zrozumiała jak ma się zachować ,zeby przetrwać .Ami jest bardzo wystraszona i uległa w boksie ,poza nim jest o nieb lepiej .Pracownik dzisiaj (dzięki Bogu ) zgodził sie ja wyprowadzić stąd mam zdjęcia bo kiedy podeszłam do siatki suki zaczęły sie strasznie gryżć i Ami uciekła .
jest trochę wychudzona ,napewno zjada resztki po innych bo wątpię czy sie dostaje do miski .Jest kochana i bardzo słodka