Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29114
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='Mara22']ja bym chciała sprecyzować tą moja wypowiedź, Filipek śpi w domu, ale za dnia ganie po polu.... wiadomo, że jak jest mokry deszczowy dzień, nie bedzie siedział na polu, dlatego drzwi są cały czas uchylone, gdy Filipek biega po polu, także ma możliwość schronienia sie w domu, z tym nie ma najmniejszego problemu... także ma możliwość schronienia się przed wiatrem czy deszczem.... a budę bedzie miał już jutro i bedzie ja trzeba tylko solidnie ocieplić, także planowany czas na ukończenie budy to, po jutrze... :) jak wspomniałam wcześniej to zauważyłam, że Filip uwielbia wylegiwać się w piasku, dlatego przynieśliśmy mu pod dom trochę piasku i zrobiliśmy mu taka mała plaże pod palmami :lol:[/quote] No to mnie uspokoiłaś. Teraz brzmi to nieźle, zwłaszcza ta plaża koło domu:lol: Ciekawa jestem, czy Filipkowi spodoba się jego buda. Początkowo trzeba go chyba będzie zwabić tam jakimiś smakołykami:razz:
  2. Musisz mu w takim razie wynagrodzić swoją długą nieobecność i jak już jesteś w domu, to bawić się z nim, poświęcic mu swój czas. Wiesz, żeby to byl taki czas tylko dla niego, wtedy poczuje, że nadal go kochasz:lol: Ja po powrocie z pracy pędzę od drzwi z psami na łóżko i witamy się, bawimy zabawkami, tarmosimy. Dopiero po kilku minutach pozwalają mi się rozebrać z kurtki i znowu jest zabawa i czas spędzony z nimi. Wtedy są szczęśliwe i wiedzą, że są ważne dla mnie.
  3. Oglądając jego zdjęcia w galerii Ajania, aż się wierzyć nie chce, że to ten sam pies:lol: Wygląda jak po niezłej kuracji odmładzającej. Jest piękny, szczęśliwy i najcudniejszy:loveu: Te jego oczy miałam przed sobą, kiedy zostawiałam go po spacerze w klinice... Nie chce nawet pamiętać, jakie to było straszne, że nie mogę go zabrać z tego małego pokoju... Tyle, że nigdy, przenigdy nie mogłabym dać mu takiej swobody i radości, ile jej zaznaje u WAS! Tak bardzo ciesze się, że jest taki radosny i otoczony miłością:loveu: Uwielbiam oglądać jego zdjęcia, bo on ma w sobie coś takiego, co emanuje nawet ze zdjęć. Taka siła, spokój i mądrość.....
  4. Wyszłam dzisiaj na spacer z psami rano i poczułam, jak nieprzyjemnie jest, kiedy wieje zimny wiatr... Pomyślałam od razu o Filipku, który cały dzien biega po dworze i chciałam zapytać, co obiecaną z budą dla niego? Super, że chłopak może spać w domu, ale w ciągu dnia musi mieć możliwość ogrzania się, czy pospania w osłoniętym od wiatru i deszczu miejscu. Szczelna buda, najlepiej wypchana słomą, która da mu ciepło, to naprawdę ważna sprawa... Na początku dobrze byłoby wrzucić mu tam jakąś jego zabawkę i zaprosić do środka, żeby wiedział, że to jego miejsce w ciągu dnia. No i jakaś miska z wodą by się przydała... Czy coś ruszyło z tą budą Marta? Pewnie niebawem odwiedzi Was Irenka i mam nadzieję, że będzie mogła opowiedzieć nam o pięknej budzie, w której Filipek uwielbia sobie pospać w ciągu dnia:lol: Uwierz mi, to nie są nasze fanaberie - pies musi mieć przez cały czas dostęp do suchego i ciepłego miejsca.
  5. To pewnie jednak buda sie przyda, załaszcza na mroźne albo deszczowe dni... Jak nasz chłopak się czuje? Nadal taki radosny?
  6. Jak dobrze, że odkryłyście te krętactwa! Wielki ukłon za czujność i dla Gusi specjalnie za doskonałą pamięć!!!
  7. [quote name='Mara22'] a co do biegunki to tym razem mamę obudził o 5 i musiała z nim wyjść bo musie chciało kupę :P nawet nie pozwolił sie z jej ubrać tylko pruł prosto do drzwi a mama za nim ;)[/quote] Tak, to niewiarygodne, że natychmiast załapał, że załatwiac to sie trzeba na dworze:lol: czy ja dobrze rozumiem, że Filipek generalnie przebywa w domu,a tylko na spacery wychodzi na dwór? Czy w domu jest tylko na noc, a w ciągu dnia gania cały czas na dworze? No bo jeśli jest w domu, to pewnie i ta buda nie jest potrzebna.... Upierałyśmy się na budę w sytuacji, w której Filipek spędzałby całe dnie na zewnątrz, a do przedpokoju wpuszczany był tylko na spanie. Jeśli jednak stał się domownikiem, to dla mnie bomba:loveu:
  8. Ona mnie powala na kolana:crazyeye: To po prostu niewiarygodne, żeby każdego nowego lokatora (a zwłaszcza lokatorkę) tak przyjmować:lol: No i te bidy ufają jej od razu... Bo to, że ona jest przyjacielska, to jedno, ale jakie musi im wysyłać fluidy, że one tak się do niej garną:lol: Uwielbiam tu wchodzić i czytać o jej kolejnych wyczynach. Beniusiu:loveu::loveu::loveu:
  9. [quote name='Mara22']relacje z dnia Filipka :) rano dostał jedzonko, oczywiście odczekałam jasak godzinkę jak mu sie ułoży jedzonko i poszliśmy na spacerek :) na 2 ogród oraz sad :) gdy wróciliśmy ze spaceru niestety musiałam iść po chlebek do obwoźnego sklepu. wtedy właśnie odprowadził mnie do bramy Filipek i był smutny gdy okazało sie ze nie mogłam go zabrać ze sobą... zaczął skamleć i szczekać żebym nigdzie nie szła... dawał do zrozumienia ze nie chce żebym gdziekolwiek szła... ogólnie Filipek nie sprawia żadnych kłopotów :) dzisiaj dostał nowa zabawkę :) ponad to ma pluszowa maskotkę żeby miał się czym bawić :)[/quote] Przywiązał się do Ciebie błyskawicznie:lol: Masz dużo szczęścia Marta, nieczęsto zdarza się taka miłość od pierwszego wejrzenia! Niestety Filipek musi nauczyć się, że nie jesteś stale do jego dyspozycji. Narazie może bać się, że mu znikniesz, ale z czasem zobaczy, że wracasz i że nie ma powodu do niepokoju:lol: Dzięki za relację z drugiego dnia Filipka w nowym domu:loveu: śpij smacznie, bo rano znowu łobuz obudzi Cię na spacer:evil_lol:
  10. Zauważcie, że na żadnym zdjęciu nie jest przestraszony. Wszędzie uśmiech od ucha do ucha albo zadowolenie na pyszczku. Zero stresu:lol: Coś czuję, że Filipek odnalazł swoje miejsce na ziemi:lol: Fajnie razem wyglądacie Marta. Czekam na relacje wieczorem, jak mu minął dzień, czy miał apetyt itp. Nawet, jakbys miala do przekazania jakąś pierdółkę, pisz koniecznie. My tu bardzo czekamy! Potem damy Ci wziąć oddech, ale narazie pisz! pisz do nas! Cieszę się, że jesteś tutaj i mamy bezpośrednie informacje z domku.
  11. Zdjęcia wspaniałe, widać że Filipek już się Taty nie boi:multi: A mnie najbardiej z całego opisu marty podoba się to, że o 5 rano Filipek wszedł do jej pokoju:multi::multi::multi: To znaczy, że nie ma tak wielkiego rygoru i nie ma zakazu wstępu do domu, tylko spanie ma w korytarzyku. BRAWO! Bałam się i wyobrażałam sobie biednego Filipka zamkniętego w korytarzu, bez możliwości kontaktu ze światem w nocy. Ale jeśli może sobie tak po prostu wejść do swojej Pani i obudzić ją na poranny spacer, to dla mnie BOMBA!!! Marta, dziękujemy za zdjęcia i za relację:loveu:
  12. [quote name='Mara22']ja rozumiem że Pani też kocha Filipka i zależy Pani żeby miał jak najlepiej ale mogę dać gwarancje że bede o Filipka dbać należycie :) jak mi sie uda to zrobię zdjecie z Filipkiem i jego maskotka :) i tak jak pisałam wcześniej bede informować na bieżąco :)[/quote] Mam na imię Ewa, nie Pani:lol: Trzymam Cię za słowo Marta;)
  13. Bardzo dziękujemy za relację Marta:multi: Prosimy o jak najwięcej informacji. Jesteśmy bardzo przywiązane do tych psiaków i każda wiadomość jest dla nas na wagę złota! Byłoby super, gdybyście zwłaszcza na początku starali się spędzać z nim jak najwięcej czasu, żeby nie czuł się opuszczony. Może dać mu jakąś maskotkę, żeby miał się czym bawić w nocy... Mocno trzymam kciuki, żebyście się nawzajem zaakceptowali!!!! Filiokowi należy się dużó miłości:loveu: Fotki oczywiście są też bardzo mile widziane!!! Błagam, pamiętajcie o nim w mroźne zimowe wieczory, jakiś kocyk na posłanku by się przydał. Wiem, że marudzę, ale zależy mi na tym, żeby Filopkowi było dobrze:lol:
  14. [quote name='Neigh']Filip już w nowym domu....wiem, ze jego Pani zalogowała się:razz:, wiec myślę ze się tu pojawi i opowie co tam u chłopaka słychać. Achaś...na razie nic nie mówię....ale powaliło mnie jedno - nie kupione miseczki ( na stojaczku ), nie posłanko.... ADRESÓWKA! Została kupiona dla psa adresówka. Nie wiem czy to Irena o tym napomknęła, ale fakt ze jest bardzo mnie cieszy. Adresówki, to taka moja mała obsesja......[/quote] Brzmi fantastycznie! Miseczki na stojaku i posłanko też, ale adresówka, to naprawdę wspaniała wiadomość!!! Czekamy z niecierpliwością na relacje Pani o początkach Filipka u niej. Mam nadzieję, że Filipek właśnie zakotwiczył w swoim docelowym domku. Proszę nam wybaczyć nasze rozterki i to knucie o wizytach poadopcyjnych. Bardzo nam leży na sercu los tych uratowanych psiaków, dlatego musimy mieć pewność, że Filipek jest szczęśliwy. Za dużo w jego życiu było cierpienia.... A może chłopak tak się zakręci, że uda mu się wejść na salony, zwłaszcza zimą:lol: Narazie z nadzieją wyczekuję relacji z domku i wizyty Irenki.
  15. Bardzo się cieszę, że jak zawsze udało nam się dojść do porozumienia:multi: Rozmawiałam długo z Irenką przez telefon i zgodziłam się z jej argumentacją, że kolejna wizyta przedadopcyjna nie wniesie nic nowego. Całkowicie zgadzam się, że lepiej będzie pojechać tam za tydzień, zobaczyć czy Filipek dostał budę, co Pani chętna na adopcję obiecała w rozmowie Irence. Poza tym po tygodniu będzie widać, czy psiak się zaklimatyzował, czy jest mu tam źle i podjąć w razie czego jakieś kroki. Rozumiem, że Irenka chce się na jakiś czas wycofać z zarządzania wątkiem i psiakami. Zostaje jednak z nami sercem i oferuje wszelką pomoc. O jej odejściu na zawsze nie ma mowy, razem w tym siedzimy i razem pójdziemy, kiedy ostatni Krzyczkowiak znajdzie dom! W umowie adopcyjnej będzie zawarty punkt, że możemy psiaka odebrać, jakby cos było nie tak i że mamy prawo do wizyt poadopcyjnych. Pani zgodziła się, żeby Irenka wpadała niezapowiedziana, co jest bardzo pozytywne. I tak jak napisała Gusia - narazie spokój, a cieszyć się będziemy, kiedy usłyszymy od Irenki, że jest dobrze.
  16. [quote name='gallegro']Podobnie jak Benia na początku, Kropka nawiała z posesji :shake:. Dawno nie sprawdzałem ogrodzenia i być może coś się "rozszczelniło" :roll:. Mam jednak nadzieję, że ponownie uda nam się ją zwabić. [/quote] Kropka wróci, jakoś jestem o to spokojna... Przyszło mi do głowy, że los specjalnie postawił na Waszej drodze Beniusię, żeby pomagała Wam w dalszej wspaniałej działalności dla tych wszystkich skrzywdzonych bid. O ile łatwiej jest oswajać te przerażone psiaki, kiedy Beniusia tak ciepło je wita, można powiedzieć z otwartymi ramionami:multi: Jest wspaniała w tej miłości i łagodności do wszystkich. Wystarczyło jedno Twoje słowo, żeby natychmiast odpuściła podchodzenie do Kropki. Nie znałam wcześniej takiego psa. Mam swoje dwa i choć kocham je bardzo, żaden nie ma w sobie tyle mądrości i dobra, ile Benia!
  17. [quote name='irenaka']Po pierwsze dziewczyny, uważam, że kolejne sprawdzanie domu jest z naszej strony niepoważne. Nie ma co ludziom robić aż takiego zamieszania w życiu. Skoro jest decyzja na tak, to należy psa wydać.[/quote] Irenko, przecież nie ma żadnej decyzji na tak!!! A skoro ludziom zależy na Filipku, to wytrzymają kolejną wizytę i dasz im sygnał, że zależy nam na psie bardzo i będziemy sprawę kontrolować, gdyby (podkreślam, GDYBY) pies u nich został. A może zabierz ze sobą Filipka i sama przyjrzyj się reakcjom wszystkich na siebie? To przeciez bardzo niedaleko od Niepołomic... Nie wyobrażam sobie Twojej rezygnacji z pomocy Krzyczkowiakom. Cokolwiek się zdarzy, wzięłyśmy na siebie moralnie odpowiedzialność za nie, a troszkę ich jeszcze mamy pod opieką. Jeśli się na siebie pogniewamy, to kto sie nimi zajmie? Mają tylko nas.....
  18. [quote name='lotoss']sledze watek juz dlugo...[/quote] Jeśli śledzisz długo, to wiesz również, że nie pierzemy tu brudów. Wiele spraw można załatwić poza wątkiem, żeby nie doprowadzac do pyskówek i w rezultacie zamknięcia wątku. Najprościej jest wejść i powbijać parę zdań z klawiatury. Niepotrzebni nam tu mieszacze:mad: [quote name='mariamc']...Niepolomine i Warszawa ,to nie wszystko. To Mania i Nosio , czy ktoś nas jeszcze pamięta?..... Psy w 200% adopcyjne ale.. Choć dom oferowałby złote klamki i świeżą ,jedwabną pościel ,ale tylko jednemu psu , to ja ich nie rozdzielę ,bo taka miłość się nie zdarza. Miałyśmy trwać do ostatniego Krzyczkowiaka,to ,że się nie wpisuję ,to , nie znaczy ,że nie czytam. Jest mi bardzo przykro czytają to wszystko a szczególnie ostatni post.:shake::shake::shake:[/quote] Danusiu, pamiętamy, a jakże:loveu: Zabrałaś 10 najmniej adopcyjnych psów do siebie bez żadnych warunków! To był wspaniały gest i nieoceniona pomoc! Piękna ta ich miłość. Rozumiem absolutnie, że nie pozwolisz ich rozdzielić. Widać, jak im razem dobrze:loveu: Oczywiście, że trwamy do ostatniego Krzyczkowiaka, jestem pewna, że po opadnięciu emocji, wszyscy się dogadamy. Jesteśmy razem już rok, niejedna burza za nami, damy radę! Irenko, odezwij się, wysłałam Ci PW!
  19. Cała przyjemność po mojej stronie:lol: Miłek jest przepiękny i tak niesamowicie miły, że natychmiast łamie serca:loveu: Kochany, bez cienia strachu domaga się pieszczot. Bardzo mocno trzymam kciuki za domek dla niego!
  20. [quote name='Neigh']No i jeszcze całe Niepołomice. Ale światełko w tunelu jest......i tego sie trzymajmy.[/quote] No całe, ale jakby nie patrzeć troszkę juz uszczknięte:cool3: Przecież do niedawna niepołomicki był też Ares, a teraz wygrzewa się na własnym posłanku we własnym domu;) No i Sońka zmienila miejsce zamieszkania... jeszcze nie na DS, ale coś się jednak ruszyło...
  21. [quote name='Neigh']I tyle. I żadnych uśmiechów......[/quote] No coś Ty, jakie uśmiechy... Twarz mam wyciągniętą wzdłuż, bo tak mi ją wydłużyła opadająca szczęka, to jak tu się śmiać:-o
  22. Romi!!! Odebrałam wreszcie Twoją niespodziankę od Gusi:loveu: Pięknie dziękuję, bardzo miła pamiątka spotkania:multi:
  23. Był chyba właśnie o 10:30 i później. Szkoda, że prowadzący złapał go na ręce i zaczął nim kręcić. Psiak z nerwów zwymiotował. Wolontariuszka w porę poprosiła, żeby był ostrożny, bo ma złamaną miednicę. Dobrze, że dziewczyny były wygadane, dzięki temu przekazały sporo informacji. Trzymam mocno kciuki za znalezienie mu domku! Trójce i czwórce też! Cudne sunie, tylko mocno przestraszone nowym miejscem...
  24. [quote name='gallegro']Żeby jednak nie było, że Benia to ideał, przytoczę ostatnie zdarzenie... W ciągu kilku minut mojej nieobecności, zeżarła sporą część telefonu, który trafił do serwisu :cool3:. O innych pomniejszych przedmiotach nie wspomnę :razz:. Ale to i tak nie zmienia faktu, że Benia jest wspaniałą sunią :p.[/quote] To zrozumiałe, w końcu telefon, czy inny sprzęt nie potrzebują pomocy i ochrony;) Beniusia gdzieś musi odreagować, pada więc na sprzęty i przedmioty;) Cudowna jest na ostatnim filmie. Tyle w niej miłości i cierpliwości... Ta jej delikatność w stosunku do maleństwa jest powalająca po prostu. Nie da się jej nie kochać, jest doskonała:multi:
  25. [quote name='mariamc']Ewa, w schronisku i hoteliku razem 68 psów. Parę z nich , szczególnej troski, jak Tadzik czy Doris czy Albert, mają wątki na Dogo. Na razie ,szczęśliwie zresztą ,sala operacyjna służy na kastracje i sterylki. Tylko nasza Gwiazdka,12-letnia spanielka miała usuwaną trzecią powiekę. Pracy dużo, ciągłe wizyty i wizytacje. Od 3lipca oddaliśmy do adopcji 78 psów. Teraz trochę stanęło. W tygodniu będa nasze TV, moze znowu się ruszy.[/quote] 78 adopcji:multi: Fiu... fiu.... rewelacyjny wynik:multi: Trzymam kciuki, żeby nadal tak szło!
×
×
  • Create New...