Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Się możesz jeszcze chwilę wstrzymać - przynajmniej dopóki moja dniówka nie zostanie dopasowana do wydatków na zwierzaki... Rozmawiałam z Doktorem i jest tak i dobrze i nie bardzo... We wczorajszej krwi zbadanej pod kątem nerek mamy mocznik 140 (spadł 46), ale kreatynina wzrosła z 3,74 do 4,60 i to może wskazywać na niewydolność nerek. Na razie zaczynamy łagodnie, tzn. mam jej podawać Urosept 2 tabl. dziennie i zacząć powoli wprowadzać Euthyrox - od 2 tabletek zwiększać codziennie aż dojedziemy do 6 dziennie. Aha, doprecyzowałam, że ten antybiotyk osłonowy w iniekcji z 2 dzień nazywa się Betamox (a ten krwiotwórczy dobrze zapamiętałam: Incurin). Na wizytę za tydzień we wtorek mam złapać tośkowe sikanko i oprócz badania ogólnego zrobimy poziom kreatyniny w moczu. Od razu dopytałam co będzie, jeśli jednak trafimy w niewydolność nerek. Doktor (choć to pesymista pierwszej wody!!!!) powiedział, żeby się nie martwić, że będziemy regulować trochę dietą, trochę lekami i że znając Tośkę wyjdzie z tego obronną łapą :) No chyba w sumie wyszliśmy z mega wirażu, co?...
  2. No... uśmiech na pychu jak się patrzy! :)
  3. Boże, co za pech prześladuje tego psa! Ludzie mają wolne, a pies czeka... :(
  4. [quote name='Atomowka']Kapsel lada chwile będzie wysłana[/QUOTE] Szybciutko, bo boksinek potrzebuje ludzia i domkowego ciepełka!:lol:
  5. Czekamy z niecierpliwością - widok tego Puchatka zawsze mi humor poprawia! :) I te k...ki w oczętach! :)
  6. [quote name='mariolka']a Żaba dostała wczoraj cieczkę.[/QUOTE] To norma! :) Jak tylko sunia trafi w "bezpieczne miejsce" od razu zjawia się cieczka - przerabiałam to 4 razy! :) Molton na prezent urodzinowy - świetny pomysł! Pod warunkiem, że Pani sama sobie chce go podarować, bo jak wiadomo - każdy pretekst jest dobry, żeby rodzinę powiększyć. Czego ja nie wymyślałam, żeby przekonać TZ-a do kolejnego futrzaka?... Ale akurat zimową porą się żaden prezent nie napatoczył... :)
  7. Super wiadomości o Malcie! Odpowiedzialny dom - marzenie wszystkich psów (i nie tylko).
  8. Gratuluję decyzji obu stronom. Zdecydowanie zwyciężył zdrowy rozsądek.
  9. Chyba musimy założyć, że brak wiadomości to... dobra wiadomość...
  10. Jeśli leki byłyby wcześniej i liczyłby się każdy dzień w walce z podłymi krostami - mogę Marcie podrzucić jadąc do domu "od innej strony" :) Za tekst się wezmę jak najszybciej.
  11. Oby jak najprędzej! Maksencjusz - jakie piękne imię! :)
  12. Co to za smutne miny?!?!?!? Krówek znalazł, Yumi też znajdzie - w końcu takich "Sławków" musi być więcej na tym świecie! :)
  13. No jak to nie wierzysz?... Uwierz, uwierz - moja jamnisia 8 mies. wchodzi na stół (mimo, że krzesła są przysunięte na maksa - ale od czego jamnik ma giętki kręgosłup!), otwiera cukiernicę i wylizuje cukier do czysta! :) Też mi wyczyn, żeby sznaucerek się na stole znalazł! :)
  14. Niech się lepiej "skupia" na dworze, bo jak zbeszcześci pomarańczowy to ja nie wiem co będzie... :)
  15. Współczuję Misiakowi, że go boli brzuszek, a wiadomo - chore dziecko to nieznośne dziecko (i nawet nie można się na nie gniewać...). I Tobie Ekiano współczuję sprzątania - przerabiałam to w ubiegłym tygodniu jak na skutek krwotocznego zapalenia żołądka nasza Tosia spacerowała po domu (pod naszą nieobecność) i się męczyła z krwawą biegunką. Sprzątałam 2 godziny - dywany, chodniki, meble, ściany... Sprzątałam, płakałam nad Sunią i wszystko było do bani. Jeszcze nie wyszłyśmy na prostą, ale jest już lepiej, czego i Michasiowi życzymy!
  16. [quote name='Greven']Jak Doktory mają taką rękę do adopcji, to może warto ich powiadomić, że suńka znów się pojawiła :razz: Może pomogą?[/QUOTE] Powiadomiłam wczoraj :) Urwis, a gdzie ona teraz jest, bo jakoś się pogubiłam...
  17. Hihihiiii... sens życia odnajdować w jedzeniu - jak ja ją świetnie rozumiem! Duśka, do raju traiłaś, dziewczyno!
  18. Ciocia Radunia, a tak Cię lubiłam!:mad: Wieczorek... to może jeszcze Poranek, Świtek i Popołudnio!:diabloti: Beee tam, wymyślaj imiona dla kocic - bo ja przechodzę na babski cyrk:evil_lol: Lilka - piękne dzięki za raport! Bosko, że tak dobrze idzie - Łosiek może wreszcie przestanie cudować i będzie miał na "kaprysy":razz: Wczorajsze wieści z wizyty u Doktora są następujące: 1. morfologia wreszcie lepsza!:multi: Jeszcze nie idealna, ale wyraźnie idzie ku dobremu 2. wyniki dotyczące nerek będą dziś (Doktor ma do mnie dzwonić); w pierwszym badaniu był mocznik 203, kreatynina 3,7, w drugim mocznik186, kreatynina 3,74; norma jest do 45 dla mocznika i do 1,8 dla kreatyniny, więc wyniki tośkowe baaardzo poza normą były; z tego, co mówił Doktor, ważniejsza jest kreatynina; jeśli wyniki nadal będą niezadowalające, trzeba będzie przewlekle leczyć niewydolność nerek, bo nie będzie już można wiązać obecnego stanu z zapaleniem przewodu pokarmowego 3. dostałyśmy kolejną baterię leków do iniekcji: coś na "i" (incurin?...) codziennie - jest to lek krwiotwórczy + antybiotyk osłonowo co 2 dzień 4. Pani Doktor poskrobała Tosinę skalpelem w poszukiwaniu nużeńców; dłuuuugo patrzyła przez mikroskop i stwierdziła, że się... wyprowadziły!:multi:Oczywiście leczenie będziemy kontynuować, bo te podstępne france tylko czekają na odpowiedni moment, żeby znów zaatakować, ale przynajmniej z czystym sumieniem możemy się jeszcze chwilę wstrzymać, żeby się psina zdążyła wzmocnić. Zapłaciłam za wszystko 62 zł Wczoraj wymiotów nie było ani po śniadaniu ani po kolacji, nie było też odruchów wymiotnych. Apetyt taki sobie, ale je. Doktor mówi, że brak apetytu jest też spowodowany niedoczynnością tarczycy. Tym samym jest spowodowane szybsze męczenie się, lekka osowiałość... Jak dziś zadzwoni z wynikami nerek, powie mi też czy wznawiamy Euthyrox i w jakiej dawce. To powinno polepszyć samopoczucie (które i tak jak na to, co ostatnio przeszła jest w sumie zadowalające). Kontynuujemy Ranigast i Polprazol. Leki mamy do przyszłego poniedziałku, więc jeśli Tośka "nie zatęskni" za Doktorem, mamy się pojawić we wtorek za tydzień. Strasznie się długo wyczekałyśmy wczoraj (aż się Tosinie przysnęło na posłanku), bo Doktor ratował psiaka, którego przejechała samochodem jego osobista właścicielka:shake: Boże, jak to o nieszczęście nietrudno... Na szczęście psiak przeżył i są szanse, że wyjdzie z tego w miarę obronną łapą. Łoś pozdrawia wszystkie Ciotki :loveu:
  19. O, jeszcze Wujek przyszedł wesprzeć mojego Ulubieńca! Super!
  20. Hej, Miśku! Korzystaj z pogody i szalej z piłeczką ile wlezie! :)
  21. A kysz, wstrętna Ciotko nie podziwiająca bystrości umysłu Brunka, mojego Ulubieńca! Kombinował chłopak dobrze, a że mu się nie udało, to przynajmniej sobie poszalał, a nie jak jakaś lebiega się poddał i potulnie czekał, aż go wypuszczą... :)
  22. [quote name='Aneczka&Sułtan']Kot o duszy psa musi mieć dom najlepsiejszy z najlepsiejszych.[/QUOTE] Nio... bo nie dość że kocio-, to i psiolubny! :)
  23. Ano smutna :(.Gdyby wtedy nie nawiała, znając naszych Doktorów już dawno Sunia miałaby super domeczek - jak jej synek...
  24. A za co tu podziwiać?... :crazyeye: Powiem szczerze, że przynajmniej w naszej gromadce (bo przecież bywają o wiele liczniejsze!) to w sumie bez różnicy czy jest jedno czy pięcioro!:razz: Byleby dla każdego wykroić chwilę na głaski i przytulanki i już!:evil_lol: No fakt - naszym gościom nie jest wszystko jedno, bo wchodzenie do naszego domu trwa... kilka razy dłużej (szczególnie, od kiedy jest Kreśka :diabloti:) Brnij, Jasza, brnij - żebyś była na bieżąco w naszej sadze!;)
×
×
  • Create New...