Jump to content
Dogomania

Sybel

Members
  • Posts

    2501
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sybel

  1. Gameta, ja czytam cały czas :) Tylko fantastykę, teraz pomnik cesarzowej Achai, po niej Oko Jelenia, potem dwa Pratchetty, a później do księgarni po kolejny rzut w ramach rozbudowy biblioteczki. Dziś to mnie po prostu dołek złapał, moze dlatego, że po raz pierwszy od dawna siedzę w domu, nawet nie mogę nigdzie sobie pojechać pozwiedzać czy pospacerować (koło mnie jest fatalnie, centrum Zgierza jest paskudne), bo mój wspaniały małż zapomniał wyjać mój portfel z plecaka i pojechał z nim do Łodzi... Dobrze, że kupujemy szczurom wafle ryżowe, bo mam pustą lodówkę, na śniadanie wafle ryżowe i pomarańcze, a na obiad zostały mi jajka, wafle ryżowe i dżem z fig - nie wiem, co wybrać :P Masakra jakaś... Nie mam ani grosza, biletów, karty płatniczej - nic. A miałam dziś iść do fotografa na fotkę do dowodu. I ciasto chciałam zrobić takie bez pieczenia (bo pieca nie mamy - na gazowy za małe mieszkanie, bo 26 metrów, a na elektryczny za słaba instalacja w budynku), a do tego musiała bym kupić składniki... I sałatkę chciałam zrobić i w ogóle. No masakra, fatalny dzień. Uhhh, nawet grać mi się odechciało, bawiłam się dziś troszkę w Skyrim, ale mnie wkurzył. Tyle, że pranie wstawiłam. No dół, że hej.
  2. A ja sie załamałam. Mam dwa miesiące do porodu mniej więcej (no, może półtora, zobaczymy), a w tym tygodniu tak mi brzuch wypchnęło, że zrobiły mi się paskudne, czerwone rozstępy. Regularnie smaruję się DAX Perfecta mama, ale jak widać guzik dało. Nie wiem, szukać czegoś innego, czy po prostu się pogodzić z ceną za Młodego... W ogóle mam tak, że czuję się rewelacyjnie, ale moje ciało się strasznie "psuje" - żylaki, rozstępy, wszystko do ukrycia, ale ja WIEM, że tam są. Znajomi mi mówią, że wyglądam pięknie, że ciąża mi bardzo służy - pewnie dlatego, że przez pierwsze 4 miesiące, jak pracowałam, wiecznie byłam wykończona, niewyspana, a teraz mogę odpoczywać, zajać się sobą. Tyję około 1 kilogram miesięcznie, więc jestem z siebie dumna (w sumie niecałe 8 kg doszło), ale te rozstępy mnie po prostu zabiły... Boję się, co się zrobi z moim brzuchem po ciąży.
  3. Ja bardzo lubię widok psa, z reguły pewnego siebie, jak zostawia zadek jak najdalej podejrzanego przedmiotu jednocześnie wyciągając łeb do przodu - w efekcie osiąga niebywałą długość :D Piękna sprawa, jakby zakładały, że bezpieczeństwo tyłka najważniejsze (wiem wiem, chodzi o lepsze szanse ucieczki).
  4. Jak dla mnie pies po prostu się boi, nie czuje się pewnie. Po pierwsze dobrze by było go tego oduczyć, a po drugie nauczyć zostawania samemu, póki jest na to czas.
  5. [quote name='marta.k9080'][B][/B][B][/B][B][/B]Pokazywałam małej ,ze co jak co ,ale mnie nic nie przeraża i zaprosiłam do badania wnętrza piekarnika :)[/QUOTE] Tylko jej nie upieczcie ;) I moze jej pójdzie w drugą stronę - odkryje, że piekarnik to taka psia forma kuchnia tv. Miałam kiedyś dalmatyńczyka, który nie przegapił żadnego pieczenia, a już kurczak to był jego ukochany obraz :). Tylko raz kretyn zdążył połknąć uciekający pieczony pierożek. taki prosto z pieca. Pierożek wyszedł równie szybko, jak wszedł, ale pies był z siebie niezmiernie dumny.
  6. Marta, powodzenia. Tylko pamiętaj, nic na siłę. U nas w ogóle z rowerami wyszło też troszkę dziwnie, bo poszliśmy na spacer do lasu, a tam akurat były zawody w jeździe terenowej. Filip rzucał się na pierwsze rowery, ale im więcej ich nas mijało, tym bardziej obojętniał. Poszliśmy za ciosem i zaczęliśmy przy nim chodzić z naszymi (ja akurat poznałam wtedy mojego TZ, który ma ciężką fikscaję na tle rowerów). Ja sobie wtedy akurat rower kupiłam i często z nim przechodziłam przez mieszkanie, spotykaliśmy Filipa na spacerze z mamą, jak wracaliśmy z wycieczki rowerowej. Samo zaskoczyło :) Także powoli, stopniowo, bez litowania się. Po prostu jak widzisz, ze nie da rady, wycofujesz się łagodnie i za jakiś czas podejmujesz kolejną próbę.
  7. A, to my mniej wiecej razem, bo ja miałam najpierw 23.06, ale mój jest duży i moze być nawet 16.06 :)
  8. Najgorsze, ze teraz chodzę nieprzytomna... Zasnęłam o 1, obudziłam się o 5, potem usiłowałam drzemać po pomarańczy, ale średnio wyszło. Uhhh... Straszne to, nie sądziłam, ze aż tak zadziała na mnie jakaś zachciewajka... Asiunia, a na kiedy Ty masz termin w ogóle?
  9. Próbowaliście ją oswajać z tym, czego się boi? Na przykład z rowerem - niech ktoś z rodziny przejdzie prowadząc rower i się z sunią zacznie witać. Potem można to trenować jadąc powolutku. W każdym razie my tak odwrażliwiliśmy, bo mój pies się na rowery wiecznie rzucał, a teraz się na ich widok cieszy. Z taczką można podobnie - też ktoś jej bardzo bliski idzie z taczką i ją woła, aż sunia zdecyduje się podejść. Wtedy głaszczemy i entuzjastycznie się cieszymy, nakręcamy, ze jest taaaak super, ze jejku jej - pokazujesz jej, ze Ty nie boisz się sprzętu, więc ona też nie musi. U nas to zadziałało też z pomarańczowymi koszami na psie kupy, bo mój pies przypadał do ziemi na ich widok (nie wiem, czemu), więc razu pewnego spędziłam pół godziny głaszcząc kosz po wieczku, aż Filip podszedł, obwąchał, podlał i już je lubi :) Poza tym to, o czym pisze Martens - nauka skupiania się na Was. Ja bym jeszcze sugerowała kontakt z ludźmi, od których ją macie. Może jakiś jej przodek miał problemy z lękiem? Czasem takie zachowanie jest dziedziczne niestety i wtedy cięzko je jakkolwiek stłumić. No, ale praca, cierpliwość, konsekwencja i dużo miłości swoje zrobią tak, czy inaczej. Tak sobie jeszcze myślę - pies spanikuje, to Ty nie okazuj też nerwów, nie lituj się nad nią, może radośnie ją zagaduj, zaoferuj zabawkę, ale nie pokazuj lęku, nie utwierdzaj jej w przekonaniu, że bała się słusznie.
  10. No, znam wiele psów, które się skradają na inne psy i te wystawiane psy się cieszą dosć często. Ja bym radziła ćwiczyć jak najwięcej spotkań z łagodnymi psami z okolicy, wytrącać młodego z takiego skupienia poprzez zabawkę/smaczek, a nawet leciutkie szturchnięcie, jeśli przypada do ziemi. Ewentualnie komenda siad, jeśli jest już bardzo zafiksowany na tle innego psa. No ale przede wszystkim umów się z innymi psiarzami, wyjaśnij im sytuację i poproś, by np. na jakiejś łące regularnie Cię mijali, a Ty będziesz w tym czasie pracował nad młodym. Za dobre zachowanie - witanko z psem, za złe - brak reakcji ze strony Twojej i osoby z drugim psem.
  11. Ja to dziś w szoku byłam normalnie, że aż tak. Zamykam oczy i widzę pomarańczę, no masakra. Tak to w życiu nie miałam. Dobrze, ze miałam dwie w zapasie, zaraz chyba się za drugą wezmę swoją drogą...
  12. A, no właśnie, jeszcze asiunia :) Sypnie nam letnimi maluchami :) Engelina, a Ty jak rodziłaś? Naturalnie? Wiecie co, dziś po raz pierwszy miałam zachciankę, ale za to jaką... Obudziłam się o 5 rano i jedyne, o czym byłam w stanie myśleć, to pomarańcza. No i czekałam, aż małża budzik obudzi, żeby sobie pospał spokojnie, a więc półtorej godziny gryzłam poduszkę. Masakra jakaś. A potem mi się na banana włączyło.
  13. Wygląda na to, ze ja, a po mnie Magda... Uh, co za presja :)
  14. Engelina, gratuluję :D Śliczna mała :D
  15. Laktator mam, na pewno wezmę na wszelki wypadek, o ile z wrażenia nie zapomnę. Mam wkładki laktacyjne Avent, kupiłam przed ślubem w sklepie koło domu, bo wymyśliłam, że lepiej mieć, jakby mi się nagle zaczął przeciek w staniku z wrażenia (wiem, dziwny pomysł, ale miałam niezły odlot). Na razie nie używałam.
  16. Jeśli o brud chodzi, to mnie rozwalają ludzie, którzy mówią "no, pani to ma czyste psy, a ten mój to taki brudas, że go w ogrodzie tylko trzymam". Na to zawsze odpowiadam "a jak pies ma się sam umyć? to robota dla właściciela akurat..."
  17. Co do podkładów, w szkole rodzenia nam polecono Seni 60x90 cm [URL]http://www.aptekadomowa.com/senisoftpodkladyhigieniczne90x605szt-p-2950.html[/URL] Podobno w moim szpitalu te się najbardziej sprawdzały, bo mają dobry, nieprzemakalny spód. Ojoj... Ile jeszcze jest do kupienia... Uhhh... A dzis trenowałam obsługę wózka, żeby nie być zupełną ciemną masą, jak się Młody urodzi :D Ale fajny jest :D Edit: agaga, ile tych podpasek ewentualnie zamówić? 10? 20?
  18. Podkłady, majtki, podpaski dopiero kupimy na początku maja, tak samo koszule do karmienia. O akcesoria dziecięce pytam, bo jesteśmy w ciągu zakupowym właśnie :) Jak byliśmy w sklepie, to co chwila wychodziło, co jeszcze potrzebne. Kocyki ze dwa wezmę, jakby jeden się zapluł. Do tego rożek. Mają sens nakładki na sutki, czy to sobie darować? W sumie nie umiem momentami ocenić, co jest potrzebne, a co jest po prostu dobrze reklamowane... Octenispet znam,. mama używała po usunięciu raka jelita na ranę, także wiem, ze fajny preparat. Słyszałam za to, ze sudocrem nie jest polecany. Jak to z nim jest? Swoją drogą tydzień temu w szkole rodzenia było o podkładach, podpaskach i paczce dla mamy. Wieczorem położyliśmy się spać, a mój małż już prawie nieprzytomny, wybełkotał tylko "musimy naszykować paczkę z tymi podkładami i całą resztą.... Albo trzy - do twojej mamy, do nas do domu, do auta..." i zasnął. Rodzi bardziej, niż ja :) Jeszcze co do małża. Piękna scena dziś rano. Ja sobie śpię, on się zbiera do pracy i jak zawsze się ze mną żegna: on: cmok - no to miłego dnia - cmok - kocham cię - cmok ja: cmok - masz obrączkę? - smok on: wiedźma...
  19. Jak pies ucieka, to najprościej jest zlikwidować okazje do ucieczki. Jeśli ma się otworzyć bramę, to psa się łapie przed otwarciem, każe mu się usiaść przy nodze osoby, która zostaje na terenie lub zamyka się go w domu/kojcu, czy gdzie tam się psa trzyma. Poza tym należy psa wychować, najpierw wybiegać, a następnie nauczyć podstawowych komend. Dobrze jest też sprawić, ze pies będzie uważał swojego człowieka za cud nad cudy i gapił się w niego, jak w obrazek, a wiec podnieść swoją atrakcyjność. jak - zależy od psa. Mogą to być smaczki, moze to być silna, dopracowana więź. Mnie osobiście rozwala, jak ktoś, kto ma problem z psem, od razu szuka rozwiązań typu OE. Miałam w domu 6 psów, które wychowywałam, w najbliższym otoczeniu jeszcze ze 4, na których wychowanie miałam jakiś tam wpływ i NIGDY nie używaliśmy OE. Raz korzystaliśmy przez miesiac z kantarka, dał dobry efekt, to przeszliśmy na szelki. Miałam psy z dużą agresją lękową, ze skłonnością do ucieczek. Jeśli pies uciekł, szukałam terenu, gdzie mogę go swobodnie puścić w warunkach kontrolowanych, w innym wypadku była w użyciu linka. Moja siostra teraz używa kolczatki, ale nie zdołałam jej tego wyperswadować. Nigdy nie korzystałam też z porad behawiorysty, bo jedyny, z jakim rozmawiałam, mówił, że swoje stado rozgania kopniakami w "miękki punkt" - brzuch i od razu wiedzą, kto tu rządzi... Od tamtej rozmowy mam uprzedzenia.
  20. Dziewczyny, pytanie. Jakie kosmetyki wziąć dla noworodka do szpitala? Emulsja do kąpieli Emolium moze być? I emulsja do ciała emolium? Czy coś innego lepiej? I co jeszcze powinnam mieć? Coiś do pupy pewnie, jakie chucteczki, czy potrzebuję też oliwki? W ogóle tu to zielona jestem... Poza tym co jeszcze potrzebuję do Młodego? Na pewno wanienkę i pieluchy (pampers + tetra), ale co poza tym? Mam: ubranka (body krótkie, długie, piżamkę, ciepłe ubranka, krótkie rękawki, czapeczki, skarpetki, śpiworek, ręczniczki), butelki małe i duże, łóżeczko, wózeczek, przewijak, leżaczek, pościel. Co jeszcze?
  21. W komplecie była, co nie znaczy, że jej użyjemy ;) Zobaczymy, jaka jest, jak wypakujemy. Generalnie nie damy młodemu poduchy, nie martwcie się ;)
  22. Jukutek - dziękuję :) My dziś kupiliśmy masę rzeczy dla Młodego. Mamy łóżeczko, materacyk, kołderkę, poduszkę, jeden komplet pościeli z zabezpieczeniem na około i moskitierą, dwa zapasowe komplety pościeli, stojak na moskitierę (mieszkamy przy stawie, mamy latem chmary komarów), leżaczek, wózek (x-lander move 2012 zielony), fotelik Maxi Cosi City (chyba). No, nie powiem, solidne zakupy, wróciliśmy wykończeni straszliwie... I jacy zadowoleni :)
  23. Jeszcze raz dzięki, dziewczyny :)
  24. Hej, melduję, że żyjemy :) Ślub był super :D Ubaw, po pachy, uznaliśmy, że możemy to powtórzyć za rok ;) Pani urzędniczka była mega miła, towarzyszyli nam wszyscy nasi najważniejsi znajomi. Dawno się tak nie uśmiałam, po prostu policzki mnie wieczorem bolały :) Podczas przysięgi co chwila sala parskała śmiechem, kiedy my usiłowaliśmy być poważni :] Kiedy skończyłam moją część przysięgi, oczywiście zrobiłam wielkie Ufff..., co oczywiście musiało zostać uchwycone ze zbliżeniem... Typowe :] No i zebraliśmy jakieś 120-130 kg karmy dla Medoru w Zgierzu :) A teraz muszę mojego męża (jak to dziwnie brzmi) pilnować, zeby obrączkę nosił, osioł jeden :] Bo już jojczy, ze on nie jest przyzwyczajony, że dziwnie...
  25. Olka, ja jestem w 31 i muszę przyznać, ze czasem się wlecze, jak młode gwałtownie przybiera na wadze, a co za tym idzie, na sile... Jak czasem przydzwoni, to uhhh... Ale fajnie jest, jak np z jednej strony brzuch się nagle solidnie wybrzusza i wiesz, ze tam jest np. pupa :) Mój teraz waży 1600g, a przez kolejne 8-9 tygodni dojdą mu ze 2 kg jak nic. Także przyrost masy będzie spory, a co za tyym idzie, przyrost objętości brzuszka, czyli również tempo męczenia się, zasapywania, itd. Polecam szkołę rodzenia, szczególnie w szpitalu, w którym planujesz rodzić. Możesz sobie zobaczyć porodówkę, oddział, poznać pracowników, potencjalne współrodzące, a do tego to w jakiś sposób wpływa na postrzeganie sprawy przez partnera :) Także ja polecam. Jejku, nie zmrużyłam oka... Help... :)
×
×
  • Create New...