-
Posts
29313 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Jestem po rozmowie z Gallegro. Uspokoiłam sie bardzo:-) Przede wszystkim Tomek podkreśla, że jazdę w dniu dzisiejszym uzależnia od decyzji weterynarza. Sunia ma być stabilna, wybudzona i dokładnie zbadana i obejrzana przez wyjazdem przez weta. Wtedy podejmie decyzję, czy zgadza się na jej jazdę 200 km. Potem jadą do domu Gallegro i od tego, jak sunia będzie się zachowywała w samochodzie będzie zależała kolejna decyzja, czy jechać dalej, czy zostać na choćby jedną noc na miejscu. Jeśli będzie spokojna, Gallegro pojedzie z nią sam. Jeśli będzie czuła się dobrze, ale będzie lekko zaniepokojona samochodem, pojedzie z nimi TZ-ka Gallegro - Ania. Kaja będzie miała przygotowane wygodne i spore posłanko obok Gallegro, żeby mógł w każdej chwili mieć na nią oko. Oczywiście dostanie komplet leków, w tym przeciwbólowe. Dodatkowo Gallegro tak opracował trasę, żeby w ciągu 20-30 minut mógl znaleźć się u weta, gdyby działo się coś niepokojącego. Poza wszystkim to nie jest pierwsza sunia, którą będzie się opiekował Gallegro po sterylce, więc wie na co zwracac uwagę. Tak jak napisała wcześniej Agata, ona też umówiła się z wetem u siebie, więc sunia będzie miała od razu doskonała opiekę. Gallegro zabierze Kai wszystko, co potrzebuje, nie będziemy się więc spotykać po drodze a przekazanie rzeczy. Będzie się niż czule opiekował w czasie podróży i włos jej z łebka nie spadnie;-) Nam pozostaje trzymanie kciuków i czekanie na wiadomości od Agaty:-) A sunia jest już po sterylizacji, wszyscy czekają, aż się wybudzi i stanie na łapkach. Będzie dobrze!
-
Gallegro, o której godzinie będziesz przejeżdżał przez Warszawę? Czy będziesz niedaleko Ursynowa? Czy sunia dostanie od weta leki przeciwbólowe i antybiotyk? To może być ciężka podróż dla Was obojga. Sunia obolała po zabiegu, w nowym dla niej miejscu może miotać się po samochodzie:-( Czy nie ma kompletnie możliwości zostawienia jej w jakimś szpitaliku na kilka dni? Ja jestem koszmarnie przewrażliwiona na punkcie świeżo założonych szwów, które mogą pęknąć:-( Może dmucham na zimne, ale tak już mam:-( Myślałam o tym, żeby przekazać dla suni chociaż czyste ręczniki i kocyk. Może cudem jakimś udałoby mi się wyjść wcześniej z pracy i poprosić mojego Jacka, żeby przyszedł z pracy wcześniej i nakarmił moje psy. Wtedy pojechałabym z Wami, żeby przytrzymać w razie czego sunię. Martwię się o nią:-( Muszę jednak wiedzieć o któej godzinie musiałabym być gotowa.
-
No ładnie, zaniedbałam wątek Grandzi, a tu takie zmiany:-) Skoro różdżka hop złamana, to ja wpadam ze swoim talizmanem, który dostałam od przyjaciółki:-) Piękny pierścionek z psem. Nałożyłam na palec, powiedziałam, że od teraz moi podopieczni będą mieli szczęście i nastęnego dnia 16-letnia sunia Agusia znalazła DS:-) Teraz pora na Grandzię:-) Poszeptałam do ucha "mojego" psa i ma się postarać:-) Gusia, a Ty już w domu jesteś, czy nadal w szpitalu?
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, że się znaleźliście:-) Mazi lepiej nie mógl trafić, a ja następną wizytę zapowiem wcześniej;-) Nabieram ochoty na nagranie moich łobuzów w domu. Od jakiegoś czasu namawia mnie na to mój syn. Nie możemy uwierzyć, że naszej Barsie niedużej beagielce udaje się zjeść z blatu kuchennego np. zostawione pomidory. Kamerka rozwiązałaby problem, nie wiem tylko, czy naprawdę chcę zobaczyć, jak ona tam wskakuje:roll: -
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Biję się w piersi:-( Pogubiłam się w tych wątkach i nie zaglądałam do Uszata, ale pamiętam:-) -
[quote name='[email protected]']no i Kaja ma do mnie przyjechac czekam tylko na wiadomośc kiedy:loveu: a może będzie miała takie szczęście jak Agusia:cool3: przecież Ewa Marta ma talizman i nie zawacha się go użyc[/QUOTE] Oj nie zawaham:-) Jeśli tylko dziala na odległość, to juz nim macham;-) Gdyby Kaja znalazła domek, to dla Ciebie odpięlibyśmy z łańcucha tę piękność powyżej:-)
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo, bardzo fajni ludzie:-) No i Mazi jest z nimi szczęśliwy, czego chcieć więcej? Mój syn śmiał się że już odkarmili i wychowali psa, to go teraz zabieramy:-) Nie chcieli oddać;-) -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A teraz filmik:-) POlecam Wam szczególną uwagę na 21 sekundę filmu:-) Mazi daje piątkę, jak dla mnie to absolutna BOMBA! [video=youtube;yHlCRleYgrI]http://www.youtube.com/watch?v=yHlCRleYgrI[/video] -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Byłam dzisiaj u Maziego! To wynikło nagle i szczerze mówiąc zrobiliśmy Magdzie i Leszkowi z moim synem nagły nalot. Zadzwoniłam na kilka minut przed podjechaniem do nich, że przejeżdżamy obok i jeśli jest szansa, chętnie wpadlibyśmy. Zgodzili się za co jestem im bardzo wdzięczna! Mazi poznał mnie i przywitał tak radośnie, że chyba będę tam wpadała częściej;-) Niestety jestem ćwiarą totalną i oglądając w aparacie zdjęcia i film, który nakręcił mój syn, skasowałam ten właśnie film, na którym wita mnie, całuje, skacze, aż wreszcie przewraca i myje całą twarz;-( Szkoda wielka, bo miałabym wspaniałą pamiątkę. Zdjęcia wyszły kiepsko, bo Mazi nie zastyga w bezruchu, tylko szaleje;-) Wyszedł na szczęście jeden filmik, który zaraz wgram:-) Mazi wygląda FANTASTYCZNIE! Obejrzałam zerwany i wyrwany ze ściany karnisz, zobaczyłam wygryzione totalnie łóżko i pomyślałam, że trafil mu się naprawdę wyrozumiały dom:-) Do tego jego Państwo wiedzą doskonale, co pies robi jak ich nie ma, bo zaczęli go nagrywać. I mogą z całą pewnością stwierdzić, że ostatnio nie rozrabia, tylko wyleguje się na ich łóżku w setkach różnych pozycji. Pokazali mi na poglądzie jeden filmik, na którym przez 6 godzin Mazi przewala się leniwie na łóżku, co jakiś czas wygląda przez okno, czasami chodzi do kuchni napić się i znowu wskakuje na łóżko i byczy się:-) Magda, Leszku, kochacie go bardzo i to widać. On Was zresztą też. Wygląda kapitalnie, jest szczęśliwy i trafił na ten swój ukochany domek, tego jestem pewna! Dzięki, że przyjęliście nas tak nagle. Przyrzekam, że nie mam zwyczaju robić takich nalotów, ale to byla sytuacja wyjątkowa:-) A teraz zdjęcia. Na pierwszym nic właściwie nie widać, ale chciałam Wam pokazać, jak mnie Mazi witał:-) [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/3565/001zkm.jpg[/IMG] Kiepska jakość, ale zobaczcie te zabawy... [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/1115/002rkl.jpg[/IMG] Tu cokolwiek widać, bo Mazi przysiadl na moment [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/984/003zkm.jpg[/IMG] Ten pies SŁUCHA poleceń:-) [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/633/004wrp.jpg[/IMG] A tak wygląda łóżko zaatakowane ząbkami Maziego... [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/5316/005zbu.jpg[/IMG] -
[quote name='gallegro']Podobnie jak w przypadku Nutusi - Kreśka, tak u nas Benia robi za psią terapeutkę. Okazuje się, że tego typu pies potrafi zdziałać o wiele więcej, niż niejeden doświadczony dogomaniak. Oboje z TZ-ką stwierdziliśmy, że Benia to doskonały fachowiec, ponieważ w ciągu kilku sekund naprawiła "uszkodzonego" Maksia ;-). Na marginesie dodam, że Benia to prawie labek. Została porzucona przez jakiegoś padalca w okolicznym lesie, na nasze (mniemam, że również jej) szczęście ;-). Paradoksalnie, dzięki nietuzinkowym umiejętnościom jednego psa, możemy zapanować nad większą ilością ogonów w stadzie (obecnie 7 + 2 tymczasy).[/QUOTE] Od początku miałam słabość do Beniusi:-) To naprawdę wspaniala sunieczka. Początki tylko były trudne, kiedy musieliście ją oswoić i pokazać, że wejście na posesję nie oznacza niebezpieczeństwa, a akceptację, jedzenie i w rezultacie miłość i DS:-)
-
2 maluchy pojechały.....do domów;))) jednak udało się im pomóc:)
Ewa Marta replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
[quote name='ludwa']Nie mają...Miały mieć ale się rozmyło Pozdobnie jak z tym DT. Niestety się rozmyślił, że względu na sunię rezydentkę. Nie wiadomo jak by zareagowała i się przestraszyli... Proszą też o karmę. Napisałam do osoby, która oferowała zakup na fb. Czekam na odpowiedź[/QUOTE] Mogę sprezentować maluszkom worek 12 kg karmy Royal Canin. To karma dla mamuś karmiących i szczeniaczków ras średnich - taki starter. Jeśli taka Wam pasuje, chętnie przekażę ją dla maluszków. Problem w tym, że jutro jadę do Mławy ze stareńką sunią, która znalazla tam DT. Mogę umówić się jutro wieczorem albo w niedzielę. Tylko, czy w razie czego jest szansa, żeby ktoś odebrał ją ode mnie z Ursynowa? Nie dam rady sama podjechać, muszę ponadrabiac prace domowe i pobyć z coraz bardziej złym na mnie TZ-em... -
Kiko po wielu perypetiach ma wreszcie swój własny dom.
Ewa Marta replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Miło mi wpaść na wątek Kiko:-) Cudna z niej sunia jest. Teraz potrzebny jest jej tylko wspaniały DS:-) Siedzę i rzeźbię bazarek już od kilku dni (między innymi dla Kiko). Cieszę się, że będę miała gdzie go zareklamować;-) Obawiam się jednak, że potrwa to jeszcze do końca tygodnia, idzie mi ciężko, bo fantów cała fura.... -
Głodzone psiaki na 0,5m łańcuchach, bez budy - szukamy DS
Ewa Marta replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Ale jest śliczna!!!!!! -
Głodzone psiaki na 0,5m łańcuchach, bez budy - szukamy DS
Ewa Marta replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Najważniejsze, że są zdrowi. Oby jak najszybciej dotarły do Was zdjęcia... -
Maluchy już bezpieczne, a ja mam kolejny problem do rozwiązania. Stareńka sunia po śmierci właścicielki znalazła się w schronisku na Paluchu:-( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/218293-AGUSIA-nawet-starszy-psiak-zasługuje-na-dom-i-miłość.Pilnie-potrzebne-DS-DT?p=18066359#post18066359[/URL]
-
Nie jest OMC boksio, ale charakterek ma:-) Zadzwonię dzisiaj i zapytam, co słychać.
-
[quote name='nausicaa']cieszę się, że Syriusz vel Korek ma się dobrze (chyba mu się w zamąci od tych zmian imion, miejmy nadzieję, że to na pewno ostatni raz):) dla mnie tak czy siak zawsze zostanie Syriuszem:P i rzeczywiście Syriusz miał tendencję do niszczenia z nudów- zawsze po przyjściu z pracy wszystkie krzesła i kocyki były poodsuwane i porozrzucane. małego energia rozpiera:P jakby były jakieś zdjęcia, to bardzo poproszę! ciekawa jestem, jak będzie wyglądał, kiedy urośnie[/QUOTE] Mam obiecane zdjęcia, ale jeszcze nie dostałam:-) Podobno reaguje na Korka;-) mam nadzieję, że mu to niszczenie przejdzie. Miałam takiego niszczyciela w domu. Teraz szuka tylko jedzenia;-)