-
Posts
29115 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Z tym "Kaprysem" było wesoło, bo Jackowi jednoznacznie skojarzyło się to z jakąs knajpką, a za chwię okazało się, że to salon fryzjerski, w którym zresztą wyżej wymieniony się strzyże:-) No, ale się spotkali - to najważniejsze. Nutusiu, czy dostałaś też 2 opakowania encortonu? A w kwestii napaści na niejaką Ellig, to co Wam będe opowiadać:-) Obym codziennie mogla takich napaści dokonywać:-) Napadnięta przemiła, częstuje pyszną herbatką i jeszcze pyszniejszymi ciachami. Do tego funduje fantastyczną godzinkę miłej rozmowy, człowiek czuje się zrelaksowany i dobrze mu się na świecie robi. I nagle zapraszają go do garażu i mówią - bierz ile Ci potrzebne:-) Oczywiście mówię o karmie, która już jest podpisana i porozdzielana na potrzebujące psy:-) Bajka, mówię Wam:-) Do tego dostałam fantastyczne posłanka dla tych bid, na których teraz wylegują się sunie, które do niedawna zamarzały gdzieś w schronach. Mnie się zawsze chce ryczeć, kiedy widzę, jak te psy cieszą się z poprawy warunków życia:-) Dzięi wielkiemu sercu Ellig mam szansę bardziej uczestniczyć w obserwowaniu tych zmian i to jest piękne i za to pięknie Ci po raz setny chyba dziękuję Elu:-)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłam dzisiaj na pobieraniu krwi z Idolkiem. Do tego udało sie złapac mocz do badania i zobaczymy co się zmieniło przez miesiać podawania leków. Mój wet zdjęcia i opis obejrzał i powiedział, że w kwestii encortonu raczej sie przychyla, ale musi zobaczyć wyniki krwi. jeśłi będą słabe, nie chciałby podawac mu sterydu. Antybiotyk jeszcze dzisiaj pozostaje bez mian (Synergal). Po południu będą wyniki, które odbiorę i wtedy pomyśłimy co z antybiotykiem. Po braniu Synergalu, wet wolałby podac inny silniejszy antybiotyk niż ten przepisany, ale bardzo do niego zbliżony. Jednak decyzję wstrzymal do chwili obejrzenia wyników krwi i moczu. Idolek był bardzo grzeczny w czasie dwukrotnego kłucia. Niestety bardzo kiepściutko leci mu krew, ale jakoś udało się złapac tyle, żeby można było wszystko sprawdzić. W ostatniej chwili wkurzył sie już i chcial weta złapac za rękę zębami. Nie dosięgnął, kłapnął mnie, ale co to za kłapnięcie;-) On zresztą nie chcial ugryźć, tylko dać sygnał, że ma dosyć. Od razu dostal garstke kamry, któą zjadl ze smakiem. Wszystkei wyniki i zdjęcia zostawiłam do popołudnia u weta, bo on chce je sobie na spokojnie przejrzeć i pokazac drugiemu, który przyjdzie po 15. Jeśli chodzi o kamień.... jak tylko go ciut podleczymy z tego kaszlu, chcielibyśmu go zdjąć. Podobno można dać płytką narkozę wziewną, którą można zastosowac u Idolka. W każdym razie kamien jest jak najbardziej do zdjęcia, bo dopiero jak go zdejmieny, zobaczymy, czy przypadkiem jakiś ząb nie powoduje tego stanu zapalnego. Przelałam Mru 5 minut temu 160 złotych za wczorajszą wizytę, a dzisiaj zapłaciłam za całe badanie krwi i badanie moczu 85 złotych. Obie kwoty pokryłam z puli Idola na moim koncie. Szczegółowe rozlicznie mam w domu, ale wydaje mi się, że po odliczeniu tych wydatków na kncie Idolka pozostało nam 249,50 zł. jak tylko Mru podliczy wszystko na pierwszej stronie, zobaczymy, czy tak wlaśnie wychodzi:-) Po odebraniu wyników zostanie pdojęta decyzja o zakupie leków. Ten preparat z kwasem hialuronowym może być bardzo dobry, ale nie pytałam o niego, bo jeszcze o nim nie wiedzialam. Zapytam po południu. Myślę jednak, że nie zaszkodzi:-) Sama dostałam 3 zastrzyki w kolano z tego kwasu i mogę chodzić! Możłiwe, też, że warto mu podawać coś z glukozaminą, ale nic nie mówię na pewno, bo za mało się znam na tym:-) Idolek był dzisiaj u weta w szelkach mojej suni. Są troszkę za luźne, ale na siłę nogłyby być. Tyle, że pani Eulalia mówi, że on praktycznie nie ciągnie, a na górce chodzi bez smyczy, więc nie ma takich chwil, w których zadławiałby się od smyczy. Może jednak przekonam ją do szelek zwłaszcza, że Idolkowi nie przeszkadzały:-) Ależ on lubi jeździć samochodem:-) Od razu sadowi sie na posłaniu moich psów z tyłu, łepek opiera o poduchę i mrucząc leży sobie spokojnie. Śmieję się, że muszę go kiedyś przewieźć gdzieś dalej, bo do weta jest blisko:-) A w ogóle, to zaczęłam mówić w domu wczoraj, że bardzo chciałabym zabrać go do nas na DS. Usłyszałam ZAPOMNIJ:-( Na szczęście jest blisko i widuję go codziennie. Skradł mi kawał serca, ale to już wiecie:-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wyśłij mi swój numer konta Mru, żebym mogła zwrócić Ci pieniądze. Mru wydała 260 zł. 100 złotyvh miała, a 160 wyślę jej przelewem. Z tą bolesnością w takim razie poprawiło się bardzo. Być może po witaminie B12 i po zastrzykach przeciwzapalnych. Kiedy byl badany w ubiegły poniedziałek, każda próba wyprostowania łapy do tyłu kończyła się dużym piskiem Idola i próbą ucieczki. To cudownie, że teraz nie boli. Zobaczymy, co będzie dalej. Wet Mru sugerował, że infekcja w gardle może być spowodowana stanem zapalnym w jamie ustnej, a to z kolei kamieniem nazębnym i trzeba go usunąć:-( Wszystko fajnie, ale to też robi się w znieczuleniu chyba, więc przy tym kaszlu też odpada:-( Jutro, najpóźniej pojutrze wezmę go na czczo rano do weta na badania krwi, które miały byc własnie robione, pokażę wszystkie wyniki i receptę na antybiotyk zalecony przez weta Mru. Nasz wet wspominał, że w przypadku kiedy w prześwietleniu coś wyjdzie być może trzeba będzie zmienić antybiotyk na mocniejszy. Skonsultuję receptę od dzisiejszego weta i w razie czego wykupię ją. Nasz wet mówił coś o podawaniu leków na tą trzęsącą się łapkę, ale nie zapamiętałam o jakim leku mówił, bo dopiero miał podjąć decyzję po obejrzeniu wyników. No nic, narazie jest jak jest. W sumie bardzo dobrze, że wet wolał być ostrożny, zwrócił uwagę na kaszel Idolka i nie zrobil prześwietlenia stawów i kregosłupa w narkozie. Acha, doradzał jeszcze stosowanie szelek, żeby sie Idolek nie zaduszał. Jutro zmierzę mu szelki M mojej suni i jeśli będą dobre, zostawię mu je. Kupiłam jej bardzo porządne, ale ona i tak najczęściej chodzi w obroży. Biedny ten maluch, tyle zamieszania wokół niego, ale w końcu dla jego dobra i może wreszcie pozbędzie się kaszlu. Ja cieszę się, że wyszedł ten nieżyt oskrzeli, bo to znaczy, że z tchawica nie musi byc źle... -
A wieczorem może zajrzy Neigh i pomoże napisać ładne ogłoszenie:-)
-
No dobra, to ja się przyznam:-) To ja tak go uroczo poprowadziłam, że i tak był dzielny, że zostal w Warszawie, a nie wylądowal w Powsiniwe na przykład:-) Byłam w trakcie spotkania i starałam się szybko wyjaśnić jak tu jechać. Gadałam szybko rysując sobie pomocniczo kolejne mijane ulice palcem. Tyle, że Twój TZ tego nie widział i musiał oprzeć się na moim opisie:-) Na szczęście potem Tz-ci skontaktowali sie bezpośrednio i juz po męsku wyjaśnili sobie który gdzie jest:-) Tak myślę, bo dowiedziałam sie tylko, że karma oddana i 2 opakowania encortonu też:-) Smacznego Tosieńko!!!! A... jeszcze dzwoniła do mnie Neigh i mówiła, że targa właśnie jakąś karmę dla kotów i ma też 3 kg dobrego Hillsa dla Tosi na potem, kiedy skończy kurację d/d:-)
-
Elu.... nie mam słów, bo zwykłe dziękuję jakoś tak słabo brzmi... Dzięki za błyskawiczna akcję, pomoc w zakupie i tak dużą pomoc finansową:-) Ania się nie obrazi, bo jak widzisz obie staramy się pomagac Rufuskowi, chociaż ona zna go dłużej;-) Jesteśmy Ci bardzo obie wdzięczne za pomoc!
-
[quote name='Ellig']niech poda namiary my z Ewa rozliczymy to.......[/QUOTE] Kochana, rozliczycie z Anią, bo to ona tutaj jest szefową i trzyma kasę:-) I zaraz przekaże Ci dane Pati, bo właśnie do niej dzwoni:-) bardzo Ci dziękuję za pomoc!!!!!
-
Wpadłam w przerwie zebrania. Miałam licytowac klatke z W-wy, ale jak weszłam, to cena już była 270 złotych, więc odpuściłam.Eluniu, miałam zawieźć klatkę sama do Ronji, która mieszka w połowie drogi do Patrycji, a ona z dobrego serca chciala ją dowieźć kolejne 30 km do Patrycji, tak więc transport byłby za darmo. No, ale nie udało się, klatka jest za droga dla nas. Poszła na koniec za 281 złotych. Aniu, może rzeczywiście wstrzymać się moment z zakupem na allegro, bo być może Ela bezpośrednio ze sklepu utarguje troszkę niższą cenę... To dokładnie ten sam sklep, który wystawił klatkę na allegro. Za 5 minut uciekam znowu, mam taki kociokwik w pracy, że z niczym sie nie wyrabiam. Na szczęście koło 15 będe już przy biurku, a to znaczy, że i na forum;-)
-
Tak Aniu, postaram sie kupić ją za 240, choć wątpię w powodzenia. Eluniu, jesteś absolutnie niezastąpiona:-) Wpadłam na chwilę i zaraz pędzę na zebranie, z którego wyjdę za 25 minut, żeby zdążyć zalicytować;-)
-
Dzięki Elu:-) Może rzeczywiście trzeba najpierw zadzwonić i zapytać, za ile mogliby sprzedać klatkę poza allegro. Jak nie wygram do 240 tej ciut większej na allegro, to spróbuję zadzwonić do sklepu. Tyle, że dzisiaj mam sporo biegania w firmie i nie wiem, czy dam radę. Rufus waży 22 kg, jest psem średnim. W klatce siedzi tylko wtedy, kiedy nikogo z domowników nie ma w domu, no i śpi w niej. Poza tym gania jak opętany po dworze i w sumie jak wraca, to raczej śpi:-)
-
Ale to mi się podoba:-) A dzisiaj jeszcze TZ Nutusi podjedzie do mnie i zabierze 2 worki karmy, żeby w końcu zaczęła ją jeść (Tosca, nie Nutusia;-) ). Mieliśy spotkać się wczoraj, ale w czasie, kiedy TZ mógł dojechać, ja siedzialam ponad godzinę w lecznicy ze starutkim Idolem, moim podopiecznym. Dzisiaj nawet, jak ja nie dam rady się wyrwać, to karmę przekaże mój z kolei TZ, który dzisiaj siedzi w domu.
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak już jesteśmy tacy opiekuńczy, to chrońmy jego żołądek, kiedy dostaje antybiotyk i nie dawajmy mu go na czczo... Nie wymyśliłam sobie zgody na podanie odrobiny jedzenia, wyraził na to zgodę wet. Jeśli to taki problem, to może zwolnij się z pracy i zawieź go któregoś dnia rano na prześwietlenie. Będzie wtedy po całej nocy na czczo i nie będzie problemu. To nie jest dobre, żeby Idol nie jadł 19 godzin, a taką właśnie miałby przerwę. Jeśli prawdą jest ta zapadająca się tchawica, to tu raczej widziałabym większy problem niż te kilka ziarenek karmy zalanej wodą. Mam chwilami wrażenie Mru, że czepiasz się drobnych rzeczy, jak na przykład odrobiny podawanego kurczaka, podczas, gdy Idol ma naprawdę dobrą opiekę, o co dba zarówno pani Eulalia, jak i ja. Jeśli to problem, to nie bierz go dzisiaj na RTG, ja zwolnię się z pracy któregoś dnia i zawiozę go na Gagarina. Zapiszę się na godziny poranne, wtedy jest łatwiej i Idol nie dostanie ani grama jedzenia przed rtg. Sama napisałaś, że Twój psiak zakrztusił się sliną mimo, że nic nie jadł. Niestety takie przypadki zdarzają się i nie mamy na to wpływu. Bardzo pokochałam Idola i staram się zajmować nim razem z Panią Eulalią jak najlepiej, dlatego konsultowałam ten problem wczoraj z wetem. On nie widzi problemu, Ty go widzisz... I jeszcze jedno - Idol jest za starym psem, żeby poddawać go głębokiej narkozie. W grę wchodzi jedynie głupi jaś, który najmniej go obciąży. Jeśli wet chce robić głębszą narkozę i intubację, to trzeba się zastanowić nad robieniem tego RTG. Do tego potrzebne byłoby badanie serca i aktualne badania krwi... -
Wysłałam smsa i Pati odpisała, że zajrzy do maila. Przesłałam jeszcze Pati taka klatkę. [URL]http://www.allegro.pl/item917650270_najwieksza_klatka_dla_psa_super_jakosc.html[/URL] Wprawdzie to zakończona aukcja, ale pozostały 4 sztuki i na pewno można je kupić. Edit: Już znalazłam odnowiona aukcję, można więc kupić taka bez problemu:-) A Pati odpisała, żeby licytowac tą trwająca jeszcze 2 godziny. Ona swoją uzywaną kupiła za 150, ale nie widzę szans na kupienie w tej cenie w tej chwili:-( Czekam na jej decyzję, bo w razie czego powiedziała, że ta podana powyżej też może być, tyle, że nie jest tania...
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mru, kilka ziarenek, to nie jest śniadanie.... Rozmawiałam z Panią Eulalią rano, dała mu odrobinę do miseczki przed godziną 9 rano. To oznacza 9 godzin przerwy w jakimkolwiek jedzeniu. Szczerze mówiąc można sopkojnie stwierdzić, że jest na czczo. Moja sunia miala sterylkę o godzinie 17, a o godzinie 8 rano wet pozwolił jej zjeść leciutkie śniadanie. Zjadła, podczas podawania narkozy i intubacji nic się nie działo. Do godziny 18 po tym, co dostał zostanie wspomnienie... -
Nie odezwala się:-( Będę chyba zaraz dzwonić...
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wygląda na to, że to będzie i tak taniej niż na gagarina albo SGGW. Bo na Gagarina zaśpiewali 250 zl za same biodra i kręgosłup:-( Tu rozumiem, że dwa zdjęcia (w dwóch projekcjach) kosztują 120 i 50 premedykacja. Jeśłi to będzie bez konsultacji, to rozumiem, że opis dostaniemy? No i Mru... najważniejsze. Jak przekazać Ci pieniądze? Czy wolisz przed, czy po zdjęciu? Do ręki, czy na konto? Wezmę do pracy 200 zł, żeby w razie czego móc Ci je dołożyć do tej stówy, którą masz od Ellig na rtg. Daj znać jeśli chcesz je jutro... -
[quote name='carolinascotties']no tak... nie ten link - dzieki :) z rozpedu weszlam w ulubione --- folder pies - i tak sobie bez pomyslunku skopiowalam link :) [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/transporter_klatka_dla_psa/klatki_transportowe/pokojowe/98009[/url][/QUOTE] Dzięi za link. Klatki piękne, ale troszkę drogie... Czekam aż odezwie się Pati, żeby albo licytować tę z allegro od Gusi albo kupić w Karusku z linku od Ellig:-)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W sumie jak sądzę nie najgorzej. Najważniejsze, że jest wesoły, że chce mu się żyć:-) A jak wita gości w domu... przepycha się przez całe stado i koniecznie chce być pierwszy:-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wróciłam z wizyty kontrolnej i dostałam skierowanie na rtg klatki piersiowej w pozycji bocznej. Wet chce zobaczyć co mu tam w płucach gra, ale wiele wskazuje na to, że płuca płucami, ale Idolek ma problemy z tchawicą:-( To schorzenie występuje często u staruszków, tchawica powoli zapada się i powoduje duszenie się... Nie ma na to leku, jest operacja, ale wykonuje się ją u psów młodszych. Kosztuje ponad 3000 zł i Idol raczej nie ma szans i z racji finansów i z racji wieku na nią. Coś jednak można robić, dawać leki rozkurczające mięśnie prązkowane (może pokręciłam?) Waga nadal 9,4 kg, temperatura wzrocowa 38,5 stopni. Stan ogólny dobry, tylko napięcie łapek i mocne ich trzęsienie, no i kaszel świadcza o tym, że nie jest tak idealnie. Wet powiedział, że mały może zjeść minimalne śniadanko przed 9 jeśłi jaś ma być o 18. Może więc Pani Eulalia poda mu kilka ziarenek, zeby było mu raźniej, kiedy inne psiaki będą wsuwały swoją porcję. Idolek byl super grzeczny, w kolejce czekałam.... godzinę. Przyszła Pańcia, która kupiła dziecku szczeniaczka, a dopiero potem zaczęła myśłeć co trzeba z nim robić. Musiała więc zostac przeszkolona od podstaw... Idolek w tym czasie troszkę dreptał w korytarzu, ale większość czasu przesiedział na kolanach i pozwalał się przytulać, głaskac po pięknym łebku i całować. Za dzisiejszą wizytę zapłaciłam 20 zł, mam rachunek i proszę Cie Mru o dopisanie do wydatków z puli zebranej na moim koncie. -
[quote name='jola_li']Nienawidzę myśleć o dniu, kiedy Marlej będzie się żegnać z Gusią, ale wiem, że tak być musi.[/QUOTE] Też nie lubię o nim myśleć:-( Właściwie bardzo się go boję... Pocieszam się tylko myślą, że kiedyś tak bałam się o Radara. Fakt, on byl inny, niż Marlej, ale w końcu dla marleja Gusia szuka wyjątkowo czułego i wyrozumiałego domu. Będzie dobrze.... niech mi ktoś powie, że na pewno tak będzie...
-
[quote name='AniaGucio']No tak, ta jest naprawdę duża, ale używa, już jest 200zł i tylko do odbioru w W-wie! Pati musi się wypowiedzieć w tej sprawie![/QUOTE] Używana 2 tygodnie, w Warszawie odbiorę i najwyżej wyślę razem z karmą. A jak już nic sie nieznajdzie, to ruszę sama. Myślę, że wtedy wybierzesz się ze mną Aniu do swojego ulubieńca:-) Jeśli jednak wysyłka zmieści się w 70 zł, to będzie taniej, niż za benzynę, bo mój samochód pali jak smok...
-
[quote name='gusia0106']A ta jest w Warszawie [url]http://allegro.pl/item923042403_kennel_klatka_dla_duzego_psa.html[/url][/QUOTE] Super!!!! Jak tylko Pati odpowie, że pasuje, natychmiast wchodzę i licytuję. Wcześniej napisze do gościa jaka jest cena minimalna:-)
-
[quote name='gusia0106']Tu znalazłam tanią i dużą klatkę [url]http://allegro.pl/item935033576_klatka_kennel_dla_duzego_psa_uzywana_bcm.html[/url] [url]http://allegro.pl/item923473138_klatka_dla_psa_czarna_polecamy_93x57x62cm.html[/url][/QUOTE] Gusiu, w grę wchodziłaby pewnie ta druga, bo pierwsza nie osiągnęła ceny minimalnej i trudno powiedzieć ile będzie kosztowac na koniec. Wysyłam wszystko Patrycji i poczekamy, co powie. DZIĘKUJĘ!!!!
-
Eluniu, właśnie odpisywałam Ci na maila. Pięknie dziękuję za pomoc!!!!!
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Powiedziałam Pani Eulalii, że musi być na czczo. Dostanie tylko maleńką kuleczkę z puszki z lekami. Wyskoczę dzisiaj z pracy i zabiorę Idola na wizytę kontrolną. On rzeczywiście kaszle mimo brania 8 dzień antybiotyku. Tak niestety wyglądają przewlekłe, wcześniej nie leczone sprawy. Możliwe, że kurację trzeba będzie przedłużyć... Zapytam co z tym prześwietleniem klatki. Wet mówił, że trzeba je robić, ale mieliśmy się wstrzymać jakiś czas. Skoro Idol będzie mial jednak podanego jasia, może warto zrobić to od razu. Wet nawet tak chciał, ale zdawał sobie sprawę z ograniczeń finansowych... A ten nasz facet dzisiaj cuda wyczyniał na górce:-) Wdzięczył się do cieczkowej suni jak jakiś młodziak (mimo, że jajeczek nie ma, co zostało stwierdzone na USG) Jak weszłam na górkę, Pani E. wołała z daleka. "Niech go Pani weźmie, nie daję rady, a jak go zdejmuję z Hexy, to mnie gryzie" Wzięłam gościa na ręce, piszczał ostro, ale byłam twarda. W końcu się opanowal i nawet buziaka dostałam:-) Potem jeszcze trochę pochodził, na szczęście spokojnie. I na szczęście to ostatnia cieczka w domu Pani Eulalii, bo sunia niebawem zostanie wysterylizowana.