Mam nowe wiesci o Barnabie od Julii. Jest uroczy, kochany, bardzo zaprzyjaźnil sie z Dark, ale stosunki z psami są raczej nieprzyjazne. Miejmy nadzieje, ze i to sie zmieni. Uszy Barnaby juz chyba wyleczone, pozostał nam ten guz na boku, wielkosci 2-3 cm. Mysle, ze gdy wróci p.Joanna trzeba będzie zrobic biopsje. Barnaba ma apetyt, ale w dalszym ciągu jest bardzo chudziutki. Oby nie było to tylko skutkiem choroby nowotworowej. Mam nadzieje,ze nie (tfu,tfu,tfu),ze to tylko pozostałośc ze schronu.
Jak myslicie, czy powinnam przelac juz pieniadze za hotel za marzec? Czy tylko na razie wplacic zaliczke i trzymac kase na ew. operację?