-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
JURAND staruszek nie żyje... :-( Żegnaj piesku :(
Nutusia replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Że o zakazie pochówku zwierząt "w ziemi" i konsekwencjach takiego czynu nie wspomnę... Wczorajsze info od Ziutki, że pieniądze zostaną zwrócone po 01.04 ubawiło mnie do łez! -
JURAND staruszek nie żyje... :-( Żegnaj piesku :(
Nutusia replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pixie do niej nie trafiła, znalazła wcześniej dom. Brak rekomendacji był głównie związany z tym, że chauwa nie ma auta i ma daleko do weta. Jest jednak młodym i zdrowym psem, była po sterylce, po szczepieniach. "Skusiły" nas domowe warunki. Szła zima, u Sylwiaso była w kojcu, chodziło też o to, żeby mogła pójść do mieszkania, a jak wyadoptować do mieszkania w bloku psa, który mieszka w kojcu, a ludzie pytają jak się zachowuje w domu?... Ja nie wiem jak to się robi. Już dawno sobie postanowiłam, że wątek Pixie i Dixie był ostatnim, w który się tak zaangażowałam, nie mając żadnych możliwości pomocy psom, za które trzeba płacić i których w razie braku środków lub nieudanej adopcji nie ma dokąd zabrać. -
Kiko po wielu perypetiach ma wreszcie swój własny dom.
Nutusia replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Aniu, czyli rozumiem, że nie wysyłaliście chauwie pieniędzy na utrzymanie Kiko, tylko sami kupowaliście karmę, tak?... Po psie widać, że i ta karma się "ulotniła"... -
No dobra, takiego oto sms-a dostałam właśnie od Pani, która wczoraj dzwoniła, a której napisałam, że nie dostałam maila i przy okazji, że był kontakt z Wrocławia: "Moje dzieci od wczoraj tylko o Lali! Więc tamci Szanowni niech się nie fatygują :) Czujemy się tak, jakby Lala jedną łapą już była z nami. Planujemy przyjechać do niej w sobotę lub niedzielę. Dziś jeszcze będę dzwonić. Pozdrawiam" No... to chyba trza na cito poszukać lalopodobnej suczyny we Wrocku, co?... Już piszę do Brosowej! :)
-
Nie byłaby problemem! ;) Pani się nie mogła doczekać i wysłała mi sms. Odpisałam, mam już jej adres mailowy i zaraz napiszę!:razz: Za to rzecz dziwna... Pani, która wczoraj dzwoniła powiedziała mi, że w drugim ogłoszeniu był błędny nr telefonu. Odebrał jakiś pan i nie chciał z nią rozmawiać na temat Lalki:evil_lol: Pani wysłała do mnie maila (którego nie dostałam:crazyeye: - czyżby błąd w adresie?...), ale się nie poddała (o dzięki wam, niebiosa:loveu:), poszukała gdzie indziej i znalazła numer do mnie. Za to ja wczoraj odebrałam telefon od faceta, który mi się nie spodobał od "dzień dobry" i już nawet wiem dlaczego - dzwonił o tego psa (którego, pytam), yyyyy..... czarno-białego amstafa:cool3:
-
Jak tam Mucha?... Bzyczy czy padła? ;) Rozmawiałam z p. Danutą. Jakaś pani weterynarz powiedziała kiedyś, że jeśli pani Danuta przygarnie drugiego psiaka, zrobi tym straszną krzywdę swojej suni, a tym samym skrzywdzi tego drugiego psiaka, bo przejmie on traumę rezydentki. Ale intuicja jej podpowiada (i mi też), że może być wręcz odwrotnie! Poza tym pani weterynarz jest od leczenia, nie od psichologii. Oczywiście, tradycyjnie już, zapewniłam p. Danutę, że gdyby (tfu, tfu...) cokolwiek, to... wiadomo;)
-
JURAND staruszek nie żyje... :-( Żegnaj piesku :(
Nutusia replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mysza, czy złe zdanie o chauwie miałaś jak już Lola i Fortuna tam były i nie mogłaś się doprosić zdjęć czy informacji?... Przepraszam, że pytam, ale nie byłam na wątkach, na których pisałaś, że coś tam jest nie tak. Dla mnie sprawa "wypłynęła" dopiero po tym, jak Dixie jechała do domu i okazał się, że jest chuda i zastraszona czyli zupełnie inna niż gdy tam trafiała. Zaraz poproszę Edek o info skąd ona się dowiedziała o chauwie i jak załatwiała miejsce dla Dixie, bo ja znałam chauwę tylko z opowieści Ani Tygrysiczki i Gallegro. Wiedziałam, że wyadoptowali jej Tobiaszka i zostawili na BDT Kiko (tego samego dnia trafiła do mnie Masza, zabrana z tego samego miejsca, co Kiko). To zdecydowanie uśpiło moją czujność i podejrzliwość, bo poznałam Anię i Tomka osobiście i do głowy mi nie przyszło, że zostawiliby psa w nieodpowiedzialnym domu. Widocznie dobrze się początkowo maskowała... -
JURAND staruszek nie żyje... :-( Żegnaj piesku :(
Nutusia replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja Ci chętnie dam namiary ;) Mam już nawet przygotowane pismo do US... Wyślę Ci PW. -
Kapsliku, trzymaj się Chłopaczku! I Ty Aluś też... Musisz wierzyć, musisz być spokojna i przekazywać Kapselkowi pozytywną energię. Żeby nie wyczuł Twojego smutku i zrezygnowania, bo mu to nie pomaga...