Wczoraj zadzwoniła do mnie ciocia, której rodzice mieli jamniczkę Dżigę. W tamtym roku wyleczyli u niej raka, niestety 15 letnia sunia w tym roku znowu złapała guza. Nie udało jej się uratować. Wczoraj została uśpiona...
[*] To była prze fantastyczna jamniorka, codziennie szła z Panem po gazetę i z powrotem do domu niosła ją w pysku. Jeździła z nimi wszędzie, do dzieci anioł nie pies.
Jadę dzisiaj po miski, zabawki, karmę Dżigi i zawiozę je do schroniska, nie mogą tego trzymać, bo ciągle im przypomina to Dżigę...
Dżiguniu biegaj tam szczęśliwa......
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-GarPOhhhx38/UYi-4nhfkFI/AAAAAAAAA_U/VZ69agDVwMM/s640/Dżiga.jpg[/IMG]