-
Posts
3901 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by MakeBelieve
-
Ale pies nie może siedzieć na siedzeniu... Tam często chodzą konduktorzy itp. i pies nawet na chwile nie zdąży usiąść bo każą zejść. Wiem na przykładzie swojej
-
Byłby ktoś chętny na rogza funky m?
-
W jednym jest Brit, ale chyba tylko Adult ;) Tak, zorganizowanym sie do Giżycka dojeżdża (jeśli sie jedzie pociągiem) i potem busem/autokarem na miejsce. Co do pociągu (w obie strony nim jechałam) to Daisy na lajcie sobie chodziła po dworcu, peronie itp. W pociągu było ok, na początku zaciekawiona itp. potem w klatce grzecznie leżała. Golden koleżanki też na początku siedział i patrzył czemu wszystko tak szybko się rusza ;) W drodze powrotnej (ja jechałam sama normalnie, 7 osób z obozu jechało w wagonie dalej zorganizowanym) to mieli wynajete 2 przedziały- w jednym 3 osoby, w drugim 4.
-
To jest chyba Boomer Ball :) Tutaj są: [url]http://sklep.moyre.pl/pilki-k16-0--default.html[/url]
-
Ja napisałam do Eweliny Amberowej ale mi nie odpisała. Ryśka pewnie z Olą od Nuki pisze ;) A moja koleżanka z OZP1 pojechała na kilka dni tam na obóz ot tak to sie jej spytam jak jest ^^
-
No wyobraź sobie, że jest. Z Trixie, jest XS ale my mamy S, bo XS jest do 14 cm obwodu pyszczka a moja tyle ma ;)
-
W Rynie nie, ale w Giżycku tak ;) Ale w Rynie otworzyli nowy zoo. i w sumie coś tam zawsze jest, jakieś smaki :)
-
Łojeju, ja miałam ok. 0,5 kg to może połowa tylko poszła? ;) Zaraz napisze do kumpeli co byla na obozie z goldkiem i sie spytam ;) Co do żwaczy.. Masz zamiar je dawać jako gryzak czy smaki? Jeśli myślisz o drugim to chyba lepsze będą płucka ;) Są moim zdaniem lżejsze więc więcej Ci ich wyjdzie... Ja dla Daisy w połowie obozu kupiłam ich małe opakowanie to zeszło mi w kilka dni.
-
Ładnie na niej sie prezentuje chociaż dla mnie troszkę za smutno ;) Czy są jakieś firmy produkujące obroże o szerokości do 1,6 cm oprócz Rogza, Red Dingo i Lupine??
-
I to i to się liczyło ;PPP Chociaż chyba bardziej czas..... Te wstążki dało się zobaczyć ;) A po co ty chcesz wszystko trzymac w plecaku? Ja wszystko wywaliłam na półki i wieszaki ^^ A jeśli chcesz wszystko trzymac w plecaku to ciężko się dostać ^^ Tam masz min. 1-2 półki takie nawet spore do dyspozycji i wieszaki.. I jeszcze jedną małą półkę ;) Ja na jednej dużej miałam swoje ubrania, na drugiej psa.
-
No właśnie myślę, co by bardziej pasowało. A muszę wziąć zapinane od góry, żeby mama dała radę założyć je psu. A czemu byś muscata wzięła? On się nie luzuje zbytnio?
-
A ja sie zastanawiam czy dla Daisy lepiej wziąć szelki muscatowe różowe czy rogzowe odblaskowe te zapinane od góry do flexi różowej...
-
O, cześć Agata ;PP Kolejni OZP1 się rejestrują na forum. Po tym jak zobaczyłam Frankowe frisbee te małe to sie zastanawiam czy je wziąć dla Daisy ;P
-
Przebieranie było i się liczyło, więcej nic plastycznego nei było
-
No to Ci mówię, że nie wiem. Dystans=odległość. Biegiem ok. 10 minut. Wylicz sobie ile to, bo ja sie wtedy nie zajmowałam mierzeniem tego ile mam do przebiegnięcia. A zdjęć mało mamy ogółem.
-
Wiiiktor !? Łaaał, Ty na psim forum ;PPv Bezgaśnicy.pl xD Ja wam powiem jedno... Chce mi sie tego obozu za rok, ale nie wiem czy za taka cene opyla sie ponownie jechać ;d
-
No że nie! Że na ozp2 są 3 ładne dziewczyny i cieszysz sie ze odizolowany zeby do Dawida nie lazły?xD Jestem u siebie i już nie kontaktuje ;p
-
Eeej ale mało! xD Pozdrów jego i niech przekaże pozdro dla goopiej kadry ;*** Ej, a aluzji nie zrozumiałam.. Że my?;)
-
O, Chrupka na stołówce pamiętam ;) Klaudia: 1. komarów było naprawdę sporo, ja na jednej nodze miałam chyba 12 bąbli od ukąszeń... Do dzisiaj wszystko mnie swędzi. 2. Obiady, hm... Zupa normalnie, na obiad były całe pieczarki w jakiejś panierce, ochydna zapiekanka warzywno-pieczarkowa z serem, makaron z białym serem, marchewka i fasola... Więcej w sumie nie pamiętam. A do Biedronki samemu nie można chodzić ^^ Jedynie do spożywczego, ale ew. jest bar obok. 3. Dystans taki... U nas najkrótszy czas to 7 minut, przeciętnie to ok. 12 minut.
-
Co do latania z torebkami na głowie to powiem tylko, że szliśmy do domków przed 22, a że p. Mateusz nas zatrzymał to inna sprawa ;) Jedzenie faktycznie nie jest pyszne... Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że w tamtym roku było lepsze. Ale teraz jest stół szwedzki! Co do ogrodzenia na agi.. Haha, niby jest, ale to taśmą tak odgrodzone, w sumie to ma służyć żeby ludzie nie wchodzili, ale na pewno to nie jest ogrodzenie, że psy nie uciekną z toru :P A to, że nie było u nas DD i dogfrisbee to ja sie nawet cieszę. Jedne zajęcia ze sztuczek były, ale były chyba po zajęciach posłuszeństwa/agi i przynajmniej mój pies był padnięty ;) Bo z psami naprawdę nie można nic na siłę robić, bo po prostu tak naprawdę 10 dni pracy dzień w dzień to jest dla psa naprawdę dużo.
-
No bo ten obóz był naprawdę super! Odnośnie niektórych sytuacji na obozie (co przytoczyła p. Karolina) ja się nie wypowiadam, nie chcę kolejny raz 'psuć atmosfery' ;) Gdyby nie cena, na pewno przyjechałabym na ten obóz po raz kolejny. Goopi obóz! ; **
-
Wiesz co... W sumie chyba więcej czasu było z psami. Bez psów jedynie chodziliśmy na miasto, ale i to np. do Biedronki jak ktoś nie chciał nic kupić to się brało psa ^^ Mi jedzenie też nie smakowało, chyba jedynie śniadanie i kolacja (pieczywo i ser/wędlina +warzywa) były ok.... Naprawdę, jak wróciłam do domu to myślałam, że jestem w niebie jedząc normalne jedzenie. A ja wybredna na ogół nie jestem.
-
Ale kurde, nie rozumiem, czemu tu się niektórzy czepiają za to, że piszemy jak jest. Chcieliście wiedzieć jak było? To mówimy! I to nie są nasze fanaberie, bo tak było. Co do szkolenia, Rysiu ma rację. Szkolenie na smaczki bez żadnego ale ;) Jeśli komuś zależy na posłuszeństwie to naprawdę będzie miał okazję poćwiczyć, my w grupie zaaw. każde szkolenie mieliśmy poza ośrodkiem (las, polana, miasto). Szkoda tylko, że na agi za zmianę stron było -5 ;) Ja w sumie chciałabym jechać na ten obóz za rok, bo i kadra świetna i ludzie i cała atmosfera! Ale... za taką kasę :) Pewnie wybierzemy sie z Olą gdzieś indziej ^^
-
Ale z Bimberem to my jaja robiłyśmy! Tam nie było (chyba) żadnych jego fanek ;) To my jak zawsze odwalałyśmy coś. Co do ubierania... Ja sie Oli nie dziwie, bo u nas było mega gorąco i sama latałam w stroju kąpielowym, do sklepu też...
-
I pamiętajcie! Nie rozbijajmy grupy! ; *** Ale ogółem to było fajnie, musicie przyznać <3333