolorze?[/QUOTE] Aniu, w kremowym kolorze też są, u siebie widziałam ;) [quote name='fioneczka']ale macie teraz mięciutko [URL]http://img109.imageshack.us/img109/4848/pb173336.jpg[/URL] widać ze się Figuni spodobało dywaniki mają swoje zalety ... są mięciutkie i łapki się nie slizgają[/QUOTE] I najlepiej się na nich leży i je... np. kości :mad: [quote name='Enigma79']Też miałam wielką chrapkę na Shaggy ok 1,5 roku temu, jak robiłam remont w domu. Niestety nie było go wtedy w Komforcie itp itd ale z perspektwy czasu, chyba dobrze na tym wyszłam bo jak mi się na inny kupiony dywan zlał psiak wyciągnięty ze schroniska (mowa tutaj o TWOIM ANIELE ENIGMIE, Aniu ;) ) to nie było dużego problemu z czyszczeniem (krótki "włos") Shaggy to jednak taka trawka, przemiła ale chyba trudna do prania. Ale i tak bym taki chciała mieć... może kiedyś :)[/QUOTE] No, zobaczymy, jak się będzie czyścił ;)