-
Posts
29112 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Kupiłam Lemonowi 15 kg karmy Nutra Nugets. Zgodnie z sugestiami weta i Pani ze sklepu kupiłam karmę dla psów pracujących, która ma dużo więcej białka i jest bardziej odżywcza, niż zwykła. Teraz musimy chłopaka odżywić:-) Royala nie polecali, bo zawiera dużo syntetyków i nie jest fajny.... Mamy chwilę żeby pomyśleć, co można mu kupować na allegro i wysyłać bezpośrednio do hotelu może... Kupiłam też trochę smakołyków, płuca, ucho, krążki z kurczaka, ale to już prezent ode mnie:-) Za benzynę też nie chcę zwrotu, pieniądze bardziej przydadzą się na hotel i ewentualne wizyty u weta. Musimy go tez zaszczepić na zakaźne zdaje się? Uciekam teraz, bo ganiam jak w ukropie, żeby zdążyć chociaż ze sprzątaniem dzisiaj. O robieniu farby na włosy mogę zapomnieć:-) Nie zmieści się już w i tak napiętym grafiku. Syn straszy mnie, że do Serocka będę jechała w kosmicznych korkach. Lamoniada, czy ja dobrze zrozumiałam Twój post, że jedziesz z nami do Serocka? Postaram się zrobić kilka zdjęć i potem uśmiechnę się do wszystko umiejącej Gusi;-) któa może wrzuci zdjęcia na forum, bo ja noga jestem w tym temacie:-) -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Już zadzwoniła:-) Umówiłyśmy sie wstępnie na godzinę 19 na stacji Śródmieście. Szczegóły dogramy w ciągu dnia. zaraz pojadę do weta kupić mu jakąś niezbyt drogą, ale dobra karmę (ze 3 kg), a Lemoniada zamówi mu może nawet dzisiaj duży worek karmy na allegro z podanym adresem hotelu. Tak będzie najszybciej i najtaniej. -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
To koszmarny czas na takie wypady, ale jak trzeba, to pojadę z warszawy do serocka. najwcześniej mogłabym ruszyć z Ursynowa za 3 godziny. Gdzie Lemon byłby do odebrania? Na Centranym? Podajcie, prosze jakieś szczegóły dotyczące dojazdu do hoteliku, gdyby oczywiście sprawa transportu byla aktualna. -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Wszędzie full.... szukam, ale nic z tego nie wychodzi:-( -
[quote name='gusia0106']U nas wczoraj zaczęli strzelać. Marlej zmienił się w psa pociągowego i na butach dojechałam do domu ;) A tak poważnie - dobrze z tym strzelaniem to nie będzie niestety.[/QUOTE] Mam ten sam problem z Samem. Sam chodzi luzem, ale do domu grzeje tak, że trudno za nim nadążyć. Kiedy on zaczyna pędzić, ja wyłapuję na smycz Barsę, żeby nie śmignęła za nim i wtedy tak jak Ty jadę równo po śniegu, bo Barsa choć nieduża, potrafi ciągnąć jak koń. A że Samik biegnie z przodu, to co ona będzie z tyłu dreptać.... Koszmar z tym strzelaniem. W Sylwestra Samik nie załatwi się pewnie przez dobę:-( Strzelali już wczoraj i przedwczoraj na skarpie, a ja mam ochotę mordować...
-
[quote name='ankekoval']Stefan spi w nowej budzie - już dzisaj rano widziałam że z niej wychodzi i do niej wchodzi:) Widziałam też że ma kilku kumpli, z którymi biega za jedą suczka/myślę że to pora cieczek...../ w każdym razie wraca do nowego domku:)[/QUOTE] Mądry pies!!!! Musi sie w niej czuć jak po przeprowadzce do super willi:-) Buda ocieplona, żadnych kilofów i łopat, do tego własny kocyk i poduchy:-) No luksus ludzie:-) Zastanawiam się, jak on zaklimatyzuje się w ewentualnym przyszłym domu. Tutaj ma swobodę, nową budę, karmią codziennie, pić też dają:-) A do tego luz i swoboda, nawet kumple i koleżanki się znajdują.... ja myśłę, że on po prostu jest szczęśliwy. Tyle, że może wpaść pod samochód, ktoś go może przegonić albo zawieźć do schroniska.... Może ktoś zreperuje dziurę, którą przechodzi i wtedy wszystko się skończy. Dlatego biorąc wiele plusów tej sytuacji, ale tez minusy, chyba lepiej szukac mu domu.... A pomysł z zawiadomieniem straży, że pies ma opiekę uważam za bardzo dobry. Może w razie czego gdzieś to będzie można zapisać. A w sytuacji zabrania do schroniska, powołać się na telefon do SM i otrzymać zgodę na zabranie go bez odbywania 2-tygodniowej kwarantanny.
-
W czasie świąt mają go dokarmiac Panowie z ochrony z biura obok budowy, ale byłoby super, gdybyś też wpadła. Wtedy mamy pewność, że pies zjadł na pewno;-)
-
Jak widzę Marlej mieszka na stałe w dużym pokoju, kiedy Ty Gusiu jesteś w domu? Czyba się już nie izoluje od Ciebie, tylko szuka Twojego towarzystwa, co? Straszne, co musial przejść w swoim życiu, ale jak wspaniale, że teraz będzie już tylko lepiej. Pięny jest, zaczął nabierać wagi, odbudowuje mięśnie.... System immunologiczny tez w końcu ruszy i będzie dobrze:-)
-
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
No nie mam namiarów na żaden wolny DT:-( Do czwartku mało czasu, ale wierzę, że dobre Anioły czuwają nad Lemonem..... -
[quote name='emilia2280']Hugon jest piékny! Wygláda zupelnie jak Ajanio z Boguszyc. I nawet zébiska przednie sá prawie jak u Ajania (czyli wcale ;>>>> )[/QUOTE] Dokładnie tak! Jak na niego spojrzałam, to od razu skojarzyłam gop z Ajaniem:-) To Mysza bardzo duży pozytyw, bo Ajaks jest przepięknym wilczurem!!!
-
[quote name='idusiek']ronja, na bym go nie odzwiedzała, zostaw ich w spokoju, zeby się zapoznali i pokochali- ty tam na razie nie jestes potrzebna ;)[/QUOTE] Zabrzmiało to trochę jak "Murzyn zrobil swoje, Murzyn może odejść", choć domyśłam się, że nie taki miał być sens tych słow. Miałam okazję poznać Ronję i Bzduczka, kiedy pojechałam po odbiór rzeczy z bazarku. Nie dziwię się Ronji, że tak jej ciężko było rozstać się z tym przekochanym psiakiem. Jakoś tak pasowali do siebie:-) Tyle, że do Ronji pasowały wszystkie jej psiaki i gdyby każdego, którego pokocha miała zostawiać u siebie, szybko poszłaby z torbami. Ale rozumiem jej ból i smutek, a czytanie, że nie jest tam potrzebna może tylko wzmagać smutek... Może znacie się dużo lepiej niż ja ją znam i ona tego źle nie odczyta, ale poczułam potrzebę napisania tego.
-
[quote name='idusiek']kurczę, tylko żebyście nie musieli go kraść...czasami inni ludzie potrafią być bardzo "pomocni"...[/QUOTE] Kraść można, jeśli pies jest czyjś... A on jest bezpański, jak widać. Na tym terenie ktoś byl na początku grudnia, a potem cisza. Poza tym Ubocze spotkał Stefana na zewnątrz tej budowy, czyli pies chodzi swobodnie po ulicy...
-
Jamnik Fredzio doczekał się :) już w domku:)
Ewa Marta replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Może to nie jest pytanie na miejscu, bo już dawno zostało zrobione, ale czy wywiesiłaś jakieś ogoszenia w okolicy, w której się przybłąkał? Skoro nie wygląda na zaniedbanego, to może zgubił się po prostu i ktoś na niego czeka, tylko brakuje mu wyobraźni, żeby porozwieszać ogłoszenia.... Wspaniale, że uratowałyście psiaka przed niechybnym zamarznięciem, ale zanim znajdzie nowy dom, może warto popytać dookoła i znaleźć miejsce, gdzie mieszkał do tego czasu. Ludzie czasami szukają kręcąc sięw miejscu zagubienia psa, a nie przychodzi im do głowy żaden pomysł. Chciałabym wierzyć, że tak jest w tym przypadku. -
Kochani! Stefan ma już nową, ocieploną budę!!! Ania namówiła swojego męża i złożył dzisiaj budę, po czym z kolegą przeskoczyli przez płot i budę ustawili. Ta stara była kompletnie nieocieplona, a w dodatku stały w niej jakieś łopaty i kilofy. Na podłodze jakieś stare, nieduże szmaty. Wsadzili je do nowej budy, żeby Stefan miał znajomy zapach, ocieplili budę kocami i poduszkami i zostawili mu jedzenie:-) Generalnie na tym placu ostatni raz ktoś się pojawił na początku grudnia, więc raczej trudno uznać go za czyjegoś psa. Dziewczyny szukają mu domu i nawet mają coś na oku, ale narazie to bardzo wstępne rozmowy, więc nadal szukamy! Jutro Ania sprawdzi, czy Stefan wchodzi do nowej budy, jeśli nadal śpi w starej, to chcą ją zasłonić jakimiś deskami, żeby musiał wejść do nowej. Mam nadzieję że to zrobi, czasami psiaki są uparte i nie chcą wejść do nowego miejsca. Stefan ma zostawione jedzenie w środku, te swoje szmatki, więc jest nadzieja, że jednak skorzysta z nowego lukum:-) Cieszę się, że ma taką opiekę. W czasie świąt Panowie z ochrony w biurze obiecali psa dokarmiać. Ja postaram się tam też podskoczyć w pierwszy dzień świąt, żeby dać mu coś ciepłego i zobaczyć jak mu się żyje. Ania we wtorek rozmawiała z miłą, młodą dziewczyną ze SM (jak rozumiem z Shantarą). To nie oni wzywali straż, mógł to zrobić ktoś z drugiego biura. Trzymam kciuki za nowy dom dla sympatycznego Rudzielca:-) Ania postara się jutro zalogować i może dowiemy się z pierwszej ręki co u Stefana słychać.
-
[quote name='shantara']Drogie Panie! We wtorek SM otrzymała zgłoszenie odnośnie Stefana. Osobiście byłam na tej interwencji. Sytuacja wygląda tak. Jeśli telefony i zgłoszenia będą się powtarzać to będziemy zmuszeni do podjęcia jakiś kroków a niestety oficjalna procedura to zabranie pieska do schroniska. W chwili obecnej zarówno ja, jak i koleżanka, która jest rejonową tego obszaru wiemy o Stefanie (chociaż dopiero dziś wiemy, że tak ma na imię), będziemy go odwiedzać, sprawdzać jak się czuje i podejmiemy kroki w celu ustalenia właściciela terenu i skontaktowania się z nim. Jeżeli w tym i podobnych przypadkach będziecie chcieli uzyskać pomoc, zamiast na telefon alarmowy SM dzwońcie proszę na konkretny oddział terenowy dla danej dzielnicy i proście o kontakt z rejonowym. Wówczas można zadziałać bez konieczności oficjalnej drogi. W chwili obecnej jeśli telefony o Stefanie będą się powtarzać, może pojechać załoga niewtajemniczona, która podejmie decyzje o zabraniu Stefcia a osobiście też uważam to za złe rozwiązanie. Niestety nie mam wpływu na decyzje innych (a wiem też, że Stefan jakoś czasami wychodzi). Wiem, że na terenie jest buda. Niestety nie potrafię określić jak jest w jej środku. Niestety brakuje mi uprawnień do wejścia na teren zamkniętej posesji. Jeśli jednak uda nam się skontaktować z właścicielem posesji to postaram się poinformować Was tutaj oraz zainteresowane panie z firmy obok posesji. Panie te wyraziły chęć ocieplenia nieodpłatnie budy.[/QUOTE] Schronisko, to rzeczywiście kiepski pomysł... Tym bardziej, że nowa buda stanie wkrótce, a ta stara miała być w piątejk ocieplona kocami i poduchami, które zawiozłam. Tyle, że najlepiej byłoby wymościć budę sianem. Ciekawe kto dzwoni do SM Dziewczyny z pobliskiego biura dzwoniły chyba raz. Dziękujemy za informację!!
-
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lemoniada']Lemon nie stwarza problemów, podobno jest grzeczny i cierpliwy. Niestety sika po kątach, wetki usiłowały go wyprowadzić na dwór na załatwienie się, ale gdzie tam, raz wyszedł, a potem zapierał się wszystkimi czterema łapami. Nie dziwię mu się w sumie, na dworze mróz, on grama tłuszczu nie ma, mam tylko nadzieję, że nie wejdzie mu w nawyk takie zachowanie.[/QUOTE] On może wreszcie ma ciepło, sucho i dostaje jeść, dlatego boi się wyjść, żeby tego nie stracić. Nie wiemy ile dni nie jadł i chorował na babeszjozę, ale wyglądało na to, że co najmniej kilka:-( Myslę, że trzeba jedbnak próbowac wyprowadzaćgo choć na 5 minut. Może Ty Lemoniado mogłabyś choć na moment brac go na dwór na smycz, jak go odwiedzasz? -
[quote name='gusia0106']Ooooo, no widzę, że Ciocia Ewanka, pierwsza będzie z Łajzą garowała na balkonie!!:angryy: :evil_lol:[/QUOTE] Za taką historię to i ja ide pomarznąć na balkonie z Marlejem:-) No szok po prostu co ten wariat wyrabia! Ale to poza totalnym pobojowiskiem dowód na to, że zaczyna kombinować, nie boi się podejmować decyzji i że jest lepiej!!!!!! Nie wyobrażam sobie tylko Gusiu tego sprzątania.... Tu bardzo współczuję Ci kochana. A waga? ja się wcale nie cieszę, ja sie tylko bardzo, ale to bardzo dziwię:-) :-) :-) SUPER sie dziwię:-)
-
[quote name='mysza 1']Już nie lubicie Bruna? :( nikt nie zajrzał od wczoraj :( A wczoraj było nieźle. Wróciłam do domu na moment, żeby się przebrać i wyszykować na kolację. Co zastałam? Zupę ogórkową, szkoda, że na podłodze kuchni i trochę salonu plus ogólnie rozdeptaną po domu. A zupy był ogromny gar, bo mój tata ma takie pomysły, a że ma urlop, siedzi w domu to gotuje:mad: Kuchnię mam dużą, nie to, żebym się chwaliła, bo nie ma czym ale było co sprzątać :mad: Dodatkowo mam ogrzewanie podłogowe, które cudownie podsuszyło miejscami zupkę i trzeba było skrobać. A w innych miejscach podciekło pod szafki. Kartofelki, ogóreczki i inne składniki zupki nie zostały ruszone przez pieski, trzeba było zgarniać. A ślisko było tak, że sprzątając tańczyłam jak na lodzie i padałam na kolana co chwila. Ubawiłam się po pachy.:evil_lol: Dzisiaj: [URL=http://img189.imageshack.us/i/009je.jpg/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/2923/009je.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Bardzo lubię Bruna i zaglądam, ale jak nikt nic nie pisze, to i ja siedze cicho i czekam na jakieś relacje. No, ale ta z zupą mnie powaliła..... Musimy mu szukac baaaaardzo cieprliwego domku:-)
-
To znaczy, że Stefan może stamtąd wychodzić? To wspaniale, bo skoro może odejść, a wraca, to znaczy, że nie jest mu tam źle:-) Fajny jest, prawda? Taki pozytywny:-) Czy Tobie też się wydaje, że nie jest strasznie przemarznięty? Trzymam się tej myśli, bo ja koszmarnie reaguję na mróz.
-
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Wiesz Lemoniada, nie będziesz prosiła wetki o kase na ciuchy dla siebie, ale o ratowanie życia psu. To cos zupełnie innego. A my? Przecież tak jak Ty kochamy zwierzęta i chcemy im pomagać. Ty byłaś na miejscu i zrobiłaś coś najważniejszego - nie zostawiłaś go na pewną śmierć, tylko nie mając żadnych warunków po prostu w odruchu serca, zabrałaś ze sobą. To bardzo dużo, naprawdę! Do tego ganiasz do niego codziennie, jesteś niezastąpiona:-) Dlatego nie możesz wstydzić sie prosić, bo prosisz o coś bardzo ważnego. Załuję że poza pieniędzmi i wsparciem duchowym nie mogę wiele zrobić, ale jestem z Tobą:-)