Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. [quote name='Klaudus__'][I]Nutusia - zapominasz,że nie jesteście z Ludka pępkiem świata do którego każdy się zgłaszać musiał jak jechał Go szukać. I daruj sobie jak nie do końca jesteś w temacie. Dzwoniłam i prosiłam o pomoc bardzo wiele osób z Warszawy - jakbyś chciała wiedzieć. Była wiadomość w jakiej okolicy Ami jest widziany i każdy kto miał (W NIEDZIELĘ) czas i był na miejscu - z osób poproszonych przeze mnie - podjechał tam. Ja też bym do Was nie dzwoniła jakbym tam jechała - bo niby po co?? Jakbym wiedziała gdzie Ami przebywa i jak wygląda - to nic więcej by mi potrzebne nie było. Tym postem kończę konwersację z Wami i proszę moda o wyczyszczenie wątku. Najważniejsze dla mnie jest,że Ami został złapany i jest teraz w najodpowiedniejszych rękach w jakich się mógł znaleźć. No i,że niebawem trafi do DS. Małgosiu daj znać jak podsumował Cię wet... [/I][/QUOTE] Nie wierzę w to, co czytam!!! Ja nie oczekiwałam, że ktoś się do nas zgłosi, tylko że ktoś nam POMOŻE. Ja nie jestem w temacie kto SZUKAŁ Amiego? Owszem, chciałabym wiedzieć do ilu osób się zwróciłaś o pomoc i jeśli tę pomoc obiecali, dlaczego nie dotrzymali słowa, bo NIKT NIE PODJECHAŁ, nie bądź naiwna... Nie obchodzi mnie kto jechał i NIE DOJECHAŁ. Dojechali i szukali: Ludka, ja, Figu, Edek z TZ-em, który niestety musiał nas opuścić, bo został wezwany do pracy oraz Njangu. NIKT WIĘCEJ NIE SZUKAŁ, pomimo naszych i Waszych próśb. No, szukali jeszcze okoliczni mieszkańcy... Szczerze mówiąc wstyd mi za Warszawiaków. No i nauka dla mnie, że Eko Patrol to twór, który tylko w telewizji jest skuteczny :(
  2. Niezastąpiona Ciocia Ellig ;) Pewnie chodzi o Pixie i Dixie... Zaraz się biorę za realizację mojego szatańskiego planu w tym temacie... Ale jeszcze tylko napiszę - na tym wątku, bo tu zagląda Amiga ;), że Kreska jest bezapelacyjną BOHATERKĄ! Wczoraj cały dzień uganialiśmy się w centrum Wwy za psim uciekinierem. Kresia na swych krótkich łapinkach przez 8 godzin pokonała chyba kilkadziesiąt kilometrów. I gdy już się poddaliśmy i grupa poszukiwawcza zamierzała się rozejść, Kresia ZNALAZŁA Amiego w krzakach! Po powrocie do domu padła jak betka. Gdy wieczorem ułożyłam ją obok siebie na podusi i przykryłam kołdrą, rano zastałam ją w tej samej pozycji, tyle że na drugim boczku :) Moje słoneczko kochane! W ten sposób się "zrewanżowała" za to, że jej też ocalił życie psiak, który ją znalazł w krzakach, porzuconą jako 8-tygodniowe szczenię...
  3. Cukiernica cukru... No cóż, moja Kresia pożarła cztery, wchodząc sobie bezceremonialnie na stół, a z cukiernic zostały tylko skorupy. Ale wczoraj tylko ona i 3 osoby spoza Wwy pomogły mi szukać psiego uciekiniera w centrum Warszawy. I go znalazła! Zasłużyła na miano bohatera! Jak się ma do tego trochę cukru i 4 cukiernice - nijak ;) Aha - co do "niezastąpiona Nutusia" - chętnie bym się dała zastąpić...
  4. Jestem na zaproszenie Havanki - poczytam później, bo na razie nie wiem jak się nazywam po całym wczorajszym dniu biegania za psim uciekinierem...
  5. Witam, Nie chciałabym komentować niektórych wypowiedzi, wypominania zawiadomienia na dogo, że pies uciekł czy braku sms... Klaudus_, gdybyś nawet w nocy dostała sms-a, że pies uciekł, co być zrobiła, skoro przez cały wczorajszy dzień do poszukiwań psa pojawiły się (oprócz Figu) tylko osoby "wezwane" przeze mnie?... Budrysku - zanim pies zaczął "walczyć o życie" do ilu osób się zwróciłaś, by do nas dołączyły?... Wszyscy ludzie na osiedlu, gdzie biegał Amiś były powiadomione, zaczepiali nas co jakiś czas i pytali czy dał się złapać. Po wypadku, już jak byliśmy w lecznicy, na telefon Ludki, który przez zamieszanie miałam w kieszeni zadzwoniła Pani, która rano pomagała Ludce go namierzyć na spacerze ze swoim psem, że właśnie przejeżdżała tramwajem i zobaczyła wypadek. Pomagali wszyscy, z wyjątkiem... dogomaniaków z Warszawy:shake: Bardzo chciałabym podziękować Figu, że pomimo tak napiętego planu dnia, niezadowolenia DS z faktu dowiezienia koteczki kilka godzin później i innych zajęć była z nami do końca. Ogromne podziękowania dla Edek, że pomimo stanu zdrowia do nas dołączyła. I wielkie ukłony dla Njangu, który po przebiegnięciu wczoraj 37 km w ramach treningu do Maratonu Warszawskiego, gdzie będzie biegł dla bezdomnego Lupusa, przyjechał do Warszawy i starczyło mu sił, by w ułamku sekundy znaleźć się przy psie po potrąceniu, by nie zdążył wstać i zacząć uciekać w szoku. Dziękuję też mojej Kresi, która na swych krótkich łapinach pokonała wczoraj kilkadziesiąt kilometrów i w końcu wywąchała Amiego w krzakach - inaczej byśmy go z Ludką nie dostrzegły! A było to w chwili, gdy już się pożegnaliśmy i rozchodziliśmy do domów... Aha, i jeszcze jedno - to tak w ramach "odpowiedzialności". Obróżka, na której przyjechał Ami to kawałek bardzo śliskiej taśmy, ze zrobionymi gwoździem dziurkami. Wykonałam wczoraj krótki test - najpierw założyłam ją mojemu Lesiowi (12 kiliogramowy kudłaty psiak) - lekko pociągnęłam, jakbym chciała psa pociągnąć za sobą - wyswobodził się z niej w 6 sekund (mój TZ mierzył stoperem). Kolejną próbę wykonałam na mojej boksi Lili - jej wyswobodzenie się z obroży zajęło 30 sekund, ale tylko dlatego, że spodziewała się spaceru i się nie zapierała. Cudem jest, że akcja się skończyła tak, jak się skończyła, a nie np. ucieczką psa z przystanku tramwajowego albo na dworcu kolejowym, gdzie w wielkim hukiem i piskiem pociągi wjeżdżają na perony. I ostatnie zdanie - zanim się kogoś oceni i obrazi, warto się chwilę zastanowić. Pozdrawiam, Magda
  6. Tylko Ciocia Ellig palce gryzła z ciekawości?!?!!?!?!...:mad::razz: Tula vel Szaki vel... KORA została w nowym domu!:multi: Co się zryczałam, to moje - dawno mnie tak nie wzięło przy oddawaniu tymczasowiczki... Powiem tak - Kora w łóżku spać nie będzie, ale z pewnością będzie kochana, bezpieczna, wygłaskana i nie będzie się nudzić. W domu jest 6 dorosłych osób i dwie małe dziewczynki (jedna tak na oko ok. 4-5 lat, druga jakieś 1,5). Jest pani Grażyna z mężem i dwóch synów z żonami. Dom duży, teren też bardzo duży, porządnie ogrodzony. Wszyscy się rzucili do głaskania, przytulania, zachwytów (że podobna do ich poprzedniej suni - Kory właśnie - tylko sporo większa...) Szaki zachwycona, wywalała się kołami do góry. W domu jest jeszcze mała 2-miesięczna sunia Sonia, którą Pan przyniósł ze swojego zakładu pracy, gdzie oszczeniła się sunia, bo mu było żal maleńkiej... Jest też york tej rodziny z dziećmi i sunia Psotka - średniej wielkości. Psotki nie było, bo poszła z synem, york praktycznie nie schodzi z góry, gdzie mieszka rodzina z dziećmi, ale Sonia bardzo przypadła Tulce do gustu ;) Na początku trochę się bała, ale potem coraz śmielej wychodziła do dużej koleżanki. Psy głównie urzędują na dole, w takiej jakby "letniej kuchni", gdzie mają porozkładane wypasione kołdry. Na górze są salony z dywanami i pluszowymi kanapami, ale wystarczy pchnąć nosem drzwi, pokonać schodki i już się jest na salonach:eviltong: Pani trochę niezadowolona z samowolki, ale panowie - zachwyceni:evil_lol: Będzie dobrze - MUSI. Pani Grażyna mówi, że Kora już nigdzie więcej nie pójdzie;) I najlepszy numer - Warszawianki będą wiedziały - nowy Pan Tuli/Szaki/Kory jest wujkiem dr Czajki z lecznicy Boliłapka - rewelacja:loveu:
  7. Zazwyczaj kocham lato i upały. W tym roku - wiadomo :( Ale w sumie skoro i tak lata nie było, to niechby się ta pogoda zepsuła na amen - przynajmniej Jaszka by już wróciła do Wwy i mogłabym ją odwiedzić i wreszcie poznać! :) Ale z drugiej strony... niech tam sobie Dziewczyny wypoczywają na działeczce - całą zimę będą gnić w stolycy ;)
  8. Tak to jest jak się nie dotrzymuje słowa! Poza tym on czuł, że jesteście tak blisko - tylko piętro wyżej. I co to za sąsiedzi, którzy nie przyjmują z psami? ;)
  9. Jaki boski Bosco - cudaczek! ;)
  10. Nio... panna chyba czuje pismo nosem, bo wczoraj - przez nieuwagę - zostawiliśmy ją zamkniętą w domu z Kimi i pozbawiła mnie moich domowych japoneczek:mad: Bardzo jej było wstyd - takim biegusiem wiała na posłanie i sądziła, że jak do niego przylgnie na płask, to jej nie będzie widać:evil_lol: No musiała się jakoś "zapisać" w mojej pamięci - tak czy nie?:razz:
  11. Się melduję! Deklaracji niestety złożyć nie mogę, ale będę zaglądać i może jakiś bazarro się zmontuje... ;)
  12. No przecież żartowałam! ;) Ach więc to jednak Ty poszłaś na "kontrol" do domku dla Mamy i Synka? W dodatku taką udaną? SUPER! Przytulam Cię za to najmocniej jak można!!! A do naszego Kulfo-Mańko-Ciapko-stwora zaglądaj, bo fajny z niego gość! Jola ma fajne zdjęcia w aparacie, ale komp jej padł :( Ale jak już Ewa Marta wróci z wywczasów to będzie co oglądać, oj będzie!!!!
  13. W takim razie trzeba zapisywać w kalendarzu - ja tak robiłam, gdy moje podopieczne miały allegro czy gumtree, bo łatwo się pogubić. A tak wiedziałam, że za 2 dni się kończy i prosiłam o odnowienie! Teraz skorzystamy z wielkiego serce Mgie, ale nawet na bazarku kupić pakiet to nie są jakieś gigantyczne pieniądze (gorzej z wyróżnieniem...) Edytko, będziesz proszę prowadzić taki "terminarz" i z wyprzedzeniem alarmować na wątku?...
  14. Sialalalalalalaaaaa, będę sławna! ;) A że Dominik mi zabronił fajtnąć na zawał, do 25-go odstawiam wszelkie używki!!!! :)
  15. To ile takie ogłoszenie jest "ważne"?... Ja się na tym kompletnie nie znam! Wiem tylko, że wyróżnione allegro to 14 dni, a gumtree tydzień albo miesiąc - zależy ile się zainwestuje w wyróżnienie...
  16. No nareszcie, bo już się o Ciebie martwiłam ;)
  17. Kochana, wszystko zależy od wysokości "przebicia" ;) Może to dostojne miano by się i przydało, bo patrząc teraz na niego to wypisz-wymaluj... Ciapciak, Miziak, Lizak, Pluszak, Fisio albo - pierwsze moje skojarzenie Chicken:diabloti:
  18. Ostatnio chyba Ellig im wykupiła pakiet. Aż się wierzyć nie chce, że ani jednego telefonu... :(
  19. No proszę - kto ma kontrpropozycję? ;)
  20. W przypadku mojej "kandydatury" Lizak niestety odpada, bo w tym domu jest ogromny pies-zaborca... I sunia sporo mniejsza. Tak więc towarzystwo by było ;) Teściowa dopiero w przyszłym tygodniu będzie miała operację, więc sprawa może się przedłużyć. Obie z Ulą życzymy jej cudnego domku - oby jak najszybciej, choć żal, że nie będziemy miały takiej miss...;)
  21. Na Edek poprosimy! Jak tu wejdzie, prześle Ci na PW. Piękne dzięki, Mgie!!!! :)
  22. Cholerka, już ją "zasiałam" mojej Przyjaciółce, ale zdarzył się wypadek - jej Teściowa się połamała i na razie Ula nie miałaby czasu, żeby się dla nowej psiny poświęcić. A za domek mogłabym głową ręczyć! Życzymy Cukierasowi jak najlepiej, ale gdyby - nie daj boże - domku nie znalazła, to jak się sytuacja unormuje w domu, to... no ;)
  23. Witaj, Igiełko - jakaś super Baloniara by się tu najbardziej przydała...
  24. Aha, czyli w razie co - fajtam na zawał na miejscu! ;)
  25. A to goopek, no! Po polsku nie umie powiedzieć o co mu chodzi?... ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/213840-quot-Czeka-quot-pi%C4%99kna-m%C4%85dra.-Kto-j%C4%85-pokocha-kto-da-dom-[/url]! Aj tam zaraz szpital, Marysiu. Takie małe... sanatorium - o wiele lepiej brzmi! :)
×
×
  • Create New...