coś Ty! Nic nie rób, zostaw jak jest, gdybyś nie napisała, że tam kiedyś był jakiś tatuaż w ogóle bym na to nie wpadła...
Lepiej sobie nowy jakiś zrób. :D
Ale takie tatuaże właśnie fajne są, wątpię, byśmy my zwierzolubni kiedykolwiek żałowali tatuaży swoich zwierzaków. Jedynym wydaje mi się "minusem" może być praca, bo pewnie nie wszystkim dyrektorkom się to podoba.
Ile ja się nerwów najem.... Po prostu na czole chyba wyryte mam pech.
Brat zrobił formata, i co?? Zgrywam zdjęcia z aparatu, zgrywam.... Patrzę a one w formie RAW czy coś takiego zapisane i teraz wszyyystkie zdjęcia muszę zamienić na JPEG. Ale zaraz chociaż kilka wstawię Żabciowych. Bo też mam ze wsi kunie, piesy o kotkę. :)