-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
[COLOR=purple]Nie martw się, Agnezio! Gdy tylko poziom hormonu się unormuje, będzie już tylko dobrze! A na poprawę stanu sierści, niech Rodzice podają jej też 2x dziennie kapsułkę z olejem z wiesiołka. I rewelacyjna jest suszona ryba mielona (można kupić na bazarkach Biafry na dogo). Dosypuję regularnie moim potworom i Kreśka się błyszczy jak nasmarowana olejem! :) Teraz zwiększyłam dawkę na 2 miarki dla Frani, ale też dla Lili, bo bardzo się z niej sypie po narkozie... [/COLOR]
-
[COLOR=purple]Tosina nasza miała. Nie wyszło w pierwszym badaniu, bo poziom hormonu nieustannie się zmienia i można w danym momencie nie uchwycić. U Łośki niedoczynność powodowała natychmiastowe zmiany skórne, zaczynające się od łysienia. Euthyrox wchłaniała jak gąbka i były okresy, że przyjmowała 8 tabl. setek dziennie! Bardzo dobrze to znosiła, następowała szybka poprawa. Niestety, w jej przypadku leczenie tej choroby wikłały wszelkie wcześniejsze zaniedbania, długotrwałe zagłodzenie i nieleczone choroby. Ale tarczycę udało się unormować. Tyle, że tarczycowiec do końca życia jest skazany na przyjmowanie hormonu. No i trzeba okresowo mierzyć poziom, żeby ewentualnie modyfikować dawkę. Mojej sąsiadki Uli pies też ma zdiagnozowaną niedoczynność. Łysiał niemal w oczach!!!! Po ustawieniu dawki hormonu - pięknie odrósł i wygląda jak niedźwiedź. Można z tym żyć bez żadnego problemu. Najważniejsze, że zdiagnozowane! [/COLOR]
-
[COLOR=purple]No głupki, czy co?!?!? Tośka miała taką ilość tego ścierwa na sobie, że dochodziło do wypadków komunikacyjnych niemal na moich oczach (bo przecież łysa była), a wystarczył biomectin, taktik i obróżka Advocate (wszystko się zamknęło w raptem kilku stówkach - i to polskich złotych, a nie twardej amerykańskiej waluty)! O wiele więcej problemów było z głębokim ropnym zapaleniem skóry a nawet ze zwykłą niedoczynnością tarczycy! [/COLOR]
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Hermiona, piękne dzięki! Zaraz wstawiam Twoją deklarację do postu rozliczeniowego :) Cały czas mam nadzieję, że nasz Wilk szybko odnajdzie TEGO człowieka od głaskania doopki :) -
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
Ło matko... znowu czekanie i odliczanie! :( No, ale jak wiadomo czwartek do bardzo szczęśliwy dzień tygodnia jest ostatnio, więc cierpliwie poczekamy :) -
[COLOR=purple]O, dawno nie widziane Ciotki nas odwiedziły! Witamy! Współczuwamy zębalskich przygód :( Też się powinnam wybrać do sadysty, ale po Waszych opowieściach jakoś mi entuzjazm opadł :) Nużeniec nam nie straszny, zaprawieni w bojach jesteśmy w walce z tym tchórzliwym przeciwnikiem! :) Resztę "przeszkód" też pokonamy, bo wiosna przyszła, cieplejszy wieje wiatr, słoneczko grzeje i... żyć się chce! :) [/COLOR]
-
Roman z Chrzanowa brzmi dumnie! Zwłaszcza taki co ma dom :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
No wcale się nie dziwię, że musiałaś... A mi się dziś śniło, że moja przyjaciółka pojechała do schronu, żeby mi przywieźć sunię na tymczas. I okazało się, że przywiozła pięknego ONka, ale... psa! W dodatku miał wielki guz na podbrzuszu. Na samą myśl, że muszę go zwrócić do schronu lub "wymienić" na sunię oblał mnie zimny pot! Zadzwoniłam do Ciebie z błaganiem o pomoc i oczywiście... nie odmówiłaś! Znak?... Romeo - znalazłeś właśnie swoją Julię! Wróżę Ci więc szczęśliwą przyszłość. -
Młodziutka śliczna szorściaczka ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwop']witam śliczną Dorcie :) Czy są jakieś szczególne sprawy na które mamy zwrócić uwagę podczas wizyty?[/QUOTE] Pewnie głównie na to, czy Państwo to... okularnicy :evil_lol: Kciuki trzymam po swojemu;) -
Jeżunio za TM :( żegnaj maleńka duszyczko
Nutusia replied to bros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cieszę się, że tekst się przydał :) A tu wiosna przyszła i Jeże się budzą z zimowego snu. Oby i nasz Jeżyk mógł się obudzić w pięknych okolicznościach własnego domku... -
[COLOR=purple]Bardzo, bardzo dziękujemy za bazarki! :) A teraz wiadomość dnia: rano Frania BAWIŁA SIĘ z Lesiem!!!!! I to tak na poważnie - z podskokami i "kłanianiem się"!!!!!! Ogłaszam więc, że od dnia dzisiejszego mamy w domu PRAWDZIWĄ boksię Franciszkę :) Liluch nieco lepiej, choć nadal nie może się położyć na chorym boczku. Łapcia przez większość czasu w górze, rzadko się nią podpiera. Ale chętnie wychodzi do ogrodu i nie bardzo ma ochotę wracać. Wczoraj... wlazła do budy, dołączając tym samym do klanu moich burków podwórzowych w osobach Lesia i Kreśki :) Ale do Doktora i tak dziś pojedziemy - dla świętego mojego spokoju... [/COLOR]
-
Przeszłam przez głębokie ropne zapalenie skóry z naszą Tosią. Życzę cierpliwości, bo to ze strony człowieka jest przede wszystkim potrzebne przy tej chorobie. Oraz chuchanie i dmuchanie bo wszelkie "nieprawidłowości", które zaistnieją w organizmie natychmiast odbiją się na stanie skóry :( Kciuki trzymam!
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Człowiek i jego bliskość są dla niego najważniejsze w życiu. Człowieku, gdzie jesteś?!?!?!?!? -
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
W pysku nietrudno, a jeszcze gdy się pozna charakter... Donko, udało się pstryknąć fotki Wilkowi i Czerwonemu Kapturkowi?... :) Dakotko - telefon wciąż milczy?... Uaktualniłam post rozliczeniowy. Moja Przyjaciółka Ula (współwybawicielka Lupusa) zmieniła deklarację stałą z 10 na 15 zł. W przyszłym miesiącu mamy też obiecaną jednorazową wpłatę od Jej Brata - 15 zł - dziękujemy! :loveu: Ktoś jeszcze chętny zasilić lupusową sakiewkę?...:razz: -
[quote name='tatankas']No ja tym razem też będę miała znów grosik po bazarku dzięki zakupkom dominikabankert-24zł,niewiele,ale zawsze coś :)Jak by co,to wysłać na twoje konto Nutusiu znowu,czy na sos bokserom?[/QUOTE] [COLOR=purple]Bardzo dziękuję! Jak to mówią "ziarnko do ziarnka..." Co do wpłaty, to nie wiem jakie są procedury :) Możesz na moje - wtedy wpiszę w post rozliczeniowy i będzie "rezerwa", a możesz i na sos - żeby mogli poratować jak już całkiem splajtujemy... [/COLOR]
-
Tula, potem Szakira, a teraz szczęśliwa Kora w swoim domu na zawsze!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pit-R6']Cieszę się, że Tula znalazła ludzi, którzy chcą jej zapewnić dom tymczasowy na dłużej (albo na zawsze ;) ).[/QUOTE] Tę Twoją wypowiedź miałam na myśli :) -
Jeżunio za TM :( żegnaj maleńka duszyczko
Nutusia replied to bros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli jeszcze nie macie tekstu - może się przyda... Czy boję się jutra? Nie. Od tylu już lat liczę, że będzie lepsze. Jest w nas, psach, taka dziecinna ufność w lepsze jutro. Liczymy na nie nawet w najgorszych opresjach. Kiedy tracimy tę ufność, umieramy. I nie jest to strach, ale rezygnacja. Nie rzucamy się z okna ani nie łykamy tabletek. Po prostu umieramy z żalu, tęsknoty, beznadziei.... (D. Sumińska) Mówią, że się Panu Bogu starość nie udała. Oj, prawda! Tyle, że jedni przeżywają ją wśród życzliwych, kochających i cierpliwych istot, a inni w samotności i cierpieniu. Jeżyk niestety należy do tej drugiej kategorii. Stary, niedosłyszący, prawie ślepy wegetuje w schronisku, ale jeszcze się nie poddał, nie rezygnuje. Ponieważ wciąż żyje, żyje w nim również nadzieja, bo ta przecież umiera ostatnia. Od jakiegoś czasu Jeżyk jeszcze mocniej uwierzył, że jest nadzieja na to, by nie zakończył swego marnego żywota w schronisku. Dzięki wspaniałym Wolontariuszkom znów poczuł czuły dotyk ludzkiej ręki, radość ze spacerów, zapach trawy.... Niestety, z jednej strony radość, a z drugiej jeszcze większy zawód i ból na myśl o powrocie za kraty. Nie wiemy ile jeszcze czasu zostało Jeżykowi po tej stronie Tęczowego Mostu, ale mocno wierzymy, że znajdzie się ktoś – może równie samotny jak on – kto poświęci mu parę chwil każdego dnia, u kogo znajdzie się ciepły kąt ze starą poduszką, na której Jeżyk będzie mógł się wylegiwać, miseczka z rozmoczoną karmą. Ktoś, kto uroni łzę gdy ten sam Pan Bóg, któremu starość się nie udała, zabierze Jeżyka do siebie.... Jeżyk nie jest na nic chory. Jego jedyną dolegliwością jest starość. Szukamy osoby, która – nawet odpłatnie – przygarnie do serca tego psiego staruszka i pokaże, że jesień życia potrafi być złota! -
Nieaktualne sunia wyadoptowana przez schron.
Nutusia replied to vicky1792's topic in Już w nowym domu
A może po prostu da się - jak normalny pies :) - wstawić do wanny! Nasza Frania bardzo się bała (szczególnie prysznica), ale dzielnie zniosła kąpiel i było widać, że jej wyraźnie "ulżyło". Niestety, właśnie się okazało, że ma nużycę. Aha, i jeszcze jednego nie rozumiem jak to działa w tych Puławach... Bo Franka została zaszczepiona na wściekliznę w momencie odbioru jej ze schronu!!!! A była tam parę tygodni! Czy przypadkiem przytulisko w ten sposób nie "oszczędza"?... Mało tego - osoba zabierająca Franciszkę ze schronu otrzymała info, że sunia jest odrobaczona i odrobaczenie trzeba powtórzyć za 10 dni. Problem polega tylko na tym, że owo odrobaczenie nie zostało wpisane do książeczki (książeczka jest absolutnie dziewicza - nawet szczepienie na wściekliznę jest na kartce luzem!!!), więc nie wiemy czym została odrobaczona na przykład. Wobec tego poddaję w wątpliwość fakt podania środka przeciw robalom. Po 4 dniach pobytu u nas odrobaczyliśmy ją aniprazolem i już po pierwszej dawce objawił się cud urody tasiemiec w licznych członach bleeeee....... Wcześniej brałam dwie sunie ze schronu w Częstochowie - pełna dokumentacja, wpisane zabiegi, podane leki, komplet szczepień... I psy prosto z boksu trafiły do mojego łóżka - bez konieczności natychmiastowej kąpieli :) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Kocham Twój optymizm, Mysza! :) -
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Nutusia replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
Kciuki zaciśnięte - będzie dobrze :) Po Miśku to sobie nawet z Brazylijczykiem poradzisz! A Misiek pewnie byłby wniebowzięty, gdyby miał takiego DUŻEGO kolegę :) -
[COLOR=purple]No tak - właśnie tylko to mnie pociesza, że nie szaleństwa jej teraz w głowie. Ale jest taka biedniusia... Łapinka wisi bezwładnie, kuśtyka pierdołka i nie może sobie miejsca znaleźć. Tak kręci te kółeczka, chciałaby się ułożyć na drugim boczku, a tu się nie da, bo bioderko boli :( Pojadę z nią jutro do Doktora, nie ma zmiłuj, żebym mogła spać spokojnie, że tak być musi i musimy to przetrzymać. Niby mamy przewidziane zdjęcie szwów na czwartek, ale coś mi mówi, że może się do soboty przeciągnąć... Co do rozliczenia, Ewuś - dzięki, że czuwasz! ;) Uaktualniłam post rozliczeniowy. Mamy jeszcze niewielki plusik, bo: - Doktor zrobił nam 100 zł rabat na operację bioderka (czyli 400 zamiast 500):multi: - koszt sterylki (250 zł) wzięła na siebie Fundacja SOS Bokserom, za co bardzo dziękujemy!:loveu: - Ciocia Kapselkowa zostawiła mi w sobotę 100 zł na "waciki" dla panienek :diabloti: Muszę się wreszcie zebrać w sobie i przygotować foty i opisy na bazarek, żeby mieć większy "zapas". Tylko niech już ta Lilci zacznie lepiej funkcjonować ... [/COLOR]
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Uroda to nie wszystko - najszybciej przemija! Liczy się wdzięk, urok osobisty oraz yntelygencja! :)