Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29143
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Dziewczyny, jestem naprawdę szczęśliwa! Zwłaszcza, że Perełka na wieczornym spacerze pięknie się załatwiła, a kiedy przechodziliśmy obok zejścia na skarpę, odwróciła wzrok i pobiegła prosto:-) Teraz ciągle sie do mnie tuli, więc jestem tu tylko z doskoku, kiedy właśnie Jacek ją głaszcze. Myśłę, że bardzo ją lubi, tylko nie chce tego narazie głośno powiedzieć:-)
  2. [quote name='anka_szklanka']jestem :) Jutro podczytam całość a tymczasem do zobaczenia :) Atos piękny! I jak sądze nie taki wilk straszny... ;)[/QUOTE] Dokładnie tak! To naprawdę wspaniały pies, tylko musi dowiedzieć się od człowieka co tak naprawdę ma robić. W tej chwili już na pewno nie stać na łańcuchu...
  3. Teraz już tylko relaks..... [img]http://www.iv.pl/images/77822831721309724968.jpg[/img]
  4. I kolejne zdjęcia. Wiecie, że jak robie, to dużo;-) [img]http://www.iv.pl/images/03975435397225296557.jpg[/img] Perełuś kochany... [img]http://www.iv.pl/images/41552823980006445780.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/11534003649053603513.jpg[/img] Po kąpieli jeszcze przestraszona [img]http://www.iv.pl/images/08013584794931368748.jpg[/img] Wycieramy:-) [img]http://www.iv.pl/images/45619403927834859594.jpg[/img]
  5. Teoretycznie;-) Perełka jest u mnie na BDT:-) Mam jednak nadzieję, że uda mi sie przekonać wszystkich do tego, żeby została. Teraz po kolacji, spacerze i stresującej ją kąpieli śpi sobie przykryta ciepłym kocykiem na posłanku:-) Wcześniej cały czas chodzila za mną gdzie usiadłam, była od razu ona gotowa do głaskania:-) Semik troszkę obrażony, poszedł do sypialni. Mam jednak nadzieję, że wszystko się ułoży:-) Nad Kulą myśłimy intensywnie z Ritą. Jutro dzwonię do Krzyśka, żeby dowiedzieć się, jak wyniki i co mu jest. Zapytam też, czy nie zgodziłby się oddac Kuli przynajmniej do czasu powrotu ze szpitala. Rita szuka dla niej miejsca przez super dziewczynę która wyprowadza jej Kulfona. Zobaczymy.... Jak zostanie, to codziennie będe u niej i zacznę ją zabierać na spacery. Nie zostawię jej samej. Mam pierwsze zdjęcia Perełki u nas:-) Dodam, że robil je mój syn, a to już dużo znaczy dla jej przyszłości u nas:-) [img]http://www.iv.pl/images/77677036695241210921.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/78057842342260578500.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/31123457730128108568.jpg[/img] Tu z Barsusią:-) [img]http://www.iv.pl/images/77082071126385088105.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/47689675204051785046.jpg[/img] Teraz muszę kombinować jakieś bazarki, żeby utrzymać całe to towarzystwo. Biorąc pod uwagę, że z adopcji wraca Joteski i moja podopieczna Dina, będzie ciężko, ale dam radę, bo muszę:-)
  6. MAMY MIEJSCA!!!!! Atos jedzie w sobotę do Mokrego Noska!!!!! A Berta jedzie do Warszawy, ale o tym później:-) Teraz muszę iść z moimi..... trzema psami na spacer:-) Od południa Perełeczka jest u mnie na DT;-) HURRRRRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  7. Dziewczyny kochane, jestem w czasie rozmowy z Ginn, która ma hotelik w świętokrzyskim. Dajcie mi chwilę na skończenie pracy i zacznę dzwonić po okolicznych hotelikach.
  8. Nigdy nie zrozumiem iektórych ludzi:-( Dina wraca z adopcji:-( Nagle okazało się, że facet dzwoni do Joteski i mówi, że dostał od żony ultimatum, że albo pies albo ona:-( Porobili masę błędów wychowawczych, a jak sunia przestała słuchać, to postanowili oddać ją do schronu:-( Dinka wraca do Furciaczka, która zgodziła się na szczęście ją przyjąć.... [SIZE=3]Od nowa zbieramy deklaracje dla suni. Będziemy bardzo wdzięczne za każdą wpłatę, tym bardziej, że każda z nas jest w tej chwili zapsiona mocno:-( [/SIZE] Więcej napisze wieczorem Jola:-(
  9. Zapomniałam dodać, że Atos dziś na spacerze bnyl super grzeczny! Spotkaliśmy znajomego Pana z psem. Przywitał się z nimi grzecznie, dał się pogłaskać. Był na smyczy w tym momencie. Potem spuściłam go na 20 minut. Dużo biegał, ale bardziej przybiegał na jedzenie. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że Krzysiek w szpitalu. Tak naprawdę nakarmiłam psiaki i poszłam na górę. Tam zatrzymałam sie jeszcze przy dwóch psiakach (niektórzy pamiętają synka Perełki i jej Tatusia, które stoją na łańcuchach przy stajni). Po długich rozmowach, ich życie bardzo sie zmieniło. Są często spuszczane, a nawet chodza na spacery. Tatus Perełki Grycan mieszka w nowej bidzie, którą mu kupiłam w ubiegłym roku. Synek Misiek dostał jego budę, ale zostala ocieplona. Czasami podrzucam tam też karmę, czy smaczki. Psiaki poznają mój samochód, jak już skręcam w uliczkę. Zaczynają szaleć i cieszyć się. Jeśłi sa akurat spuszczone, przybiegają do siatki i dostają jeść. No i właśnie do nich podeszłam, spotkałam ich właścicielkę i od niej dowiedziałam się co i jak:-( Dzisiaj po 14-tej zaniosę na dól ciepłe jedzenie. Ugotuję makaron i dodam puszkę. Zabiorę też wodę.
  10. Dostałam zgodę na urlop! Wzięłam dwa dni, ale umówiłam się, że będę je odbierała przez 4 dni. Czyli do końca tygodnie będę wychodziła z pracy o 14 i mogę zanosić psiakom ciepłe jedzenie i wodę. Perełkę zabiorę formalnie na BDT. W domu będzie awantura, ale oficjalnie ona będzie szukała domu i będę zbierała fundusze na jej utrzymanie. Mam nadzieję, że szybko zmieni status na DS...
  11. No właśnie:-( Nie byłam u psiaków od 2 dni, wczoraj Perełka nawet do mnie nie wyszła. Myślałam, że to z powodu deszczu, a ona prawdopodobniwe była zamknięta w środku:-( Krzysztof jest w szpitalu. Z bazarku zabrała go karetka. Jutro będzie wiadomo więcej co mu jest poza sercem. Psy dzisiaj prawie mi rękę zjadły, kiedy im dawałam to, co przyniosłam. Podobno jest jakiś bezdomny, który przychodzi do nich raz dziennie dawać wodę. Do pomieszczenia, w którym jest karma klucze dostała ta opiekunka Atosa i Perełki... Zadzwoniłam do niej i pytam, czy zajęła sie psami. "Oczywiście" usłyszałam. No to pytam, ile jeszcze jest w worku karmy, na co słyszę, że jeszcze nie wie, bo dopiero wczoraj dostala klucze i nie była jeszcze.... Pinda jedna przebywa 400 metrów dalej:-( Powiedziałam, że jak najszybciej zabieram Atosa, że to sprawa postanowiona, bo pies jest groźny, że pogryzł mojego Jacka (wyolbrzymiłam sprawę mocno) i że wymaga socjalizacji, a poza tym nie nadaje się na łańcuch, bo jest bardzo proludzki i jeśli naprawdę tak lubi zwierzeta, jak mi mówiła, to odda go bez problemu. Zgodzila się.... Powiedziałam więc, że chcę również zabrać na zawsze Perełkę do siebie. Tu napotkałam na opór, ale powiedziałam, że nie mam jeszcze zgody syna (bo Jacuś mój najkochańszy już się zgodził!!!) i że to kwestia czasu (w sumie nie musi wiedzieć, że to (mam nadzieję) kwestia dni). Wyjaśniłam, że od ponad roku mam z nią kontakt, że widzę, że się nią nie zajmują, a kocham ją tak bardzo, że tego psa na pewno nie odpuszczę i będę o nią walczyć nawet, jeśli będę musiała zgłosić sprawę do straży, że psy są porzucone. W tym momencie dostałam zgodę. O Bercie nic nie mówiłam, bo to sunia Krzyśka i on mi ją przekazał. No i teraz na już szukam miejsca, gdzie mogłabym Atosa i Bertę umieścić. Nie stać mnie na to za bardzo, ale wyjścia specjalnie nie ma. Jakoś uzbieram na DT. Krzysiek może zostać w szpitalu długo, a Gośce nie wierzę niestety:-( Sama nie dam rady z tyloma psami, tym bardziej, że zmieniły mi się warunki w pracy i nie wychodzę już w południe na spacery. Muszę wziąć dwa dni urlopu, żeby jakoś ogarnąć psy, choć w sytuacji spotkań z nowym Dyrektorem nie jest to rozsądne, ale wyjścia specjalnie nie mam:-(
  12. Rozmawiałam z Panem Adamem:-) Dorka już się zadomowila, rozrabia jak pijany zając:-) Jest wyprowadzana na krótkie spacerki i ładnie się załatwia. Wszystko jest w jak najlepszym porządku:-)
  13. A może załatwić to inaczej... Zaproponować, że sama zawieziesz psiaki do nich i w ten sposób zorientujesz się, czy mówia prawdę z tymi warunkami dla psiaków?
  14. Wielki szczęściarz z Sinusa:-) Widać, jak mu dobrze, jak leniwie i błogo płynie mu życie:-) To cudowny widok, można oglądac i oglądać, a twarz sama się śmieje do tych obrazów:-) Nie powinien już tyć, bo stawy rzeczywiście nie wytrzymają...
  15. [quote name='Nutusia']Głowa do góry, co to za smutne minki? ;) Nie ten, to inny, ale na pewno najlepszy domek będzie miał :)[/QUOTE] No tak Nutusiu, tak mi się jakoś minka wydłużyła. Atos musi po prostu dłużej zaczekać. Dzisiaj rano lało tak, że nawet Perełka do mnie nie wybiegła. Spała pewnie w środku. Atos też był w budzie, nie poszczekiwał, więc nie wchodziłam do nich. Moje psy niechętnie tym razem dały się namówić na spacer, więc po 30 minutach wracaliśmy do domu. [quote name='Gusiaczek']Wszystko idzie jak burza:multi: nieskromnie dodam:oops:, że jestem naprawdę przekonana o anielskiej sile, bo ja naprawdę wierzę w Anioły.[/QUOTE] Gusiaczku, to pewne, że Anioły opiekują się tym stadkiem:-)
  16. Bafinka czuje się coraz lepiej. Apetyt doskonały, wypróżnianie też:-) Troszkę dobiera się do troczków, ale pilne oko Ani od razu to wyłapuje i nie pozwala:-) Szew wygląda lepiej. Ania przyjrzała się mu dokładnie i z jednej strony maleńkiej popękały naczynka krwionośne, dlatego zrobil się lekki wylew, który w tej chwili zmienia kolor jak gojący się siniak. Dostała rano Tramal, bo jeszcze odczuwa ból... Uważam, że lepiej jest dać lek dzień dłużej, niż dopuścić do jej cierpienia.
  17. [quote name='Ellig']Wiesci cudowne, bardzo dziekujemy Rodzince Dorki i Korenspondentom z "frontu". Cudowne zdjecia:) A teraz o Atosie,dostalam zapytanie o chlopaka, wyslalm e-maila do Ewy z prosba o odpowiedz. Cyt"Czy ogłoszenie jest aktualne i czy piesek lubi dzieci. Dorota"[/QUOTE] Niestety nie wiem, jak Atos zareaguje na dzieci. Musze napisać prawdę o tym ugryzieniu Jacka i pewnie nic z tego nie będzie:-(
  18. Narazie dałyśmy z Elą odpocząć Ani, bo jej się ucho grzało od rozmów z nami:-) i palce bolały od wysyłania smsów;-)
  19. [quote name='Ziutka']A "mała" Ewa od Dorki, ma też kręcone włoski jak "duża" Ewa od Dorki :eviltong:[/QUOTE] To prawda;-)
  20. [quote name='Ziutka']Dzwonił właśnie do mnie pan Adam :) Dorka szaleje i rozrabia w najlepsze :loveu: dziewczynki są zachwycone :) Pan Adam mówi, że to mądry pies :loveu: zastanawialismy się, czy Dorka będzie dzisiaj spała w łóżku :diabloti:, czy na posłanku. Jutro będziemy mieli wieści z pierwszej ręki, więc czekamy na rodzinkę na wątku :multi:[/QUOTE] Kocham takie relacje:-) Wgrywam zdjęcia z dzisiaj:-) Dorka ze swoją nową Ewą:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/11068484018442970116.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/16082798674246219024.jpg[/IMG]
  21. Ja mam w domu w tej chwili 5 kg karmy Puriny pro plan dla szczeniąt. Właśnie wyadoptowałam dzisiaj ostatnią młodziutką sunię i zabrałam z DT pozostałą karmę. mam też 5 puszek karmy juniora. Chętnie odstąpię dla maluchów, ale ktoś musialby odebrać to ode mnie z Ursynowa po południu.
  22. Obejrzałam właśnie kilka pierwszych filmów Sinusa... To po prostu niewiarygodne, jak się zmienił:-) Klucha wielka, naprawdę powinien schudnąć ciut;-)
  23. Niesamowita metamorfoza! I jak cudownie, że Sinusek znalazł taką Rodzinę! On jest szczęśliwy, ale to, co mówi na filmiku Pani - że boi się opuszczać podwórko - świadczy o tym, że boi się stracić to, co ma... On odciął totalnie wszystko, co było do chwili zamieszkania w nowym domu. Cudowny, kochany i piękny pies!!!!! Choć pewnie było Wam troszkę przykro, że tak nieufnie podszedl do ludzi, dzięi którym w końcu żyje...
  24. Kochane, Dorka jedzie właśnie do swojego nowego domku:-) Pan Adam i jego córka super sympatyczni:-) Dokładnie tacy, jak mi przedstawiła ich Ziutka:-) Dorka podbiła ich serca i nie straszne im są jej numery ze zjadaniem kapci i gryzieniem rąk:-) Posiedzieliśmy, porozmawialiśmy, po czym po podpisaniu umowy i ustaleniu wszystkich szczegółów dotyczących szczepień, odrobaczania, czipowania i sterylki zawiozłam Rodzinkę powiększoną o wiercącego się i piszczącego malucha na dworzec:-) Dorka koniecznie chciała wejść mi na ręce w czasie jazdy, w końcu wybrała przenoszenie sie od rąk Ewy - córki do rąk Pana Adama - Taty:-) Była troszkę niespokojna, ale trudno się dziwić. Wycałowałam nochalek, wymiziałam i wypuściłam kolejnego malucha w świat;-) Mam nadzieję że będziemy mieli nowe zdjęcia Dorki, która narazie Dorką zostanie:-) Mam ładne zdjęcia Dorki z Ewą ale nie mogę ich wgrać, bo mi program wyjaśnia, że to nie są obrazki i nie mogą być wgrane... Ja widzę normalne zdjęcie, więc to program fiksuje. Może później się naprawi i pokażę Wam (za Państwa zgodą) Dorkę z nowym członkiem Rodziny:-) Miałam jeszcze 2 telefony w sprawie Dorki, ale żaden nie przeszedł wstępnej rozmowy ze mną;-)
×
×
  • Create New...