Jestem, jestem...
Luneta jest niepoprawnym wynosicielem! Buty to nadal jej pasja, a do tego prowadza się z moją koszulą nocną :evil_lol:
Zaczęła się też pakować na kanapy - na razie tak półdupkiem i cichaczem, ale za to dość stanowczo :eviltong:
Jutro lub pojutrze planujemy kąpiel. Doktor pozwolił już wczoraj, ale nie daliśmy rady czasowo.
Z Kreśką bawi się bardzo ładnie, z Lili utrzymuje poprawne stosunki. "Napada" na nią tylko przy powitaniach i to głównie dlatego, że Liluch fiśnięty szczeka wtedy na nią jak nawiedzony! :mad:
No i czekamy na Koosiek ze zdjęciami panny Lunetki ;)